Ropa „czarnym łabędziem” roku 2014

główny analityk Bankier.pl

Tego chyba nikt się nie spodziewał.  Ropa naftowa w niespełna sześć miesięcy potaniała o blisko 50%. To najdłuższa i najsilniejsza spadkowa seria na rynku ropy od 2008 roku. Tak nieprzewidywalne zjawisko finansiści zwykli nazywać „czarnym łabędziem”.

Od początku 2011 r. do końca czerwca 2014 roku cena ropy Brent utrzymywała się w przedziale 95-125 dolarów za baryłkę. Kierowcy, biznes naftowy i gospodarka zdążyły się przyzwyczaić do średniej ceny Brenta rzędu 110 USD/bbl, co w polskich warunkach skutkowało paliwem po przeszło 5 zł za litr. Dlatego szokiem było to, co wydarzyło się w drugim półroczu roku 2014: „czarne złoto” potaniało ze 112 USD do 59 USD (stan na 16.12.2014).

Ostatni raz ropa taniała tak szybko w drugiej połowie 2008 roku, spadając z rekordowych 148 USD do zaledwie 37 USD za baryłkę ropy Brent. Zjazd o 75% był zapowiedzą załamania w globalnej gospodarce i przejawem pierwszej ogólnoświatowej recesji od roku 1945. Teraz niektórzy analitycy obawiają się, że drastyczna przecena surowców może być zwiastunem załamania w gospodarce.

Kurs ropy Brent w USD za baryłkę w horyzoncie 5-letnim
Kurs ropy Brent w USD za baryłkę w horyzoncie 5-letnim (Bankier.pl)

Skąd się wzięła tańsza ropa?

Reakcja rynku ropy to klasyczny przykład działania prawa popytu i podaży. Z jednej strony mieliśmy bowiem skokowy wzrost wydobycia w Stanach Zjednoczonych, który zawdzięczamy rozpowszechnieniu się technologii szczelinowania hydraulicznego. Ropa z amerykańskich łupków to dodatkowe 4 mln baryłek dziennie, czyli ponad 4% światowej konsumpcji. Produkcję zwiększyła także Libia, czego w warunkach faktycznego rozpadu państwa i wojny domowej mało kto się spodziewał.

Równocześnie malał wzrost gospodarczy, zwłaszcza w „ropochłonnych” krajach rozwijających się.  W rezultacie podaż ropy rosła szybciej niż popyt, co skutkowało pojawieniem się nadwyżki. Kluczowa była decyzja Arabii Saudyjskiej, która zamiast obniżyć wydobycie, postanowiła obniżyć ceny, aby utrzymać udział w rynku i „wykosić” droższą konkurencję (zarówno obecną jak i potencjalną), w tym także amerykańską ropę z łupków. Tajemnicą poliszynela pozostaje kwestia politycznej umowy pomiędzy Waszyngtonem a Rijadem, w ramach której zorganizowano „promocję” na rynku ropy mającą na celu osłabienie Rosji, Iranu, Państwa Islamskiego i Wenezueli.

Ekonomiczne konsekwencje tańszej ropy

Ekonomiści z zacięciem ekonometrycznym szybko obliczyli, że spadek cen ropy to swoisty „pakiet stymulacyjny” globalnie warty bilion dolarów. To szacunki przy cenach rzędu 85 USD/bbl, co przy obecnych stawkach (poniżej 60 USD) dawałoby kwotę dwóch bilionów dolarów zaoszczędzonych globalnie na kosztach transportu, produkcji i przez indywidualnych kierowców. 

Płaczą za to władze Rosji, Wenezueli i Iranu, czyli krajów uzależnionych od wysokich cen ropy. O ile nawet przy cenach rzędu 60 USD za baryłkę zdecydowana większość wydobycia pozostaje opłacalna, to budżety tych państw bilansują się przy stawkach przekraczających sto dolarów za baryłkę. Jeśli obecne ceny utrzymają się przez dłuższy czas, to wypłacalność niektórych państw-eksporterów ropy będzie zagrożona. Rynek typuje, że pierwsza na liście upadłościowej znajdzie się Wenezuela.

Załamania cen ropy i innych surowców nie można rozpatrywać bez uwzględnienia roli dolara. „Zielony” był finansowym królem roku 2014, umacniając się o ponad 10% względem koszyka głównych walut wymienialnych – według danych Fed z St. Louis to największe umocnienie dolara od czasu pojawienia się płynnych kursów walutowych 40 lat temu. Mocny dolar sprawia, że surowce stają się droższe dla posiadaczy innych walut, co z reguły prowadzi do spadku ich cen.

Zaangażowanie spekulantów pozostaje wysokie
Zaangażowanie spekulantów pozostaje wysokie (Bankier.pl)

W ostatnich latach ropa naftowa stała się towarem spekulacyjnym, o czym świadczy eksplozja zaangażowania funduszy i banków inwestycyjnych na rynku terminowym. Na początku grudnia tzw. długa spekulacyjna pozycja netto na nowojorskim Nymeksie stopniała do 253 tys. kontraktów wobec rekordowych 459 tys. pod koniec czerwca. W pięć miesięcy spekulanci zredukowali zaangażowanie na rynku ropy o 45%, ale ich pozycja wciąż jest na historycznie wysokim poziomie. Mówiąc wprost: fundusze mogą przez wiele tygodni „wysypywać” się z kontraktów na ropę, prowadząc do dalszego spadku cen w zupełnym oderwaniu od kosztów wydobycia oraz bilansu popytu i podaży fizycznego surowca.

Ropa po 30 USD za baryłkę?

Patrząc tylko od strony finansowej, zejście cen ropy w rejon 30-40 USD za baryłkę nie jest wykluczone i nie powinno stanowić sensacji. Jeśli obecne tempo spadku cen ropy (średnio -10% na miesiąc) zostanie utrzymane, to poziom 35 USD za baryłkę osiągnęlibyśmy w czerwcu 2015 roku.

Tyle że na dłuższą metę utrzymanie cen rzędu 30 USD/bbl uważam za bardzo mało prawdopodobne. Po pierwsze, oznaczałoby to trwałe zejście znacząco poniżej kosztów wydobycia większości producentów. Po drugie, tańsza ropa powinna przełożyć się na wzrost zużycia, co zrównoważyłoby rynek. Po trzecie, nawet w otoczeniu globalnego załamania gospodarczego wiosną 2009 roku cena baryłki ropy błyskawicznie (już po 4 miesiącach) powróciła do 60 USD.

Po czwarte, pewną przesłanką pozwalającą nieśmiało prognozować zatrzymanie spadku cen ropy, jest poniższy wykres przedstawiający ceny ropy Brent na koniec miesiąca oraz ich 200-miesięczną średnią kroczącą:

Średnia 200-miesięczna zwykła zatrzymywać spadki cen ropy naftowej
Średnia 200-miesięczna zwykła zatrzymywać spadki cen ropy naftowej (Bankier.pl)

W roku 2001 oraz 2009 (miesięczne minimum, nieuwzględnione na powyższym wykresie) to właśnie średnia 200-sesyjna zatrzymała przecenę ropy. Od roku 1999 nie zdarzyło się, aby cena ropy trwale spadła poniżej średniej z poprzednich 200 miesięcy. To oczywiście o niczym nie przesądza, ale daje pewne podstawy do przypuszczeń, że potencjał spadkowy cen czarnego surowca powoli się wyczerpuje. Jeśli szukać analogii w przeszłości, to podobna sytuacja miała miejsce w roku 1985, gdy Amerykanie dogadali się z Saudyjczykami i zbili ceny ropy z 30 USD do 10 USD (-67%), co kilka lat później wykończyło Związek Radziecki pomimo wzrostu cen do 20 USD w roku 1987.

Ile zapłacimy za paliwo?

Około połowy ceny detalicznej litra paliwa stanowią podatki. Ale nawet bez nich cena ropy i cena benzyny to nie to samo. Niemniej średnia cena litra benzyny Pb95 na polskich stacjach wykazuje bardzo silną korelację z ceną ropy naftowej wyrażoną w złotych. Ta ostatnia w ciągu ostatnich 12 miesięcy spadła aż o 40%, podczas gdy paliwo potaniało o niespełna 11%.

Silna korelacja pomiędzy cenami ropy wyrażonymi w PLN a cenami benzyny Pb95
Silna korelacja pomiędzy cenami ropy wyrażonymi w PLN a cenami benzyny Pb95 (Bankier.pl)

Ostatni raz cena ropy w PLN była równie niska pomiędzy majem a grudniem 2009 roku. W tym okresie litr benzyny kosztował średnio pomiędzy 4,20 a 4,60 zł. Trzeba jednak wziąć poprawkę na fakt, że w ciągu ostatnich 5 lat w górę poszły wszystkie pozostałe koszty w branży paliwowej: od cen energii, po płace i stawkę VAT.

Dlatego raczej nie liczyłbym na trwały spadek średnich cen benzyny poniżej 4,60 zł za litr. Przynajmniej tak długo, jak ropa Brent notowana jest w okolicach 60 USD za baryłkę, a dolar kosztuje ponad 3,35 zł. Interesujący jest też fakt, że w grudniu 2014 roku średnia cena litra Pb95 zbliżyła się do średniej z ostatnich 10 lat wynoszącej 4,69 zł za litr.

Krzysztof Kolany

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
4 8 ~Luk

Spodziewali spodziewali. Michael Maloney mówił o tym załamaniu ropy już w 2010 roku na konferencji bankierów w Rosji (you tube). Kto wierzył, że "Amerykańskie recovery" jest faktem teraz jest zaskoczony, Ci którzy w tą ściemę nie wierzyli teraz mają kolejny na to dowód.

! Odpowiedz
3 4 ~frank

Kryzys

! Odpowiedz
1 6 ~seth

ceną ropy można dowolnie spekulować więc praktycznie każda jest możliwa, bez względu na popyt.

! Odpowiedz
0 0 ~pirx

Dokładnie . Cena paliw w Polsce jest spowodowana w głównej mierze wysokimi marżami pobieranymi przez PKN Orlen (czytaj władza potrzebuje kasy).

! Odpowiedz
0 1 ~czytelnik

Fajne Pan tworzy ostatnio artykuły, dobrze się czyta i dużo w nich sensownych i pouczających zestawień -gratulacje.

! Odpowiedz
0 0 ~jo

A na Auchanie paliwo poniżej 4 zł a lpg poniżej 2zł.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne
ROPA -0,22% 32,34
2020-04-08 18:03:00
ZŁOTO 0,52% 1 688,45
2020-04-08 18:03:00
MIEDŹ -0,22% 5 012,25
2020-04-08 18:03:00
SREBRO -0,39% 15,25
2020-04-08 18:03:00
PLATYNA -0,34% 734,80
2020-04-08 18:03:00

Znajdź profil