Rośnie niepewność? Polacy już nie chcą pożyczać rządowi na dłużej

Sprzedaż obligacji oszczędnościowych ustabilizowała się na wysokim poziomie, ale spora w tym zasługa popularności nisko oprocentowanych papierów trzymiesięcznych. Polacy za to coraz bardziej niechętnie pożyczają rządowi pieniądze na dłużej.

W maju Ministerstwo Finansów pozyskało ze sprzedaży obligacji oszczędnościowych 852 mln zł. To wynik zbliżony do odnotowanych w poprzednich dwóch miesiącach - 839,5 mln zł w kwietniu i 864,1 mln zł. Dobra passa trwa od października ubiegłego roku, gdy do oferty weszły papiery trzymiesięczne. W ubiegłym miesiącu odpowiadały aż za 42,6% sprzedaży - Polacy przeznaczyli na ich zakup rekordowe 363,4 mln zł, czyli niewiele mniej niż wynosiła przeciętna miesięczna sprzedaż wszystkich obligacji oszczędnościowych jeszcze w 2016 r.

Tymczasem maleje popularność obligacji o dłuższym terminie zapadalności, zarówno tych, z których zwrot jest z góry znany, jak i tych chroniących przed inflacją. Oszczędzający wydali na "dwulatki" 216,1 mln zł (najmniej od marca 2017 r.), a na "czterolatki" 189,9 mln zł (najmniej od września). Lepiej wyglądała za to sprzedaż "dziesięciolatek" - 68,2 mln zł to co prawda drugi najgorszy wynik w tym roku, ale już na tle wartości z zeszłego roku dobry. Obligacje dziesięcioletnie odpowiadają jednak za zaledwie 8 proc. całkowitej sprzedaży obligacji oszczędnościowych. Marginalnym zainteresowaniem cieszą się "trzylatki" (1,5 proc.) i obligacje rodzinne (2,5 proc.)

(Ministerstwo Finansów)

Wygląda więc na to, że Polacy wolą realnie stracić na inwestycji w papiery trzymiesięczne (przynoszące 1,215 proc. zysku w skali roku w momencie, gdy inflacja sięga 1,7 proc.), niż zamrozić kapitał na dłuższy okres. Czyżby spodziewali się rychlejszej podwyżki stóp procentowych, niż w zapowiadanym przez prezesa NBP 2020 roku? Warto przy tym przypomnieć, że obligacje można przecież sprzedać przed terminem wykupu i nie zawsze się na tym straci.

W tym roku Polacy przeznaczyli już łącznie na zakupy obligacji oszczędnościowych 4,62 mld zł, czyli niemal tyle samo co w całym 2016 r. Jeśli tempo się utrzyma, to rekordowy wynik z roku ubiegłego zostanie przebity przed rozpoczęciem IV kwartału. A urzędnicy ze Świętokrzyskiej wyciągnęli właśnie asa z rękawa i od czerwca rozpoczęli sprzedaż 10-miesięcznych obligacji premiowych, które obok oprocentowania 1,5 proc. brutto (takie samo jak w przypadku papierów trzymiesięcznych) dają szansę na wygranie kwoty 10 zł, 100 zł, 1000 zł lub 10 000 zł.

Fenomenalne wyniki roczne są nie tylko efektem wprowadzenia do oferty obligacji o krótkim terminie zapadalności, które okazały się prawdziwym strzałem w dziesiątkę i pozostają atrakcyjne dla niechętnie zamrażających kapitał Polaków, ale samej specyfiki tych papierów. Ten sam kapitał może być bowiem ulokowany w papiery rządowe cztery razy w ciągu roku - Ministerstwo Finansów zwraca przecież zainwestowane środki, wykupując obligacje po upływie 3 miesięcy od daty zakupu.

Maciej Kalwasiński

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
6 14 ricozez

Od 1989 roku,kiedy to ponoć upadła komuna nie pożyczyłbym żadnemu rządowi bo to albo złodzieje albo matoły !

! Odpowiedz
9 9 marliki

Ja jestem z tych 3 miesięcznych zadowolony. Po roku oszczędzania zacznę coś z 2 letnich kupować. Nigdy nie będę oszczędności w Banku trzymać. Banki są bezczelene 0.,5 za konto oszczędnościowe. Ja się poddenerwowałem i 3 mieszięczne obligacje traktuje jak konto oszczędnościowe. a 2 3 4 letnie jak lokatę. odłoży się więcej zakupie 3 letnie i tyle.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
14 14 jendreka

Uważam, że każdy kto pożycza Rządowi to idiotka. Państwo zdziera z obywatela masakrycznie podatki i jeszcze mu pożyczać?! Ą on co nam daje w zamian? Potworne zadłużenie!!!

! Odpowiedz
0 4 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
17 44 silvio_gesell

„W tym roku Polacy przeznaczyli już łącznie na zakupy obligacji oszczędnościowych 4,62 mld zł”

Obligacje trzymiesięczne rolowane są cztery razy w roku więc statystyka ile ludzie przeznaczyli na ich zakup w skali roku jest czterokrotnie zawyżona.

! Odpowiedz
3 7 doninik

Trzymiesięczne to 42,6% całości, także nie pisz głupot i przeczytaj całość.

! Odpowiedz
0 2 silvio_gesell odpowiada doninik

Ostatni akapit: „Fenomenalne wyniki roczne są nie tylko efektem wprowadzenia do oferty obligacji o krótkim terminie zapadalności, które okazały się prawdziwym strzałem w dziesiątkę i pozostają atrakcyjne dla niechętnie zamrażających kapitał Polaków, ale samej specyfiki tych papierów. Ten sam kapitał może być bowiem ulokowany w papiery rządowe cztery razy w ciągu roku - Ministerstwo Finansów zwraca przecież zainwestowane środki, wykupując obligacje po upływie 3 miesięcy od daty zakupu.”

Gdyby były obligacje tygodniowe, to słupki ile Polacy „przeznaczyli” nie mieściłyby się na ekranie.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
17 27 the_mind_renewed

„Polacy już nie chcą pożyczać rządowi na dłużej” To są Polacy którzy mają jeszcze gotówkę?
Pewnie źle zrozumiałem, bo w dzisiejszej nowoczesnej ekonomii dług to pieniądz ! A Polacy posiadający dług nie chcą go odstąpić nie-rządowi sami chcą spłacać tacy ambitni !?

! Odpowiedz
6 53 nhl

Co to są te "bondy" bo nie ma takiego słowa w języku polskim ?

! Odpowiedz