Rafalska: Ludzie z dużych miast krytykują 500+

"Po raz pierwszy w Polsce w okresie po transformacji tak dogłębnie i tak szeroko mówi się o polityce społecznej" - powiedziała w Polskim Radiu Szczecin minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska. Zaznaczyła, że propozycje socjalne PiS są "uniwersalne".

(fot. Simona Supino / FORUM)

Szefowa MRPiPS Elżbieta Rafalska powiedziała w poniedziałkowej porannej rozmowie w Polskim Radiu Szczecin, że ataki na program "500+" nasilają się i są "coraz gorsze". "W gruncie rzeczy w tych atakach chodzi nie tylko żeby upokorzyć, obrazić polskie rodziny, ale przede wszystkim żeby osłabić Prawo i Sprawiedliwość i siłę, jaką niesie ten program" powiedziała.

"Jeżeli mówimy, że ta dyskusja się nie kończy, to chyba w okresie po transformacji po raz pierwszy w Polsce tak dogłębnie i tak szeroko mówi się o polityce społecznej, o tym, że ludzie mają prawo oczekiwać, że staną się uczestnikami tego, co było do tej pory zawłaszczone przez grupy uprzywilejowane" powiedziała Rafalska. Dodała, że krytyka programu to "myślenie tych, którzy mieszkają w dużych ośrodkach", posiadających dogodniejsze warunki do codziennego funkcjonowania, m.in. lepszy dostęp do edukacji i służby zdrowia. "Oni nie zajrzeli do tego, jak się żyje w małych miejscowościach, na wsi, w Polsce, którą pogardliwie nazywano B, C i D" zaznaczyła.

Na pytanie o to, czy propozycje socjalne PiS nie są przeszacowane odpowiedziała, że są to propozycje "określone kryterium dochodowym". "Te propozycje są takie uniwersalne, powszechne, ponieważ są dziś adresowane do wszystkich rodzin. Ktoś mówi +dobrze, ale to z moich podatków+. No to w takim razie odprowadzasz podatki i z tych podatków do twojej kieszeni w postaci tego 500+ to świadczenie wraca" powiedziała szefowa resortu rodziny. Dodała, że to, co do tej pory było przedstawiane jako propozycje programowe "zamienialiśmy na realne projekty, chociaż oczywiście trudno zrealizować 100 proc. programu w czasie trwania jednej kadencji".

Elżbieta Rafalska pytana była, czy proponowana przez PiS "Emerytura Plus" będzie świadczeniem stałym. "Ten projekt, który został przedstawiony przez Ministerstwo Rodziny w swoim tytule ma +jednorazowe+ - raz w roku jest wypłacane i będzie wypłacane w maju świadczenie pieniężne dla emerytów, rencistów w 2019 r. Taki jest tytuł ustawy i tak to zaprojektowaliśmy" odpowiedziała. Dodała, że projekt został skierowany do uzgodnień międzyresortowych i konsultacji społecznych, następnie wróci do Stałego Komitetu Rady Ministrów; "nie wiem, czy po drodze nie mogą nastąpić zmiany". "W tym momencie nie mogę niczego przesądzać" powiedziała.

Zapewniła, że wypłata pieniędzy z Emerytury Plus nastąpi w maju. "Absolutnie trzymamy się terminu" - powiedziała.

Na pytanie o to, czy znajdzie się na liście kandydatów PiS do parlamentu europejskiego, min. Rafalska odpowiedziała, że "listy nie są jeszcze kompletne" dodając, że realizacja projektów 500+ i Emerytura plus wymaga jej obecności w Warszawie. Zaznaczyła, że obecność na liście nie jest decyzją należącą tylko do niej. "Jeszcze chwileczkę poczekajmy" - dodała, określając Joachima Brudzińskiego, który ogłoszony został jedynką w okręgu obejmującym województwa zachodniopomorskie i lubuskie "osobą numer dwa po Jarosławie Kaczyńskim" i "czołgiem politycznym".(PAP)

autorka: Elżbieta Bielecka

emb/ mhr/

Źródło: PAP
Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
6 18 aleks__

Nikt mi nie udowodni że 500+ to dobry program

A Polska się zadłuża. Nie ma pieniędzy na czystą energię, nie ma pieniędzy na elektrownie atomową, nie ma pieniędzy na "Czyste powietrze" i trujemy się smogiem z ruskiego węgla ( 20 mln ton importujemy - większość z Rosji) nie ma pieniędzy nawet dla niepełnosprawnych,

Uważam, że jak ktoś chce mieć dzieci to na własny rachunek a nie na cudzy.

500+ to pisowska patologia, korupcja polityczna i rujnowanie kraju na dodatek bezmyślne.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
13 23 histeryk

"...że staną się uczestnikami tego, co było do tej pory zawłaszczone przez grupy uprzywilejowane" Widzę że Pani Rafalska mówi już językiem mitologii TVP. Każdy wie, że to bezmyślne rozdawnictwo pomyślane tylko na wyniki sondażowy i utrzymanie się na stołkach całej mafii partyjnej. Polityka socjalna, taka prawdziwa, to wyższe wynagrodzenia dla pielęgniarek, nauczycieli, lekarzy, policjantów. Te chore systemy mogłyby dzięki obecnej koniunkturze i uszczelnieniu systemu VAT znormalnieć co przełożyłoby się na znacznie wyższy standard życia wszystkich Polaków. I starczyłoby też na 500 plus na każde dziecko dla tych co tego potrzebują. Tymczasem najwięcej dzieci rodzi się jednak w miastach u ludzi lepiej sytuowanych - i tam trafiają te pieniądze.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 23 melkorthe1st

W każdym normalnym kraju podatnik z dziećmi ma niższe opodatkowanie pracy niż ten bez dzieci i w ten sposób bez kosztowo się sprawę załatwia. I wszystkie problemy 500+ znikają. Ale zaraz znikają też tysiące miejsc pracy dla darmozjadów w urzędach... więc to o to chodzi.

! Odpowiedz
6 18 r4k

I właśnie tak to powinno być rozwiązane, Powinna być ulga w PIT a nie jakaś jałmużna za Pańskiego stołu jak 500+. Pan zabierze podatek, a potem pomyśli komu dać.
Dodatkowo trzeba zatrudnić tysiące urzędników którzy będą sprawdzali komu przyznać a komu nie ten bonus.

! Odpowiedz
1 12 iwonka50 odpowiada r4k

Tylko jakoś wcześniej nikt na to nie wpadł, prawda? Nawet Platforma OBYWATELSKA.

! Odpowiedz
9 11 fred_

W Polsce nie ma duzych miast. Wroclaw Poznan czy Gdansk to sa miescinki. Wawa nie jest duza.

! Odpowiedz
40 30 tindala

I tak alternatywy dla PiS nie ma. Wolę transfery socjalne dla polaków niż dla imigrantów - a ci już na pewno będą mieli duuużo dzieci które gdy dorosną będą miały w przeważającej większości problemy z mówieniem i rozumieniem po polsku.

! Odpowiedz
77 55 aerk

Kazdy program ma swoje wady i zalety. Do tej pory zawsze płaciłem krocie w podatkach, teraz płace dalej ale w końcu coś od państwa dostałem, i bardzo sie przydało.

! Odpowiedz
71 93 nostsherlock

Ludzie pracujący chcą mieć dzieci, a nie mogą bo ich nie stać po tym, jak zapłacili ZUS i podatek, który idzie w formie zapomogi 500+ dla ludzi niepracujących. Niepracujący robią więcej dzieci, a pracujący musza znosić niewolniczy system. Zgadnijcie jakie kwalifikacje zawodowe będą posiadały obecne dzieci rodzin 500+ za jakieś 20 lat.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
24 21 adam.1983

A zmieniły ci się podatki po wprowadzeniu 500+ ?

! Odpowiedz
6 15 histeryk odpowiada adam.1983

a słyszałeś o podatku bankowym, daninie od najbogatszych, regulacji cen energii, opłacie paliwowej? To realne opodatkowanie gospodarki, które jest przerzucane na konsumenta.

! Odpowiedz
1 4 kali17 odpowiada adam.1983

Tak w sumie wprowadzono 38 nowych podatków - skoro ich nie płacisz to znaczy ze zyjesz z sociala. W wiekszości są to podatki posrednie ale dzieki nim mamy wyższe ceny w sklepach.

! Odpowiedz
0 3 karbinadel odpowiada adam.1983

Oczywiście, że się zmieniły. To, że nie podniesiono podstawowych stawek, nie oznacza że podatki nie wzrosły. Np. różne ograniczenia odliczeń od zakupu samochodów firmowych i kosztów ich eksploatacji, opłata paliwowa itd. Podatek bankowy tez spowodował wzrost cen usług

! Odpowiedz
35 32 bt5

Do javellin11. Chłopie nie ośmieszaj się z neoliberalnymi zaklęciami o " promowaniu pracy i obniżkach podatków powodujących wzrost wynagrodzeń". To zostało doświadczalnie stwierdzone że NIE DZIAŁA, była w Polsce radosna mania usmieciawiania pracy i masa ludzi robiło na umowach o dzieło i wcześniej umowach zlecenia na kawałkach etatu. I co i jakoś się to nie przekładało na rosnące wynagrodzenia. Niestety oszczędność na opodatkowaniu pracy w żaden sposób nie trafiała do klasy pracujacej. Jedynym realnym sposobem na wzrost płac roboczych jest zmniejszenie podaży pracy czyli zmniejszenie podaży desperatów biorących wszystko i za każde pieniądze. A co do nędzy poza dużymi miastami jest to ona dalej w Polsce istnieje. Bylem służbowo w weekend w płn. wschodniej Polsce i mimo że i tak nie noszę różowych okularów to się stwierdziłem że jest znacznie gorzej niż mi się wydawało. Rudery i lumpeksy - to tak w dużym skrócie można opisać polską prowincję. Przecież naprawdę niewiele z tych osób by odmówiło wyjazdu do tych kilku dużych miast gdyby można było dostać dobrą pracę i kupić mieszkanie. Nie ma takiej możliwości nie tylko w Polsce . W krajach cieplejszego klimatu i mniejszej biurokracji budowlanej to po prostu powstają pod dużymi miastami niezmierzone dzielnice nędzy. U nas ludzie muszą zostać na prowincji i tak to jest lepsze rozwiązanie niż favele.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 3 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
31 25 rav82

500+ realna wartość świadczenia wynosi aktualnie około 270 zł.

! Odpowiedz
7 17 pull_up_terrain_ahead

Dąży do zera.

! Odpowiedz
0 4 rav82 odpowiada pull_up_terrain_ahead

Dąży do tego żebyśmy "zapie... za miskę ryżu".

! Odpowiedz
55 75 wataha

Pani Rafalska czemu szczuje pani wieś na miasto?. Przecież wy wszyscy, beatka i inni pochodzicie ze wsi, żyjecie jak pączki w maśle w warszawie i czerpiecie z tego korzyści dla siebie.

! Odpowiedz
122 142 javelin11

mnie na studiach ekonomicznych uczono, że rozdawanie ludziom pieniędzy to nie jest polityka prorodzinna tylko socjalizm. rozumiem, że państwo pomaga biednym, ale obecny kształt 500+ to skrajna, socjalistyczna P-A-T-O-L-O-G-I-A. Miejcie ludzie świadomość, że ten program będzie bardzo ciężko zlikwidować, bo kto by nie rządził, opozycja będzie to wykorzystywać do zdobywania elektoratu. a 40 mld zł trzeba będzie znaleźć i to każdego roku. zamiast promować pracę poprzez obniżanie podatków dochodowych, podnoszenie kwoty wolnej od podatku, od biedy wprowadzenie ulgi podatkowej na każde dziecko (nawet te 500 zł miesięcznie), to rząd promuje lenistwo i zupełnie za darmo rozdaje pieniądze. Niedawno była premier Szydło, z wykształcenia magister etnografii na Wydziale Filozoficzno - Historycznym UJ, powiedziała, że program 500+ pozytywnie wpływa na rozwój gospodarczy kraju. Pani Minister Rafalska to z wykształcenia ... magister AWF. Tacy ludzie nami rządzą. Ten kraj idzie na dno.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
22 37 luka07

zgadzam sie mniej wiecej z tym co napisales, ale nie zapominaj ze jesli skonczyles studia dzienne to tez za pieniadze podatnikow, bo miales je za darmo... A do tego mogles sie ubiegac o stypendium socjalne jesli spelniales kryterium dochodowe.

! Odpowiedz
21 26 rekin1986

Przy mentalności naszych , pracodawców , inna polityka jak socjal dorównujący płacy minimalnej się nie sprawdzi

Dopóki nie wzrośnie płaca minimalna do poziomu przynajmniej 3500 brutto nie ma mowy o tym by ograniczać socjal

Ofert pracy z łaską pańską za 1600 netto to mamy 80 procent w nos niech sobie wsadzą dolicz czas na dojazd i jedzenie do pracy to masz tyle zysku ile w pysku wstawać się nie chce a robić wcale

Nie ma dzisiaj ludzkiej solidarności jaka była kiedyś , ze wszyscy przeciwko władzy bo od tego były związki zawodowe dzisiaj jeden jest przeciwko drugiemu a władzy na górze tylko w to graj

Szeregowego robotnika nie powinno obchodzić czy firma ma zysk czy stratę od tego jest zarząd w końcu za coś biorą kasę jak przyjdzie podpisze listę przesiedzi te 8 godzin czy ile potrzeba miesiąc schodzi i chce widzieć wypłatę na koncie a nie być zależnym od humoru szefa z Bożej łaski

Jak nie masz pojęcia o zarządzaniu firmą to jej nie zakładaj firma to przywilej nie każdy musi ją mieć a jak komuś w kraju nie pasuje niech szuka szczęścia za granicą

Ofert pracy gdzie wymagają dyplomu wyższej uczelni języków obcych a oferta jest finansowana z pośredniaka na staż za połowę płacy minimalnej to niech sobie wsadzą w nos

Sam kończyłem FiR i HR oraz BHP to wiem jak wygląda rzeczywistość w naszych firmach obraz nędzy i rozpaczy płakać się chce jak się na to wszystko patrzy

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
28 18 marxs

ten kraj poszedł na dno

! Odpowiedz
6 89 grzegorzkubik

Czekamy na kwotę wolną od podatku. Miało być 8000 zł dla wszystkich.

! Odpowiedz
31 43 r4k

Ostatnio jak zwiększali kwotę wolną to mi ją zmniejszyli.

No ale cóż, w kłamaniu oszukiwaniu i propagandzie są mistrzami.

! Odpowiedz
88 67 eagleeye

Przypomnę wszystkim którzy krytykują program potocznie nazywanym 500+ iż jest to program dobrowolny a nie obligatoryjny i nie ma obowiązku o jego ubieganie się. Jeżeli ktoś jest tzw. dobrze sytuowanym finansowo to nie musi się o niego ubiegać

! Odpowiedz
70 92 ekonomista1

Jak ktoś daje pieniądze za nic, to nie licz, że ktoś ich nie weźmie. Wezmą wszyscy bez względu na to, czy tych pieniędzy potrzebują, czy też nie. To rządzący powinni odpowiedzialnie zadbać w tym programie o kryterium dochodowe (by nie dostawali go bogaci), tym bardziej, że koszt tego programu po rozszerzeniu będzie ogromny. I przede wszystkim powinni go powiązać z aktywnością zawodową (by nie zniechęcało to ludzi do pracy). Zatrudnienie kobiet w Polsce już jest jednym z najniższym w Unii (jeszcze przed rozszerzeniem programu). PIS wyłącznie dezaktywizuje ludzi, przyzwyczaja ich do nieróbstwa i specjalnie nawet nie ukrywa, że kupuje ludzi wyborczo za ich własne pieniądze (inaczej nie można bowiem nazwać tego, że 500+ i trzynastki są skierowane nie tylko do najuboższych, ale także do tych co tych środków nie potrzebują).

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 59 a-zet

Przypomnę w takim razie że dobrowolność dotyczy tylko pobierania, nie zaś składania się podatkami na ten program. Tak dla jasności.

! Odpowiedz
12 45 r4k

Roczne wydatki na 500+ są mniej więcej równe podaktowi PIT od osób fizycznych które ściąga państwo. Czyli jakieś 50mld.
Czyli zamiast wprowadzać 500+ można by zlikwidować PIT.

Policzcie komu co bardziej by się opłacało.

! Odpowiedz
10 3 iwonka50 odpowiada ekonomista1

Zatrudnienie kobiet jest jakie jest a wiesz DLACZEGO? Bo w Polsce praktycznie nie ma elastyczności, godzenia pracy z rodziną. Czemu na Zachodzie możesz wybrać sobie w jakim wymiarze godzinowym na tydzień chcesz pracować? Dlaczego u nas to są mrzonki?

! Odpowiedz
12 5 iwonka50 odpowiada r4k

Państwu opłaca się redystrybucja od osób bez dzieci do osób z dziećmi, bo Państwo ma w przyszłości nowych podatników i płatników ZUS. Więc zniesienie PIT państwu się nie opłaca.

! Odpowiedz
1 6 mirek225 odpowiada r4k

Ale wtedy nie mogliby mówić, że Jarosław rozdaje prezenty!

! Odpowiedz
3 6 ekonomista1 odpowiada iwonka50

Tylko, że to nie jest wyłącznie redystrybucja od osób bez dzieci. A druga sprawa, że jeśli ci nowi przyszli podatnicy, te obecne dzieci 500+ zaczną pracować i zobaczą, że mają płacić dwa razy wyższe zusy, wyższe podatki, że mają pracować do 70, by utrzymać swoich rodziców i dziadków, po to by jeśli dożyją dostać z zus i tak 2-3 razy mniej (bo obecny stan jest nie do utrzymania, już jest ok. 10 mln emerytów i rencistów i liczba ta będzie nadal rosnąć), to efekt może być taki, że jeszcze w ten sam dzień się spakują i pojadą do Norwegii, Niemiec czy Holandii i tyle będziesz widziała tych nowych podatników. Co do godzenia pracy z rodziną, braku odpowiedniej ilości bezpłatnych żłobków, przedszkoli to zgoda. To jeden z powodów. PIS jednak zamiast skupić się na tym, to wręcz przeciwnie, zniechęca do godzenia pracy z rodziną i dezaktywizuje jeszcze bardziej. Kobieta już przy 2-3 dzieciach bardzo często siedząc w domu może dostać (po uwzględnieniu wszystkich dodatków), podobne jeśli nie wyższe pieniądze od kobiety, która pracuje. I dodatkowo ta siedząca nie musi wydawać na żłobki, opiekunki, na dojazdy do pracy. To nie jest sprawiedliwe i zachęcające. I zapewniam cię, że rodzin, o których wcześniej wspomniałem jest znacznie więcej niż 3%.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 1 iwonka50 odpowiada ekonomista1

".. I dodatkowo ta siedząca nie musi wydawać na żłobki, opiekunki, na dojazdy do pracy. To nie jest sprawiedliwe i zachęcające."
Sprawiedliwości całkowitej nie ma i nie będzie. Bo np. czy to jest sprawiedliwe, że jedne kobiety mają opiekę nad wnukami od swoich matek a inne muszą za nią płacić? Ja np. zawsze musiałam płacić za żłobki mojej trójce. Moja matka się nie garnęła. A inna ma opiekę za darmo. Naprawdę nigdy nie będzie sprawiedliwości. Jednej te 500+ idzie na żłobek, innej na waciki. Ale może za to gospodarka dzięki temu się rozkręca?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 2 ekonomista1 odpowiada iwonka50

Niestety tak się gospodarki trwale nie rozkręci. Ludzie dostaną dodatkowe pieniądze, które w zdecydowanej większości zostawią w zagranicznych marketach pompując jedynie przy okazji ceny wielu produktów, a w dłuższej perspektywie nic z tego nie będzie. W tym roku napędzi to owszem trochę konsumpcję i zwiększy PKB, ale w następnym efekt jak zawsze w podobnych przypadkach przygaśnie, a ponad 40 mld zł co roku stanie się wydatkiem sztywnym, na który trzeba będzie znaleźć pieniądze bez względu na koniunkturę, rezygnując z wielu innych koniecznych wydatków. Najgorsze jest też to, że w wyniku obecnego rozszerzenia środki te trafią w zdecydowanej większości do ludzi średnio i dobrze zarabiających, gdyż najubożsi (przez wzgląd na obowiązujące od początku kryterium dochodowe na 1 dziecko) już dawno z tego programu korzystają. Teraz większość dostanie właśnie na "wspomniane waciki" (skorzystają może słusznie jedynie niektóre samotne matki), a koszt tego programu będzie ogromny.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
102 108 misafi

Tzw "polityka społeczna" w wykonaniu PIS to zwykła, prostacka łapówka, której jednym celem jest utrzymanie się PiS przy korycie. I każdy kto ma minimalne IQ to wie, włącznie z wierchuszką PiS, która to wymyśliła. Ale PiS wykorzystuje fakt, że minimalne IQ to w Polsce jednak rzadka cecha bo jak inaczej można nazwać fakt, że 70% wyborców PIS nie wie, że rząd daje pieniądze na 500+ z ich własnych podatków.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
111 77 iwonka50

Na 500+ każda rodzina zapracowuje sobie sama. Bo to jest rodzaj ZWROTU PODATKU, którego wcześniej nie było, bo ta kasa szła na fanaberie poprzedniej władzy. Rodziny płaca tyle podatków, PIT, VAT, akcyza, ze naprawdę nikt nikomu nie składa się na 500+, no może poza naprawdę wyjątkowymi sytuacjami. A ci z dużych miast niech pamiętają że inni wyposażeni w 500+ przyjdą do nich, kupią usługi i towary. Naprawdę lepiej żeby tej kasy na rynku nie było, tylko dalej różne mafie je kradły?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
46 76 ekonomista1

To jest właśnie jedna z najgłupszych argumentacji zwolenników PIS czyli "że lepiej dać 500+ niż żeby mafie vatowskie czy PO to ukradły. Nie proszę Pani, lepiej te środki przeznaczyć na ochronę zdrowia, na inwestycje, w badania i rozwój, w edukację, w infrastrukturę, w armię, i przede wszystkim w obniżkę kosztów pracy (która w przeciwieństwie do 500+ sprawia, że ludziom się chce i aktywizuje zatrudnienie). To z tych rzeczy bierze się w dłuższej perspektywie zamożność ludzi i kraju, a nie z rozdawania pieniędzy wszystkim bez wyjątku, bogatym czy biednym bez względu na to czy tego potrzebują czy nie. Pieniędzy wszystkich ludzi, i jeszcze w dodatku wygenerowanych dodatkowo długiem. Nastąpił wzrost wpływów z podatku VAT, ale podatek vat płaci każdy (robiąc zakupy w sklepie). I to przede wszystkim przez wzmożone zakupy ludzi, przez rosnące płace rząd ma więcej pieniędzy. Uszczelnienie owszem nastąpiło (i jak najbardziej popieram te działania) i wielu przestępców gospodarczych na tym straciło, ale to tylko wg różnych szacunków 30 do 40% zwiększonych wpływów.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
35 54 ekonomista1

A co do argumentu, że rodziny płacą tyle podatków, że nikt na nim im się nie składa. To bzdura, owszem każdy płaci Vat, ale rodzina, która wyciągnie z 1500-2000 zł miesięcznie z 500+, plus tysiąc, czy półtora dodatkowo z pomocy społecznej, i w której nikt nie pracuje albo pracuje na czarno, bądź za granicą zwróci co najwyżej ułamek tego co dostała. Zrobi co najwyżej kilka razy zakupy w Biedronce kupując jedzenie (opodatkowane w większości na 5% vat). Poza tym tak się nie napędza dobrobytu. Rozdając i wydając te same pieniądze, przekładając z jednej kieszeni do drugiej. To jest sztuczna konsumpcja i sztuczny dobrobyt.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
28 19 wonsz odpowiada ekonomista1

Uprzejmie proszę o wyjaśnienie, w jaki sposób przeznaczenie środków na armię, edukację i służbę zdrowia zwiększa zamożność kraju i ludzi?

! Odpowiedz
8 26 wonsz

Uprzejmie proszę o wyjaśnienie, w jaki sposób ja, jako osoba bezdzietna, NIE składam się na 500+ dla innych osób?

! Odpowiedz
10 25 ekonomista1 odpowiada wonsz

Służba zdrowia i edukacja to chyba oczywiste. Im więcej ludzi wykształconych, tym więcej patentów, innowacji, a przede wszystkim mniejsza skłonność do łapania się na populistyczne hasła i rozdawnictwo (dla przykładu aż 25% zwolenników PISu wg badania myśli, że rząd ma swoje rządowe pieniądze a kolejne ponad 20% myśli, że nie płaci niczego (każdy płaci, nawet bezrobotni). Dobrze działająca służba zdrowia, profilaktyka, wczesna diagnostyka to mniejsze koszty leczenia poważniejszych chorób, mniejsze koszty zwolnień chorobowych, więcej pracujących ludzi. Jeśli chodzi natomiast o armię, to ktoś musi wypracowanego dobrobytu bronić i odstraszać potencjalnych wrogów. Jest nawet takie powiedzenie: Nie chcesz płacić na armię, to może się zdarzyć tak, że będziesz płacić na cudzą.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
6 8 wonsz odpowiada ekonomista1

Ok, teoria piękna - ale zastanawiam się, jak to by wyglądało w praktyce.
Załóżmy, że dokładamy do służby zdrowia. Czy w takiej sytuacji:
1) zajmujemy się profilaktyką (czyli, w powszechnym mniemaniu, leczeniem ludzi zdrowych) czy
2) przeznaczamy środki na ludzi starych, niepełnosprawnych, niezdolnych do pracy (w powszechnej opinii "potrzebujących") i innych tego typu "budujących zamożność"?

Idźmy dalej, dokładamy do edukacji. Czy następstwem tego będzie:
1) ściągnięcie na nasze uczelnie uznanych na świecie wykładowców (za pensje, zapewne, w granicach 10-20 średnich krajowych), budowa nowych laboratoriów dla wydziałów ścisłych i technicznych, zakup superkomputerów czy
2) przyjęcie większej liczby studentów, żeby "równać szanse" ludzi z IQ w okolicach 90-100 i polepszać wskaźniki liczby osób z wyższym wykształceniem, którymi można się chwalić w świecie?

O armii nawet nie wspominam. Żyjemy w państwie klienckim, w którym obcy ambasador dyktuje nam, jakie leki mamy refundować, jakie prawo uchwalać a na dodatek wzywa do siebie (!!!) naszych ministrów - więc ile byśmy w armię nie włożyli, i tak nasz protektor powie nam co i na jakich warunkach za te pieniądze mamy kupić (normą jest to, że taki zakup nie działa bez serwisu ze strony sprzedawcy albo może być przez niego zdalnie wyłączony).

Ale ok, rozumiem Twoje stanowisko, naiwnych idealistów i utopistów też nam potrzeba, nawet bardziej, niż cyników ;)

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 12 ekonomista1 odpowiada wonsz

