REKLAMA

Rekord S&P500 w wigilię sezonu wynikowego

2021-04-13 23:00
publikacja
2021-04-13 23:00
fot. Javen / Shutterstock

Indeks S&P 500 kolejny już raz w tym roku poprawił historyczny rekord. A w środę rusza sezon publikacji raportów kwartalnych przez amerykańskie spółki, względem którego inwestorzy mają bardzo rozbudzone oczekiwania.

Wtorkowa sesja przyniosła skromny wzrost i nowy rekord w wykonaniu S&P 500. Flagowy indeks Wall Street zyskał 0,33%, finiszując z wynikiem 4 141,59 pkt. Od początku 2021 roku S&P 500 urósł o przeszło 10% po tym, jak rok wcześniej zyskał 16,3%.

/ Bankier.pl

Nieznacznie poniżej rekordów wszech czasów dzień zakończyły Dow Jones i Nasdaq. Ten pierwszy stracił 0,20%, schodząc do 33 677,27 pkt. Nasdaq po zwyżce o 1,05% znalazł się o włos od 14 000 punktów.

Po zachowaniu głównych indeksów (Nasdaq na plusie, a DJIA na minusie) widać, że ton sesji nadawały spółki technologiczne. To akcje Apple’a, Microsoftu i Amazona napędziły wzrosty na Nasdaqu i umożliwiły śrubowanie rekordów przez S&P 500.

W środę na Wall Street rusza sezon wyników kwartalnych. Raporty za pierwsze trzy miesiące roku do końca tygodnia pokażą największe banki: JP Morgan Chase, Goldman Sachs, Wells Fargo, Citigroup i Bank of America. Analitycy szacują, że zyski spółek przypadające na indeks S&P500 poszły w górę o niemal 25% rdr, co byłyby najlepszym wynikiem od trzech lat.

- Patrząc głębiej pod powierzchnię, rynek zajmuje bardziej defensywną pozycję, skupiając się na spółkach telekomunikacyjnych o największej kapitalizacji, spółkach użyteczności publicznej oraz na deweloperach - napisał w raporcie Chris Hussey, dyrektor zarządzający z Goldman Sachs.

Bez większego echa przeszły dane o inflacji CPI, która w marcu wyraźnie przyspieszyła i okazała się nieznacznie wyższa od oczekiwań większości ekonomistów. Odczyt na poziomie 2,6% rdr oznacza przekroczenie 2-procentowego celu inflacyjnego Rezerwy Federalnej, która jednak już wcześniej zadeklarowała gotowość do tolerowania „umiarkowanie wyższej” inflacji przez „jakiś czas”. Dlatego też rynek nie obawia się rychłych podwyżek stóp procentowych w USA nawet w sytuacji inflacji CPI rzędu 3%.

- Pytanie na najbliższe kilka miesięcy nie dotyczy tego, czy inflacja wzrośnie, ale jak bardzo ona wzrośnie. Widzimy możliwość dalszego wzrostu rentowności papierów skarbowych w ciągu 2021 roku. Spodziewalibyśmy się, że spowoduje to kontynuację rotacji, którą obserwowaliśmy w ciągu ostatnich sześciu miesięcy w kierunku bardziej cyklicznych sektorów - powiedział Hugh Gimber, strateg ds. rynków globalnych w J.P. Morgan Asset Management.

KK/PAP

Źródło:
Tematy
Kredyt balonowy jak abonament na samochód

Kredyt balonowy jak abonament na samochód

Komentarze (1)

dodaj komentarz
sel
Ma co spadać , tak z 80%, balony oderwały się od ziemi..

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki