REKLAMA

Rynek coraz mniej optymistycznie patrzy na perspektywy wzrostu gospodarczego Polski w 2022 r.

2021-11-25 11:28
publikacja
2021-11-25 11:28
Rynek coraz mniej optymistycznie patrzy na perspektywy wzrostu gospodarczego Polski w 2022 r.
Rynek coraz mniej optymistycznie patrzy na perspektywy wzrostu gospodarczego Polski w 2022 r.
fot. Andrii Zastrozhnov / / Shutterstock

Wysoka inflacja, gorsze perspektywy konsumpcji, oczekiwane podwyżki stóp procentowych, zakłócenia w globalnym handlu oraz zamrożenie transferu środków w ramach KPO powodują, że rynek coraz mniej optymistycznie patrzy na perspektywy wzrostu gospodarczego Polski w 2022 r. Część ośrodków analitycznych już obniżyła swoje prognozy, inne planują rewizje w najbliższym czasie.

Premier przedstawił tarczę antyinflacyjną. Tak rząd walczy z wysokimi cenami energii, paliw i żywności

„Dzisiaj proponujemy duży program obniżek podatków, które będą służyły ludziom, aby złagodzić skutki inflacji. Tak było kiedyś, gdy wdrożyliśmy tarczę antykryzysową, dzisiaj wdrażamy tarczę antyinflacyjną” – powiedział w czwartek premier Mateusz Morawiecki.


"Niedawno zrewidowaliśmy w dół naszą prognozę dotyczącą wzrostu PKB w Polsce w 2022 roku o ponad 0,5 pkt proc. do 4,5 proc. Mniej optymistyczne oczekiwania, co do tempa przyszłorocznego wzrostu gospodarczego wynikają z większych niż spodziewaliśmy się kilka miesięcy temu podwyżek stóp procentowych przez RPP, zamrożenia transferu środków w ramach Krajowego Planu Odbudowy oraz wyższej inflacji, która będzie negatywnie oddziaływać na realne dochody do dyspozycji gospodarstw domowych a w konsekwencji na ich wydatki" - powiedział PAP Biznes ekonomista BNP Paribas Marcin Kujawski.

"Widzimy ryzyko dalszych rewizji prognoz w dół w przypadku przedłużania się impasu w konflikcie Polski z instytucjami unijnymi, głębszego spadku koniunktury konsumenckiej spowodowanej wysoką inflacją i wzrostem stóp procentowych i/lub ewentualnego obniżenia się globalnego popytu na towary, który negatywnie wpłynąłby na sektor przemysłowy w Polsce" - dodał.

W ostatnim czasie prognozy ekonomistów dotyczące dynamiki PKB Polski w 2022 r. obniżają się. Jak wynika z konsensusu przeprowadzanego przez PAP Biznes, w połowie listopada rynek oczekiwał wzrostu gospodarczego na poziomie 4,9 proc. - o 0,3 pkt. proc. poniżej oczekiwań z początku września. Część banków jednak dopiero niedawno dokonała rewizji, konsensus rynkowy może zatem przesunąć się jeszcze mocniej w dół.

W ubiegłym tygodniu swoją prognozę zrewidował m. in. Bank Pekao - ze względu na gorsze perspektywy dla konsumpcji prywatnej i zakłócenia w globalnym handlu ekonomiści obniżyli szacunek wzrostu PKB Polski w 2022 r. z 5,0 proc. do 4,0 proc.

"Przede wszystkim mniej optymistycznie oceniamy perspektywy konsumpcji oraz spodziewamy się, że obecne turbulencje w handlu międzynarodowym (wąskie gardła po stronie podażowej tj. opóźnienia dostaw, braki surowców) będą ograniczały wzrost eksportu i aktywność inwestycyjną, zwłaszcza w pierwszej połowie 2022 r. W przypadku konsumpcji przyjrzeliśmy się perspektywom dla realnych dochodów gospodarstw domowych i z naszych szacunków wynika, że będą one w 2022 r. rosły wolniej niż w 2021 r. z uwagi na wyższą inflację w roku przyszłym i niższą dynamikę wpływów z tytułu emerytur, m.in. wygaśnięcie efektu 14-tej emerytury" - powiedział PAP Biznes ekonomista Banku Pekao Adam Antoniak.

"Wsparciem dla konsumpcji w 2021 r. jest także normalizacja stopy oszczędności gospodarstw domowych po silnym wzroście w 2020 r. Nie oczekujemy tego w 2022 r. Co więcej, wzrost stóp procentowych będzie oddziaływał w kierunku wzrostu przymusowych oszczędności - wyższe koszty obsługi długu. Wsparciem dla konsumpcji będą z kolei obniżki PIT przewidywane w 'Polskim Ładzie'. Ostatnie badania koniunktury wskazują na pogorszenie nastrojów konsumenckich, co będzie czynnikiem ograniczającym skłonność do konsumpcji" - dodał.

Część ośrodków analitycznych jest w trakcie prac nad nowymi prognozami - ekonomiści Polskiego Instytut Ekonomicznego i Banku Millennium poinformowali, że ich szacunki zostaną prawdopodobnie obniżone w kierunku 4,5 proc.