W moim głównym komentarzu napisałem ogólnie nie wdając się w szczegóły. Oczywiście, że proste dosypywanie pieniędzy do służby zdrowia czy do systemu edukacji, bez wyboru priorytetów i umiejętnego rozdzielania całego budżetu, stanu zdrowia i wykształcenia nie polepszy. To jest tak jak z 500+, gdyby te środki faktycznie były przeznaczane dla najuboższych, niepełnosprawnych itp., powiązane byłyby z aktywnością zawodową, wówczas ten program miałby może nawet jakiś sens. Nie jest też kwestią czy dodatkowe środki przeznaczyć np. na leczenie młodych czy starszych. Podział powinien przebiegać trochę inaczej. Czasami jednak drobnymi rzeczami jak chociażby np. (przynajmniej moim zdaniem) wprowadzeniem przymusu robienia bezpłatnych badań podstawowych (1 czy 2 razy w roku) można by zwiększyć wykrywalność i zaoszczędzić dużo wyższe kwoty w przyszłości. Wprowadzenie podstaw ekonomii od najmłodszych lat (przede wszystkim nauczania ludzi skąd w rządzie biorą się pieniądze, jakie podatki są płacone, gdzie i w jakiej wysokości) też zwiększyłoby znacznie świadomość wyborczą i obywatelską. To nie idealizm i naiwność.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
11 19 zzibi2

jaka kasa szła na fanaberie?.. kogoś zamknęli, komuś coś udowodnili, jakieś środki odzyskali?
2 lata i nic nie znaleźli.. 500+ pochodzi z zaciąganych pożyczek, które kiedyś trzeba będzie spłacić.. Na razie idziemy drogą Turcji, przejadamy pożyczki..

! Odpowiedz
4 4 wonsz odpowiada ekonomista1

Badania podstawowe nie pozwolą wykryć ani zdiagnozować nic. Mogą co najwyżej, gdy jakiś podstawowy wskaźnik jest poza granicami normy, uzasadnić skierowanie na kolejne 10 badań specjalistycznych. Czy jesteś absolutnie pewien, że opłacalne jest badanie w ten sposób co pół roku 35.000.000 ludzi celem wykrycia PRAWDOPODOBIEŃSTWA choroby, na którą raz w życiu zapadnie pewnie co któryś (co trzeci? co piąty? co dziesiąty) z nich, przy czym co któryś (co trzeci, co piąty, co dziesiąty...?) i tak by na nią zapadł, niezależnie od profilaktyki i diagnostyki?

Wedle mojej wiedzy, nie. I programy profilaktyczne są z tych przyczyn adresowane do określonych grup albo ukierunkowane na określone choroby. Ładne parę lat temu można było próbować np. zakwalifikować się do programu profilaktycznego raka, do czego wstępem było wypełnienie ankiety z informacjami, ile było przypadków w rodzinie badanego. Teraz zaś mój lokalny ZOZ proponuje mi profilaktykę chorób serca, sprowadzającą się do wypełnienia ankiety i badania krwi (czyli pewnie cholesterol i niewiele więcej). Każde takie, proste i ograniczone, badanie to koszt, tak na oko, 200 zł, może więcej (50 zł dostaje lekarz za to, że ja wypełnię ankietę, oprócz tego praca pielęgniarki pobierającej krew, laboranta badającego ją, znów lekarza dokonującego interpretacji badania i udzielającego porady pacjentowi. Oprócz tego czas pacjenta, który na obowiązkowe badanie weźmie wolne w pracy, poświęci czas, a czas to pieniądz, spali paliwo albo kupi bilet, żeby dojechać do ośrodka). Mówisz, raz w roku dla każdego? Świetnie - właśnie wydałeś 7 miliardów rocznie, żeby stwierdzić, że co trzeci Polak niezdrowo się odżywia i występuje u niego zwiększone ryzyko chorób serca ;)

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 13 zenonn odpowiada ekonomista1

A ilu urzędników i ich nadzorców będzie miało zajęcie i należy im się podwyżka.
"Socjalizm bohatersko walczy z problemami nieznanymi w żadnym innym ustroju."

! Odpowiedz
8 3 iwonka50 odpowiada ekonomista1

Nie piszę o skrajnych przypadkach, gdy nikt w rodzinie nie pracuje a rodzina bierze 2 tys. i jeszcze z opieki. Takich rodzin jest jakieś max 3%.

! Odpowiedz
9 1 iwonka50 odpowiada zzibi2

Może kolacje u sowy i inne tego typu? A z grubszych rzeczy tysiące orlików, których teraz samorządy nie chcą utrzymywać.

! Odpowiedz