REKLAMA

Blocher: Rynek budowlany może się skurczyć o 30-40 proc., jeśli nie będzie nowych zamówień

2022-09-09 11:54
publikacja
2022-09-09 11:54
Blocher: Rynek budowlany może się skurczyć o 30-40 proc., jeśli nie będzie nowych zamówień
Blocher: Rynek budowlany może się skurczyć o 30-40 proc., jeśli nie będzie nowych zamówień
/ Shutterstock

Rynek budowlany może się skurczyć o 30-40 proc. w ciągu ok. dwóch lat, jeśli nie pojawią się nowe zamówienia - ocenił Dariusz Blocher, członek rady nadzorczej Budimeksu.

"Dla branży budowlanej to będą ciężkie lata, na szczęście z pewną poduszką finansową, bo lata 2020-2021 pozwoliły większości firm odbudować zasoby gotówkowe. Mamy bardzo dużo zmiennych, które się pojawiły: wojna, w związku z tym niepewność. Inwestorzy prywatni wstrzymują inwestycje, co najmniej 50 proc. Mamy bardzo wysoką inflację, gigantyczny wzrost kosztów nośników energii i wysokie stopy procentowe" - powiedział PAP Biznes Dariusz Blocher, w kuluarach Forum Ekonomicznego w Karpaczu.

"Państwo polskie też dużo nie inwestuje, jest problem z poziomem inwestycji w drogi, na kolejach. Samorządy nie prowadzą inwestycji, bo nie są w stanie uzyskać oferty na poziomie zabudżetowanym. Pieniądze z KPO nie płyną, już powinniśmy konsumować pieniądze z nowej perspektywy unijnej, ważnej dla branży budowlanej. Jeśli to się nie wydarzy, to branża się skurczy o 40 proc. w ciągu dwóch lat" - dodał Blocher.

Jak wskazał, branża budowlana żyje z zawartych wcześniej kontraktów i portfel zamówień musi być uzupełniany.

"Jeśli nie będziemy uzupełniać portfeli zamówień w stopniu, którego byśmy oczekiwali, to będzie problem. W normalnych cyklach, gdy nie było koniunktury, gdy kończyły się perspektywy unijne, to produkcja budowlano-montażowa spadała o 15-20 proc. Jeśli dołożymy teraz jeszcze prywatnych inwestorów, którzy się boją, zawieszają przetargi, to będziemy mieć 30-40 proc. spadku rynku budowlanego, jako produkcji budowlano-montażowej" - powiedział.

"Już dzisiaj budujemy dużo mniej, ale tego nie widać, bo budujemy drożej" - dodał.

Jego zdaniem w najbliższych sześciu miesiącach nie powinno być upadłości firm budowlanych, ale jeśli nie będzie nowych zleceń z odpowiednimi cenami, to można się spodziewać bankructw, choć bardziej punktowo.

"Musi być napływ nowych zleceń. To uratuje te firmy, jeśli nie zaczną nierozsądnie konkurować" - powiedział Blocher.

Zauważył, że pojawiają się pewne regulacje, które mogą wspomóc branżę. Jak wskazał, GDDKiA podniosła indeksację cen do 10 proc. z 5 proc., o podobnym kroku myślą samorządy.

Blocher, pytany o sytuację na rynku materiałów budowlanych, odpowiedział: "Ceny stali są niższe, ale już słychać, że z powodu wysokich cen energii huty wygaszają produkcję, więc można się spodziewać wzrostów. W gospodarce jeszcze nie widzimy na dużą skalę wzrostu kosztów energii i gazu, gdyż większość firm ma zabezpieczone ceny energii na pół roku, na rok. Dopiero niedługo będzie to widać w cenach materiałów. Drożeją materiały oparte na chemii budowlanej, plastiki, kleje, farby. Kruszywa nie drożeją, ale ich przetworzenie już tak" - powiedział Dariusz Blocher.

Jego zdaniem w dłuższej perspektywie wielką szansą dla polskich firm budowlanych może być odbudowa Ukrainy.

Członek rady nadzorczej Budimeksu, pytany o drugie półrocze w grupie, odpowiedział: "Budimex ma wysoki portfel zamówień, prowadzi konserwatywną politykę w rachunku zysków i strat, tworząc rezerwy, gdy widzi ryzyka. Będzie stabilnie, rentowność nie będzie rosła w stosuku do II półrocza zeszłego roku, sprzedaż też nie, to będzie stabilne. Kurczyć się jednak będzie istotnie portfel zamówień".

Blocher wskazał, że Budimex dywersyfikuje działalność, zwiększając przychody w usługach, wychodząc na rynki zagraniczne, rozwijając elektromobilność.

Anna Pełka (PAP Biznes)

pel/ gor/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Wyprodukuj wodę pod własną marką

Wyprodukuj wodę pod własną marką

Advertisement

Komentarze (1)

dodaj komentarz
lukaszslask
a czego Wy sie spodziewaliscie???ze dojedziemy do 20 tys za m2???i kto to mial niby kupowac??
Pracownicy handlu,uslug,gastronomii,wszelako pojeta administracja????
Wy(deweloperzy)zamiast skamlac to odkurzcie fakturki z 2013-2018 i dzwoncie po producentach,ze takie ceny wracaja,bo trzeba znowu zaczac budowac za 4-6 tys m2,inaczej
a czego Wy sie spodziewaliscie???ze dojedziemy do 20 tys za m2???i kto to mial niby kupowac??
Pracownicy handlu,uslug,gastronomii,wszelako pojeta administracja????
Wy(deweloperzy)zamiast skamlac to odkurzcie fakturki z 2013-2018 i dzwoncie po producentach,ze takie ceny wracaja,bo trzeba znowu zaczac budowac za 4-6 tys m2,inaczej przyjdzie takie zalamanie,ze sie wogole nie pozbieracie,co chwile zamyka sie jakis sklep knajpa,Ci Ludzie zaraz na jedzenie nie beda mieli,a Wy im chcecie mieszkanka za 10 tys m2 wciskac???do wykonczenia???jak Firma,ktora podniosla kafelki o 100% musi zwalniac Ludzi,bo dalej na oplaty nie wystarcza,to kto to bedzie kupowal????
o 900 tys zgonow w 2020-2021 Ludzi,ktorzy w duzej mierze mieli swoje splacone mieszkania i teraz te mieszkania ida na sprzedaz juz nie wspominam,a Ci co sie teraz urodzili,narazie mieszkanka nie potrzebuja....a prawdziwe tsunami to dopiero przyjdzie,jak sie wojna skonczy i te 5 mln Ukraincow wroci na Ukraine odbudowywac swoj kraj i te wszystkie wynajmy beda staly puste....

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki