Rozpieszczone ferie? Polski turysta nie oszczędza na dzieciach

O osobny pokój dla niani, miejsce dla „yorczka”, lekcje z trenerem e-sportu, widok na stado owiec, korepetycje z hiszpańskiego, ale też o możliwość wypożyczenia grubych narciarskich skarpet dla trzylatka czy podgrzewania mleka w czajniku. W okresie ferii rodzice zaskakują hotelarzy pytaniami o dodatkowe atrakcje i usługi, ale jednocześnie nie oszczędzają na wypoczynku dzieci – wynika z analizy przeprowadzonej przez portal rezerwacyjny Noclegi.pl.

(fot. Victoria Borodinova / Pexels)

Ferie jeszcze nawet nie na półmetku, a już przegląd zapytań przesłanych do obiektów wypoczynkowych robi wrażenie, szczególnie w zakresie wyjazdów indywidualnych. Na takie decydują się zazwyczaj rodziny 2+2, wynajmując jeden pokój lub apartament.

„Mamy coraz więcej zapytań o dwa pokoje, przy czym jeden ma być dla rodziców i dzieci, a drugi dla opiekunki, która ma się zajmować maluchem, kiedy dorośli szaleją na stoku” – mówi Agnieszka Rzeszutek, ekspertka platformy rezerwacyjnej Noclegi.pl i wskazuje też na liczne pytania o możliwość zatrudnienia opiekunki na miejscu. Taka opcja jest zazwyczaj dostępna, trzeba tylko liczyć się z wydatkiem minimum 100 złotych.

W wymaganiach dotyczących noclegu rodzice często zaznaczają basen na miejscu, górkę do zjeżdżania na sankach, zorganizowany kulig. Zdarzają się jednak o wiele bardziej nietypowe zapotrzebowania. „Jedno z takich zapytań zawierało prośbę od mamy o obiekt noclegowy w górach, w którym nadal stoi świąteczna choinka, ponieważ ostatnio rodzina wyrzuciła już drzewko i dziecko bardzo to przeżyło” – relacjonuje Rzeszutek. Inna mama poprosiła o zapewnienie, że w okolicach obiektu znajdzie się stado owiec, bo dziecko uwielbia te zwierzątka.

Wiele pytań dotyczy menu – dostępności produktów organicznych czy opcji popularnych diet: bezglutenowej, bez laktozy albo niskokalorycznej. Pojawiają się prośby o codzienne kakao na mleku sojowym dla czterolatka lub posiłków ekologicznych dla pięciolatki.

Pewna para pytała o to, czy obiekt ma do wypożyczenia grube skarpety, kurtkę i spodnie narciarskie dla 3-letniego dziecka, bo rodzice nie wiedzą, czy kupować je na własną rękę. Inna chciała rozliczenia kosztu organizacji transportu dziecięcego łóżeczka, ponieważ maluch na innym nie zaśnie.

Eksperci odnotowują również wciąż rosnącą modę na aktywność. „Otrzymaliśmy na przykład zapytanie od fitrodziców do obiektu noclegowego przyjmującego kolonie, czy mają w ofercie zajęcia typu fat burning dla ich 10-letniej córki, z kolei od rodziców ze Śląska wpłynęło pytanie, czy obiekt może zorganizować trenera od e-sportu, ponieważ ich 14-letni syn uwielbia gry komputerowe i chce się podciągnąć technicznie, gdy rodzice będą na stoku – opowiada ekspertka Noclegi.pl – Odpowiadaliśmy również na zapytanie o to, czy dziewczynka może zabrać ze sobą swojego „yorczka”, bo bez niego nie chce jechać na kolonie. Gdyby był to wyjazd indywidualny, pewnie nie byłoby problemu” – podkreśla.

Z najbardziej zaskakujących pytań hotelarze wskazują dwa. Jedno o korepetycje z hiszpańskiego, drugie zaś od ojca na urlopie z dwójką małych dzieci, który pytał, czy można podgrzewać mleko w czajniku.

Ferie bywają nie tylko zaskakujące, ale i drogie. Najczęstsze rezerwacje dotyczące 4 osób na 5 nocy to koszt rzędu nawet 2156 zł.

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 jendreka

Nakrecajcie, nakrecajcie.

! Odpowiedz
14 5 bangladesznadwisla

powinni zapytać raczej czy we wsi nie ma smogu? czy wieś koło hotelu pali śmieciami z węglem?

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne