Rekordowa nadwyżka handlowa Chin z USA

Na razie wojna handlowa przynosi efekt odwrotny od oficjalnie oczekiwanego przez prezydenta Trumpa. We wrześniu nadwyżka Chin w handlu z USA przekroczyła 34 mld dol. i była najwyższa w historii - wynika z danych chińskiego urzędu celnego.

(fot. Damir Sagolj / Reuters)

Eksport do USA wzrósł we wrześniu o 14 proc. rdr (z 13 proc. w sierpniu), natomiast dynamika importu ze Stanów Zjednoczonych spadła o 1,2 proc. rdr (wobec wzrostu o 2,2 proc. w sierpniu). W efekcie chińska nadwyżka w handlu dwustronnym wzrosła z rekordowych 31,1 mld dol. w sierpniu do 34,1 mld dol. we wrześniu. W ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy tego roku łączna nadwyżka wzrosła do 225,8 mld dol. z 196 mld dol. w analogicznym okresie roku ubiegłego.

Dane z pewnością nie spodobają się Donaldowi Trumpowi, który regularnie narzeka na ogromny deficyt handlowy USA w obrocie z Chinami. Ograniczeniu dysproporcji miały pomóc dodatkowe taryfy nałożone już na ok. połowę importu z Państwa Środka. Na razie jednak polityka Białego Domu nie przynosi oczekiwanych efektów, a deficyt pogłębia się.

Dlaczego? Negatywny wpływ ceł amortyzuje częściowo osłabienie juana, który w pół roku stracił do dolara ok. 10 proc. Przede wszystkim jednak eksporterzy zza Muru (także firmy zagraniczne) wygrywają wyścig z czasem i wysyłają produkty za Ocean zanim nowe cła wejdą w życie. Tak było w poprzednich rundach wymiany uprzejmości, tak było również we wrześniu. Nowe sankcje były zapowiadane przez Trumpa od miesięcy, w lipcu pojawiła się wstępna lista produktów obłożonych nowymi taryfami, następnie trwał proces konsultacji, 17 września formalnie ogłoszono decyzję, która weszła w życie 24 września. Producenci i eksporterzy mieli zatem sporo czasu, by przyspieszyć wysyłkę towarów do USA i uniknąć 10-proc. cła.

Czy w najbliższych miesiącach eksportujący zza Muru wciąż będą wysyłać do Stanów dużo więcej towarów niż przed rokiem? Trudno powiedzieć - z jednej strony dodatkowe cła już obejmują 250 mld dol. importu z Chin, z drugiej - na razie stawka nałożona na 200 mld dol. wynosi 10 proc., a od 1 stycznia ma wzrosnąć do 25 proc. Biznes dostaje zatem kolejny deadline, motywujący do przyspieszenia handlu.

Całkowita dolarowa wartość eksportu z Chin wzrosła we wrześniu o 14,5 proc., natomiast importu - o 14,3 proc. Nadwyżka handlowa Państwa Środka wyniosła 31,7 mld dol.

Maciej Kalwasiński

Źródło:
Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 1 devnull

Juan osłabł przecież to Chińczykom na rękę. Chińczycy tylko symbolicznie nałożyli kontr-cła żeby zachować twarz. Im nie zależy na eskalacji w tym momencie.

! Odpowiedz
6 33 and00

Czyli za kilka miesięcy można się spodziewać tytułu " załamanie Chińskiego eksportu do USA", bo ja nasprowadzają towaru po niższych cłach, to będą mieli zapasy, i od stycznia przestana w Chinach kupować na jakiś czas.
Giełda poleci, wzrost im spadnie
Czyli sankcje działają.

! Odpowiedz
19 16 niepelnosprawny_org

dolar rósł, juan słabł, cła usa uderzyły tylko w chiny, a cła chinskie nic usa nie zrobiły...

! Odpowiedz
55 23 ajwaj

Babcia Salcia na powórku mawiala:
trzymajcie sie gamonie silnych i madrych...
Do PISty to nie dotarlo

! Odpowiedz