Recenzja książki Pawła Danielewicza „Geometria Fibonacciego. Nowe ujęcie”

Książki ekonomiczne zwykle są nudne, zwłaszcza te dotyczące analizy technicznej. Czy może być bardziej niewdzięczny temat do prostego opisania, niż zagadnienia dotyczące oceny trendów na giełdzie i prognozowania kursów akcji? Przy tym co książka to opinia.

Ostatnio poproszono mnie o przeczytanie „Geometrii Fibonacciego. Nowe ujęcie” autorstwa Pawła Danielewicza. Tego Pana nie trzeba przedstawiać zarówno inwestorom profesjonalnym, jak i amatorom. Od lat cieszy się opinią eksperta w zakresie analizy technicznej, który równocześnie ma talent do opisywania zjawisk giełdowych w jasny i przystępny sposób.

(http://www.geometriafibonacciego.pl/)

10 lat temu ukazała się Geometria Fibonacciego, która była książką przełomową, bo napisaną szczerze. Autor nie obiecywał gruszek na wierzbie, że stosując preferowaną przez niego metodę po zainwestowaniu na giełdzie dwóch złotych za trzy dni będziemy mieli pół miliona. W Geometrii opisane są również transakcje, które zakończyły się lub mogły zakończyć się stratą.

Obecnie takie zastrzeżenia to „oczywista oczywistość”, ale jeszcze kilka lat temu w dziale „ekonomia” znanej księgarni sieciowej znalazłem poradnik inwestora-amatora opisujący w 100% pewną metodę do osiągnięcia sukcesu na parkiecie – niestety finansowym, a nie tanecznym.

Czytając Danielewicza mamy pełną świadomość, że autor ma doświadczenie inwestycyjne, a wiedza i tajemnice, które odkrywa, mają charakter praktyczny. Osobiście znam kilku domorosłych ekspertów, którzy twierdzą że są profesjonalnymi graczami, tworzą drukowane i online’owe publikacje na ten temat, robią szkolenia i nawet występują w mediach publicznych, a mam pewne uzasadnione wątpliwości, że nie posiadają nawet rachunku maklerskiego! Łatwo ich rozpoznać, bo często mają pojęcie o giełdzie wprost proporcjonalne do umiejętności przeprowadzenia analizy technicznej, przed audiencją wybierając przy tym spółki w stanie upadłości likwidacyjnej. Na koniec przekonują, że warto je mieć w swoim portfelu. Takie rzeczy dzieją się naprawdę.


Geometria Fibonacciego to książka napisana prostym językiem, ale dotyczy trudnej tematyki. Potrzeba czasu na zrozumienie na czym polega inwestowanie harmoniczne, czyli rozpoznawanie pewnych zależności cenowych notowanych walorów. Profesjonalista będzie zadowolony, ale amator powinien czytać ją uważnie i często wracać do różnych wątków. Przed samą lekturą sugeruję uzupełnić braki z matematyki, zwłaszcza przypomnieć sobie czym są ciągi i kim był Fibonacci. Nie oszukujmy się, Danielewicz opisuje jedną z metod przydatnych przy analizie technicznej, ale jej skuteczność może mieć dyskusyjny charakter.

W „Nowym ujęciu” czytelnik będzie mógł zapoznać się z rozszerzonymi opisami i wynikami, co do poszczególnych formacji harmonicznych (nie musi przy tym nabywać poprzedniego wydania). Przede wszystkim czytelnik dowie się jak wyznaczyć na wykresach właściwe poziomy cen, które dają nadzieję na trafne przewidywanie kursu akcji. W mojej opinii całość jest zrozumiała dla przeciętnego odbiorcy, a przy tego typu pozycjach jest to najważniejsze. Książkę polecam każdemu, kto chce zapoznać się bliżej z analizą techniczną - prócz studentom, którzy chcą zainwestować na giełdzie oszczędności swoich rodziców.


Oprawa twarda, papier przyjemny w dotyku a na marginesach sporo miejsca do ewentualnych notatek (dla mnie to ważne). Czcionka nie męczy wzroku. Cena to 129 zł – uważam, że to dużo jak na polskie warunki, ale niestety tyle kosztują pozycje profesjonalne. Jeśli ktoś zdecyduje się na kupno, to raczej nie będzie żałował. Wbrew pozorom lepiej mieć Danielewicza na półce, niż równie drogie książki innych znanych z telewizji ekonomistów po raz kolejny opisujących przyczyny transformacji ustrojowej w Polsce.

Książkę można kupić tutaj. Jeśli ktoś chciałby ją otrzymać za darmo to radzę uważnie śledzić konkursy Bankier.pl, o których informujemy m.in. na naszej stronie na Facebooku.

Łukasz Piechowiak

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
4 2 ~Grzechu_comeback

2/3 tej powyższej pisaniny to peany na cześć autora książki i błoto w kierunku kogoś, bliżej nie zidentyfikowanego. W każdym bądź razie lepiej kupić książkę niż śledzić jakieś tam blogi...
A rzeczywista i właściwa recenzja zawiera się w zaledwie JEDNYM zdaniu:
"Książkę polecam każdemu, kto chce zapoznać się bliżej z analizą techniczną prócz studentom, którzy chcą zainwestować na giełdzie oszczędności swoich rodziców."
Czyli metoda jakaś jest, ale może służyć jako darmowy dodatek do rachunku dla nowych klientów biura. Czyli metoda jest, ale wyłącznie służy zamianie kapitału na prowizje ew. spready.
Ani słowem o jakiejkolwiek rzeczowej weryfikacji tej metody, która pozwoliłaby z max. lekkim niepokojem zastosować naiwne podejście, że skoro tak czy siak mierzona skuteczność wynosi XYZ to w N okresach będzie zbliżona... NO ale magia jest w modzie. Skoro pani Bieńkowska wierzy we wróżby to strasznym obciachem byłoby nie wierzyć w kilka magicznych współczynników.... Wielkie szczęście frajerów, którzy zechcą wywalić tyle kasy, że tych współczynników będzie mniej :)

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz

GPW: największe wzrosty i spadki

IQP 0,34 17,2%
GETINOBLE 0,41 17,1%
IDEABANK 2,60 16,6%
COMPERIA 6,20 -19,5%
HARPER 0,13 -13,3%
GRODNO 3,65 -11,8%
Akcje: 129 wzrosło, 196 spadło, 76 bez zmian.
Wolumen: 90 873 754 akcji, obrót: 989 882 739 zł
Aktualizacja: 2018-12-18 17:04:55