Ważny wyrok - Sąd Najwyższy o „odfrankowieniu”

analityk Bankier.pl

4 kwietnia Sąd Najwyższy wydał wyrok, który może okazać się bardzo istotny dla losów spraw wytaczanych przez kredytobiorców spłacających zobowiązania oparte na walutach obcych. Uznanie za niedozwoloną klauzuli waloryzacyjnej ma oznaczać, że strony są związane umową w pozostałym zakresie – również dotyczącym oprocentowania kredytu.

Sprawa rozstrzygana przez Sąd Najwyższy dotyczyła pozbawienia wykonalności tytułu wykonawczego. Jej korzenie były zatem nieco inne niż znaczącej części sporów trafiających do sądów i obejmujących kredyty oparte na walutach obcych.

(fot. Mateusz Szymański / Bankier.pl)

Kredytobiorcy wskazywali, że zostali oszukani przez przedstawiciela banku, który prezentował im produkt oparty na franku szwajcarskim jako bezpieczny i gwarantujący niewielką zmienność obciążeń. Szybko rosnący kurs helweckiej waluty spowodował jednak, że rata kredytu zaciągniętego w czerwcu 2008 r. wzrosła niemal dwukrotnie. W 2013 r., w związku z brakiem spłat, bank wystawił bankowy tytuł egzekucyjny i wypowiedział umowę.

W pozwie klienci wskazywali również, że spłata rat kredytowych odbywała się na podstawie tabeli kursów ustalanych przez bank. Argumentowali, że odpowiednie postanowienie regulaminu stanowiło klauzulę abuzywną. Pozew został odrzucony w I instancji, gdzie sąd podkreślił:

„Abstrahując od abuzywności czy też nieważności zakwestionowanej klauzuli dotyczącej kursu walutowego, powodowie nie wykazali jaki wpływ na powstanie tytułu egzekucyjnego miała potencjalna abuzywność lub nieważność tych postanowień umowy. Nie budzi bowiem wątpliwości, że eliminacja przedmiotowej klauzuli nie powinna pociągać za sobą nieważności całej umowy (art. 385 1 § 2 k.c. i art. 58 § 3 k.c.). Mogłaby zatem prowadzić jedynie do częściowego uwzględnienia powództwa, mianowicie w zakresie różnicy wynikłej ze stosowania przez pozwanego niezasadnie zawyżonego kursu waluty, w stosunku do kursu „rynkowego” (np. określonego przez NBP). Natomiast skuteczne zakwestionowanie obowiązku stwierdzonego tytułem egzekucyjnym w całości w realiach niniejszej sprawy wymagałoby wykazania, że gdyby nie omawiana klauzula, nie doszłoby do wypowiedzenia umowy kredytowej i postawienia kredytu w stan natychmiastowej wymagalności, a tym samym do wydania bankowego tytułu egzekucyjnego.”

Kredytobiorcy wnieśli apelację od wyroku, ale ta została oddalona w 2016 r. przez Sąd Apelacyjny w Krakowie (sygn. akt I ACa 645/16). Następnie ten wyrok został zaskarżony skargą kasacyjną i trafił do Sądu Najwyższego.

Sąd Najwyższy: sprawa wraca do rozpoznania

4 kwietnia 2019 r. Sąd Najwyższy uchylił wyrok Sądu Apelacyjnego i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. W tej chwili nie jest dostępne uzasadnienie wyroku, ale w komunikacie opublikowanym po rozstrzygnięciu znalazł się bardzo istotny fragment.

Sąd przyjął, że uznanie za niedozwolone (art. 385[1] k.c.) postanowienia umowy kredytu udzielonego w złotych i indeksowanego do waluty obcej, w którym określono zasady ustalania kursu tej waluty, co do zasady prowadzi do wyeliminowania mechanizmu indeksacji z treści wiążącego strony stosunku prawnego. W takim przypadku strony są związane umową w pozostałym zakresie, również co do sposobu określenia oprocentowania kredytu” – czytamy w dokumencie.

W wielu sprawach, gdzie pozywający banki wskazują na niedozwolony charakter klauzul waloryzacyjnych, sądy stają po stronie kredytobiorców. Jednocześnie brakuje jednak jednolitego podejścia do kwestii konsekwencji wyeliminowania z umowy kluczowego fragmentu. Sądy orzekały do tej pory m.in. o nieważności całej umowy, zastąpieniu klauzuli innym przelicznikiem (np. kurs średni NBP) lub nie wypełniały luki (tzw. „odfrankowienie”). W ostatnim przypadku kredytobiorcy mieliby zatem zwykle do czynienia z kredytem złotowym z oprocentowaniem opartym na wskaźniku LIBOR, stosowanym przy umowach opartych na walutach obcych. Byłoby to rozwiązanie korzystne dla pozywających, a Sąd Najwyższy w nowym wyroku wskazuje właśnie na taką opcję.

Michał Kisiel

Źródło:
Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 5 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
2 37 jkl777

POzamiatane. BANKA PEKLa...

! Odpowiedz
9 70 nellington

Ale jak to? Przecież różni "znawcy" co to w 2008 pod stołem na baczność przechodzili chcieli się tu zapluć, pierdzieląc jacy to frankowcy "roszczeniowi"...

! Odpowiedz
4 49 slaw007

Niestety analizując wyroki wydawane w tym zakresie np. w Sądzie Okręgowym w Warszawie Pradze można dojść do wniosku, że sądy orzekają jak się im podoba.

! Odpowiedz
41 15 mjwhite

Dokładnie, ale to się nazywa niezawisłość sądy i Bogu dzięki że jeszcze ją mamy.

! Odpowiedz
4 64 slaw007 odpowiada mjwhite

Wszystko by było dobrze gdyby orzekali zgodnie z obowiązującym prawem krajowym i unijnym.

! Odpowiedz
56 20 jkendy

Nie ma już czegoś takiego jak Sąd Najwyższy. Teraz nazywa się to Sprywatyzowany Sąd Najwyższy.

! Odpowiedz
9 18 sonmi451

skoro pozwala - jak poprzednie przez 30 lat - bezkarnie hulać mafii prezesów spółdzielni mieszkaniowych w całej Polsce, TO RÓŻNICY NIE MA ŻADNEJ. TEMAT ZASTĘPCZY.

! Odpowiedz
5 35 palestrina

ja tez o tym myśle, szybciej pójdzie jak wezwe bank (BPH) do ugody w tym temacie, oczywiście napiszą mi że wszsystko jest ok, a mój kredyt jest wspaniałym produktem. Po czym ja złoże dokumenty w sądzie.

! Odpowiedz
5 42 sonmi451

To co? Myślicie żeby zlecać już temat kancelarii prawnej, czy jeszcze trochę poczekać?

! Odpowiedz
10 64 marekrz

Brawo Sąd Najwyższy!

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne