Rząd zniósł pozwolenia na budowę

Dziś rząd, potem parlament, a na końcu prezydent. Ministrowie podjęli decyzję o zmianach w prawie budowlanym. Najważniejszą z nich jest rezygnacja z pozwoleń na budowę dla domów jednorodzinnych.

Budowanie domu (fot. KWS / Bankier.pl)

Nowe rozwiązania powstały w ministerstwie infrastruktury i rozwoju. Rzecznik resortu Robert Stankiewicz tłumaczy, że po wejściu w życie nowych przepisów wystarczy zawiadomienie o rozpoczęciu budowy. Taki dokument należy złożyć w siedzibie starostwa powiatowego. Jeżeli urząd nie zareaguje w ciągu 30 dni, inwestor będzie mógł rozpocząć inwestycję. Według wciąż obowiązujących przepisów, każdy, kto chce wybudować dom jednorodzinny, musi uzyskać pozwolenie na budowę. Średni czas oczekiwania na dokument to ponad 60 dni. W dużych miastach trzeba czekać nawet trzy miesiące. Nowe rozwiązania sprawią, że czas przygotowań do inwestycji się skróci. Ze zmian wynika, że niepotrzebne będzie także pozwolenie na użytkowanie domu jednorodzinnego.

Do zawiadomienia trzeba będzie dołączyć projekt inwestycji. Musi on być zgodny z miejscowymi planami zagospodarowania przestrzennego i normami prawa budowlanego. Zdaniem przedstawicieli ministerstwa nie ma więc groźby, że po wejściu nowych przepisów w życie, pojawią się samowole budowlane.

Projekt chwalą eksperci. Zdaniem Marcina Krasonia z Home Brokera zyskają na nich zarówno inwestorzy, jak i urzędnicy. Jedni będą mieli mniej załatwiania, a także oszczędzą czas. Ci drudzy będą mieli mniej pracy.


ZOBACZ TEŻ:ABC budowy domu

Marzena Rudnicka z Centrum imienia Adama Smitha zwraca uwagę, że zmiany są spójne z obowiązującymi przepisami budowlanymi, co oznacza, że inwestorzy nadal będą musieli je brać pod uwagę.

Uproszczenie prawa budowlanego zapowiadał już 2007 roku premier Donald Tusk. Potem przepisami zajmowała się sejmowa komisja "Przyjazne Państwo". Jest szansa, że nowelizacja wejdzie w życie jeszcze w tym roku.

Informacyjna Agencja radiowa/IAR/A. Pszoniak/K.P.

Źródło: IAR

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
4 1 ~anna

Chore przepisy. W jakim celu muszę uzyskać pozwolenie na budowę czegoś na własnej działce? Nikomu nic do tego co i gdzie chcę zbudować, jeśli ziemia, na której to będzie stało jest moja. I to jeszcze najmniej 65 dni. Tragikomiczne.

! Odpowiedz
3 0 ~ryś

coś podpisał jeden ..........., ale do końca nie wie co;
urzędasy tym bardziej nic nie wiedzą i nie chcą się dowiedzieć bo musieli by się napracować, więc mają to w dupie;
procedury świętej krowy urzędnika dalej istnieją i mają w dupie wszystkich i wszystko włącznie rządem i Prezydentem, który to niby usprawnił prawo budowlane, ale cóż polskie przysłowie mówi: jaki kozioł taka obora ...
całe szczęście że go wypir.......

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 2 ~Woj

Jak będziesz szukał materiałów budowlanych do budowy Twojego domu to najtańsze znajdziesz na stronie http://www.mam-sklad.pl . Jednym kliknięciem pytasz o ceny 120 składy budowlane, dostajesz kilka ofert i wybierasz najlepszą.
Pozdrawiam

! Odpowiedz
1 2 ~Mirka

Mam studnię głębinową, a zmuszają mnie na etapie projektowania do podłączenia się w sieć miejską. Czy tak można? Jak to pominąć? Czy na etapie budowy jak się podłączę niezgodnie z decyzją pod studnię głębinową zrobią mi odbiór budynku? Co robić?

! Odpowiedz
2 5 ~idiota

Dziś (2015-01-08) dzwoniłem do urzędu miejskiego w Poznaniu (wydział urbanistyki i architektury) [małe litery, bo brak mi dla nich szacunku] i dowiedziałem się, że pozwolenie na dom jednorodzinny bez zmian (4 egzemplarze projektu, z czego oni 2 zabierają + 65 dni oczekiwania na decyzję).Za to wydziałów naliczyłem 32 sztuki w tym:- Wydział Spraw Obywatelskich - miałem sprawę, bo chciałem uzyskać informacje- Wydział Rozwoju Miasta - budując rozwijam miasto - może tu trzeba dzwonić- Wydział Gospodarki Nieruchomościami - mam nieruchomość i chcę wybudować na niej nieruchomość - może ci będą coś wiedzieli- Wydział Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej - no nareszcie - przecież będę budował dom a w nim mieszkanie- Biuro Obsługi Inwestorów - a może tu zadzwonię, bo jestem inwestorem- Biuro Nadzoru Właścicielskiego - chyba powinienem zacząć od tego - jestem przecież właścicielem działkii dopiero telefon do:- Wydział Zarządzania Kryzysowego i Bezpieczeństwa wyjaśnił mi, że muszę dzwonić do - Wydział Urbanistyki i Architektury !!!Pozdrawiamidiota, który nie wyemigrował z chorego kraju

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 3 ~budowlaniec

To jest chore państwo!!! A ci, którzy siedzą na stołkach rządowych POwinni być jak najszybciej stamtąd wykopani!!! Darmozjady PO-wskie!!

! Odpowiedz
2 4 ~lewiatan odpowiada ~budowlaniec

Musisz koniecznie na kaczora zagłosować

! Odpowiedz
0 3 ~asparagus

Są normy. Prawo budowlane. Plan zagospodarowania powinien być dostępny w urzędzie i żadne zgłoszenia ani pozwolenia na budowę domów jednorodzinnych do 2 kondygnacji i mieszczących się na działce nie powinny istnieć! Jeśli jest podejrzenie, ze wybudowałeś niezgodnie z prawem jest wszczynane postępowanie sądowe, które wykaże czy tak i jeśli tak stosownie do tego wymierzana jest kara, a w szczególnych przypadkach rozbiórka, ale u nas tłuszcza urzędnicza musi mieć na czym zarobić. U nas zawsze jak za Cara i komunistycznego komisarza potrzebne jest pozwolenie! I wielka mi łaska prezydęta i innych.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
10 17 ~marian

Dlaczego jest tak ze KTOS ma mi narzucac jakies NORMY BUDOWLANE. Moja jest dzialka i MOJE NORMY SA WAZNE.

! Odpowiedz
6 11 ~volara

Choćby dlatego żeby sąsiad nie wybudował sobie różowego domu z wielkimi oknami w strone Twojej działki i nie zagladał Ci do domu pozbawiajac prywatnosci. Boże co za idioci!

! Odpowiedz
0 8 ~Cyryl

Dlatego, że żyjesz w społeczeństwie, a nie na bezludnej wyspie

! Odpowiedz
1 6 ~zwiastun83

oby Ci sąsiad nie zbudował drewnianej dancebudy 30 m nad terenem. Mógłby jeszcze pierdzielnąć kompostownie. Jego działka jego prawo.

! Odpowiedz
0 0 ~Jorgis16

Normy budowlane są po to, żeby Ci sufit na łeb nie zleciał i Twoim dzieciom, żonom lub lokatorom. Ciekawe czy chciałbyś wejść do "budynku" gdzie oszczędny właściciel sklecił "dom" ze sklejki i krowiego łajna a strop zrobił ze styropianu- bo nikt mu nie będzie norm budowlanych narzucał...

! Odpowiedz
2 7 ~marian

Ktos mi moze wyjasni " :ZGODNIE Z NORMAMI PRAWA BUDOWLANEGO" Co tojest?

! Odpowiedz
0 0 ~Leszek_Kamiński

głównie chodzi tu o usytułowanie budynku względem granic działki tzn. 4 metry od granicy w przypadku ściany z oknami i 3 metry w przypadku ściany bez otworów.Przepis ten nie jest taki głupi gdyż wynika on z przepisów przeciw pożarowych ,a mianowicie chodzi o nie rozprzestrzenianiu się pożaru na sąsiednie budynki.

! Odpowiedz
1 9 ~jaxa

Natomiast budowa Kuźni o wymiarach 4 na 5 wymaga podobnych zezwoleń jak budowa ośrodka Canaveral w USA, nie trzeba zezwoleń bo słowo zmieniono na słowo zgoda, dodatkowo wprowadzono obowiązek audytu energetycznego, projektu na instalacje elenktyczne, kanalizacyjne, wodne , co, tak wiec jak zmienisz kontakt, grzejnik to plan do przerysowywania czyli kasa. Dziś projekt budowlany to encyklopedia. Tak więc więc dali po kościach niż ułatwili. Ciekawe gdzie Indianie zgłaszają budowę wigwamu, albo gdzie przed wojna ziemianin zgłaszał budowę dworu na swych tysiąc hektarowych posiadłościach, nawet projekt typowy trzeba tzw adaptować a od adaptacji jest majster z łopatą a nie papier. idą wybory i robią szum gdzie się da.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
6 1 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
0 0 ~Architekt

... Budynki parterowe o powierzchni do 20m^2 nie wymagają pozwolenia na budowę. Muszą jedynie posiadać zatwierdzenie że się nie zawalą podpisane przez konstruktora.

! Odpowiedz
3 4 ~marian

W USA NIE MA CZEGOS TAKIEGO. Gdzie sie podlaczysz to jest TWOJ PROBLEM! W ktorym miejscu chesz postawic dom to jest TWOJ PROBLEM! a nie jakiegos dupka z urzedu. Co to jest "adaptacja budynku'? Kolejna kasa? Przeciez to jest proste. Wybudujesz dom to wprowadzsz sie i mieszkasz. Adres podajesz na poczcie. To wszystko!

! Odpowiedz
4 6 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
1 26 ~jacek

Jejeje, po 7 latach cos bedzie wdrożone. Dobre tempo :)

! Odpowiedz
0 6 ~ABCDSEDES

WYBORY moj drogi ;)

! Odpowiedz
0 0 ~atllant odpowiada ~ABCDSEDES

czy wymagane byly pozwolenia na budowe budynkow inwentarskich w latach 1975 do 1985 a jesli tak to kto je wydawal

! Odpowiedz
0 9 ~Pragmatyk

Ciekawe czy nadal trza będzie uzyskiwać pozwolenie/zgłoszenie na zakup przyczyczepy kempingowej? http://www.wykop.pl/link/729377/chcesz-kupic-przyczepe-kempingowa-musisz-dostac-pozwolenie-na-budowe/

! Odpowiedz
1 0 ~totakieproste

co ty za głupoty wypisujesz ? na nic co nie jest postawione bezpośrednio na ziemi nie potrzebujesz pozwolenia na budowe. Wystrczy postawić na cegłach :) i po problemie. Pozwolenie moze być ci jedynie potrzebne po to by wprowqadzic w błąd media (prąd i gaz) aby dociągneli ci przyłącza do granicy i założyli liczniki od których ty do przyczepy pociągniesz sobie sam i bedziesz korzystał jak w domu .Ludzie, z was ciemnota i głupota to aż kapie. Jeden ciul napisze bzdury a inni je powielaja dlatego takie smieci jak wykop powinny byc skasowane

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 1 ~Pragmatyk odpowiada ~totakieproste

Wszystko - nie ważne na czym by stało - co stoi powyżej 180 dni w roku traktowane jest jak tymczasowy obiekt budowlany i odpowiedni urzędnik może zarządać jego rozbiórki

! Odpowiedz
0 0 ~Pragmatyk odpowiada ~totakieproste

A nie, sorry - domek na drzewie można bez pozwolenia, ani nawet zgłaszania sobie postawić...

! Odpowiedz
0 0 ~inz odpowiada ~totakieproste

jestes glupszy niz ustawa prawo budowlane przewiduje

! Odpowiedz
3 7 ~Pragmatyk

Przecież to jest dokładnie to samo, tylko nazwa inna - i tak i tak na swoim nie możesz wybudować czego chcesz bez pozwolenia (czytaj zapłacenia rozmaitych opłat) biurw.

! Odpowiedz
0 11 ~yasiu

Znam sprawy gdzie urzędnicy celowo utrudniali... choćby z zaściankowej zawiści albo czekali na tzw "inne dochody" jak to jeden z polskich sądów uznał ...

! Odpowiedz
7 3 ~Pamys

Nareszcie coś konkretnego, oby tylko przełożyło się to w praktyce.

! Odpowiedz
8 18 ~ja

platfusy - juz wam nic nie pomoże.

! Odpowiedz
3 15 ~Bart

Dla tych, którzy się cieszą z "ułatwienia" procedury - tak na prawdę zmienia się tylko to, że teraz to nie urzędnik państwowy będzie odpowiedzialny za właściwe dopilnowanie zgodności projektu z prawem, w tym planem miejscowym czy warunkami zabudowy. A skoro nie urzędnik to kto? Ano pewnie projektant. A większy zakres odpowiedzialności to zwiększona cena projektów.Z drugiej strony - czy naprawdę są tu tacy inwestorzy, którzy wykładając swoje pół miliona na domek, uważają że zapłacenie 4-5% z tego dla grona specjalistów (architekt, konstruktor, instalator, elektryk) de facto za myślenie jak te pół miliona wydać, to zły pomysł? No ludzie (szczególnie czytający Bankiera) - toć w funduszach inwestycyjnych płacicie tyle ROCZNIE żeby ktoś decydował jak Wasze pieniądze zainwestować!

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 4 ~dziad

Projektant cały czas musi dbać o wszystko. Ta cała zgodność z prawem polega na tym, aby cwaniaczki nie budowały sobie bloków mieszkalnych, lub uciążliwych dla sąsiadów małych zakładów przemysłowych, mając wokół zabudowę jednorodzinną. Cała zmiana polega na tym, że jeżeli budujesz na swoim, masz zły projekt itp, to jest to TWOJA brożka. Jeżeli zaczniesz budować nieodpowiednio, to po czasie i tak zobaczą (w końcu wysłać musisz projekt itp), że dom może się zawalić, lub jest taki, jak wcześniej mówiłem i każą zburzyć, lub przebudować. Jeżeli osobie prywatnej dom zawali się na głowę, to państwa to nie interesuje i dobrze, jednak jak cwany deweloper zbuduje fuszerkę, to już to prawo się tego nie tyczy i bardzo dobrze. Jest to typowy projekt liberalny, z którego mogą się cieszyć zwolennicy PO, TR i PR ale cwaniacy i oszuści (najbogatsza mniejszość elektoratu) raczej nie. Jeżeli bowiem będziesz prowadzić działalność agroturystyczną w swoim nowo wybudowanym domu jednorodzinnym, to jak coś się zawali na głowę gościom, to odpowiedzialność państwa będzie znikoma a twoja pełna! To dobry pomysł w erze ciągłego wyłudzania odszkodowań z pieniędzy wszystkich obywateli Polski, zgromadzonych w skarbie państwa. Niech prywaciarze sami dbają o swoje.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 1 ~dd odpowiada ~dziad

Co ty piszesz! Najczęściej kupujesz projekt gotowy (indywidualny ma zawsze pełno błędów)Wytyczasz budynek , bierzesz ekipę i budujesz. Kierownik budowy, z którym się umawiasz, w pośpiechu, z wielką łaską że znalazł czas aby zainkasować sutą opłatę podpisuje co potrzeba. Jeden wielki pic na wodę.Jak masz dobrego majstra to wszystko będzie dobrzeFuszerki- ta cała otoczka to jedna wielka fuszerka.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 8 ~Mazur odpowiada ~dd

dd a skąd wniosek, że projekt indywidualny zawiera błędy a gotowy nie ? Muszę wyprowadzić cię z błędu. W gotowcach są błędy. Nie każda z firm weryfikuje co sprzedaje. Trochę tego widziałem i jak np. muratora są dosyć dokładne, to inni niekoniecznie się starają. Albo dokumentacja odwalona po łebkach albo zestawień brak. Strach coś takiego podpisać. Nieraz odmawiałem bo nie będę odpowiadał za czyjąś indolencję.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~Pelon odpowiada ~Mazur

A od kiedy to w projekcie budowlanym mają być jakieś zestawienia poza zestawieniem powierzchni i kubatury? Projekty powtarzalne to tylko książeczki z obrazkami które stają się projektami po podpisaniu przez projektanta. Projekt budowlany jak sama nazwa wskazuje nie służy do budowania a jedynie do uzyskania decyzji administracyjnej. Wszelkie inne opracowania, rysunki, zestawienia etc wykraczają poza zakres projektu budowlanego. Druga rzecz. Uprawnienia do adaptacji projektów powtarzalnych są tylko pozostałością po poprzednim systemie uprawnień budowlanych jako prawa nabyte.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 2 ~Bart odpowiada ~dd

Nad tym, że w Polsce (bo chyba tylko tu) kupuje się cenną działkę za 100tys, posiadającą niekiedy niepowtarzalny widok, ukształtowanie terenu czy zadrzewienie, a potem wali się na nią jednego z 10tys gotowców rysowanych na kolanie na pustej kartce, żeby oszczędzić 1% na inwestycji - to można tylko ubolewać.A jak Twój "uniwersalny) gotowiec zawali się (bo mieszkasz w strefie większego obciążenia śniegiem), odleci (bo mieszkasz w strefie mocniejszych wiatrów) zapadnie się (bo na Twojej działce akurat były słabe grunty) albo będzie w nim zimno (bo usytuowanie względem słońca było niekorzystne) - to powodzenia w szukaniu odpowiedzialnego. Otóż w największym skrócie - tzw sprzedawcy gotowców prawnie sprzedają Ci gazetę z ilustracjami, którą uprawniony projektant "adaptuje" żeby stałą się projektem - biorąc CAŁĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ za wszelkie rozwiązania zawarte w projekcie gotowym. Nie wierzysz? Zadzwoń, zapytaj, albo poczytaj choćby na http://projekty-indywidualne.pl . Ciekawe jakie byłyby ceny gotowców, gdyby ich sprzedawcy mieli być za COKOLWIEK odpowiedzialni... :)

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 12 ~kripo

Jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach. Można znieść jakieś pozwolenie bądź nazwać je inaczej ale w zamian wprowadzić inne zmiany de facto utrudniające procedury. Obecnie załatwiam formalności związane z pozwoleniem na budowę - a nie jest to mój pierwszy dom. Zauważyłem już na samym początku iż przez kilka lat od ostatniej budowy procedury są trudniejsze (i droższe) niż kilka lat temu. Z doświadczenia mogę powiedzieć, że urzędnik może mocno utrudniać i przedłużać owe procedury. Np. gdy upływa już termin na wydanie pozwolenia wezwie cię i zwróci dokumentację pod jakimś błahym pretekstem np. brak jakiejś pieczątki i terminy lecą od nowa... A już prawdziwa gehenna jest u gestorów mediów np gazu. Tam procedury mogą trwać nawet ponad rok. Rada: kupujcie działki uzbrojone tj. takie na których są już media a nie takie gdzie media są w pobliżu (np w drodze).

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 38 ~Jack

jezeli od zapowiedzi premiera do realizacji mija 7 lat to nigdzie nie zajedziemy na tym wozie...

! Odpowiedz
3 11 ~szymon

Głosujmy dalej na donalda to za kolejne 7 lat zniosą może jakieś kolejne biurokratyczne wymagania

! Odpowiedz
0 6 ~lol3 odpowiada ~szymon

a w międzyczasie wprowadzą 20 innych nowych biurokratycznych wymagań. Przykład: wielkie ułatwienie z serii ustaw deregulacyjnych z 2012r., że przedsiębiorca ma składać nie dwa razy tylko raz w roku informację o korzystaniu ze środowiska. A w ustawie w 2013 pojawia się, że od 01.01.2017 znowu będzie trzeba to składać 2 razy w roku. No i kółeczko się kręci, a człowiek, który nie spędza dwóch godzin dziennie na przeglądaniu zmian ustaw nagle dostanie karę za niezłożenie w terminie jakiegoś sprawozdania.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 22 ~aristo

To jest tylko uproszczenie dla urzędników, bo nie będą musieli wydawać dokumentu. Cały problem jest w procedurach zmierzających, do pozwolenia na budowę, a tu się nic nie zmieni, nadal trzeba wykonać mapę (800zł), kupić projekt (~2500zł), wykonać plan zagospodarowania działki (~3000zł) i odczekać 30dni. A sam dokument i tak jest gratis. No a przede wszystkim zdobyć warunki zabudowy, bo większość terenów w Polsce planów z.p. nie ma.Tak nadmieniłem, dla mniej zorientowanych, co myślą że kupią od rolnika kawałek pola, trochę pustaków i trzasną na szybko dom razem ze szwagrem ;-)

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
9 15 ~architekt

A ty chciałbyś projekt za darmo...no to sobie narysuj

! Odpowiedz
18 9 ~Dżejms odpowiada ~architekt

Chcielibyśmy mieć możliwość postawienia bez łaski architekta - panie architekcie szanowny.

! Odpowiedz
11 10 ~Domelo odpowiada ~architekt

Aristo ma rację, nic się nie zmieniło. Urzędnicy mają mniej pracy, Tobie skróci się co najwyżej czas rozpoczęcia budowy, a biurokracja biurokracją, została nadal, bo ma się dobrze. Za dużo osób zarabia po drodze do wybudowania domu, aby z tym skończyć. Państwo Tuska utrzymuje całą armię takich pijawek jak architekt, którzy muszą mieć z każdej czynności obywatela prowizję. Architekt - Wy to w ogóle bylibyście szczęśliwi jakby w prawie uregulowane było, że na wybudowanie wychodka na budowie trzeba zrobić projekt węzła sanitarnego. I to jest właśnie Polska, zielona wyspa, z której nie wiadomo czemu wszyscy chcą uciec. Wmawia się ludziom, że kupują działkę na własność, na której nie możesz postawić głupiego garażu bez zgody jakiegoś urzędnika! Moja działka, za moją kasę, a ja muszę się o coś kogoś pytać!

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 14 ~Ferrycy odpowiada ~Dżejms

Hej, we wszystkich zachodnich krajach trzeba mieć akceptację architekta na nowy budynek. Dzięki temu Francja czy Anglia wygląda jak wygląda. Nigdzie w Europie Zachodniej chyba nie ma takiej samowolki jak Polsce, że można budować co się komu zamarzy.

! Odpowiedz
0 7 ~nigdygi

Projekt 2500 to gotowiec. Do tego dodaj adaptację, ewentualne zmiany. Indywidualny projekt kosztuje więcej ale już nie robisz adaptacji i zmian tylko kompleksowo.

! Odpowiedz
1 10 ~membrana odpowiada ~Dżejms

Hehe, łaski. No tak, to cebulak myśli, że wszystko dadzą za darmo a sam drugiemu nic za darmo nie da.

! Odpowiedz
0 11 ~buchacha odpowiada ~Domelo

Ło matko, ale pojechałeś. Teraz wiem dlaczego jesteśmy 50 lat za Europą. Zamiast specjalisty słuchać kleci się byle co, byle jak. Sznurkiem zwiąż, szpachlą zapacykuj, baranek na ścianę. A że wygląda jak w Bangladeszu ? A co tam, moje to mi mogą nagwizdać. A potem jedzie mundrol na Zachód i cmoka jak ładnie, czysto, z gustem .

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 11 ~Monika odpowiada ~Domelo

Po pierwsze: architekt nie ustanawia prawa. Po drugie, ciekawe jak byś śpiewał gdyby Ci sąsiad postawił wychodek na granicy działki. No co, jego działka, może.

! Odpowiedz
0 11 ~Bart odpowiada ~Dżejms

Jest takie przysłowie - bardzo adekwatne do sytuacji budowy - jeśli uważasz, że zatrudnienie fachowca jest kosztowne, to spróbuj zatrudnić amatora :->

! Odpowiedz
8 0 ~Tocqueville odpowiada ~Monika

Ta architekt nie ustanawia prawa. to czemu całe prawo budowlane jest tak skonstruowane jakby zostało podyktowane przez lobby architektów, dużych firm budowlanych i urzędników.....

! Odpowiedz
0 12 ~Monika odpowiada ~Tocqueville

Widać, że kompletnie nie masz pojęcia o tym co piszesz.Coś sobie dośpiewujesz. Lobby architektów, dobre. :) Chcesz się przekonać co architekt przechodzi w urzędzie, jak jest czołgany przez panienki urzędniczki, które nie mają pojęcia o budownictwie _ zrób "papiery". A potem ciagnij kasę od inwestorow o których tu piszą. Nikt Ci nie broni. Wstęp na uczelnie ma każdy, zdaj egzaminy i hulaj dusza.Pomyślmy: konieczność dołączenia obliczeń konstrukcyjnych do projektu ( bo pani w urzędzie tak interpretuje przepisy)/ lobby architektów, świadectwa , charakterystyki / lobby architektów, uzgodnienia zjazdu z drogi, z konserwatorem, wyrównywanie miejsc parkingowych na działce/ wymysł architektów... nie chce mi się więcej wymieniać, i tak wiesz lepiej

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 0 ~Dżejms odpowiada ~membrana

Ależ ja nic - powtarzam - nic nie chcę. W ogóle to gdzie wyczytałeś że chcę coś dostawać gratis? A dlaczego uważasz mnie za cebulaka buraku (pozostańmy w tej warzywnej konwencji skoro to lubisz)? Nie chcę abym musiał zawsze i o wszystko się pytać czy mogę coś zrobić na teoretycznie swojej ziemi. Przykład - sadzę drzewo i za kilka lat muszę się pytać urzędasa o zgodę na wycinkę. Albo postawienie garażu.Któryś z pierwszych prezydentów USA powiedział że ludzie oddający wolność za bezpieczeństwo nie zasługują ani na jedno ani na drugie. Amen.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 3 ~membrana odpowiada ~Dżejms

Podtrzymuję, że tylko cebulak może myśleć, że potrzebuje łaski architekta by móc coś wybudować. Sprawdź w Wikipedii czym jest zawód architekt, bo bzdury solisz i ferment wprowadzasz.

! Odpowiedz
0 0 ~duren odpowiada ~Domelo

to idz na studia skoncz budownictwo albo architekture i rob projekty za darmo dałnie aha jeszcze po szkole musisz zrobic uprawnienia. powodzenia tempaku i jak chcesz zeby kazdy stawial na swoich dzialkach wszystko co chce to zycze ci obory na granicy działki z sasiadem a z drugiej strony wysypiska smieci blaznie

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne