Sąd ogłosił upadłość Collar Textil

19.01. Kielce (PAP) - Sąd Rejonowy w Kielcach ogłosił we wtorek upadłość zakładu odzieżowego Collar Textil z Opatowa (Świętokrzyskie). Decyzja umożliwia złożenie wniosku do Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych o wypłatę trzech zaległych wynagrodzeń oraz odpraw dla pracowników.

Przewodnicząca składu sędziowskiego sędzia Iwona Róziewicz podkreślała w uzasadnieniu orzeczenia, że nie było żadnych wątpliwości co do tego, że dłużnik jest w stanie trwałej niewypłacalności. "Wierzyciele - pracownicy to w większości osoby, które dochodzą swoich wierzytelności w postępowaniach egzekucyjnych" - mówiła Róziewicz.

Według niej rachunek majątkowy spółki przedstawiony w postępowaniu sądowym i na rozprawie przez tymczasowego nadzorcę sądowego pokazuje, że jest szansa na przeprowadzenie postępowania upadłościowego. Będzie możliwe zarówno zapłacenie kosztów postępowania, jak i zaspokojenie wierzycieli spółki.

W ocenie nadzorcy zobowiązania firmy wobec pracowników wynoszą prawie 2 mln 800 tys. zł. Nadzorca przyznał, że informacje, które były potrzebne do ustalenia stanu majątku spółki, uzyskał m.in. od likwidatora firmy.

Upadłość będzie prowadzona przez likwidację majątku masy upadłościowej. Sąd wyznaczył sędziego komisarza i syndyka. Wezwał także wierzycieli spółki, aby zgłaszali swoje wierzytelności do sędziego komisarza w terminie dwóch miesięcy od daty ukazania się obwieszczeń w monitorze sądowym i gospodarczym oraz lokalnym dzienniku.

Rozprawa w kieleckim sądzie odbyła się na podstawie dwóch wniosków o ogłoszenie upadłości firmy, złożonych przez: burmistrza Opatowa Krystynę Kielisz i pracowników Collar Textil. Właściciel zakładu zwleka z wypłatami dla pracowników od pół roku. Firma zalega także gminie ok. 115 tys. podatku za 2008 r.

Ogłoszenie upadłości firmy umożliwia staranie się o trzymiesięczne zaległe wynagrodzenie z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych (FGŚP) oraz odpraw dla pracowników.

Jak powiedział w poniedziałek PAP kierownik krakowskiego biura FGŚP Bogusław Garbiec, zaległe świadczenia mogą być wypłacane na wniosek syndyka. "Wniosek o wypłatę należności może złożyć także likwidator zakładu, ale nie liczymy na to" - dodał Garbiec. Pracownicy krakowskiego FGŚP mają przyjechać do Opatowa, by zebrać dane niezbędne do wpłaty należnych świadczeń.

Od 10 grudnia ub. r. na ogłoszenie upadłości w siedzibie zakładu oczekiwało kilkudziesięciu pracowników Collar Textil. Część załogi przyjechała na rozprawę do sądu. Orzeczenie przyjęli oklaskami.

Po rozprawie przewodniczący Solidarności w zakładzie Krzysztof Chałupczak dziękował współpracownicom oraz burmistrzowi Opatowa za wsparcie. "Bardzo się cieszę. Jestem wdzięczny tym osobom, że wytrzymaliśmy presję i staraliśmy się, aby sprawa nakręcała się do przodu" - mówił. Chałupczak zapowiedział, że pracownicy będą nadal przebywali w zakładzie, oczekując na wypłatę środków z funduszu.

Burmistrz Opatowa Krystyna Kielisz powiedziała dziennikarzom, że jadąc do sądu była pewna, że będzie ogłoszona upadłość. "Cieszę się, bo te panie tyle dni spędzały w zakładzie i chciałam, żeby ten koszmar się skończył" - powiedziała Kielisz. Dodała, że samorząd będzie się starał pomóc byłym pracownikom Collar Textil. Kielisz ma nadzieję, że po decyzji o upadłości Collar Textil pojawi się przedsiębiorca, który będzie chciał zainwestować w nowy zakład w Opatowie.

Przed rozprawą pracownice Collar Textil rozmawiały z likwidatorem, Jerzym R. Zarzucały mu obojętność na sytuację pracowników i fakt, iż ich zdaniem nie podejmował działań, które mogłyby przyspieszyć ogłoszenie upadłości. R. tłumaczył, że w grudniu sam złożył wniosek o upadłość zakładu, ale nie dostał z sądu żadnych informacji, że jego wniosek jest niekompletny. Deklarował, iż po rozprawie przygotuje wniosek do Funduszu o wypłatę zaległych świadczeń dla pracowników.

Opatowska prokuratura postawiła Jerzemu R. zarzut działania na szkodę spółki poprzez wyprzedaż jej majątku po zaniżonych cenach. Prowadzi także śledztwo dotyczące łamania praw pracowniczych. Prowadzone jest także dochodzenie w sprawie ewentualnego opóźniania upadłości zakładu.

Collar Textil to prywatna firma, która funkcjonowała w Opatowie od 2006 roku jako spadkobierca działającego w tym mieście od lat 70. zakładu produkcyjnego Wólczanki. Szyto w niej koszule i bluzki na zlecenie wielu polskich i zagranicznych firm odzieżowych. Problemy wywołała trudna sytuacja finansowa jednego z kontrahentów - Vistuli.

Produkcja w Collar Textil zakończyła się w listopadzie 2009 r. Około 150 osób poszło od września na płatny urlop postojowy, drugie tyle zostało w zakładzie, by skończyć wcześniejsze zlecenia. Kilkadziesiąt osób z liczącej ok. 360 osób załogi skorzystało wcześniej ze świadczeń przedemerytalnych. (PAP)

ban/ bos/ gma/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,2% IV 2019
PKB rdr 4,9% IV kw. 2018
Stopa bezrobocia 6,1% I 2019
Przeciętne wynagrodzenie 4 931,8 zł I 2019
Produkcja przemysłowa rdr 9,2% IV 2019

Znajdź profil