REKLAMA

Recycling w praktyce, czyli miliony na śmietniku

2021-08-05 07:33
publikacja
2021-08-05 07:33
Recycling w praktyce, czyli miliony na śmietniku
Recycling w praktyce, czyli miliony na śmietniku
/ Bankier.pl

Producenci opakowań z plastiku muszą wydawać krocie na import surowca ze zmielonych butelek PET, bo w Polsce trafiają one na wysypiska - informuje czwartkowa "Rzeczpospolita".

"Pracuję w przemyśle opakowaniowym od 26 lat, ale nie pamiętam sytuacji, gdy w ciągu kilku miesięcy ceny surowca wzrosły dwukrotnie, a recyklat był droższy od produktów prosto z rafinerii" – mówi "Rz" Krzysztof Wiśniewski, prezes spółki Eurocast, która jest dużym producentem folii z tworzyw sztucznych do opakowań żywności i wyrobów medycznych.

"Rz" wyjaśnia, że "recyklat pochodzący głównie z przetworzonych butelek PET kosztuje 1350–1400 euro za tonę, prawie dwa razy więcej niż jesienią 2020 r. i ponad 20 proc. więcej niż nowy granulat tworzywa z rafinerii". "Ceny rosną, bo firmy spożywcze i kosmetyczne coraz częściej stawiają na opakowania przyjazne środowisku z większym udziałem recyklatu, a jego podaż nie rośnie. Powód: recyklerom brakuje w kraju surowca" - wskazano.

"To paradoks, że tak wiele opakowań z tworzyw sztucznych, szkła, papieru, ląduje na wysypiskach śmieci, a my jako firmy recyklingowe nie mamy surowca do produkcji. Ceny popularnych butelek PET, HDPE, jak również folii z polietylenu, są najwyższe w historii. Recyklerzy muszą konkurować o ten odpad" – powiedział "Rz" Szymon Dziak-Czekan, prezes Stowarzyszenia Polski Recykling.

"Rz" podała, że "przy niedoborach w kraju producenci opakowań szukają surowca za granicą". "Sprowadzamy recyklat z całej Europy" – przyznał Lech Skibiński, wiceprezes Korporacji KGL, gdzie ponad 80 proc. materiału do produkcji opakowań pochodzi z recyklingu. "Nawet przy wysokich cenach dostępność recyklatu z PET jest obecnie zbyt mała i musimy sprowadzać go z zagranicy, w tym z Litwy" – dodał prezes Eurocastu.

W artykule napisano, że "w rozwiązaniu problemu pomogłoby wprowadzenie systemu kaucyjnego na butelki". "Ma on być jednym z elementów szykowanego w Ministerstwie Klimatu i Środowiska systemu rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP), który zobowiąże wytwórców opakowanych towarów do pokrycia kosztów selektywnej zbiórki i przetwarzania. Jednak prace nad systemem się przedłużają. Są obawy, że nie wejdzie on w życie przed 2023 r. Tymczasem rosnący popyt na recyklat będzie nadal podbijał jego ceny, zwiększając przy okazji ceny opakowanych produktów" - podkreślono. (PAP)

ksi/ mark/

Źródło:PAP
Tematy
Woda pod Twoją marką i stojąca za nią historia

Woda pod Twoją marką i stojąca za nią historia

Advertisement

Powiązane: Wojna z plastikiem

Komentarze (3)

dodaj komentarz
kenn
A w Polsce jest już technologia któa jest mega wydajna i niepotrzebuje segregowania. Tyle, że rząd będzie mial zbyt małe $ z tego interesu :P
mararok
hehe Dobre... to trza podnieś opłaty na produkcje w rafineriach o 25% i recyklat będzie tańszy :)
samsza
państwo bezradne w stworzeniu sortowni, które byłyby nie tylko lekiem na brak pet, ale też zbędne byłyby kolorowe pojemniki;
za to system kaucyjny aby obywatel przyniósł i pod nos podstawił to czego komuś brakuje

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki