Ryanair wydłuża strajk. Będzie paraliż połączeń?

Protesty w Ryanairze nabierają rozpędu. 12 lipca odbył się 24-godzinny strajk pilotów, wcześniej zapowiedziano również strajki załogi Ryanaira pod koniec lipca. Piloci nie zamierzają poprzestać na jednym proteście i już zapowiedzieli kolejne akcje mające na celu zmuszenie pracodawcy do zmiany warunków ich zatrudnienia. 

Ryanair wydłuża strajk. Będzie paraliż połączeń?
Ryanair wydłuża strajk. Będzie paraliż połączeń? (fot. Darrin Zammit Lupi / Reuters)

Protest pilotów Ryanaira

Piloci Ryanaira z Irlandii zapowiedzieli kolejne strajki, odbędą się one w piątek 20 lipca i we wtorek 24 lipca i będą trwały po 24 godziny. W wyniku strajku, który odbył się 12 lipca 2018 roku, anulowano 30 połączeń między Wielką Brytanią a Irlandią, a ponad 5 tysięcy pasażerów spotkały utrudnienia. Przewoźnik zapewnił, że każdy poszkodowany otrzymał wcześniej e-mail oraz SMS z informacją na ten temat. W oświadczeniu pilotów napisano, że chociaż w środowych rozmowach znaleziono pewne wspólne stanowisko, nie udało się osiągnąć porozumienia w sprawie podstawowych problemów, z jakimi borykają się piloci Ryanaira, podaje BBC

Prawie 100 pilotów zatrudnionych przez Ryanair, którzy są członkami Irlandzkiego Stowarzyszenia Pilotów Lotniczych (IALPA), głosowało za strajkiem 12 lipca. W postulatach umieścili kwestie corocznych ustaleń dotyczących urlopów i przenosin załogi lotniczej między europejskimi i północnoafrykańskimi bazami. Przed pierwszym protestem związek zawodowy podał: "Nasi piloci bezpośrednio zatrudnieni przez Ryanaira skarżą się, że nie istnieje przejrzysty system określania ważnych kwestii, w tym »dobrowolny / przymusowy transfer / alokacja bazy, przydzielania rocznego urlopu i awansu«. Pilot otrzymuje powiadomienie o obowiązkowej zmianie bazy lub odmawia się im wniosku o zmianę bazy, takie decyzje dotyczące zarządzania mogą mieć druzgocący wpływ na ich życie rodzinne".

Kolejne strajki i anulowanie połączeń 

Piloci Ryanaira zapewnili, że to nie ich ostatnie słowo. Kolejne strajki zaplanowano na 20 i 24 lipca. Jednak sprawa może nie zakończyć się jedynie na linii Wielka Brytania – Irlandia, ponieważ piloci innych państw również rozważają strajk, o czym pisaliśmy na łamach Bankier.pl   Jak podaje "The Irish Times", powołując się na informacje przekazane przez związki zawodowe, inne państwa również mogą pójść w ślady irlandzkich pilotów. Niemiecki związek pilotów VC poinformował, że przeprowadzi głosowanie nad możliwym strajkiem z uwagi na porażkę rozmów na temat poprawy płac i warunków pracy w Ryanairze. Mówi się, że piloci w Holandii i Szwecji również rozważają taką możliwość podaliśmy w artykule "Strajk pilotów Ryanaira  Polacy nie wezmą udziału". 

W najbliższym czasie będzie protestować również załoga linii. Załoga we Włoszech będzie strajkowała 24 godziny w dniu 25 lipca, podczas gdy załoga w Hiszpanii, Portugalii i Belgii będzie protestowała 48 godzin w dniach 25-26 lipca. Pracownicy dyrektorowi wykonawczemu linii lotniczych Michaelowi O'Leary'emu listę żądań. Obejmują one poprawę warunków ekonomicznych i bezpieczeństwa oraz kulturę pracy i miejsca pracy, zmniejszenie zatrudnienia w agencji i zapewnienie pracownikom prawa do zasiłku chorobowego.

W ubiegłym tygodniu poprosiliśmy biuro prasowe o ustosunkowanie się do zarzutów załogi Ryanaira. W odpowiedzi czytamy: 

"Te żądania są bezpodstawne od kiedy załoga Ryanaira:

  •  zarabia do 40 tys. euro rocznie, więcej niż dwukrotność minimalnego wynagrodzenia, 
  •  pracuje w systemie 5 dni pracy, 3 dni odpoczynku,
  •  nie może latać (co jest ustalone prawnie) więcej niż 900 godzin rocznie (średnio 18 godzin tygodniowo),
  • korzysta z trybu pracy, który jest wyższy, niż wymagają tego przepisy EASA (Europejskiej Agencji Bezpieczeństwa Lotniczego) dotyczące minimalnego odpoczynku,
  •  otrzymuje bezpłatne szkolenie, wynagrodzenie za czas choroby oraz roczny dodatek za odzież służbową (w wysokości 400 euro),
  • jest zachęcana do sprzedaży na pokładzie samolotów dzięki wiodącym w branży premiom za sprzedaż (10 proc.),
  • otrzymuje płatne lub bezpłatne urlopy wedle ich życzenia.

Ryanair jest już zaangażowany w szeroko zakrojone negocjacje z krajowymi związkami w całej Europie, podczas których wszystkie te kwestie i inne kwestie są negocjowane, już zawarliśmy umowy w Wielkiej Brytanii i we Włoszech"  przekazała redakcji Bankier.pl Olga Pawlonka z biura prasowego Ryanaira.

Weronika Szkwarek

Źródło:
Firmy:
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 1 arturrosso

To już chyba norma z nimi, lecąc Ryanairem każdy powinien brać poprawkę na kilkugodzinne opóźnienie... Co prawda, normą to żadną nie jest, po to jest Rozporządzenie WE261/2004, by móc uzyskać chociaż jakieś odszkodowanie za takie sytuacje. Polecam walczyć o swoje. Razem z dziewczyną wracaliśmy z wakacji z Grecji, utknęliśmy na lotnisku na 8 godzin.... od linii zero informacji. Zgłosiliśmy sprawę do firmy zajmującej się takimi rzeczami (GIVT się nazywa, polecam, szybko załatwiają wszystko), bo nie można odpuszczać, niech Irlandczycy płacą, należy im się za taki traktowanie pasażerów.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
12 8 fred_

Ryanair to najgorsza linia lotnicza. Drozsza niz LOT czy BA a na dodatek nie masz pewnosci czy odlecisz bo strajki sa co chwile. Do tego Stansted, to ktorego rano mozna dostac sie tylko taksowka za 80 funtow. Ot cale "tanie" linie lotnicze. Wizzair bije ich na glowe.

! Odpowiedz
13 8 john-eire

W tym momencie, Ryanair pilotow zarobili więcej niż Polski Premier. Ale chcą więcej. To fair, prawdy?

! Odpowiedz

Kalendarium przedsiębiorcy

  • Podatnicy podatku akcyzowego rozliczają akcyzę.

    Rozliczenie podatku od towarów i usług za poprzedni miesiąc - VAT 7.

Kalkulator płacowy

Oblicz wysokość pensji netto, należne składki oraz podatek.