S&P500 nie przekroczył 3 000 punktów

Już po raz trzeci w tym roku S&P500 nie dał rady dłużej utrzymać się powyżej 3000 punktów. W zależności od tego, czy sesja jest wzrostowa czy spadkowa, tymi samymi informacjami uzasadnia się ruchy w dół, bądź w górę.

 „Lepsze od oczekiwań wyniki spółek”. „Jest porozumienie w sprawie brexitu!” „Pekin i Waszyngton z pewnością dogadają się w kwestiach handlowych”. „Dane wskazują, że z gospodarką nie jest tak źle, jak sądzono”. Tego typu sformułowania padają, gdy giełdowe indeksy rosną.

A gdy spadają, to bardzo podobne informacje interpretowane są negatywnie. „Nadchodzi recesja”. „Zyski spółek spadają”.  „Porozumienie handlowe z Chinami wciąż jest niepewne”. „Porozumienie Brytyjczyków z UE upadnie w parlamencie”. Itd. itp. Każdy może sobie wierzyć, w co zechce.

(Bankier.pl)

Przynajmniej do czasu. Fakty są takie, że choć amerykańskie spółki jak na razie gremialnie raportują wyniki „wyższe od oczekiwań”, to wciąż są to rezultaty średnio o ok. 3% gorsze niż przed rokiem. Umowy handlowej kończącej trwającą już 15 miesięcy wojnę handlową USA z Chinami  jak nie było, tak nie ma. I w zasadzie nie wiadomo, kiedy będzie. Może jutro, może za miesiąc, a może wcale. Dane makro raz są trochę lepsze, a raz gorsze, ale generalnie się pogarszają. Wydaje się za to, że przynajmniej kwestia brexitu zmierza ku jakiemuś końcowi: Wielka Brytania 1 listopada znajdzie się poza strukturami UE. Z umową albo bez.

Nad rynkiem wisi więc sporo czynników ryzyka i trudno się dziwić, że chętnych na kupowanie niemal rekordowo drogich akcji nie ma zbyt wielu. Nawet TINA (ang. There Is No Alternative – nie ma żadnej alternatywy) wyraźnie straciła na atrakcyjności. W takim oto szerszym kontekście w piątek Wall Street wypluło nam dość ciekawe wyniki sesji.

S&P500 stracił tylko 0,39% i zakończył dzień poniżej psychologicznej bariery 3000 punktów. Czyli tak, jakby nic się nie stało. Ale już Dow Jones zaliczył solidny spadek o 0,95% i znalazł się poniżej 27 000 pkt.

Indeksowi 30 największych spółek szkodziły zniżkujące o przeszło 6% walory Boeinga oraz Johnson&Johnson.  Obu korporacjom zaszkodziło ujawnienie kolejnych starych grzechów, które od pewnego czasu wychodzą na jaw. Agencja Reuters podała, że z korespondencji pracowników firmy wynika, iż producent samolotów wprowadzał w błąd Federalną Administrację Lotnictwa (FAA) w sprawie bezpieczeństwa uziemionych samolotów 737 MAX. Z kolei w przypadku J&J znów zawinił azbest znaleziony w próbkach jednej z partii pudru dziecięcego.

Ale zastanawiające jest, że aż o 0,83% w dół poszedł Nasdaq Composite. Temu indeksowi we znaki dały się przecenione o przeszło 6% akcje Netfliksa, czy taniejące o ponad 2% walory Facebooka. Z drugiej strony rynek dobrze przyjął wyniki kwartalne Coca-Coli (+1,8%). Drożały nawet papiery Schlumbergera, mimo że naftowy operator pokazał rekordową stratę kwartalną. Mimo lepszych od konsensusu wyników o prawie 2% spadła wartość rynkowa American Express.

Krzysztof Kolany

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 2 jerloz210935

A nasza giełda na dnie to żle wróży naszej gospodarce prowadzonej przez naszego marksistę i jego ekipę.

! Odpowiedz
0 1 konradcz

Rollercoaster nie dał rady ... znowu prądu zabrakło :D :D , bo w elektrowni totalny bajzel i chaos :D :D
Elektrownia dawno przestała działać według prawideł, zasad, norm, porządku ... odeszła w przeszłość, teraz to oczyszczalnia ścieków, siedziba brudów, matactw, manipulacji, wysypisko podatne światowe zanieczyszczenia ...

Strata czasu ...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 1 grzegorzkubik

Pojawiło się masę złych wyników. Te indeksy podbijały w górę na brexicie. Na złocie przyciśnięto hamulec ale co się odwlecze to nie uciecze. Złoto w górę od przyszłego tygodnia.

! Odpowiedz
1 6 kimdzongtusk

Drucken und pompen ineksen. :-) Premie za tzw. zarządzanie i wyniki na koniec roku muszą być. Giełdy już dawno oderwały się od gospodarczych realiów i inwestowanie pod dane mija się z celem, Na akcjach, szczególnie USA i Niemieckich ( w Niemczech jest recesja a DAX zamiast 7000 ma 12600 :-) ) jest bańka. I tyle w temacie. Zasługa to tzw, Bańków Centralnych. Innej "logiki" tutaj nie ma.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 3 silvio_gesell

Za wysoko stopy, trzeba obniżyć.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne
SP500 -0,38% 3 108,46
2019-11-20 22:08:00
WIG -0,84% 57 537,83
2019-11-21 11:02:00
WIG20 -0,78% 2 177,37
2019-11-21 11:17:45
WIG30 -0,80% 2 470,17
2019-11-21 11:17:00
MWIG40 -1,05% 3 710,18
2019-11-21 11:02:45
DAX -0,27% 13 122,44
2019-11-21 11:15:00
NASDAQ -0,51% 8 526,73
2019-11-20 22:03:00

Znajdź profil

Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.