Sąd Najwyższy uchylił wyrok Sądu Apelacyjnego ws. kredytu we frankach

Sąd Najwyższy znów zajął się kredytami frankowymi, a jego wyrok zachwiał notowaniami banków. W wątpliwość poddany został przyjęty po orzeczeniu TSUE konsensus, że kredyty nie będą odfrankowiane z pozostawieniem stawki LIBOR.

(Shutterstock)

Na czwartkowej sesji giełdowej zdecydowanie najgorszym indeksem na GPW był WIG-Banki, który stracił blisko 1,5 proc. Najmocniej, o blisko 4 proc. potaniały akcje Millenium, po ok. 3 proc. zniżkowały Santander, PKO BP i Alior, a pod kreską znalazły się także notowania BOŚ Banku, Handlowego i mBanku.

Spadki banków zbiegły się z upublicznieniem "frankowego" wyroku Sądu Najwyższego. - Sąd Najwyższy uchylił wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku w sprawie z powództwa banku przeciwko kredytobiorcy i przekazał ją do ponownego rozpoznania, głównie ze względu na konieczność uwzględnienia dotychczasowego orzecznictwa, w tym orzeczeń TSUE - poinformował SN w komunikacie prasowym.

Odfrankowienie z LIBOR-em jednak możliwe?

Sprawa dotyczyła kredytu denominowanego we frankach. Bank domagał się od kredytobiorcy – osoby fizycznej zapłaty należności z tytułu zawartej umowy kredytu na budowę domu. Sądy rozpoznające sprawę odmówiły jednak uznania zasadności przedstawionych roszczeń, opierając się w tym względzie na sprzeczności umowy z ogólnymi przepisami dotyczącymi prawa zobowiązań i klauzulami niedozwolonymi w umowach z konsumentami.

- Przy ponownym rozpoznaniu sprawy sąd drugiej instancji ma wziąć pod uwagę możliwość utrzymania w mocy zawartej umowy kredytu, z jednoczesnym wyeliminowaniem z niej klauzul waloryzacyjnych jako niedozwolonych postanowień umownych. Może to wiązać się z uznaniem kredytu za otrzymanego w złotych polskich, a nie we frankach szwajcarskich, z jednoczesnym przyjęciem oprocentowania określonego w umowie, tj. stopy LIBOR - napisano w komunikacie Sądu Najwyższego.

SN patrzy inaczej niż TSUE

To mocne zaskoczenie dla banków, po orzeczeniu TSUE wydawało się bowiem, że ścieżka dla kredytów będzie inna. Trybunał uznał, że w umowach kredytu indeksowanego do waluty obcej, nieuczciwe warunki umowy dotyczące różnic kursowych nie mogą być zastąpione przepisami ogólnymi polskiego prawa cywilnego. Według Trybunału, prawo UE nie stoi na przeszkodzie unieważnieniu umów dotyczących kredytów we frankach szwajcarskich.

Ni mniej, ni więcej TSUE przychylało się raczej do rozwiązywania umów, niż ich przewalutowywania. W wyroku Sądu Najwyższego z kolei widać sugestię, by sądy orzekając w podobnych sprawach brały pod uwagę możliwość przewalutowania i to w niekorzystnym dla banków scenariuszu. Kredyt bowiem zamieniano by na złotowy, pozostawiano by jednak stawkę LIBOR.

Kliknij, by przejść do notowań
Kliknij, by przejść do notowań (Bankier.pl)

Dla akcjonariuszy banków to sygnał, że w sprawie franków wciąż możliwe są różne scenariusze. Przypomnijmy, że WIG-Banki mocno spadał mniej więcej od początku lata, gdy wyczekiwano wyroku TSUE. Sugestia promująca unieważnianie kredytów uspokoiła nieco inwestorów i w trzy tygodnie po wyroku indeks sektorowy zyskał blisko 7 proc. Teraz na akcjach banków znów widać obawę przed możliwością realizacji gorszych scenariuszy, niż spodziewano się po wyroku TSUE.

W załączniku zamieszczamy uzasadnienie Sądu Najwyższego do decyzji o uchyleniu wyroku Sądu Apelacyjnego w Białymstoku.

Wyniki banków mogą być pod presją z powodu rezerw

Wyrok Sądu Najwyższego w sprawie kredytu frankowego i przedstawione do niego w czwartek uzasadnienie są kluczowe dla sektora bankowego. Jeśli sądy powszechne będą się nim kierować w przyszłości, może to oznaczać, że wyniki banków w 2020 r. znajdą się pod presją z powodu dodatkowych rezerw - uważają analitycy.

"Myślę, że rynek potraktuje ten wyrok Sądu Najwyższego jako istotną informację. Sąd Najwyższy bardzo jednoznacznie odniósł się w nim do kwestii, które są kluczowe dla sektora bankowego. Cześć rynku oczekuje, że to właśnie Sąd Najwyższy, ale w poszerzonym składzie, określi linię orzeczniczą w tym zakresie" - powiedział PAP Biznes Kamil Stolarski, dyrektor działu analiz Santander BM.

Wskazał, że do tej pory panował dość powszechny konsensus, że portfele kredytowe denominowane są obarczone mniejszym ryzykiem przegranych spraw sądowych niż kredyty indeksowane.

"Wyrok Sądu Najwyższego pokazuje, że tak wcale nie musi być. Oczywiście to tylko wyrok w jednej ze spraw, ale może on być wskazówką dla innych postępowań" - powiedział Stolarski.

"Może to oznaczać, że część banków już w czwartym kwartale zdecyduje się na tworzenie rezerw portfelowych z tego tytułu. Utworzenie się linii orzeczniczej zgodnie z tym wyrokiem może oznaczać też, że wyniki części banków znajdą się w 2020 roku pod presją z powodu dotwarzania rezerw" - dodał analityk Santander BM.

Radca prawny Wojciech Bochenek, wspólnik zarządzający Kancelarii Radców Prawnych Bochenek i Wspólnicy, ocenia, że wyroki Sądu Najwyższego, które z reguły w przypadku ostatnich spraw kredytów frankowych zapadały w składzie trzyosobowym, co do zasady powinny być kierunkowskazem dla sądów niższych instancji.

"Z reguły tak właśnie jest. Z orzeczeń w sprawie kredytów frankowych, do których miałem wgląd, widać, że sądy powszechne biorą pod uwagę orzeczenia Sądu Najwyższego, że analizują je przy rozstrzyganiu spraw. W wyrokach, które zapadały od października, widać ponadto, że sądy powszechne kierują się też orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego Unii Europejskiej" - powiedział PAP Biznes Wojciech Bochenek.

Adam Torchała/PAP Biznes

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
5 7 komentator1962

Generalna uwaga. Jeśli raty w przypadku tzw. kredytów frankowych są niższe (a są pomimo potężnej zmiany kursu franka), to jest dość oczywiste, że zdolność kredytowa danej osoby w przypadku takiego kredytu jest wyższa. I nie opowiadajcie bajek o rzekomym wciskaniu przez banki "kitu" o braku zdolności kredytowej. Jeśli bank ocenił, że ktoś może przeznaczyć na spłatę raty np. maksymalnie 2 tyś zł miesięcznie, to oczywistym jest, że wartość możliwego do udzielenia kredytu wychodziła we frankach wyższa, niż w PLN.
Tu nawet nie trzeba znać ekonomii, to jest czysta matematyka.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 0 pandik

A co ma do tej sprawy kurs franka?

! Odpowiedz
19 15 slaw007

Stara banksterska śpiewka o roztropnym "złotówkowiczu" i złym, chciwym i podstępnym "frankowiczu". Tylko dlaczego profesjonalna instytucja, posiadająca doskonałą wiedzę o oferowanym produkcie, wciskała kredyty pseudofrankowe na potęgę, a złotowych kredytów udzielać nie chciała (z powodu rzekomego braku zdolności kredytowej większości klientów)?
Nota bene, kredyty złotowe okazały się znacznie tańsze i bezpieczniejsze.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
7 6 komentator1962

Bajki opowiadasz kolego. W przypadku kredytów frankowych i to pomimo potęnej zmiany kusru raty nadal są NIŻSZE niż w przypadków kredytów w PLN. Problemem jest nominalna kwota zadłużenia, która często przekracza wartość nieruchomości, więc jak ktoś chce ją sprzedać to jest duży kłopot.
A co do zdolności kredytowej, to jeśli raty przy kredytach frankowych są niższe, to osoba o danych zarobkach ma w przypadku takich kredytów większą zdolność kredytową (bank gotów jest jej pożyczyć więcej pieniędzy). To chyba dość logiczne.
p.s. sam mam kredyt walutowy (w USD), a żona drugi (w Euro). W przypadku żony wartość jej długu do banku (po 6 latach spłaty) jest wyższa, niż gdyby wzieła kredyt w PLN, ale raty cały czas są niższe i do tej poty zapłaciła łącznie mniej PLN (rónowartości PLN), niż gdyby miała kredyt w PLN. W moim przypadku wyszedłem na tym bardzo dobrze i nadal wychodzę dobrze, bo kredyt w walucie obcej bierze się wtedy, kiedy ta waluta jest "na górce" a nie wtedy kiedy jest w absolutnym "dołku". Czyli nie wtedy kiedy frank jest po 2 zł. Należało brać takie kredyt wtedy, kiedy frank był po 3,8 - 4 zł. Wiem, że kurs przyszy trudno przewidzieć ale to jest właśnie to RYZYKO kredytów w walucie. Albo ktoś chce ryzykować albo nie, a jeśłi nie to niech trzyma się z dala od kredytów walutowych, jeśli zarabia w PLN.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 5 infinum odpowiada komentator1962

co z tego, że żona spłaciła mniej niż w PLN, skoro nadal ma do spłaty więcej niż gdyby spłacała w PLN?

Jednym słowem narobiła się mniej, ale ma jeszcze duuużo więcej roboty przed sobą, żeby się uwolnić od tego długu - możliwe nawet, że już nigdy tego długu nie spłaci i do końca życia będzie chodziła na pasku banków.

Żona niewolnica, w tym wypadku nabiera zupełnie nowego znaczenia. Źle wzięty kredyt walutowy, to prawie tak, jakby bank miał prawo pierwszej nocy.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
28 38 marianpazdzioch

Dziwię się, że rubli nie orzekli. Wolne sądy, od rozumu i godności.

! Odpowiedz
15 53 qrara

SN przypomniał sobie, że Polska jest członkiem Unii i polskie sądy są sądami unijnymi, a każdy obywatel Unii stający przed polskim sądem ma mieć gwarancję, że zostanie osądzony przez niezależny sąd i niezawisłego sędziego. Prawo do ochrony prawnej to fundamentalna wartość Unii Europejskiej.

! Odpowiedz
32 48 postdante

jedyne uczciwe rozwiązanie to dobrowolne ustalenie kredytu w PLN ze stawką WIBOR, czyli tak, jak spłacały to osoby biorące kredyt w złotówkach.

sytuacja w której kredytobiorca we frankach otrzymuje post factum po latach dramatyczne obniżenie oprocentowania, a do tego może sobie jeszcze skalkulować, czy jemu się ta operacja akurat opłaci, czy tez jednak nie i zachowa tę umowę z niedozwolonymi klauzulami jest skandaliczna.

i nie mówcie, że nie zapłacą za to inni, w tym osoby, które brały kredyt w PLN - oczywiście, że pośrednio poniosą te ciężary.

ciekawe co na to RPO - niech się wypowie w kontekście sprawiedliwości społecznej takiego 'rozwiązania' i innych skutków, np. dramatycznego obniżenia zaufania obywateli do instytucji tego kraju, którzy dojdą do słusznego wniosku, że w tym kraju nie warto uprawiać zdrowego rozsądku.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
8 20 marianpazdzioch

No "sprawiedliwość społeczna" to to akuat jest. Nie mylić ze sprawiedliwością.

! Odpowiedz
10 36 zimeq

To będzie ping-pong od składów sędziowskich, którzy mają w rodzinie kredyty we frankach do składów sędziowskich, którzy mają w rodzinie kredyty złotowe

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne
WIBOR 6M 0,0000 1,7900%
2019-12-05
WIBOR 3M 0,0000 1,7100%
2019-12-05
LIBOR 3M CHF -0,0038 -0,7228%
2019-11-29
EURIBOR 3M -0,0020 -0,3950%
2019-12-05