"Pierwsze przymiarki sugerują nieznaczną rewizję w dół. Nasza obecna prognoza dla PKB Polski w 2022 r. zakłada wzrost o 5,3 proc., pewnie będziemy zmierzali w kierunku ok. 4,5 proc., ale to robocza cyfra. Korekta w dół wynika ze słabszych perspektyw konsumpcji - wyższa inflacja i podwyżki stóp proc. będą powodowały wyhamowanie wzrostu konsumpcji. Ona wciąż będzie rosła w dość solidnym tempie, ale nie będzie to wartość powyżej 5 proc., tak jak w tym roku. Nieco mniejsza może być też dynamika inwestycji - opóźnienie w akceptacji Planu Odbudowy oznacza, że strumień środków europejskich będzie mniejszy, przynajmniej obecnie taki scenariusz wydaje się bardziej prawdopodobny. W ślad za zaburzeniami w łańcuchach dostaw troszkę mniejsza będzie też kontrybucja eksportu. Punkt startowy na kolejne kwartały dadzą szczegółowe dane o PKB za III kw., szczególnie jeśli chodzi o inwestycje" - powiedział główny ekonomista Banku Millennium Grzegorz Maliszewski.

"Nasze prognozy będziemy rewidować przy okazji kolejnego raportu, pod koniec grudnia. W tym momencie bieżący konsensus trochę obniża się. Dalej jednak nie ma powodów, żeby prognoza PKB na 2022 r. była niższa niż 4,5 proc. Nasza obecna prognoza zakłada wzrost o 4,8 proc., zatem zmiana będzie niewielka. Wzrost będzie stabilizował dość solidny popyt konsumencki - październikowe dane o sprzedaży detalicznej i badania koniunktury pokazują, że reakcją konsumentów na rosnącą inflację jest raczej dokonywanie większych zakupów, niż oczekiwanie na spadek cen. Duży wzrost wynagrodzeń też przekłada się na mocny wzrost wydatków konsumpcyjnych" - powiedział PAP Biznes Jakub Rybacki z Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Również ekonomiści Santander BP przymierzają się do rewizji swoich szacunków.

"Pracujemy właśnie nad nowymi prognozami i raportem, całkiem możliwe że prognoza na 2022 zostanie skorygowana, ale dopóki nie skończyliśmy prac, nie chciałbym przesądzać o ile. Przesłanki (za rewizją w dół - PAP) widzę dwie - zdecydowane podwyżki stóp NBP oraz ewentualne zablokowanie, a przynajmniej opóźnienie funduszy UE" - powiedział główny ekonomista Santander BP Piotr Bielski.

ING Bank Śląski planuje zmianę prognoz, jednak - jak zaznacza główny ekonomista banku, Rafał Benecki - rewizja nie powinna być znacząca. Benecki nie oczekuje mocnego wyhamowania konsumpcji w 2022 r.

"Planujemy rewizję prognozy wzrostu PKB w 2022 r. w dół, ale raczej niewielką, najwyżej o 0,5 pkt proc. wobec 5,0 proc. prognozowane teraz. Z jednej strony mamy jedną z wyższych prognoz stóp, z drugiej jednak nieszczególnie widzimy mocne spowolnienie konsumpcji, będziemy mieć jednak impuls z 'Polskiego Ładu'. Mamy też wrażenie, że restrykcje pandemiczne, które się pojawiają w Zachodniej Europie, będą raczej krótkotrwałe. Z jednej strony będziemy mieć restrykcje, które trochę uderzą w gospodarki, ale widać też, że po tym jak przetoczył się letni szczyt COVID-19 w Azji, obecnie mamy poprawę w łańcuchach dostaw. Będzie to pozytywny impuls dla przemysłu na świecie, a jednak Polska jest gospodarką przemysłową" - powiedział PAP Biznes Benecki.

"Widać, że w gospodarce niemieckiej są gigantyczne ilości zamówień, niskie zapasy, słaba produkcja od dwóch kwartałów, a w Azji są znoszone restrykcje, łańcuchy dostaw mogą się trochę odblokować. Poprawa w przemyśle zachodnioeuropejskim może nastąpić zatem akurat w tym czasie, kiedy będziemy mieć szczyt zakażeń, a to dla Polski będzie korzystne. Jesteśmy optymistycznie nastawieni do wzrostu w Eurolandzie i Niemczech w 2022 roku" - dodał.

ING spodziewa się też, że projekty zaplanowane w ramach KPO ruszą, mimo zamrożenia środków unijnych.

"Trzeba też pamiętać, że w Europie rusza w przyszłym roku Fundusz Odbudowy, to będzie impuls dla gospodarki europejskiej. Wydaje się też, że polski KPO jednak może ruszyć, pomimo tego, że zamrożone są środki z UE. KPO to de facto w dużym obszarze 'Polski Ład', projekty będą finansowane z krajowych środków i dopiero jak UE odmrozi fundusze, zostanie to wstecznie zrefinansowane" - zaznaczył Benecki.

Kolejny konsensus PAP Biznes, obrazujący oczekiwania rynkowe dotyczące wzrostu PKB Polski, zostanie opublikowany w pierwszej połowie grudnia. (PAP Biznes)

pat/ mfm/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Szukasz pracownika? Opublikuj pierwsze ogłoszenie o pracę już od 59,32 zł na Pracuj.pl!

Szukasz pracownika? Opublikuj pierwsze ogłoszenie o pracę już od 59,32 zł na Pracuj.pl!

Advertisement

Komentarze (2)

dodaj komentarz
pstrzezek
Ależ głupi ten rynek. Dawać Sasina i ustawę by rynek patrzył optymistycznie ;)))

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki