Rząd tym razem wybuduje 3 miliony mieszkań?

Wiele wskazuje na to, że słynna już obietnica wybudowania trzech milionów mieszkań, powróciła w nieco zmodyfikowanej formie. Według planów rządu, do 2030 r. liczba polskich lokali i domów powinna wzrosnąć o ponad 2,5 miliona. Program Mieszkanie Plus ma być głównym narzędziem do osiągnięcia tego celu.

Rząd tym razem wybuduje 3 miliony mieszkań?
Rząd tym razem wybuduje 3 miliony mieszkań? (YAY Foto)

Zgodnie z założeniami Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa, w 2030 r. na 1000 rodaków powinno przypadać już 435 mieszkań (wynik z 2014 r. to 363). Relacja między liczbą mieszkań i Polaków, znacząco poprawi się nawet bez interwencji rządu oraz budowy kolejnych lokali. Przyczyną będą niekorzystne zmiany demograficzne. Politycy planujący budowę bardzo dużej liczby „M”, powinni brać pod uwagę również te uwarunkowania.   

Faktyczne nasycenie lokalami jest nieco wyższe od urzędowych statystyk

Liczba mieszkań w przeliczeniu na 1000 osób, często jest punktem wyjścia do dyskusji o warunkach mieszkaniowych Polaków. Ten wskaźnik uwzględniający wszystkie lokale i domy, przez 10 lat (2004 r. – 2014 r.) wzrósł z 332 do 363. Pozytywna zmiana nie odbyła się kosztem metrażu przeciętnego mieszkania (69,0 mkw. – 2004 rok, 73,4 mkw. – 2014 r.) i powierzchni przypadającej na jedną osobę (22,9 mkw. – 2004 rok, 26,7 mkw. – 2014 r.). Mimo sporej poprawy analizowanego wskaźnika, Polska nadal jest tym krajem w Unii Europejskiej, który cechuje się najgorszą relacją między wielkością populacji i liczbą mieszkań. Dla przykładu, w Czechach na 1000 osób przypada 450 mieszkań (2012 r.). Analogiczny wynik dla Niemiec i Węgier to odpowiednio 508 mieszkań/1000 osób i 442 mieszkania/1000 osób.

Porównanie z państwami naszego regionu jest najbardziej miarodajne, gdyż dane dotyczące południa Europy mogą być zniekształcone przez dużą liczbę kwater przeznaczonych tylko dla turystów. To tłumaczy, dlaczego w słabo rozwiniętej Bułgarii, na 1000 osób przypadają aż 533 mieszkania, a Grecja jest europejskim rekordzistą (574 mieszkania/1000 osób w 2012 r.).  

Faktyczny poziom nasycenia mieszkaniami w Polsce jest nieco większy, niż sugerują oficjalne statystyki GUS-u. Jeśli przyjmiemy, że poza granicami kraju czasowo przebywa 2,32 miliona Polaków (2014 r.), to analizowany wskaźnik z 2014 r. wzrośnie do 387 mieszkań na 1000 osób. Podany wynik nadal jest sporo niższy od wartości uznanych za zachodnioeuropejski standard (powyżej 450 mieszkań na 1000 osób).      

(RynekPierwotny.pl)

Niełatwo oszacować przyszłe zapotrzebowanie Polaków na mieszkania

Jakiekolwiek plany masowej rozbudowy zasobu mieszkaniowego w Polsce, muszą uwzględniać oczekiwane zmiany demograficzne. Poniższy wykres potwierdza, że ten czynnik będzie miał ogromne znaczenie. Jeśli przyjmiemy za punkt wyjścia obecne nasycenie mieszkaniami (ok. 363/1000 osób) oraz najnowszą prognozę demograficzną GUS-u, to okaże się, że w 2030 r. liczba potrzebnych lokali i domów będzie o 420 – 440 tysięcy niższa od obecnej wielkości zasobu mieszkaniowego (patrz przerywana linia). Oczywiście można założyć, że na wskutek wzrostu zamożności Polaków i zwiększonych wydatków budżetu, oficjalny wskaźnik nasycenia mieszkaniami wzrośnie do poziomu 420. W obecnych warunkach, taka zmiana wymagałaby wybudowania ponad 2,0 mln mieszkań. Za 14 lat, zbliżony wynik może być osiągalny przy liczbie lokali i domów o 1,5 mln większej od obecnej.

(RynekPierwotny.pl)

Próby ustalania pożądanej i potrzebnej liczby mieszkań w ramach rządowych planów, są obciążone sporym marginesem błędu, nie tylko ze względu na ogólnokrajowe zmiany demograficzne. Faktyczne zapotrzebowanie na lokale będzie zależało również od wielu innych czynników (m.in. koniunktury gospodarczej) i ukształtuje się na zasadach zbliżonych do rynkowych. Dlatego samo pojęcie deficytu mieszkaniowego, którym często posługują się politycy, ma dość niejednoznaczny i względny charakter.

Za kilkanaście lat, niedobór mieszkań może być dostrzegalny tylko na terenie kilku największych miast. Wyludniająca się Ściana Wschodnia raczej nie będzie zmagała się z podobnym problemem. Dlatego budowa mieszkań według ściśle określonego rządowego planu, niesie ryzyko niedopasowania efektów do potrzeb oraz zdolności nabywczych ludności. To klasyczny problem związany z centralnym planowaniem produkcji i dystrybucji jakiegoś dobra. Inną kwestią jest możliwość kontynuowania Mieszkania Plus przez kolejne ekipy rządowe. W polskich warunkach, funkcjonowanie jednego programu mieszkaniowego przez kilkanaście lat (niezależnie od jego jakości), wydaje się niezbyt prawdopodobne.

Andrzej Prajsnar

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~Paweł

Co nie zmienia faktu, że nadal potrzebujemy więcej mieszkań. Samo podjęcie dyskusji na ten temat i podkreślanie problemu jest ważne. MdM bije rekordy, ale Polsce potrzeba bardziej kompleksowego programu. Badając problem na łach witryny http://mieszkanieplus.org.pl/ upatrujemy dużą szansę w ambitnym projekcie. Ogromna skala działań i atrakcyjne grunty to może być szansa na sukces.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 0 ~polak2

Mieszkania te potrzebne od zaraz dla Syryjczyków ,Ukrainców i innych ...........taka prawda a oni pierdu pierdu o polakach .Merkel dała im ultimatum

! Odpowiedz
0 0 ~Elok

Ze-sra-la się, a nie dała ! Ma-tole :P

! Odpowiedz
2 3 ~nielubiętruskawek

Według planów rządu, do 2030 r. liczba polskich lokali i domów powinna wzrosnąć o ponad 2,5 miliona - hahaha - jest tylko jeden problem napisany małym drukiem - kadencja rządu nie trwa siedemnastu lat tylko cztery. I znając dotychczasowe działania nawet nie zaczną budowy, bo będą ważniejsze sprawy np. przejęcie władzy i usadzenie na stołkach działaczy partyjnych.
Jak można tak okłamywać obywateli.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 7 ~koto

czasowo przebywa 2,32 miliona Polaków, czasowo...dobre...

! Odpowiedz
2 6 ~Andy

Rzad zamiast doplacac deweloperom w ramach programie mdm powinien wprowadzic ulgi podatkowe. Wywalone w kosmos ceny by troche spadly. Wszelkiego rodzaju do platt I dotacje winduja sztucznie ceny w kazdej branzy

! Odpowiedz
0 7 ~gg

Rząd chce zabrać Twoje pieniądze więc ulgami zainteresowany nie jest. Za bieżącej kadencji podatki idą w górę a nie w dół.

! Odpowiedz
3 7 ~Bela_Lugosi

Andrzej Prajsnar nie rozumie tego co czyta albo rozumie w niewielkim stopniu jak 70% polaków. Powtarza przy tym ewidentną nieprawdę. Program PiS-u z 2007 roku mówił jasno i wyraźnie: "W ciągu najbliższych 8 lat należy wybudować od 3 do 4 milionów mieszkań.." bo takie były potrzeby. Z "należy wybudować " zrobiono "PiS obiecał wybudować", do tego mówiono że w 4 lata.

Groteska.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 0 ~3456

rząd się zadłuża bo ,, bo może ,, im większe PKB wytworzymy tym większe zadłużenie może zrobić rząd ,, bo to jest zawsze 60 % PKB

! Odpowiedz
0 0 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne