Regulatorzy rynków finansowych nie zapomnieli o nowej walucie

analityk Bankier.pl

Wirtualna waluta bitcoin ma już za sobą kilka lat istnienia. Dziś medialna wrzawa wokół niej nieco przycichła, ale regulatorzy finansowych rynków o nowym fenomenie bynajmniej nie zapomnieli. Głównym obiektem zainteresowania nadzoru są giełdy i kantory, w których świat wirtualny styka się z realnym pieniądzem.

Kilka tygodni temu amerykańska agencja FinCEN, zajmująca się przeciwdziałaniem przestępstwom finansowym, zablokowała rachunki bankowe giełdy Mt. Gox – jednej z największych platform wymiany bitcoinów. Pochodzącej z Japonii firmie zarzucono, że dokonuje transferów pieniężnych bez odpowiedniej licencji. Amerykańskie prawo wymaga, aby fakt oferowania usług płatniczych zgłosić do FinCEN w ciągu 180 dni od rozpoczęcia działalności.

 Jak skutecznie inwestować na rynku Forex?»Jak skutecznie inwestować na rynku Forex?

Transfery poza kontrolą

FinCEN to odpowiednik polskiego Generalnego Inspektora Informacji Finansowej. Zadaniem agencji jest zwalczanie procederu prania pieniędzy i gromadzenie informacje o większych transakcjach, które mogą mieć związek np. z finansowaniem terroryzmu.

Bitcoin znalazł się na celowniku FinCEN, ponieważ konstrukcja tego systemu pozwala na anonimowe przekazywanie wartości pomiędzy różnymi krajami. Wirtualna waluta jest jednak na tyle nietypowa, że samo zdefiniowanie jej natury nastręcza nadzorcom rynku finansowego sporo trudności. Znacznie łatwiej jest próbować kontrolować giełdy i kantory, które pozwalają na zakup i sprzedaż bitcoinów. Amerykańska agencja przyjmuje, że skoro wirtualną walutę można nabyć za dolary (np. z rachunku bankowego), a następnie ją sprzedać i otrzymane środki odebrać na konto w banku, to transakcja taka jest transferem pieniężnym.

Giełdy się rejestrują

Firmy zajmujące się prowadzeniem internetowych platform wymiany bitcoinów raczej nie chcą się narażać na prawne niespodzianki. Coraz częściej zatem zaostrzają procedury weryfikacji użytkowników, aby sprostać wymogom przeciwdziałania praniu pieniędzy. Taką decyzję podjął także serwis Mt. Gox, rejestrując się w zeszłym tygodniu jako „money services business” w FinCEN.

W Europie, mimo wspólnych ram prawnych narzuconych przez dyrektywę o usługach płatniczych (PSD), status giełd i kantorów bitcoin jest nadal niejasny. W poszczególnych krajach członkowskich różnie podchodzi się do kwestii kontroli biznesów stojących na granicy świata wirtualnych walut. We Francji pod koniec 2012 r. powstała pierwsza platforma wymiany bitcoinów, posiadająca licencję instytucji płatniczej. Francuski nadzór finansowy przyjął, że firmy przyjmujące wpłaty w celu dokonania wymiany na wirtualną walutę powinny podlegać takim samym przepisom, jak firmy świadczące usługi płatnicze.

W innych krajach europejskich nadzorcy dopiero obserwują rozwój sytuacji. Mimo braku urzędowych nakazów przybywa firm, które decydują się na działanie w formie uregulowanej. Ostatnim przykładem może być czeska platforma Dagensia.eu, która uzyskała licencję instytucji płatniczej.

Bitcoin nadal jest zjawiskiem marginalnym, a jego wiarygodność jako pieniądza stale kwestionują nie tylko technologiczni sceptycy. Wokół wirtualnej waluty tworzy się jednak ekosystem – sklepy eksperymentują z przyjmowaniem e-pieniądza, a platformy wymiany starają się maksymalnie uprościć obrót bitcoinami. Biznesy znajdujące się na styku wirtualnego i realnego świata chcą działać zgodnie z prawem i ich nacisk powoduje, że internetowy Dziki Zachód powoli się cywilizuje.

Michał Kisiel, analityk Bankier.pl

m.kisiel@bankier.pl

Michał Kisiel

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~erty

Fajnie że takie artykuły się pojawiają. Ponieważ ludzie w dalszym ciągu nie umieją zrozumieć idei dla jakiej powstał bitcoin i nie rozumią korzyści z niezależności jaką daje ta waluta.

! Odpowiedz
0 0 ~MPA2k

Przestancie ludziska Trolowac , mieszkam w NL obracam BTC/LTC
zainwestowalem w Marcu 6300 Euro , dzis posiadam ponad 600LTC i blisko 240 BTC
w ciagu paru godzin moge to spieniezyc i odtrzymac okolo 17k Euro .
To jak byscie nazwali to cos ?? czego nie chcecie przyjac do wiadomosci ??

Nie jestem zadnym specjalista bankowosci tylko osobnikiem ktory uwierzyl ze mozna na tym przyzwoicie zarobic .

Dzis zaluje ze owe 5 miesiecy temu nei zainwestowalem 20k Euro

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~kulisy

hehe bo monopol na drukowanie zielonej makulatury ma brodaty żydek Bernanke!!!

! Odpowiedz
0 1 ~FDSA

przestańcie oszukiwać czytelników jakimiś pseudo banknotami których nawet tak nie można nazwać. TO NIE ŻADNA WALUTA.

SPRZEDAM ZA 1000000000 EURO MARZENIE. TY POTEM MOŻESZ JE ODSPRZEDAĆ DROŻEJ ALBO TANIEJ KUPUJĄC W ZAMIAN ... INNE MARZENIE CHCESZ?

! Odpowiedz
0 0 ~Eesh

U nas w Polsce to nigdy żadnych regulacji nie zrobią, no chyba że UE im kaŻe, ale to będziemy na szarym końcu jak zwykle. Emerytura w bitcoin!!!

!
Polecane
Najnowsze
Popularne