REKLAMA

Rozebrali budynek pod nieobecność właściciela. Zapadł wyrok ws. krakowskiej nieruchomości

2020-10-27 19:55
publikacja
2020-10-27 19:55
fot. Sergei Karpukhin / Reuters

Trzej przedstawiciele dewelopera zostali uznani przez sąd za winnych bezprawnej rozbiórki domu na krakowskiej Woli Justowskiej. Właścicielowi budynku mają zapłacić w sumie 100 tys. nawiązki. Wyrok jest nieprawomocny.

Przedstawicielom dewelopera sąd wymierzył kary po osiem miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej na dwa lata. Mężczyźni mają także zapłacić pokrzywdzonemu właścicielowi domu nawiązki w wysokości w sumie 100 tys. zł; ukarano ich również grzywnami w wysokości w sumie 128 tys. zł. Mają także pisemnie przeprosić pokrzywdzonego. Orzeczona kara to także zakaz wykonywania ich zawodów, czyli architekta, geodety i inżyniera budownictwa, na okres od dwóch do trzech lat.

Wtorkowy wyrok wydany przez krakowski sąd rejonowy dotyczy procesu w sprawie rozbiórki budynku przy ul. Królowej Jadwigi, do którego doszło bez wiedzy właściciela w jednej z najdroższych dzielnic miasta - Woli Justowskiej. Na działce, zamieszkałego na stałe w Wiedniu właściciela, bez jego zgody wycięto drzewa, rozebrano dom i wybrano ziemię. Tuż obok deweloper wybudował budynki. Prywatny akt oskarżenia w tej sprawie złożył właśnie właściciel nieruchomości; wcześniej prokuratura dwukrotnie umorzyła bowiem śledztwo w tej sprawie.

W ocenie sądu rejonowego oskarżeni w okresie od sierpnia 2015 r. do lutego 2016 r. działali wspólnie i w porozumieniu, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Ponadto uznał on, że mężczyźni działali wspólnie z innymi osobami, które na ich polecenie dokonały wycinki roślinności na terenie działki, usunęły fragmenty ogrodzenia oraz przyłącza, które pozwalały na korzystanie z mediów. Tym samym finalnie wyburzyły stojący tam budynek, a także doprowadziły do poziomu obniżenia gruntu. Zdaniem sądu takie działanie "doprowadziło do wyrządzenia szkody o wartości nie niższej niż 130 tys.".

Ponadto sąd zwrócił uwagę, że "począwszy od pozyskiwania decyzji o lokalizacji inwestycji, skutecznie pomijany był właściciel działki graniczącej z terenem inwestycji". "Był to budynek częściowo zrujnowany, aczkolwiek nadal budynek. Opieramy się tutaj na opinii biegłego sądowego, który na potrzeby postępowania cywilnego ten budynek w ten sposób nazwał. Budynek został również szczegółowo przez niego opisany i częściowo wyceniony - wyceniony wariantowo, w zależności od tego, na jakie cele działka miałaby być przeznaczona, a jednocześnie było to uzależnione od miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego" - wskazał sąd.

Ponadto zauważył, że budynek został przebudowany na bardziej nowoczesny. "Nie ukrywajmy: pozostawienie w tym miejscu działki, która jest zarośnięta krzewami, na której znajduje się budynek wymagający albo bardzo poważnych prac remontowych, albo wyburzenia i zbudowania w to miejsce innego budynku, byłoby nieracjonalne z punktu widzenia biznesowego, niewątpliwie. I tę okoliczność sąd też bierze pod uwagę" - podkreślił. Zaznaczył jednak, że w tym kontekście pojawia się pytanie, dlaczego o zgłaszanym przez oskarżonych zagrożeniu, jakie ten budynek miałby stanowić, nie został zawiadomiony nadzór budowlany.

Sąd wskazał także, że zmniejszył wymiar kar, które proponowała prokuratura - w pierwotnym wnioskach mowa była bowiem o karze roku pozbawienia wolności dla nich wszystkich, z warunkowym zawieszeniem ich wykonania. "Niemniej jednak sąd ustalił, że główny akcent należy położyć na kwestię związaną z naprawieniem szkody, aczkolwiek (...) oparł się wyłącznie na konstrukcji nawiązki, pozostawiając sądowi cywilnemu dokładne wyliczenia" - wskazano w uzasadnieniu. Dodatkowo sąd obniżył dwie proponowane kary grzywny i ustalił ich wysokość "w oparciu o przesłane przez organa skarbowe dokumenty fiskalne", dotyczące dochodów oskarżonych.(PAP)

autorka: Nadia Senkowska

nak/ jann/

Źródło:PAP
Tematy
Najtańsze konta osobiste z premią – listopad 2020 r.

Najtańsze konta osobiste z premią – listopad 2020 r.

Komentarze (3)

dodaj komentarz
ares-
Ale 2x prokuratura umarzała,ale gdyby właściciel został poinformowany o inwestycji mógłby opóźniać budowę, ale mógłby zażądać kupna działki przez dewelopera za odpowiednie wynagrodzenie ,ale nie dostałem zezwolenia na budowę domu dopóki sam nie ustaliłem zamieszkania sąsiedniej działki i nie doręczyłem pisma Ale 2x prokuratura umarzała,ale gdyby właściciel został poinformowany o inwestycji mógłby opóźniać budowę, ale mógłby zażądać kupna działki przez dewelopera za odpowiednie wynagrodzenie ,ale nie dostałem zezwolenia na budowę domu dopóki sam nie ustaliłem zamieszkania sąsiedniej działki i nie doręczyłem pisma z urzędu za pokwitowaniem ale jakby właściciel nie żył to sprawa by ucichł,ale mogła zostać zasiedzona w złej wierze .Wszystkie aspekty sąd rozpatrzył .
mkx
No tak. Dochody deweloperów zazwyczaj są bardzo małe i ledwo wystarczyłoby na nawiązkę dla...
demeryt_69
Wasze ulice, nasze kamienice?

Powiązane: Budowa domu

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki