Rośnie populacja jastrzębi w gnieździe EBC

2011-05-02 14:33
publikacja
2011-05-02 14:33
W tym roku czeka nas rewolucja w składzie Rady Europejskiego Banku Centralnego – aż siedem z 23 stołków zmieni właścicieli. Analitycy spekulują, że nowy skład decyzyjny EBC będzie optował za bardziej restrykcyjną polityką niż obecny.

Od początku maja Bundesbank ma nowego prezesa: znanego z twardych antyinflacyjnych poglądów Acela Webera zastąpił Jens Weidmann, który zdaje się reprezentować jeszcze twardsze stanowisko. 43-letni Weidmann został najmłodszym prezesem w półwiecznej historii banku centralnego RFN i uchodzi za protegowanego Webera.

Do grona „jastrzębi” zaliczany jest także Luc Coene – nowy szef banku centralnego Belgii. „Polityka monetarna jest zbyt luźna” – wypalił ostatnio Coene, podczas gdy jego poprzednik Guy Quaden mówił o potrzebie „ostrożnych” podwyżek stóp procentowych. Nowi szefowie banków centralnych zostaną wybrani także w Holandii i na Malcie. Do tego dojdą zmiany w zarządzie EBC, którego sześciu członków wraz z 17 prezesami narodowych banków centralnych tworzy podstawowe ciało decyzyjne EBC.

Ale najważniejsza zmiana zajdzie na samej górze. W październiku siedmioletnią kadencję zakończy prezes Jean-Claude Trichet. Murowanym kandydatem na następcę Francuza jest Mario Draghi – obecnie szef włoskiego banku centralnego. Zdaniem ekspertów Draghi obierze bardziej antyinflacyjny kurs od Francuza, aby w ten sposób zyskać autorytet na rynkach finansowych. „Polityka monetarna musi brać pod uwagę napięcia inflacyjne wywołane rosnącymi cenami żywności i energii” – uważa Mario Draghi, czym wyraźnie różni się od prezesa Rezerwy Federalnej Bena Bernanke.

„Uważamy, że EBC podniesie stopy wyżej niż spodziewa się tego rynek. Stawka referencyjna EBC jest wciąż zbyt niska w świetle wzrostu gospodarczego i oczekiwań inflacyjnych” – napisał Andrew Bosomworth, jeden z zarządzających Pacific Investment Management, czyli największym funduszem obligacyjnym na świecie.

Obecnie uczestnicy rynku oraz większość ekonomistów jest zdania, że do końca roku Europejski Bank Centralny podniesie główną stopę procentową dwukrotnie, do poziomu 1,75%. Pierwszej podwyżki EBC dokonał w kwietniu, podnosząc cenę kredytu o 25 pb. z rekordowo niskiego poziomu 1%. To jednak wciąż stawka znacznie niższa od inflacji, która według Eurostatu w kwietniu sięgnęła 2,8%. Przy realnie ujemnych stopach procentowych władzom monetarnym strefy euro trudno będzie utrzymać dynamikę cen na poziomie statutowego celu, czyli „blisko, ale poniżej” 2% rocznie.

Krzysztof Kolany
Bankier.pl
Źródło:
Tematy

Firmy mogą zapłacić nawet 1 mln PLN kary

Komentarze (2)

dodaj komentarz
~KKK
to się Dżon nazywa "idiotenhossa"
~dżon
i dlatego europejskie gieldy prą do góry że stopy mocno pójdą w górę?

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki