Recepty na wysychającą płynność finansową [Podcast]

Kredyty, gwarancje, ulgi i zwolnienia podatkowe, faktoring, audyt prawny i racjonalne cięcie kosztów, redukcja załogi lub obniżki pensji, przedstawiamy pełną gamę metod poprawiających płynność.

Prawie połowa małych i średnich przedsiębiorstw spodziewa się, że w najbliższych miesiącach ich płynność finansowa spadnie – wynika z najnowszego badania Bibby MSP Index firmy Bibby Financial Services. Nie oznacza to jednak wcale, że pozostali ankietowani optymistycznie patrzą w przyszłość. Przeciwnie – aż co czwarta firma biorąca udział w tym badaniu w ogóle nie wie, czego się ma spodziewać w najbliższym czasie.

Chociaż od początku tego roku obowiązuje ustawa przeciwdziałająca zatorom płatniczym, w dobie koronawirusowej pandemii brak płynności stał się jeden z najpoważniejszych problemów polskich firm. Niektóre elementy rządowych tarcz antykryzysowych mają pomóc w poprawie płynności. Są to m.in. instrumenty oferowane przez Bank Gospodarstwa Krajowego z rozszerzoną i wydłużoną gwarancją de minimis na czele. Jednak nawet Radosław Kwiecień z zarządu BGK przyznaje, że przedsiębiorcy mają kłopoty z uzyskaniem tego typu pomocy. Chodzi o to, że mimo gwarancji BGK banki komercyjne żądają od firm dodatkowych zabezpieczeń lub w ogóle nie chcą im udzielać kredytów.

Inna zaoferowana w ramach tarcz pomoc dla biznesu to ulgi i zwolnienia podatkowe. By skorzystać z większości z nich trzeba jednak złożyć wniosek i cierpliwie, czasami tygodniami, czekać na jego rozpatrzenie przez urząd. Natalia Michoń, doradca podatkowy z firmy Arena Tax przyznaje, że automatyczne w tym przypadku byłby znacznie lepszym rozwiązaniem, choć polski ustawodawca nie zdecydował się na takie rozwiązanie.

W przypadku części przedsiębiorstw receptą na wyciekającą płynność finansową może być faktoring. O tym, jak zmieniła się tego typu oferta w ostatnim czasie i po jakie instrumenty warto sięgnąć opowiada Mariusz Łukasiewicz, prezes BNP Paribas Faktoring.

Niektórzy przedsiębiorcy stojąc twarzą w twarz z utratą płynności decydują się na redukcje. Zwolnienie pracowników – jak przekonuje Piotr Wielgomas, prezes firmy Bigram – nie jest wcale w tym przypadku jednak najlepszą metodą na poprawę sytuacji finansowej spółki. Wręcz przeciwnie.

Sprzedaż długów i windykacja wydają się ostatecznością. Zdaniem Mateusza Bednarza, radcy prawnego i partnera w kancelarii Arena Legal są jednak sytuacje, w których należy sięgnąć i po taką broń.

Wszystkie odcinki Pulsu Biznesu do słuchania znajdziecie na stronie www.pb.pl/dosluchania i w aplikacjach podcastowych, w tym na Spotify i Apple Podcasts.

Bartłomiej Mayer

Źródło:
Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Polecane
Najnowsze
Popularne