REKLAMA

Ropa szoruje po dnie. Spadki na Wall Street

Krzysztof Kolany2015-12-30 22:32główny analityk Bankier.pl
publikacja
2015-12-30 22:32

Kolejna przecena ropy naftowej oraz korekta grudniowych wzrostów na Wall Street – to główne wydarzenia ostatniego pełnego giełdowego wieczoru A.D. 2015. Do historii przechodzi rok, w którym wszystkie główne klasy aktywów wypadły słabo.

Kurs amerykańskiej ropy Crude spadł w środę o 1,4%, schodząc do 36,80 USD za baryłkę. Europejską ropę Brent przeceniono o blisko 2%, do 36,68 USD/bbl, co było poziomem o niespełna 70 centów wyższym od 11-letniego minimum.

Spadki zagościły też na nowojorskich giełdach, gdzie górę nad kończącym rok „strojeniem okien” wzięła chęć do realizacji spekulacyjnych zysków z ostatnich kilku sesji. Dow Jones stracił 0,66% i  pozostał pod kreską w skali całego roku (-1,23%). S&P500 osunął w środę 0,74% i ograniczył tegoroczną stopę zwrotu do ledwie 0,22%. Nasdaq spadł o 0,82%, ale wciąż pozostaje z niemal 7-procentowym zyskiem w skali roku.

W 2015 roku na Wall Street pozostała już tylko jedna sylwestrowa sesja. To w ostatni dzień roku rozstrzygnie się, czy S&P500 i Dow Jones zakończą na plusie kolejny rok z rzędu. Szanse na to pozostają spore.

Trzeba jednak przyznać, że pod względem inwestycyjnym mijający rok był bardzo słaby. Inwestorzy z Ameryki nie mieli szans zarobić na żadnej z głównych klas aktywów. Akcje (poza spółkami technologicznymi typu Google czy Amazon) wypadły blado.

Wynik obligacji mierzony popularnym Vanguard Total Bond Market ETF także był zbliżony do zera. Certyfikaty bankowe w otoczeniu zerowych stóp procentowych podobnie jak obligacje zaoferowały roczną stopę zwrotu rzędu 0,2%. Złoto w ujęciu dolarowym potaniało o 10,4%, kończąc rok blisko 5-letnich minimów.

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Analityk rynków finansowych i gospodarki. W zakresie jego zainteresowań leżą zarówno Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie, jak i rynki zagraniczne: Nowy Jork, Londyn i Frankfurt. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Analizuje wpływ sytuacji gospodarczej na notowania akcji, kursy par walutowych i ceny surowców. Jest trzykrotnym laureatem organizowanego przez NBP prestiżowego konkursu im. W. Grabskiego dla dziennikarzy ekonomicznych w kategoriach dziennikarstwo internetowe (2010) oraz polityka pieniężna i stabilność finansowa (2018 i 2019). Otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego 2016 przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Tel.: 697 660 684

Tematy
Otwórz PKO Konto za Zero na selfie albo zamów kuriera!

Otwórz PKO Konto za Zero na selfie albo zamów kuriera!

Komentarze (28)

dodaj komentarz
~teddy
to wszystko sa kity ,koszty obliczenia kalkulacje ,ekonomia ,matematyka ,ten swiat oszalal ,klika puste pieniadza i kreuje ksiegowosc ,liczy cos czego nie ma i dodaje do bilansu ,i wychodzi ze jest git ,nagle się okaze ze ropa kosztuje 10 usd a zloto 50 usd 1 onz ,co to zmieni ?????a no nic bo papier cierpliwy i wytrzyma ,ale kiedyś to wszystko sa kity ,koszty obliczenia kalkulacje ,ekonomia ,matematyka ,ten swiat oszalal ,klika puste pieniadza i kreuje ksiegowosc ,liczy cos czego nie ma i dodaje do bilansu ,i wychodzi ze jest git ,nagle się okaze ze ropa kosztuje 10 usd a zloto 50 usd 1 onz ,co to zmieni ?????a no nic bo papier cierpliwy i wytrzyma ,ale kiedyś realny swiat to sprawdzi i okaze się ze krol jest nagi ...........ale za to uzbrojony po żeby i gotowy do zagłady tego burdelu
fan_fan_tulipan
Wtedy zadziała fizyka :)
~Tom979
Panie Kolany, rok temu napisał pan artykuł i zawarł w nim koszty wydobycia ropy z różnych źródeł. Wynika z nich że na przykład średni koszty wydobycia ropy w Rosji to 55 dolarów za baryłkę, Amerykańskie łupki to 62 dolary, platformy wiertnicze na morzu to może być nawet 60 dolarów. Nawet na bliskim wschodzie średnia Panie Kolany, rok temu napisał pan artykuł i zawarł w nim koszty wydobycia ropy z różnych źródeł. Wynika z nich że na przykład średni koszty wydobycia ropy w Rosji to 55 dolarów za baryłkę, Amerykańskie łupki to 62 dolary, platformy wiertnicze na morzu to może być nawet 60 dolarów. Nawet na bliskim wschodzie średnia cena wydobycia to 29 dolarów za baryłkę.
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Gospodarcze-konsekwencje-tanszej-ropy-7225695.html

Ja się zastanawiam co z tym teraz. Przecież przy takich kosztach wydobycia to nigdzie już nie opłaci się ropy wydobywać. W Rosji muszą dopłacać do wydobycia bo ceny są już znacznie niższe od kosztów wydobycia.
Na morzu platformy wiertnicze są nieopłacalne, piaski bitumiczne i ropa z łupków też nieopłacalne.
Nawet na bliskim wschodzie wiele szybów jest już nieopłacalnych.

To ja się pytam na jaką ch.... jeszcze wydobywa się ropę na świecie skoro to nieopłacalne. Po co Rosjanie ją wydobywają skoro do tego dopłacają? Po co te platformy wiertnicze i te łupki? Czy takie niskie ceny ropy oznaczają, że podaż niedługo ulegnie katastrofie?
~Ala3
A skąd Ty wziąłeś takie koszty wydobycia? Koszty Arabia Saudyjska około 10 $, Rosja 18, USA
35, i pamiętaj, że są to koszty średnie, co oznacza, że poszczególne szyby mają i większe i mniejsze. No i można ograniczać te koszty np. w USA średnie koszty wydobycia szybko spadają, jeszcze rok temu mogło to być około
A skąd Ty wziąłeś takie koszty wydobycia? Koszty Arabia Saudyjska około 10 $, Rosja 18, USA
35, i pamiętaj, że są to koszty średnie, co oznacza, że poszczególne szyby mają i większe i mniejsze. No i można ograniczać te koszty np. w USA średnie koszty wydobycia szybko spadają, jeszcze rok temu mogło to być około 45$ dzisiaj około 35$ a za rok może być już tylko 25$.
~uugg odpowiada ~Ala3
w necie można znaleźć różne wielkości kosztów różniące się o ponad 100% , przykładowo dla rosji od ok 20 dolców do ponad 50 dolców ,w każdym razie , nawet jeśli przyjmiemy dla rosji koszty równe 20 doców , to przy cenie 110 dolców za baryłkę rosja zarabiała na baryłce ok.90 dolców ,a przy obecnej cieni ok.w necie można znaleźć różne wielkości kosztów różniące się o ponad 100% , przykładowo dla rosji od ok 20 dolców do ponad 50 dolców ,w każdym razie , nawet jeśli przyjmiemy dla rosji koszty równe 20 doców , to przy cenie 110 dolców za baryłkę rosja zarabiała na baryłce ok.90 dolców ,a przy obecnej cieni ok. 37 dolców za baryłkę zarabia na baryłce 17dolców, czyli 5 razy mniej , a że eksport ropy i gazu to podstawa gospodarki rosyjskiej , znaczy to tyle ,że rosja ma duży problem
~uugg odpowiada ~uugg
w zasadzie to rosja zarabia jeszcze mnie bo ok.37 to kosztuje ropa Brend a ropa urals jakieś 2-3 dolce mniej
~seth odpowiada ~uugg
i tak i nie, rosja nie jest aż tak dużym importerem a rubel jest rekordowo słaby do dolara, więc wprawdzie dostają mniej dolarów ale za to mnóstwo rubli.
~mz
przyczyny są poza ekonomiczne
podobnie jak z wydobyciem węgla w Polsce
~kiss odpowiada ~Ala3
Ala ....................blagam jest sylwester ,szykuj się na bal wejdź na portal randkowy może jeszcze jest jakiś wolny ,tylko daj spokoj nie pisz tu już tych bzdur
~plazowicz
A myślisz, że te dziury w ziemi można tak po prostu zatkać?

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki