Ustawa regulująca działalność Rzecznika Finansowego otwiera "furtkę", przez którą pod opiekę tej instytucji mogą dostać się również leasingobiorcy. Nie wszyscy, tylko ci, którzy są osobami fizycznymi.
Klient, czyli kto?
11 października 2015 roku zaczęły obowiązywać przepisy Ustawy o rozpatrywaniu reklamacji przez podmioty rynku finansowego. Na ich mocy dotychczasowy Rzecznik Ubezpieczonych stał się Rzecznikiem Finansowym i oprócz klientów firm ubezpieczeniowych objął pieczą także klientów banków, SKOK-ów, firm pożyczkowych, inwestycyjnych oraz biur usług płatniczych. A co z firmami leasingowymi?
"Ustawa o rozpatrywaniu reklamacji przez podmioty rynku finansowego i o Rzeczniku Finansowym nie wskazuje w sposób bezpośredni firm leasingowych jako podmiotów rynku finansowego" - zauważa Agnieszka Wachnicka, Dyrektor Wydziału Klienta Rynku Bankowo-Kapitałowego w biurze Rzecznika Finansowego. Jednak również niektórzy leasingobiorcy mogą składać reklamacje do firm leasingowych na zasadach przewidzianych w ustawie, a także zgłaszać skargi do Rzecznika. Być może nie było to pierwotną intencją ustawodawcy, jednak zakres nowych regulacji pozwala korzystać z prokonsumenckich przepisów klientom firm leasingowych.
ReklamaZobacz także
Taki wniosek wynika z ustawowej definicji klienta podmiotu rynku finansowego:
Art 2 pkt 1 d: będący osobą fizyczną klient banku, członek spółdzielczej kasy oszczędnościowo-kredytowej, klient instytucji płatniczej, klient biura usług płatniczych, klient instytucji pieniądza elektronicznego, klient oddziału zagranicznej instytucji pieniądza elektronicznego, klient instytucji kredytowej, klient instytucji finansowej, uczestnik funduszu inwestycyjnego, klient firmy inwestycyjnej i klient instytucji pożyczkowej.
Co prawda na tej liście nie zostali wymienieni wprost klienci firm leasingowych, ale można ich zaliczyć do szeroko pojętych "klientów instytucji finansowych". Co więcej, niektóre przedsiębiorstwa leasingowe prowadzą dodatkowo również działalność pożyczkową (np. dla rolników), a więc tym bardziej ich pożyczkobiorcy mogą korzystać z dobrodziejstw ustawy. Jadnak nie każdy klient firmy leasingowej może złożyć reklamację i oczekiwać jej rozpatrzenia na nowych zasadach, a także poskarżyć się Rzecznikowi Finansowemu. Musi być osobą fizyczną.
Problem z osobą fizyczną
Klienci firm leasingowych to nie tylko korporacje dysponujące wielkimi flotami samochodów, ale także prywatni przedsiębiorcy, spółki cywilne, rolnicy a także - choć w mniejszym zakresie - klienci indywidualni nieprowadzący żadnej działalności, czyli konsumenci. "Duże firmy", czyli spółki akcyjne i spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, są w przepisach definiowane jako przedsiębiorcy, więc nie dotyczą ich regulacje ułatwiające życie konsumentom. Jednak już drobni leasingobiorcy, tacy jak osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą, mogą podlegać przepisom nowej ustawy o reklamacjach i Rzeczniku Finansowym - a wynika to wprost z przytoczonego powyżej artykułu ustawy.
W polskim prawie nie ma definicji osoby fizycznej - jest za to w kodeksie cywilnym definicja osoby prawnej: art. 33 kc Osobami prawnymi są Skarb Państwa i jednostki organizacyjne, którym przepisy szczególne przyznają osobowość prawną. Osobami prawnymi są więc m.in. spółki akcyjne, spółki z o.o., fundacje, stowarzyszenia, związki zawodowe czy kościoły. Nie mają natomiast osobowości prawnej spółki cywilne, osoby prowadzące działalność gospodarczą oraz rolnicy indywidualni.
Czy to oznacza, że wszyscy, którzy nie są osobami prawnymi, zostają automatycznie zaliczeni w poczet osób fizycznych, przynajmniej w odniesieniu do przepisów ustawy o reklamacjach? Wszystko wskazuje na to, że tak właśnie może być - zwłaszcza że w ustawie nie ma żadnych wyłączeń dotyczących działalności gospodarczej czy przedsiębiorców. "Ustawą jest objęty każdy klient firmy leasingowej będący osobą fizyczną, w tym także prowadzący działalność gospodarczą, również wspólnicy spółek cywilnych" - potwierdza Jacek Rakowski, dyrektor ds. prawnych Związku Polskiego Leasingu, ale jednocześnie zastrzega, że zdaniem ZPL regulacje powinny obejmować wyłącznie konsumentów - niestety stało się inaczej.
Leasingodawca musi rozpatrzyć reklamację
Choć znaczną część klientów firm leasingowych stanowią przedsiębiorcy o osobowości prawnej, leasingodawcy muszą liczyć się z tym, że zawsze może im się trafić reklamacja od klienta, który akurat jest osobą fizyczną, np. od osoby, która wzięła samochód w leasing konsumencki. Co w takiej sytuacji powinni zrobić pracownicy firmy leasingowej?
Gdy już leasingodawca ustali, że ma do czynienia z klientem podlegającym przepisom ustawy o reklamacjach, musi odpowiedzieć na pismo w ciągu 30 dni od jego otrzymania. Jeśli nie dotrzyma tego terminu, reklamacja powinna zostać automatycznie uznana za zasadną, a to oznacza, że roszczenia klienta w niej wskazane muszą być spełnione. W sprawach skomplikowanych termin odpowiedzi może zostać wydłużony do 60 dni, jednak w ciągu 30 dni firma leasingowa powinna wysłać pismo z informacją, dlaczego nie może na razie odnieść się do reklamacji, a także wskazać w nim termin ostatecznego rozpatrzenia sprawy.
Co ustawodawca miał na myśli?
Skoro ustawa nie wyłącza działalności gospodarczej ani przedsiębiorców, to można wysnuć wniosek, że leasingobiorcom, którzy nie mają osobowości prawnej, w sprawach spornych z firmami leasingowymi, powinien pomagać Rzecznik Finansowy.
Agnieszka Wachnicka z Biura RF wskazuje na jeszcze jedno rozróżnienie, którego należy dokonać zanim można będzie przyznać lub odmówić leasingobiorcy prawa do składania reklamacji zgodnie z ustawą. Chodzi o różnicę pomiędzy leasingiem finansowym i operacyjnym: "Należy uznać, że firma, której podstawową działalnością jest leasing finansowy, będzie podmiotem rynku finansowego, w rozumieniu ustawy o Rzeczniku Finansowym, a jej klient, będący osobą fizyczną (niekoniecznie konsumentem) będzie objęty zakresem kompetencji Rzecznika Finansowego" - mówi Wachnicka, ale dodaje, że w praktyce będzie to niezwykle trudne do zidentyfikowania, ponieważ zgodnie z Załącznikiem I do dyrektywy 2013/36/UE nie jest instytucją finansową podmiot, którego podstawową działalnością jest leasing operacyjny, powszechnie występujący na polskim rynku. "Każdorazowo należało będzie zatem ocenić, z jakim typem umowy leasingu mamy do czynienia" - podsumowuje Wachnicka.
Firmy leasingowe już przeszkolone z nowych przepisów
Lektura treści ustawy nasuwa przypuszczenie, że objęcie nowymi przepisami firm leasingowych i ich niektórych klientów nie było raczej celowym zabiegiem. Ponieważ jednak tak się stało, Związek Polskiego Leasingu zaczął szkolić przedstawicieli zrzeszonych w nim firm z rozpatrywania reklamacji zgodnie z nowymi przepisami. "Oczywiście wszystkie firmy członkowskie ZPL uczestniczyły w wewnętrznych konsultacjach zarówno podczas prac nad projektem ustawy, jak i w szkoleniach już po jej wejściu w życie" - zapewnia Jacek Rakowski z ZPL.
Branża leasingowa zrzuci się na działalność Rzecznika?
Na ustawowej liście podmiotów zobowiązanych ustawowo do finansowania kosztów działalności Rzecznika nie ma firm leasingowych. To niestety nie oznacza, że leasingodawcy mogą odetchnąć z ulgą. Część z nich oferuje bowiem tzw. leasing konsumencki, który traktowany jest jak działalność pożyczkowa, a zgodnie z art. 20 ust. 1 pkt 9 ustawy instytucje pożyczkowe zobowiązane są odprowadzać roczną składkę w wysokości do 0,02% sumy swoich aktywów.
Należy zwrócić uwagę, że ustawa mówi po prostu o sumie aktywów, a więc dla firm leasingowych zastosowanie tych przepisów wprost oznaczałoby konieczność odprowadzenia składki liczonej od wszystkich aktywów, a nie tylko procenta od tej części, która rzeczywiście dotyczy działalności pożyczkowej (leasingu konsumenckiego) - a to miałoby dla branży leasingowej bardzo poważne konsekwencje.
Ostateczny sposób finansowania działalności nie został na razie ustalony - trwają prace nad projektem rozporządzenia Ministerstwa Finansów w tej sprawie. ZPL w uwagach zgłoszonych do projektu podkreśla, że objęcie leasingodawców zakresem ustawy o reklamacjach wynikało z błędnych przesłanek ustawodawcy i oczekuje, że przy najbliższej nowelizacji przepisów branża leasingowa zostanie wyłączona z tej ustawy. Doraźnie leasingodawcy sugerują, aby ich składka na działalność Rzecznika Finansowego była liczona jedynie od tej części aktywów, która jest związana z umowami o charakterze pożyczkowym, a nie od sumy wszystkich aktywów.
Sam Rzecznik Finansowy interpretuje nowe przepisy nieco inaczej, na korzyść firm leasingowych. Agnieszka Wachnicka z Biura RF zauważa, że ustawodawca, określając źródła finansowania działalności Rzecznika, wykazał się pewną niekonsekwencją: "Katalog podmiotów partycypujących w finansowaniu działalności Rzecznika Finansowego został zawężony w stosunku do katalogu podmiotów wypełniających definicję "podmiotu rynku finansowego". Zdaniem Wachnickiej tylko podmioty wprost wskazane w art. 20 pokrywają koszty funkcjonowania Rzecznika Finansowego i jego Biura, natomiast pozostałe podmioty rynku finansowego, niewymienione w art. 20, w tym również firmy leasingowe, nie partycypują w tym finansowaniu.
Ustawa na szybko
Ustawa o reklamacjach została uchwalona pod koniec poprzedniej kadencji parlamentu, prace nad jej treścią były prowadzone w ekspresowym tempie. Projekt ustawy złożyła w maju 2015 roku grupa posłów Platformy Obywatelskiej (opozycja nazywała wówczas ten projekt "wrzutką legislacyjną"), a już na początku sierpnia gotowa ustawa trafiła do podpisu przez prezydenta. W toku prac w parlamencie zostały wyjaśnione niektóre wątpliwości, ale okazuje się, że nie wszystkie - o czym świadczy chociażby zamieszanie z zakresem podmiotowym ustawy i zakresem firm zobowiązanych do ponoszenia kosztów działalności Rzecznika Finansowego.
Dominika Grabek, porównywarka ubezpieczeń mfind.pl



























































