REKLAMA

Rozpoczęło się spotkanie rządu i związków dot. sytuacji w oświacie

2019-04-09 15:22, akt.2019-04-09 15:54
publikacja
2019-04-09 15:22
aktualizacja
2019-04-09 15:54

W Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog" w Warszawie rozpoczęło się we wtorek po godz. 15 spotkanie przedstawicieli strony rządowej i central związkowych poświęcone sytuacji w oświacie. Oczekujemy nowej propozycji ze strony rządu w sprawie wzrostu wynagrodzeń nauczycieli - podkreślił we wtorek prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz przed spotkaniem z przedstawicielami rządu w CPS "Dialog".

/ fot. Andrzej Hulimka / FORUM

Do "Dialogu" przybyli już nim m.in. wicepremier Beata Szydło, minister edukacji narodowej Anna Zalewska, wiceminister edukacji Maciej Kopeć, minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska, szef kancelarii premiera Michał Dworczyk, wiceminister finansów Tomasz Robaczyński i sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Andrzej Dera.

Stronę związkową reprezentują m.in.: prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz, przewodnicząca Forum Związków Zawodowych Dorota Gardias oraz szef Branży Nauki, Oświaty i Kultury FZZ Sławomir Wittkowicz.

"Oczekujemy nowej propozycji ze strony rządu. Liczymy na to, że strona rządowa do dzisiejszego spotkania będzie przygotowana, nie tylko w sensie ugniatania nas apelami o zrozumienie, cierpliwość i zgodę na propozycję podpisaną przez Solidarność, tylko przedstawi nowe rozdanie, które będzie zadowalało tych 600 tys. strajkujących nauczycieli" powiedział przed spotkaniem Broniarz.

Jak dodał, związki będą próbowały przekonać stronę rządową, że "odejście od stołu rozmów to nie jest dobry scenariusz". "Wszystko ma określoną cierpliwość, jeżeli strona rządowa nie będzie skłonna przedstawić nam nowych propozycji, to nie zakładam, że będziemy tutaj nocowali, oczekiwali, aż strona rządowa zreflektuje się w swojej propozycji" powiedział. "Skoro tyle set tysięcy nauczycieli i pracowników niebędących nauczycielami w tym strajku bierze udział, to znaczy, że dotychczasowe propozycje rządu są odrzucone" podkreślił.

Szef Branży Nauki, Oświaty i Kultury FZZ Sławomir Wittkowicz, pytany o radykalizacji strajków, przyznał, że pojawiają się np. propozycje strajków okupacyjnych w szkołach. "Nie chcielibyśmy gdybać, jak to dalej się potoczy. Wydawało nam się, że w niedzielę będzie możliwość zakończenia tej kwestii. Strona rządowa uznała, że chce nas wszystkich przeliczyć i doprowadziła do tego, że strajk się rozpoczął. Strajk trwa. Wbrew pierwotnym oczekiwaniom strony rządowej ma tendencje rosnącą, a nie malejącą. Pole negocjacyjne zawęża się w sposób dramatyczny" powiedział.

Dodał, że jeśli strona rządowa będzie próbowała przekonać związki do dotychczas przedstawionych propozycji, to "spotkanie zakończy się bardzo szybko".

Rządowe propozycje dla nauczycieli to w sumie prawie 15 proc. podwyżki w 2019 r. (9,6 proc. podwyżki we wrześniu plus wypłacona już 5-procentowa podwyżka od stycznia), skrócenie stażu, ustalenie kwoty dodatku za wychowawstwo na poziomie nie mniejszym niż 300 zł, zmiana w systemie oceniania nauczycieli i zmniejszenie biurokracji. Rząd przedstawił także nowy kontrakt społeczny dla grupy zawodowej nauczycieli, obejmujący podwyżki i zmianę warunków pracy. Nauczyciel dyplomowany po wprowadzeniu zmian otrzymałby w kolejnych latach, w wariancie pensum 22 h w 2020 - 6128 zł, 2021 - 6653 zł, 2022 - 7179 zł, 2023 - 7704 zł. W przypadku ustalenia pensum na poziomie 24 h (poziom średniej OECD) nauczyciel dyplomowany mógłby liczyć średnio na następujący wzrost wynagrodzenia 2020 - 6335 zł, 2021 - 7434 zł, 2022 - 7800 zł, 2023 - 8100 zł. Zwiększenie pensum byłoby kroczące i obejmowało cykliczne jego podnoszenie co roku, wraz z przyznaną podwyżką, aż do osiągnięcia pułapu 22 (lub 24) godzin przy tablicy w 2023 roku.

Forum Związków Zawodowych i Związek Nauczycielstwa Polskiego w trakcie negocjacji zmodyfikowały oczekiwania (początkowo upominały się o tysiąc zł podwyżki) i obecnie postulują 30 proc. podwyżki rozłożonej na dwie tury - 15 proc. od 1 stycznia i 15 proc. od 1 września br.

Krajowa Sekcja Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność" podpisała w niedzielę porozumienie z rządem. Zapisano w nim 15 proc. podwyżki w 2019 r. - 9,6 proc. podwyżki we wrześniu plus wypłacona już 5-procentowa podwyżka od stycznia, skrócenie stażu, ustalenie kwoty dodatku za wychowawstwo na poziomie nie mniejszym niż 300 zł, zmiana w systemie oceniania nauczycieli i zmniejszenie biurokracji.

W poniedziałek rozpoczął się zorganizowany przez Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych strajk w szkołach. Przystąpiła do niego też część nauczycieli z oświatowej "Solidarności", m.in. z woj. wielkopolskiego, śląskiego, dolnośląskiego i kujawsko-pomorskiego. Według ZNP w strajku biorą udział też nauczyciele niezrzeszeni w żadnym ze związków. (PAP)

Autorzy: Katarzyna Lechowicz-Dyl, Dorota Stelmaszczyk, Danuta Starzyńska-Rosiecka

ktl/ dsr/ dst/ mhr/

Źródło:PAP
Tematy
Załóż Konto Przekorzystne na selfie

Załóż Konto Przekorzystne na selfie

Advertisement

Komentarze (3)

dodaj komentarz
somalia
Nauczyciel to zawód z powołania , służba , strajk nauczycieli to sabotaż , ciężka praca to 3 miesiące wakacji , trzynasta pensja, 1 roczny urlop zdrowotny co 10 lat......
trooper
Trzymam kciuki za wytrwałość nauczycieli w tym strajku. Czym prędzej zawali się ten pisowski domek z kart tym szybciej będzie można zacząć podnośić Naszą Ojczyznę z kolan.
and00
Taa
Już widzę te miliony rodziców wdzięczne POKO za zorganizowanie strajku i wprowadzenie totalnego zamieszania z egzaminami przy urnach...
Z niecierpliwością czekam na wyniki sondaży za tydzień

Powiązane: Zarobki nauczycieli

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki