REKLAMA

Rzecznik rządu: KPO został przesłany do Komisji Europejskiej w finalnej wersji

2021-05-03 16:07, akt.2021-05-04 07:15
publikacja
2021-05-03 16:07
aktualizacja
2021-05-04 07:15
Rzecznik rządu: KPO został przesłany do Komisji Europejskiej w finalnej wersji
Rzecznik rządu: KPO został przesłany do Komisji Europejskiej w finalnej wersji
fot. Adam Guz / / Kancelaria Prezesa Rady Ministrów

Dokumenty związane z Krajowym Planem Odbudowy zostały oficjalnie złożone w Komisji Europejskiej, co zamyka proces składania KPO przez Polskę - poinformował w poniedziałek rzecznik rządu Piotr Müller.

"W piątek Rada Ministrów przyjęła ten projekt, został przesłany jeszcze w formie roboczej, a dzisiaj zakończyliśmy już proces składania Krajowego Planu Odbudowy w Komisji Europejskiej" - powiedział Piotr Müller.

Otrzymaliśmy polski Krajowy Plan Odbudowy - napisała w poniedziałek wieczorem na Twitterze przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.

"Koncentruje się on (KPO) na kluczowych obszarach dla gospodarki: innowacyjności, przedsiębiorczości i reformie rynku pracy; transformacji ekologicznej i cyfrowej; ekologicznym transporcie i wzmocnieniu systemu opieki zdrowotnej" - poinformowała szefowa KE. 

"To jest dokument, który ma 400 stron" - powiedział Müller, pytany co zawiera Krajowy Plan Odbudowy.

"Jeżeli miałbym krótko odpowiedzieć, to po pierwsze: szpitalnictwo i cały system służby zdrowia" - wyjaśnił Buda. Poinformował, że na ten cel zostanie przeznaczonych kilkanaście miliardów. "Wszyscy wiemy jak ucierpiało szpitalnictwo, zostało przetestowane w związku z pandemią. Więc będziemy widzieli w każdej jednostce gigantyczne nakłady na placówki ochrony zdrowia" - dodał.

"Następnie (...): ogromne inwestycje w zakresie transportu niskoemisyjnego, zeroemisyjnego, to są koleje, to jest transport autobusowy niskoemisyjny. Następnie: czyste powietrze - to, na czym nam najbardziej zależy - klimat, ochrona klimatu, czyli wymiana przysłowiowych +kopciuchów+, ale też farmy fotowoltaiczne, farmy wiatrowe" - wyliczał wiceminister funduszy i polityki regionalnej. "Cała masa inwestycji dotyczących szkolnictwa, żłobki, przedszkola" - dodał.

"Te wszystkie zadania mieszczą się w Krajowym Planie Odbudowy" - wskazał Buda. "To jest gigantyczny program reform na najbliższe pięć lat" - podkreślił. "KPO jest do 2026 r." - wyjaśnił.

Rzecznik rządu i wiceminister pytani byli czy w KPO będą też środki na rolnictwo i obszary wiejskie.

"Środki na politykę rolną są oczywiście w gigantycznej części w klasycznym budżecie unijnym, ale również w Krajowym Planie Odbudowy" - wyjaśnił Müller. "To jest ponad 2,5 mld euro na same rolnicze zadania, na tereny wiejskie dużo, dużo więcej" - dodał Buda.

Podczas briefingu prasowego przed siedzibą KPRM Buda poinformował, że w południe odbyło się spotkanie z przedstawicielami KE ws. Krajowego Planu Odbudowy. "Przedyskutowaliśmy szczegóły, które w planie są zawarte i mniej więcej chwilę przed 15 wysłaliśmy oficjalnie nasz Krajowy Plan Odbudowy" - powiedział.

Przekazał, że w dokumencie znalazły się wszystkie uwagi wynegocjowane z Lewicą, a także uwagi, które wpłynęły w trakcie konsultacji społecznych, przede wszystkich dotyczące samorządów i rolnictwa. "Dokument na ten moment jest zamknięty, tzn. nie podlega weryfikacji. Dlatego odwlekanie głosowania, decyzji w tej sprawie czy ratyfikacji jest nieuzasadnione, bo z naszej inicjatywy nic w tym dokumencie już się zmienić nie może" - podkreślił.

Wiceminister zaapelował do wszystkich klubów parlamentarnych, by zagłosowały nad ratyfikacją po to, by "nadać procedurze kolejne kroki i móc w okresie letnim skorzystać z pierwszych środków z KPO".

Wiceminister funduszy i polityki regionalnej Waldemar Buda podczas konferencji prasowej przypomniał, że "Komisja Europejska powiedziała, że po złożeniu nieformalnym, po zatwierdzeniu przez radę ministrów są maksymalnie dwa tygodnie na roboczą dyskusję z Komisją".

"Myśmy dziś to spotkanie odbyli, wyjaśniliśmy sobie szczegóły, nie wymagały one żadnych poprawek naszego planu, stąd dzisiaj oficjalnie go złożyliśmy. (…) Taki był plan. Mogliśmy to zrobić za kilka dni, mogliśmy to zrobić dzisiaj" – wyjaśnił Buda.

Jak dodał, "po tym spotkaniu doszliśmy do wniosku, że nie ma żadnych przeciwwskazań, żeby go formalnie złożyć". "Tak jak mówiłem – w piątek złożyliśmy go w takiej formie, jaki był po Radzie Ministrów. Wysłaliśmy go nieformalnie, jak zrobiło wiele krajów, a dzisiaj już ostatecznie wysłaliśmy go w systemie" – wskazał.

Zauważył przy tym, że będzie on dostępny w Komisji Europejskiej, ale również w Radzie Europejskiej oraz Parlamencie Europejskim. "Dokument będzie oficjalnie będzie znany wszystkim organom na poziomie europejskim" – podsumował.

Buda podkreślił, że "Lewica widziała dokument na chwilę przed zatwierdzeniem go przez Radę Ministrów i wysłaniem go nieformalnie w piątek. Mieliśmy drobne uwagi jeszcze w czwartek - nanosiliśmy je na Krajowy Plan Odbudowy i od tego momentu - od piątku - plan się nie zmienił, więc pełna, aktualna treść KPO jest znana wszystkim - łącznie z Lewicą" - zaznaczył.

Poinformował, że zgodnie z propozycją Komisji Europejskiej, by dać sobie czas na dyskusję nieformalną, w poniedziałek takie spotkanie odbyło się. "Uznaliśmy, że nie ma powodu, by czekać maksymalnie dwa tygodnie" - powiedział Buda. Jak dodał - 3 maja w Brukseli jest dniem roboczym, tak że "nie było żadnego problemu".

Pytany o spotkanie z samorządami, Buda wyjaśnił rozmowy te nie dotyczą treści Krajowego Planu Odbudowy. "Ta sprawa jest absolutnie zamknięta. Na poziomie Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu spotkaliśmy się kilka razy. Kilkanaście godzin poświęciliśmy na dyskusję w tej sprawie i bardzo dużo udało się zmienić na rzecz samorządów - zaznaczył Buda.

"Natomiast dyskusja i zespół roboczy, który powołaliśmy, dotyczy pracy nad wdrażeniem KPO. Będziemy zapewne rozmawiać jeszcze ze dwa miesiące na ten temat" - zapowiedział wiceminister funduszy i polityki regionalnej.

"Treść KPO, interwencje i reformy tam zawarte - to już nie może się zmienić" - powiedział Buda.

Zapewnił, że w "Komitecie Monitorującym będą przedstawiciele: samorządów, związków zawodowych, przedsiębiorców - pełen katalog podmiotów, które chciały uczestniczyć w tym Komitecie".

Pytany o zapewnienie samorządowców, że nie będą w przyszłości brali odpowiedzialności za pożyczki wzięte z Funduszu Odbudowy, wiceminister Buda przypomniał, że "Polska w pierwszej kolejności korzysta z pożyczek - ok. 11 mld euro". Jak zaznaczył - "jest jeszcze kolejna pula do wykorzystania w najbliższych dwóch latach. Dopiero po wykorzystaniu całej kwoty będziemy mogli powiedzieć, jak te proporcje się rozkładają" - powiedział wiceminister.

Wyjaśnił, że "pożyczka dla beneficjenta końcowego - może być dotacją, czy częściową dotacją. Po drugie wykorzystujemy dzisiaj 1/3 z tych pożyczek. Będziemy programowali kolejne, a mamy na to czas do 2023 roku" - powiedział Buda.

Rzecznik rządu Piotr Müller dodał, że premier Mateusz Morawiecki spotka się we wtorek z unijnym komisarzem ds. rolnictwa Januszem Wojciechowskim w ramach dyskusji o wdrażaniu środków unijnych z nowej perspektywy unijnej i Funduszu Odbudowy.

Zandberg: Po potwierdzeniu, że KE otrzymała KPO z naszymi postulatami - we wtorek poprzemy ratyfikację

Lewica uzależnia poparcie ratyfikacji ws. zwiększenia zasobów własnych UE, którą Sejm ma głosować na wtorkowym posiedzeniu, od uwzględnienia w KPO jej postulatów. W ubiegłym tygodniu rząd zgodził się m.in. wprowadzić proponowane przez Lewicę dodatkowe środki na wsparcie szpitali powiatowych, budowę 75 tys. mieszkań komunalnych i przeznaczenie 30 proc. środków dla samorządów. W rozmowie z PAP lider Lewicy Razem podkreślił, że stanowisko Lewicy ws. Funduszu Odbudowy było jasne. "Zapowiedzieliśmy, że poprzemy Fundusz, jeśli nasze warunki znajdą się w ostatecznej wersji Krajowego Planu Odbudowy, a rząd prześle go do Brukseli" - powiedział.

"Europejski Fundusz Odbudowy to olbrzymie pieniądze dla Polski i wielki krok naprzód dla Europy. Nowe, wspólne inwestycje publiczne oznaczają głęboką integrację naszego kontynentu. Wspólnie poradzimy sobie lepiej z wyzwaniami takimi, jak walka ze zmianami klimatu, ochrona zdrowia czy cyfryzacja. Lewica chce silnej Unii Europejskiej. Nie mamy wątpliwości - to krok w dobrą stronę" - ocenił.

Zaznaczył przy tym, że "Lewica walczyła o to, co ważne dla zwykłych ludzi". "Dzięki Lewicy będą pieniądze na szpitale powiatowe, na budowę mieszkań i na pomoc dla branż, które szczególnie mocno dotknęła epidemia. Rząd ma przekazać minimum 30 proc. środków samorządom. Domagaliśmy się także, żeby na straży uczciwego wydawania pieniędzy stał komitet monitorujący, złożony m.in. ze związków zawodowych i organizacji pozarządowych" - powiedział Zandberg.

Podkreślił ponadto, że "Koalicyjny Klub Lewicy dotrzymuje słowa". "Po potwierdzeniu, że Komisja Europejska otrzymała Plan Odbudowy uwzględniający nasze postulaty, jutro poprzemy ratyfikację" - zapowiedział polityk Lewicy Razem.

We wtorek Sejm ma głosować nad ratyfikacją decyzji Rady Europejskiej z grudnia ub.r. w sprawie zwiększenia zasobów własnych Unii. Ratyfikacja jest niezbędna do uruchomienia wypłat z Funduszu Odbudowy. Podział środków jest opisany w Krajowym Planie Odbudowy.

W piątek przewodniczący PO Borys Budka zaapelował o przesunięcie o 14 dni posiedzenia Sejmu w sprawie ratyfikacji i wypracowanie do tego czasu - wspólne z samorządami - ustawowych gwarancji dotyczących rozdziału środków.

Według Budki, parlament powinien zagwarantować, by rząd mógł wydawać te pieniądze "w określonych ramach", a dopiero później Sejm i Senat powinny zatwierdzić ratyfikację dochodów własnych. Budka wezwał też polityków poszczególnych klubów i kół parlamentarnych, by we wtorek w Sejmie "przy otwartych drzwiach, przy udziale mediów" wysłuchali opinii samorządowców, przedstawicieli organizacji społecznych, związków zawodowych i przedsiębiorców o KPO.

Lewica porozumiała się z PiS w sprawie warunkowego poparcia ustawy ratyfikacyjnej. Rząd zgodził się m.in. wprowadzić proponowane przez Lewicę dodatkowe środki na wsparcie szpitali powiatowych, budowę 75 tys. mieszkań komunalnych i przeznaczenie 30 proc. środków dla samorządów.

Podzielona w kwestii ratyfikacji jest Zjednoczona Prawica - przeciwna jest Solidarna Polska, jednak głosy Lewicy mogą zapewnić większość konieczną do przyjęcia ustawy.

Autorzy: Karolina Mózgowiec, Marcin Jabłoński, Piotr Śmiłowicz, Natalia Kamińska, Magdalena Gronek

Źródło:PAP
Tematy
Załóż eKonto w promocji i zyskaj 150 zł od Bankier.pl + do 300 zł od mBanku + do 300 zł w programie poleceń

Załóż eKonto w promocji i zyskaj 150 zł od Bankier.pl + do 300 zł od mBanku + do 300 zł w programie poleceń

Komentarze (3)

dodaj komentarz
pozhoga
Ludzie, to jest genialne:
- wywołać gigantyczny kryzys gospodarczy histeryczną reakcją na kuzyna grypy (no skoro potrzebna jest odbudowa, to chyba musiała być katastrofa, prawda?);
- wygenerować pierdylion długu - nie do spłacenia przez pokolenia;
- a teraz ratować sytuację (,,odbudowywać") po tym jak się
Ludzie, to jest genialne:
- wywołać gigantyczny kryzys gospodarczy histeryczną reakcją na kuzyna grypy (no skoro potrzebna jest odbudowa, to chyba musiała być katastrofa, prawda?);
- wygenerować pierdylion długu - nie do spłacenia przez pokolenia;
- a teraz ratować sytuację (,,odbudowywać") po tym jak się ją samemu koncertowo spaprało - przez zgodę na utratę suwerenności przez państwa członkowskie na rzecz organizacji, której mandat demokratyczny jest w zasadzie żaden.

Przez pokolenia nasi przodkowie walczyli o to, by Polska była - a teraz sprzedawczyki wszelkiej maści to przehandlowali za worek ojro... Jednak nie jesteśmy godni być narodem, i mało mnie pociesza, że we Francji czy innej Hiszpanii jest jeszcze gorszy syf.
anty12
I do tego utrata suwerennosci + i dlug nie do splacenia+, ale lewactwo pisowskiego to nie interesuje. Wazne ze sie nakradna jeszcze.

Powiązane: Koronawirus a gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki