REKLAMA

Sasin: Rosnące ceny energii to koszt naszego uczestnictwa w UE

2021-12-01 20:04, akt.2021-12-01 21:43
publikacja
2021-12-01 20:04
aktualizacja
2021-12-01 21:43
Sasin: Rosnące ceny energii to koszt naszego uczestnictwa w UE
Sasin: Rosnące ceny energii to koszt naszego uczestnictwa w UE
fot. Marek Wiśniewski / / Puls Biznesu

Rosnące ceny energii to jest koszt naszego uczestnictwa w UE, unijnej polityki klimatycznej - przekonywał w środę wicepremier Jacek Sasin.

Sasin podkreślił w "Gościu Wydarzeń" na Polsat News, że źródła wysokiej inflacji nie leżą w Polsce. Zwrócił uwagę, że chodzi przede wszystkim o rosnące ceny surowców energetycznych czy ceny uprawnień do emisji CO2. W tym ostatnim przypadku wskazał, że jeszcze rok temu jeden certyfikat kosztował 28 euro, a teraz jest to 75 euro za tonę.

Sasin zwrócił uwagę, że eksperci wskazują, że ceny uprawnień będą jeszcze rosły, a według niektórych decydentów europejskich powinny być one nawet po 200 euro, co zmusiłoby państwa do szybszej dekarbonizacji gospodarek. Dodał, że takie zapowiedzi "pokazują skalę szaleństwa".

Ile Polska dostała, a ile wpłaciła do Unii Europejskiej? Tłumaczymy

Polska otrzymała z Unii Europejskiej znacznie więcej środków, niż do niej wpłaciła. Same transfery z unijnego budżetu nie są jednak najważniejszą ekonomiczną korzyścią płynącą z członkostwa w UE.

Wicepremier i minister aktywów państwowych podkreślił, że nie odrzuca polityki klimatycznej jako takiej, ale trzeba brać pod uwagę także realia, w jakich znajduje się Polska, czyli duże uzależnienie od węgla. "Rosnące ceny energii, to jest koszt naszego uczestnictwa w UE" - ocenił Sasin.

Dodał jednocześnie, że powinniśmy mieć świadomość tego, że UE to nie tylko to, co nam się dobrze kojarzy, czyli fundusze europejskie, dzięki którym kraj jest modernizowany, ale "to są również skutki dla nas negatywne, jak uczestnictwo w europejskiej polityce klimatycznej, która powoduje, że cena energii elektrycznej w Polsce rośnie".

Wicepremier dodał, że wyższa inflacja to również efekt zaangażowania finansowego państw w przeciwdziałanie kryzysowi covidowemu. Podkreślił, że w Polsce rząd dzięki tarczy antykryzysowej uratował miliony miejsc pracy i tysiące firm. Przypomniał, że obecnie w Polsce bezrobocie jest notowane na poziomie 3,4 proc., z kolei średnia europejska to 6,6 proc, a średnia w strefie euro to 7,3 proc.

"Groźby Łukaszenki powinny niepokoić Polskę i całą Europę"

Alaksandr Łukaszenka ponownie oświadczył, że jest gotów zablokować tranzyt surowców energetycznych z Rosji do Europy, jeśli Polska zamknie granicę z Białorusią. Zasugerował także, że on również mógłby zamknąć granicę, co wpłynęłoby na tranzyt towarów z Zachodu do Rosji i Chin.

W związku z wywołanym przez Mińsk kryzysem migracyjnym władze w Warszawie uprzedzały, że mogą całkowicie zamknąć granicę z Białorusią, jeśli sytuacja będzie eskalować. Dla Białorusi, która zarabia na tranzycie towarów, zamknięcie granic oznaczałoby poważne koszty gospodarcze.

Sasin pytany w środę na antenie Polsat News czy groźby Łukaszenki powinny nas niepokoić stwierdził: "To na pewno musi nas niepokoić. Nie tylko nas, ale i całą Europę".

Wicepremier zwrócił uwagę, że cała Europa jest dziś uzależniona od gazu rosyjskiego. "Mimo tego, że my jako Polska mówimy, że to jest zła sytuacja to w Europie bardzo nas nie chcą słuchać w tej sprawie" - stwierdził Sasin. Dodał, że dlatego powstał m.in. Nord Stream II, "powstały te gazociągi, które będą jeszcze bardziej Europę od rosyjskiego gazu uzależniać".

Według Sasina jest też "dosyć mocne dmenti (...) ze strony władz rosyjskich, które bardzo wyraźnie wskazały, że Łukaszenka musiałby w tej sytuacji ponieść ogromne koszty odszkodowań".

Dodał, że gdyby nawet Białoruś zablokowałaby tranzyt surowców energetycznych z Rosji do Europy - choć nie sądzi, by do tego ostatecznie doszło - Polska jest w sytuacji lepszej, niż choćby sześć lat temu. "Wtedy 90 proc. gazu pochodziło z Rosji. W tej chwili tylko 60 proc." - powiedział.

Przypomniał, że funkcjonuje gazoport w Świnoujściu. "Mamy również w budowie - w ciągu najbliższego roku zostanie ukończony - rurociąg Baltic Pipe, który nas łączy z Norwegią". "Pracujemy nad tym, żeby tego typu szantaż w przypadku Polski nie był skuteczny" - zaznaczył.

Sasin był też pytany ocenę stanowiska Kremla wobec zapowiedzi Łukaszenki. W środę rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział, że Rosja rozumie ostre wypowiedzi Alaksandra Łukaszenki pod adresem krajów europejskich na temat tranzytu gazu, ale liczy, że nie doprowadzi to do załamania w wypełnianiu zobowiązań, jakie Rosja ma wobec UE.

Jak powiedział Sasin, współdziałanie i współpraca reżimu Łukaszenki z Kremlem jest oczywista. "Na pewno Rosja będzie robiła wszystko, żeby uwiarygodnić te groźby Łukaszenki" - stwierdził. Dodał, nie jest to w interesie ani Rosji, ani Gazpromu.

Jak odczytywać rachunek za prąd?

Wyjaśniamy, co wpływa na nasze opłaty i za co płacimy

Sasin podkreślił, że Polska pokazuje, że potrafi skutecznie przeciwstawić się agresywnym działaniom ze strony Łukaszenki. "Obroniliśmy granicę, jego plan się nie powiódł" - stwierdził Sasin. Zwrócił uwagę, że plan Łukaszenki zakładał zdestabilizowanie UE poprzez masowy napływ uchodźców przez Białoruś.

"Ta gra nie jest skończona, będą próby ze strony reżimu białoruskiego stosowania jeszcze przejawów wojny hybrydowej, którą prowadzi. My musimy mieć mocne nerwy i musimy skutecznie na to odpowiadać" - zaznaczył wicepremier.

Łukaszenka już 11 listopada oświadczył, że Białoruś może wstrzymać tranzyt gazu. „A jeśli my zamkniemy tranzyt gazu przez Białoruś? Przez Ukrainę nie pójdzie: tam rosyjska granica jest zamknięta. Przez kraje bałtyckie też nie ma tras. Jeśli my zamkniemy dla Polaków, dla Niemców, to co wówczas będzie?” – powiedział białoruski lider.

„MSZ powinno uprzedzić wszystkich w Europie: jak tylko oni wprowadzą dodatkowe sankcje, które będą dla nas +nieakceptowalne+, powinniśmy odpowiadać” – podkreślił wówczas Łukaszenka.

Komentując później tę wypowiedź Łukaszenki rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział, że groźby te „nie były konsultowane z Moskwą”.

15 listopada ministrowie spraw zagranicznych państw Unii Europejskiej przyjęli w Brukseli nowe kryteria dotyczące sankcji wobec Białorusi w związku z kryzysem na granicy polsko-białoruskiej.

autor: Michał Boroń, Magdalena Jarco

Źródło:PAP
Tematy
Nawet 360 zł z Kontem 360° w Banku Millennium

Nawet 360 zł z Kontem 360° w Banku Millennium

Komentarze (62)

dodaj komentarz
lampeduza
Mamy ewidentną presję na Polskę ze wschodu, która nawet już przybiera formę naruszania fizycznego naszej granicy. Tymczasem szukamy na siłę wrogów na Zachodzie? Wartości z Kremla są nam tak bliskie (?), a wredny Zachód chce od nas ekologii i oczekuje niezależnych sądów. Rzeczywiście ten Zachód jest dużo wredniejszy Mamy ewidentną presję na Polskę ze wschodu, która nawet już przybiera formę naruszania fizycznego naszej granicy. Tymczasem szukamy na siłę wrogów na Zachodzie? Wartości z Kremla są nam tak bliskie (?), a wredny Zachód chce od nas ekologii i oczekuje niezależnych sądów. Rzeczywiście ten Zachód jest dużo wredniejszy od Putina... Teraz kupujemy czołgi Abrams by zaatakować Berlin i dalej Brukselę?
men24a
Cena prądu też przyszła z zachodu dlatego PGE zanotowało w 3 kwartale ponad 7 mld zł zysku. Polski węgiel też zdrożał o 100% ?

"Grupa PGE szacuje, że miała po 9 miesiącach 2021 roku ok. 7.364 mln zł EBITDA i ok. 3.251 mln zł skonsolidowanego zysku netto jednostki dominującej - poinformowała spółka w
Cena prądu też przyszła z zachodu dlatego PGE zanotowało w 3 kwartale ponad 7 mld zł zysku. Polski węgiel też zdrożał o 100% ?

"Grupa PGE szacuje, że miała po 9 miesiącach 2021 roku ok. 7.364 mln zł EBITDA i ok. 3.251 mln zł skonsolidowanego zysku netto jednostki dominującej - poinformowała spółka w komunikacie. "

Wzrost ceny energii elektrycznej dla gospodarstw domowych w 2022 r. będzie dwucyfrowy, wyższy od poziomu inflacji - powiedziała Rafał Gawin, prezes Urzędu Regulacji Energetyki w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej".

men24a
"Przewiduję, że ceny paliw będą się stabilizować. Już widzimy, że rynek spot przestał piąć się w górę, a cena baryłki się obniża. Martwić może jedynie rosnący kurs dolara - powiedział w wywiadzie dla "Pulsu Biznesu" prezes PKN Orlen Daniel Obajtek."

To chyba tylko polski złoty i forint
"Przewiduję, że ceny paliw będą się stabilizować. Już widzimy, że rynek spot przestał piąć się w górę, a cena baryłki się obniża. Martwić może jedynie rosnący kurs dolara - powiedział w wywiadzie dla "Pulsu Biznesu" prezes PKN Orlen Daniel Obajtek."

To chyba tylko polski złoty i forint bratanka najmocniej się osłabił nie licząc Turcji ? To kto ma wpływ na cenę paliwa? Ostatnio ropa staniała o 10% a ja nie widzę tego na stacji
men24a
Ceny energii przyszły z zachodu.
"Oczyszczona EBITDA LIFO grupy PKN Orlen w trzecim kwartale 2021 roku wyniosła 4,1 mld zł - podała spółka w prezentacji wynikowej. Konsensus PAP Biznes zakładał, że oczyszczona EBITDA LIFO wyniesie 3,55 mld zł."
Zysk netto PKN Orlen wyniósł w trzecim kwartale 2,92 mld zł
Ceny energii przyszły z zachodu.
"Oczyszczona EBITDA LIFO grupy PKN Orlen w trzecim kwartale 2021 roku wyniosła 4,1 mld zł - podała spółka w prezentacji wynikowej. Konsensus PAP Biznes zakładał, że oczyszczona EBITDA LIFO wyniesie 3,55 mld zł."
Zysk netto PKN Orlen wyniósł w trzecim kwartale 2,92 mld zł wobec konsensusu na poziomie 2,34 mld zł.

Zysk netto Grupy Lotos w trzecim kwartale 2021 roku wyniósł 810 mln zł i był zgodna z wcześniejszymi szacunkami podanymi przez spółkę - poinformował Lotos w komunikacie. Rok wcześniej zysk netto grupy wynosił 249,3 mln zł.
W ostatnich tygodniach modelowa marża rafineryjna wykazywana przez Lotos istotnie spadła. W październiku wynosiła już 1,7 USD na baryłce przerobionej ropy, podczas gdy w całym III kwartale sięgała 2,7 USD. Faktycznie realizowana marża była jednak wyższa, co wynikało z wykorzystywania przez koncern okazji rynkowych w handlu olejami bazowymi, benzynami i asfaltami. Trzeba też pamiętać, że Lotos – w przeciwieństwie do innych firm rafineryjnych – do obliczania modelowej marży wlicza szacowany koszt zużycia gazu ziemnego, który jest podstawowym paliwem używanym w pracy instalacjikacie.
men24a
Polska poniosła potężne koszta pandemii, stąd 40 podwyżek opłat danin i składek i to wina unii.

Rząd "wspiera kulturę": Bayer Full dostanie 550 tysięcy złotych od ministra Glińskiego!
400 tysięcy dla żony Świerzyńskiego , która zajmuje się organizacją koncertów zespołu Bayer Full.
Pieniądze
Polska poniosła potężne koszta pandemii, stąd 40 podwyżek opłat danin i składek i to wina unii.

Rząd "wspiera kulturę": Bayer Full dostanie 550 tysięcy złotych od ministra Glińskiego!
400 tysięcy dla żony Świerzyńskiego , która zajmuje się organizacją koncertów zespołu Bayer Full.
Pieniądze dostanie też inny zespół disco polo - Weekend (520 tysięcy).
Tomasz Karolak - jego Fundacja Imka otrzyma ponad 1,6 miliona złotych. Zawiedzeni nie będą też chyba bracia Golcowie , bo ich Golec Fabryka otrzyma wsparcie w wysokości ponad 1,8 miliona złotych.
Nawet wodzirej weselny dostał 400 tys zł.

W uzasadnieniu do projektu czytamy, że sytuacja materialna tej grupy zawodowej jest zła lub bardzo zła.
Większość wynagrodzeń artystów nie jest jednak oskładkowana. Tylko niecałe 14 proc. tej grupy zawodowej pracuje na etatach, duża część artystów albo w ogóle nie jest ubezpieczona, albo korzysta z ubezpieczenia przez pracodawcę członka rodziny, albo jest w szarej strefie.

Ma to przełożenie na ich bardzo niskie emerytury. Sławomir Świerzyński z Bayer Full narzekał kiedyś publicznie, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych wyliczył mu emeryturę na poziomie niespełna 400 zł. Jak wówczas tłumaczył, najniższa emerytura w kraju wynosiła wtedy około 700 zł i właśnie taką by pobierał (w 2021 roku od 1 marca najniższa emerytura wynosi 1250,88 zł).

Ryszard Rynkowski ma świadczenie w wysokości 1160 zł, Rudi Schuberth dostaje 1200 zł, a Maryla Rodowicz - 1600 zł.
men24a
Na forum niektórzy oszczercy próbują wmówić że 300 mld zł długu to koszt pandemii. Niestety takie koszta zawsze generują kraje południa i Polska też w tym gronie się znalazła, przypadek ?
Szwecja czy Irlandia miała w 2020r 1 % PKB zadłużenia a Polska dobiła do 8 % a doliczyć z ukrytym długiem to ponad 10%.
Dlaczego
Na forum niektórzy oszczercy próbują wmówić że 300 mld zł długu to koszt pandemii. Niestety takie koszta zawsze generują kraje południa i Polska też w tym gronie się znalazła, przypadek ?
Szwecja czy Irlandia miała w 2020r 1 % PKB zadłużenia a Polska dobiła do 8 % a doliczyć z ukrytym długiem to ponad 10%.
Dlaczego Polska tak mocno się zadłużyła a inne kraje nie ? Czechy od 2016 roku nadwyżka budżetowa, Niemcy od 2014 r a u nas bal trwał i pieniądze były aż się skończyły i się zwaliło na pandemię
men24a
Zgodnie z danymi przedstawionymi przez Europejski Urząd Statystyczny, w Republice Czeskiej od 2016 roku notowana jest nadwyżka budżetowa. Wynosiła ona: w 2016 roku – 1 267,8 mln euro, w 2017 roku – 2 991,9 mln euro, w 2018 roku – 1 849,2 mln euro.
W budżecie na 2020 r. czeski rząd przeznaczył 87,2 mld koron na inwestycje.
Zgodnie z danymi przedstawionymi przez Europejski Urząd Statystyczny, w Republice Czeskiej od 2016 roku notowana jest nadwyżka budżetowa. Wynosiła ona: w 2016 roku – 1 267,8 mln euro, w 2017 roku – 2 991,9 mln euro, w 2018 roku – 1 849,2 mln euro.
W budżecie na 2020 r. czeski rząd przeznaczył 87,2 mld koron na inwestycje. W ubiegłym roku wydał 70,8 mld koron z planowanych 79,7 miliarda, prawie dwa razy więcej niż w 2015 roku

W przypadku Republiki Federalnej Niemiec, nadwyżka budżetowa występuje nieprzerwanie od 2014 roku. Wynosiła ona: w 2014 roku – 16 693 mln euro, w 2015 roku – 23 856 mln euro, w 2016 roku – 28 746 mln euro, w 2017 roku – 34 008 mln euro, w 2018 roku – 58 012 mln euro
men24a
To wina unii że u nas ceny rosną dlatego PiS wprowadził opłatę mocową dla energii a dla paliwa opłatę emisyjną ale na szczęście nic nie opodatkowali bo tylko Tusk podnosił opłaty.

anty12
Rosnace koszty energii to tylko wina pisu. Przeciez spredzali prawa do emisji CO2 i od razu poszlo na przezarcie, wiec o co chodzi towarzyszy saisn ? To ze 70 baniek poszlo sie kochac to tew wina UE. Juz wamsie znudzilo "wina Tuska" ?
jenak
Oczywista oczywistość.


Zamknijmy wszystkie kopalnie.

Zielony Ład nie powiedział ostatniego słowa.

Lewaki chciałyby.

Jest jedno ale.

Mają się zmierzyć z Chinami, Rosją. A tu Zielony Bez/w/ład może i wojnę domową wywołać.

Na razie wszystko spisały na papierze.

Próbnie
Oczywista oczywistość.


Zamknijmy wszystkie kopalnie.

Zielony Ład nie powiedział ostatniego słowa.

Lewaki chciałyby.

Jest jedno ale.

Mają się zmierzyć z Chinami, Rosją. A tu Zielony Bez/w/ład może i wojnę domową wywołać.

Na razie wszystko spisały na papierze.

Próbnie chcą wyłączyć Turów. Ale tu dostali w pycho. Jest zdecydowany opór.

To z czym tu na Chiny? Z social unrest at home?

Powiązane: Kryzys energetyczny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki