Roszczenia klientów Volkswagena na 100 milionów złotych

Stowarzyszenie Osób Poszkodowanych przez Spółki Grupy Volkswagen AG poinformowało w środę, że kwota roszczeń w Polsce wobec Volkswagena przekroczyła 100 mln zł.

(fot. huber-images.de/Merten Hans-Peter / FORUM)

Do pozwu zbiorowego przyłączyło się już ok. 3,5 tys. posiadaczy volkswagenów z silnikami objętymi tzw. "aferą spalinową". Każdy z kierowców domaga się po 30 tys. zł odszkodowania. Proces ma ruszyć w sierpniu lub wrześniu - mówi Jędrzej Chmielewski, prezes Stowarzyszenia Osób Poszkodowanych przez Spółki z Grupy Volkswagen AG.

Koncern Volkswagen Group Polska stosował w samochodach VW, Audi, Seat i Skoda, produkowanych po 2008 r. oprogramowanie, które w warunkach testowych pozwalało zaniżać wartość emisji tlenków azotu. VW zawarł w tej sprawie ugodę z władzami USA i tamtejszymi właścicielami diesli, zobowiązując się do wypłacenia im odszkodowań.

Do Stowarzyszenia zgłosiło się dotąd ok. 10 tys. osób, ale "po weryfikacji została jedna trzecia" - mówił Chmielewski. Jego zdaniem w Polsce jest ok. 200 tys. aut, które sprzedano z wadliwym oprogramowaniem.

Część osób, zdaniem Stowarzyszenia, Volkswagen "mógł też wprowadzić w błąd, co do właściwości samochodów". Jest to związane z tak zwaną akcją naprawczą, w czasie której wymienia się w samochodach oprogramowanie. Zdaniem Stowarzyszenia takie działanie pogarsza parametry samochodu i sprawia wiele problemów klientom.

Stowarzyszenie w ubiegłym roku złożyło pozew zbiorowy przeciw VW Polska w sądzie okręgowym w Warszawie.

Izabela Czarnecka z biura prasowego Volkswagena Polska powiedziała w środę PAP, że "Volkswagen Group Polska nie komentuje działań Stowarzyszenia".

Także Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów prowadzi postępowania przeciw Volkswagen Group Polska ws. manipulowania emisjami spalin. VW Polska grozi kara sięgająca 10 proc. obrotów firmy. Według UOKiK koncern Volkswagen Group Polska stosował w samochodach VW, Audi, Seat i Skoda produkowanych po 2008 r. oprogramowanie, które w warunkach testowych pozwalało zaniżać wartość emisji tlenków azotu.

"Sprawa dotknęła dużej liczby użytkowników samochodów - zarówno konsumentów, jak i przedsiębiorców w Polsce i w całej Unii Europejskiej. Działania koncernu mogą wiązać się m.in. z naruszeniem zbiorowych interesów konsumentów, przestrzeganiem norm środowiskowych oraz technicznych" - podkreślił Urząd.

Dodano, że w trakcie postępowania wyjaśniającego przeanalizowano m.in. materiały reklamowe dotyczące pojazdów z systemem umożliwiającym manipulowanie emisją spalin, a także wyciągi ze świadectw homologacji.

Jak informowano, UOKiK sprawdził, czy zawierały one informacje dotyczące poziomu emisji tlenków azotu lub szczególnych właściwości w zakresie stopnia emisji spalin (np. deklaracje przyjazności dla środowiska). Jak ustalił Urząd, ich poziom w warunkach drogowych odbiegał od wartości przekazywanych konsumentom przez przedsiębiorcę. Mogli więc oni zostać wprowadzeni w błąd - zaznaczono w komunikacie.

UOKiK zakwestionował również działania VW Polska sposób rozpatrywania przez sprzedawców reklamacji z tytułu rękojmi lub niezgodności z umową.

Urząd podał, że postępowanie w sprawie naruszenia zbiorowych interesów konsumentów może zakończyć się wydaniem decyzji stwierdzającej naruszenie zbiorowych interesów konsumentów. Na przedsiębiorcę może zostać nałożona kara pieniężna do 10 proc. obrotu. Może ono także zakończyć się przyjęciem zobowiązania do podjęcia działań usuwających niekorzystne dla konsumentów skutki naruszenia.

Volkswagen poinformował w marcu br., że w ramach ugody zapłaci ponad 157 mln dol. 10 stanom USA, by zażegnać spory prawne w związku ze skandalem dotyczącym manipulowania pomiarem emisji spalin.

Ugoda dotyczy pojazdów z silnikami dieslowskimi o pojemności 3 litrów; w zeszłym roku VW zawarł analogiczną, przewidującą zapłacenie ponad 600 mln dol. ugodę z 44 stanami USA, Portoryko i Dystryktem Kolumbii, dotyczącą pojazdów z silnikami o pojemności 2 litrów.

W następstwie dochodzenia podległej rządowi USA Agencji Ochrony Środowiska (EPA) Volkswagen przyznał się we wrześniu 2015 r. do zainstalowania w łącznie ok. 11 mln samochodów oprogramowania pozwalającego fałszować wyniki pomiarów zawartości tlenków azotu w spalinach silników Diesla. Oprogramowanie to, znane pod angielską nazwą "defeat device" (urządzenie udaremniające), w celach oszczędnościowych wyłączało system neutralizowania tlenków azotu podczas normalnej eksploatacji samochodu i włączało go po rozpoznaniu, że silnik poddawany jest testom.

Volkswagen znalazł się w ten sposób w centrum największego skandalu, jaki dotknął w ostatnich latach globalną branżę motoryzacyjną. Koncern stoi obecnie w obliczu procesów sądowych oraz wielomiliardowych kar za łamanie przepisów o normach technicznych i ochronie środowiska.

Zawarta już cywilnoprawna ugoda z setkami podmiotów, które złożyły w sądach w USA pozwy przeciwko Volkswagenowi, będzie go kosztować ponad 16 mld dolarów. Właściciele pojazdów z silnikami Diesla otrzymają rekompensaty od 5,1 tys. do 10 tys. dol. w zależności od typu i roku produkcji ich pojazdu. Ugoda zobowiązała ponadto koncern do zaoferowania możliwości wykupu samochodów bądź też dokonania w nich niezbędnych modyfikacji.

W ramach ugody z resortem sprawiedliwości USA Volkswagen ma zapłacić 4,3 mld dol. tytułem sankcji karnych.

Także w niemieckich sądach toczą się przeciw Volkswagenowi setki postępowań cywilnych, wytoczonych przez indywidualnych użytkowników.(PAP)

mp/ amac/

Źródło: PAP
Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
2 7 ~Adam

Polska i polaczki ... zamiast kibicować tym, którzy domagają się swojego to komentarze pod tekstem jasno sugerują jacy zazdrośnicy tutaj są, że cokolwiek może się skapnąć posiadacza pojazdów ... A ja kibicuję tym wszystkim, którzy złożyli pozwy, niech obce korpo się u nas nie rozpycha ...

! Odpowiedz
5 0 ~TDI

Szczęśliwie trafiłem na ten silnik czyli golfa 1.6TDI z silnikiem EA189. Teraz ma 120 tyś km przebiegu i żadnych problemów co nie mogę powiedzieć o moim drugim aucie też diesel ale to V6 i ciągle problemy z wchodzeniem w tryby awaryjne.EA189 to dobry i ekonomiczny silnik.Broń boże żadnych serwisów naprawczych bo silnik nie będzie miał dobrych osiągów.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 2 ~Pieszy

Żadne Stowarzyszenie tylko prawnicy wywęszyli kolejną-po "frankowiczach", okazję do wypchania własne kieszenie.Posiadacz uroił straty z używania auta VW, i tylko otoczenie dostaje więcej spalin, ale użytkowników gó..no obchodzi(pchają do sklepu swoimi brykami, jeśli jest dostęp. Codziennie to widzę)

! Odpowiedz
9 0 ~inflanty

A domagajcie się, domagajcie! I tak gó...o dostaniecie! niby dlaczego? "domagaczy się" w dziejach świata,
było wielu.Zygmunt III Waza domagał się Inflantów, Mao Tse Tung domagał się Tajwanu, a ostatnio niejaki ryży domagał się i nadal domaga się wysokiego odskodowania
od chińskiej firmy Covec, która porzuciła budowę A2. Tak, że wpisujecie się na bardzo długą listę tzw. "domagaczy się", szkoda, że na waszym domaganiu się, sprawa się zakończy!

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 10 ~Matematyk

w USA wyblagali 4 mld EUR, w Polsce ledwie 20 mln EUR i to jeszcze nie przyznane :D Oczywiscie USA jest wieksze, ale nie 200x :)
Tak nas szanuja Niemcy. Tak sami sie szanujemy. Tak szanuje nas krol Europy Donald T, ktory za pewne doprowadzi do tego, ze z tych 20 mln nie dostaniemy nic.

! Odpowiedz
1 10 krull

Niemcy oszukiwali celowo - Niemcy powinni za to zapłacić. I g.. to kogo obchodzi, czy klienci VW zwracali uwagę przy zakupie na emisję czy nie. Zapłacili za auto o podanych przez producenta parametrach i tyle na ten temat. Ordnung muss sein.

! Odpowiedz
0 1 ~Uczciwość

Jakoś zapomniałeś wspomnieć o Kaczyńskim i jego poszanowaniu praw konsumenta .Bo wydaje mi się ,że to obecnie rządzący mają tu najwięcej do powiedzenia .Przecież gdy tylko dowiedzieli się o przekręcie VW to natychmiast powinni unieważnić wszystkie homologacje na wadliwe samochody i posiadacze mogli by bez problemu dochodzić swoich racji w sądach.
A tak Wszystkie Polskie instytucje podchodzą do tematu jak do jeża mimo ,zw VW przyznał się do oszustwa.
Państwo polskie nie wspiera swoich obywateli nawet w tak oczywistych sytuacjach.Korzystają na tym hieny prawnicze zakładając jakieś stowarzyszenia poszkodowanych licząc na ogromne zyski.Wystarczy wejść na ich strona internetowa i poczytać warunki przystąpienia i już wszystko wiadomo kto na tym chce zarobić krocie.Gdyby nie by;li tacy pazerni to i klientów by mieli więcej i na swoje by wyszli. Czy uczciwe jest zabranie poszkodowanym blisko połowy ewentualnego odszkodowania ?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 4 ~30

Prawnicy zacierają ręce.

! Odpowiedz
0 4 ~Dżejms

Wszystko w rękach siłowników. Prawnicy tak śpiewają jak obszar decyzyjny każe. I widać jakich mamy siłowników żałosnych. Gościa za spalenie kukły Sorosa skazują na więzienie. Niema kto zderzyć sędziego z brzozą jak widać.

! Odpowiedz

Porównaj oferty

Sprawdź, które banki pożyczą pieniądze na najlepszych warunkach, i ile wyniesie miesięczna rata kredytu.

Znajdź najbardziej zyskowną lokatę bankową. Określ najważniejsze cechy, a wyszukiwarka wybierze najlepsze oferty.

Narzędzia