Rynkiem ropy rządzi strach

Na rynku ropy nie można mówić o niedoborach podaży, a zwyżki cen surowca wynikają z panującego strachu, ocenia Ian Taylor, prezes grupy naftowej Vitol.

Rynkiem ropy rządzi strach
Rynkiem ropy rządzi strach (fot. Dado Ruvic / FORUM)

Od sierpniowego dołka do szczytu sprzed tygodnia ceny ropy brent poszły do góry o 23,4 proc. Mimo takiej zwyżki cen nie można mówić o niezrównoważeniu globalnej podaży i popytu, ocenia w rozmowie z telewizją Bloomberg Ian Taylor, który w środę gościł na konferencji branżowej w Londynie.

- Na rynku jest bardzo dużo ropy. To, z czym mamy do czynienia, to raczej dość dotkliwy wpływ czynnika strachu – zauważa Ian Taylor, odnosząc się do obaw przed zniknięciem z rynku ropy z Iranu, który 4 listopada zostanie ponownie objęty amerykańskimi sankcjami.

Jego zdaniem strach może się jeszcze utrzymać przez jakiś czas, jednak ceny ropy brent nie powinny dojść do 100 USD za baryłkę. Nawet mimo znacznego zmniejszenia eksportu z Iranu już na przełomie roku notowania powinny być o 5-10 USD niższe niż obecnie (w środę sięgały 82,6 USD za baryłkę), przewiduje menedżer. OPEC stara się zwiększać produkcję tak bardzo, jak może, globalnej koniunkturze szkodzą napięcia handlowe, a gospodarki rozwijające się źle znoszą już dotychczasowe zwyżki cen surowca, co nie pozostanie bez wpływu na popyt, tłumaczy Ian Taylor.

- Tendencje w popycie mnie niepokoją – przyznaje prezes Vitola, który obniżył prognozę tegorocznego wzrostu popytu na surowiec z 1,60 mln do 1,35 mln baryłek dziennie.

Na rynkach paliw ostra wyprzedaż ropy

Na rynkach paliw w USA trwa silna wyprzedaż ropy. W dwa dni surowiec stracił ponad 4 proc. - najwięcej od lipca. Na globalne rynki powróciły obawy o coraz ostrzejszą wojnę handlową USA-Chiny - podają maklerzy.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na listopad na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku jest wyceniana po 71,97 USD za baryłkę, po zniżce o 1,6 proc. Surowiec taniał wcześniej nawet o 1,8 proc.

Brent w dostawach na grudzień na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie jest wyceniana po 81,57 USD za baryłkę, po spadku notowań o 1,32 USD.

Nasila się konflikt handlowy pomiędzy dwoma największymi gospodarkami świata, a inwestorzy obawiają się spowolnienia globalnego wzrostu gospodarczego i pozbywają się ryzykownych aktywów - od akcji po ropę naftową.

Zbliża się nieuchronnie 4 listopada - wówczas wejdą w życie restrykcje USA na irańską ropę. Dostawy surowca z Iranu wyniosły we wrześniu 1,72 mln baryłek dziennie, o 260 tys. b/d mniej niż sierpniu. To ich najniższy poziom od lutego 2016 r. Na dodatek mniej ropy na rynki dociera też z Wenezueli, z powodu nękającego ten kraj kryzysu gospodarczego.

Tymczasem w Zatoce Meksykańskiej spadła produkcja ropy - o 40 proc. z powodu "niszczycielskiej działalności" huraganu Michael.

Michael uderzył w środę po południu czasu lokalnego w północno-zachodnią Florydę, pozostawiając po sobie poważne zniszczenia i powodzie. Prędkość wiatru sięgała w porywach 250 km/godzinę.

Michael jest huraganem na granicy 4 i 5 kategorii - najwyższej w pięciostopniowej skali Saffira-Simpsona.

Huragan przemieszcza się na północ z prędkością 26 km/godzinę i w środę wieczorem czasu lokalnego spodziewany jest nad południowo-wschodnią Alabamą i południowo-zachodnią Georgią, gdzie powoli ma tracić swoją siłę. W piątek żywioł ma zmierzać w kierunku Atlantyku.

Ropa w USA zniżkowała podczas poprzedniej sesji o 2,4 proc.

MWIE, Bloomberg

PAP Biznes

Źródło:
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
ROPA -1,24% 79,34
2018-10-18 23:27:00
ZŁOTO 0,02% 1 229,10
2018-10-19 01:09:00
MIEDŹ -1,43% 6 131,25
2018-10-18 20:00:00
SREBRO 0,07% 14,60
2018-10-19 01:07:00
PLATYNA 0,06% 830,90
2018-10-19 01:08:00

Znajdź profil