Sąd UE stwierdził nieważność decyzji KE dotyczących podatku od sprzedaży detalicznej w Polsce

Sąd UE stwierdził nieważność decyzji Komisji Europejskiej dotyczących podatku od sprzedaży detalicznej w Polsce. "Komisja popełniła błąd, uznając sporny środek za pomoc państwa" - wskazał w czwartek Sąd UE.

(fot. simpson33 / YAY Foto)

Wyrok nie jest ostateczny, przysługuje od niego odwołanie. KE ma na to dwa miesiące, przy czym odwołanie może dotyczyć aspektów formalnych wyroku Sądu UE, a nie jego treści. Ewentualne odwołanie będzie rozpatrywane przez Trybunał Sprawiedliwości.

Decyzja Sądu UE oznacza, że Polska będzie mogła znów pobierać podatek handlowy, który dotychczas był zawieszony.

Ustawa o podatku od sprzedaży detalicznej zakładała wprowadzenie dwóch stawek podatku od handlu: 0,8 proc. od przychodu między 17 mln zł a 170 mln zł miesięcznie i 1,4 proc. od przychodu powyżej 170 mln zł miesięcznie. Podatek miał obowiązywać od września 2016 roku.

KE we wrześniu 2016 roku wszczęła postępowanie o naruszenie prawa unijnego przez Polskę w związku z wprowadzeniem podatku. Bruksela argumentowała wtedy, że jego konstrukcja może faworyzować mniejsze sklepy, co może być uznane za pomoc publiczną. Stwierdziła następnie, że podatek został wprowadzony w życie w sposób niezgodny z prawem. Wydała też nakaz zawieszenia stosowania podatku do czasu zakończenia jego analizy przez urzędników w Brukseli.

Polska nie zgodziła się z tym stanowiskiem, ale pobór podatku został zawieszony. Na przełomie listopada i grudnia 2016 roku skierowała do Trybunału Sprawiedliwości UE skargę na decyzję KE. Przekonywano w niej, że KE dokonała błędnej kwalifikacji podatku jako pomocy państwa. Polska zaskarżyła decyzję KE w całości. Zarzuciła też w niej KE m.in. naruszenie unijnego prawa poprzez nakazanie niezwłocznego zawieszenia stosowania progresywnej skali polskiego podatku od sprzedaży detalicznej.

Resort finansów argumentował wtedy, że reakcja KE może być uznana za dyskryminację Polski w kontekście podobnych podatków funkcjonujących we Francji i Hiszpanii.

W czwartkowym wyroku Sąd UE uznał, że KE się pomyliła. Doszedł do wniosku, że KE "nie mogła słusznie wywieść istnienia selektywnych korzyści towarzyszących podatkowi od sprzedaży detalicznej z samej tylko progresywnej struktury tego nowego podatku".

Sąd stwierdził też m.in, że można domniemywać, iż przedsiębiorstwo osiągające wysokie przychody może dzięki różnym oszczędnościom skali mieć proporcjonalnie niższe koszty niż przedsiębiorstwo, które osiąga skromniejsze przychody.

Ponadto - jak podał Sąd UE - KE nie udało się wykazać w zaskarżonych decyzjach "istnienia selektywnej korzyści wprowadzającej zróżnicowanie wśród podmiotów gospodarczych, które w świetle celu wyznaczonego przez polskiego ustawodawcę podatkowi od sprzedaży detalicznej znajdują się w porównywalnej sytuacji faktycznej i prawnej". W konsekwencji Sąd stwierdził nieważność decyzji KE.

W odniesieniu do decyzji KE o wszczęciu postępowania wobec Polski Sąd zauważył, że jest ona oparta na błędnej analizie i nie była uzasadniona.

Sąd UE jest jednym z dwóch organów Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Morawiecki: Wyrok korzystny dla Polski

Wyrok Sądu UE w sprawie podatku od sprzedaży detalicznej jest dla Polski bardzo korzystny, świadczy o tym, że nasze propozycje były prorozwojowe, a jednocześnie sprawiedliwe – mówił w czwartek w Brukseli premier Mateusz Morawiecki.

Szef polskiego rządu przypomniał, że opodatkowanie wielkich sieci handlowych było jednym z punktów programu PiS. "Kiedy minister (b. szef resortu finansów Paweł) Szałamacha go wprowadzał, to byliśmy przekonani, że jest to podatek sprawiedliwy i zgodny z filozofią stosowaną w UE" - mówił Morawiecki. Tłumaczył, że jednym z elementów tej filozofii jest np. reguła de minimis, która pozwala inaczej traktować mniejsze podmioty. Komisja Europejska decydowała się wówczas "powstrzymać naszą decyzję" - dodał polski premier.

"Dziś Trybunał Sprawiedliwości zawyrokował, że (...) mieliśmy rację, kiedy proponowaliśmy pewne progi, które w inny sposób traktują wielkich, którzy mają ogromny kapitał za sobą, a w inny sposób traktują tych, którzy starają się swoimi własnymi siłami przetrwać na rynku – drobny handel, małe sklepy, sklepy rodzinne" – wskazał Morawiecki.

Jak dodał, w najbliższym czasie "będziemy w związku z tym podejmowali decyzję, jak dalej w szczegółach podejść do tego tematu". "Wiadomo, że jest jeszcze możliwa procedura odwoławcza, ale będziemy już teraz mieli dużo większą jasność, niż do tej pory, jakie decyzje ostateczne zapadają" – zauważył.

Giełda reaguje

Informacja o decyzji sądu UE odbiła się na notowaniach kilku spółek z GPW. Akcje sieci sklepów Dino Polska potaniały o 12,5 proc., działający w branży handlowej Eurocash stracił 6,2 proc., zaś CCC przeceniono o 7,5 proc.

O ponad 2 proc. tanieją notowane na giełdzie w Lizbonie akcje Jeronimo Martins, właściciela Biedronki.

Jeśli wprowadzony zostanie podatek od sprzedaży detalicznej, to najwyższy wpływ będzie on miał na wyniki Jeronimo Martins, Dino Polska oraz Eurocash (przy założeniu, że do liczenia podatku uwzględniana byłaby sprzedaż całego segmentu detalicznego, a nie poszczególnych konceptów detalicznych) - uważają analitycy DM mBanku. Ich zdaniem mniejszy wpływ powinny odczuć spółki odzieżowe, restauracyjne i obuwnicze (ze względu na wyższą marżowość biznesu) - uważają analitycy.

DM mBanku szacuje, że podatek handlowy w 2019 roku wyniesie w przypadku Dino 33,9 mln zł, a w 2020 roku 94,5 mln zł. Dla Eurocash podatek sięgnie w tym roku 28,2 mln zł, a w 2020 roku 60 mln zł. W przypadku Jeronimo Martins (właściciela Biedronki) podatek handlowy w tym roku wyniósłby 377,8 mln zł, a w 2020 roku (przy założeniu pełnego roku jego obowiązywania) 838,1 mln zł.

Podatek handlowy jako procent EBITDA w 2020 roku wyniósłby: 11 proc. dla Dino, 14 proc. dla Eurocash oraz 17 proc. dla Jeronimo Martins. (PAP Biznes)

 PAP/MZ

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
97 25 szlachta-nie-pracuje

no to znajdą się pieniądze na większe i szybsze emerytury dla wybranych dla leszczy czyli nas znaczy to podwyżki cen jedzenia w dyskontach w niedalekiej przyszłości ,to pis odbiera chleb ludziom pracy w Polsce tym podatkiem ,to jest kradzież na tanich zakupach ja się nie godzę płacić więcej za chleb i szynkę tylko dlatego ze Pis okrada właścicieli dyskontów !!! będę głosował na kolalicję europejską.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
60 47 histeryk

a w TVP mówili, że TSUE i Komisja Europejska to właściwie jedno i to samo i że to wykonawcy poleceń Berlina i Paryża... :-) To jak to jest? Gdy decyzja jest korzystna dla rządu to milczymy, a gdy niekorzystna to ujadamy że to wielki spisek?

! Odpowiedz
31 16 zenonn

RTV łże jak łgał. Miejsce bulteriera jest dożywotnio w pierdlu.

! Odpowiedz
16 31 loosac

Raz na jakiś czas robią pokazówkę, by nie wyglądać na przyd... komisji jewropiejskiej.

! Odpowiedz
2 14 pioorek

W tym tygodniu TSUE podejmuje same korzystne dla rządu decyzje: przedstawienie opinii o reformie KRS przesunięte na po wyborach, teraz zmiany w podatkach. Czyżby sondaże w Europie wskazywały na polityczną zmianę?

! Odpowiedz
35 126 ojkonomist

Ha, ha, ha! I co na to opozycja wspierająca "kwik" wielkich sieci handlowych, zatroskana o ich interesy. Sprzedawczyki.- i cytując red. Michalkiewicza - zaprzańcy. A jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. No i nie słyszę szczekania "lewych" trolli, co jest grane?

! Odpowiedz
82 55 niewygodne_pytania

No to zaszczeka teraz "prawy" troll. Wspaniale, cudownie, wyśmienicie, rewelacyjnie!!!!!!
Będą pieniądze na kolejne programy typu 500+, wyprawka+ itd. I zapłacą za to te wstrętne, ohydne, pasożytnicze, nieludzkie, złodziejskie hipermarkety z pieniędzy, które im przyniosą do kas beneficjenci programów typu 500+, wyprawka+ itd. Zrozumieli ten skomplikowany wywód?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
38 28 histeryk

Nie przypominam sobie "kwiku" opozycji - ale jeśli byli przeciwko opodatkowaniu gospodarki, które to podatki i tak wrócą do nas w cenach, to mieli rację. Należy raczej zapytać co na to rząd, który rękami swojej partyjnej telewizji odbiera TSUE (który wydał powyższy wyrok) wiarygodność mówiąc, że są w rękach Berlina i Paryża. A przecież większość sieci handlowych w Polsce to Niemcy i Francja. Ten wyrok przeczy starannie wypracowywanej i wtłaczanej do głów mniej ogarniętych wizji spiskowej UE...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
36 20 zenonka odpowiada niewygodne_pytania

Oni nigdy nie zrozumieją. Do tego trzeba mieć jakąś wiedzę wyniesioną ze szkoły i ukształtowaną literaturą przedmiotu a nie wyniesioną z buraczanego TVP. Intelekty pokroju chłopki Szydło co to twierdzi, że gospodarczo przegoniliśmy już Szwedów.

! Odpowiedz
10 13 wrocek65 odpowiada niewygodne_pytania

A pewnie że przyniosą bo będą mieli za co, zamiast patrzeć przez szybę na towary na które ich nie było by stać. Małe krajowe sklepy też będą w lepszej sytuacji chociaż ciągle mi brakuje decyzji rządu o stworzeniu Polskiej sieci handlowej powiązanej z Polskimi firmami spożywczymi, przecież wszyscy by na tym skorzystali.....

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,6% IX 2019
PKB rdr 4,4% II kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,2% VIII 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 084,56 zł IX 2019
Produkcja przemysłowa rdr 5,6% IX 2019

Znajdź profil