Rada nadzorcza PBS zaskarży decyzję o przymusowej restrukturyzacji

analityk Bankier.pl

Członkowie rady nadzorczej Banku PBS zamierzają zaskarżyć decyzję dotyczącą przymusowej restrukturyzacji banku. Nadzorowana przez nich instytucja w ostatnich miesiącach roku wypracowała dodatnie wyniki finansowe. Podkreślają, że BFG zlecił audyt spółce, która nie jest firmą audytorską. Mają też zastrzeżenia do działalności KNF.

W ubiegłym tygodniu Bankowy Fundusz Gwarancyjny podjął decyzję o przymusowej restrukturyzacji spółdzielczego banku PBS z Sanoka. Obsługę klientów przeniesiono do utworzonego w tym celu banku pomostowego – Banku Nowego BFG. Powodem decyzji miała być zła sytuacja finansowa banku, a przymusowa restrukturyzacja stała się alternatywą wobec możliwości ogłoszenia upadłości. Z chwilą doręczenia decyzji o rozpoczęciu przymusowej restrukturyzacji zarząd banku uległ rozwiązaniu, a kompetencje rady nadzorczej zostały zawieszone.

(fot. Podły / Wikimedia Commons)

„Bank wypracował dodatni wynik”

Serwis esanok.pl opublikował oświadczenie rady nadzorczej banku. Wynika z niego, że bank PBS od roku 2016 pozostawał pod ścisłym nadzorem KNF i realizował plan naprawczy. Jeszcze w grudniu 2019 r. opracował aktualizację planu naprawy i przedłożył nadzorcy. Miało to związek z utworzeniem znaczącego poziomu rezerw. „Do dnia wydania decyzji o przymusowej restrukturyzacji przez BFG, bankowi nie przekazano żadnego dokumentu w zakresie oceny przedłożonego planu naprawy.” – czytamy w oświadczeniu.

Członkowie rady nadzorczej podkreślają, że w 2019 r. bank dwukrotnie został sprawdzony przez niezależną firmę audytorską, która potwierdziła, że księgi prowadzone są prawidłowo, a na koniec roku bank wypracuje dodatni wynik finansowy. W wyniku audytu bank złożył do KNF wniosek o wydanie zezwolenia na zaliczenie wyniku do kapitału podstawowego Tier1, który do dnia wydania decyzji BFG nie został rozpatrzony, pomimo tego że to działanie było również wcześniej uzgadniane z przedstawicielami KNF.

„Zaudytowany wynik badania śródrocznego na dzień 31.10.2019 roku oraz całoroczny za rok 2019 odwrócił wreszcie trend raportowania strat. Utrzymany w kolejnych miesiącach dawał gwarancje stabilności i możliwości kontynuacji działalności. Praktycznie na finiszu naszych działań proces dojścia do minimów nadzorczych został przerwany niezrozumiałą powszechnie decyzją BFG, która zakłóciła objętą do tej pory przez bank szczególną troską stabilność płynnościową oraz nadszarpnęła wizerunek sektora banków spółdzielczych. Bank na dzień 31.10.2019 roku wypracował wynik finansowy brutto w kwocie 23,1 mln zł a wynik netto 18,8 mln zł przy łącznym współczynniku kapitałowymi 3,45%, oraz dodatnich kapitałach bilansowych” – czytamy w oświadczeniu.

Audyt zlecono firmie niebędącej firmą audytorską

Zdaniem rady nadzorczej niezrozumiała jest kwota oszacowania strat na poziomie 182,9 mln zł przez firmę, której BFG zleciło wykonanie. Firma ta nie jest firmą audytorską i nie podlega ona nadzorowi Polskiej Agencji Nadzoru Audytowego. Przedmiotem jej działania są między innymi zarządzanie nieruchomościami i usługi doradztwa i metod zarządzania.

Z tego względu rada zdecydowała się wnieść skargę na powyższe decyzje do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie za pośrednictwem BFG. Jej zdaniem „wpisują się one w bieżące doniesienia co do braku właściwego nadzoru nad spółką GetBack i wręcz przesadzone w naszej ocenie działania nadzorcze UKNF i BFG wobec naszego banku” – napisali członkowie rady nadzorczej.

"Oszacowanie przeprowadziła firma, która jest jednym ze światowych liderów w zakresie audytu, doradztwa transakcyjnego, biznesowego oraz podatkowego. Podmiot który wykonał oszacowanie należy do sieci firm zatrudniającej ponad 200 tys. pracowników w ponad 150 krajach. W Polsce swoją działalność prowadzi od prawie 30 lat zatrudniając kilka tysięcy pracowników. W ciągu ostatnich 10 lat firmy należące do tej samej sieci świadczyły m. in. usługi audytorskie dla 5 z 10 z największych banków komercyjnych w Polsce" - odpowiada na zarzuty Filip Dutkowski, rzecznik prasowy Bankowego Funduszu Gwarancyjnego w oświadczeniu przesłanym do Bankier.pl.

"Ponadto wykonawca oszacowania świadczył i regularnie świadczy usługi doradztwa transakcyjnego, podatkowego oraz biznesowego, w tym usługi wycen, dla największych podmiotów z sektora finansowego. Oszacowanie zlecone przez BFG nie stanowi czynności rewizji finansowej w myśl obowiązujących przepisów. Wykonywanie takich zleceń nie podlega nadzorowi Polskiej Agencji Nadzoru Audytowego" - tłumaczy Dutkowski.

Stanowisko Urzędu KNF ws. oświadczenia RN PBS w Sanoku

Urząd Komisji Nadzoru Finansowego w nawiązaniu do oświadczenia Rady Nadzorczej w zawieszeniu Podkarpackiego Banku Spółdzielczego z siedzibą w Sanoku (PBS w Sanoku) wydanego w związku z decyzją Zarządu Bankowego Funduszu Gwarancyjnego (BFG) o rozpoczęciu przymusowej restrukturyzacji wskazuje, że wszczęcie przez BFG przymusowej restrukturyzacji PBS w Sanoku wynikało m.in. z faktu, że KNF stwierdziła nieskuteczność działań naprawczych podejmowanych przez PBS oraz zagrożenie dla bezpieczeństwa środków gromadzonych w tym banku.

Podjęte przez BFG działania uwzględniają opinię KNF o braku przesłanek wskazujących, że działania PBS mogły we właściwym czasie usunąć zagrożenie upadłością. Powyższa ocena wynikała w szczególności ze znacznej skali problemów stwierdzonych w działalności PBS w Sanoku. 

W ramach nadzoru KNF stwierdziła w PBS w Sanoku liczne i poważne nieprawidłowości, w tym w zakresie zarządzania ryzykiem kredytowym. Zidentyfikowano istotne naruszenia przepisów prawa, również takie, które wymagały zawiadomienia Prokuratury.

Uruchomiona i prowadzona przez BFG restrukturyzacja PBS w Sanoku wynika z wdrożonych do prawa polskiego regulacji unijnych. Przymusowa restrukturyzacja pozwala uniknąć upadłości banku, w której jednostki samorządu terytorialnego mogłyby stracić wszystkie środki pieniężne.

Ponadto, PBS w Sanoku w sprawozdaniu finansowym za 2018 rok poinformował o możliwości podjęcia przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny wobec banku działań w zakresie przymusowej restrukturyzacji wynikających z art. 101 ustawy o BFG.

Straty poniosą JST

Decyzja o przymusowej restrukturyzacji miała uchronić bank przed ogłoszeniem upadłości. W związku z faktem, że obsługę klientów indywidualnych przejął Bank Nowy BFG, udało się zachować ich środki w całości, z wyjątkiem odsetek od kwot przekraczających limit gwarancji BFG. Mimo tego od wtorku rano przed oddziałami banku BPS ustawiły się kolejki klientów. Większość osób w rozmowie z PAP deklarowała, że jeśli otrzymają zapewnienie, że pieniądze są bezpieczne, to nie będą likwidować konta w banku.

W wyniku restrukturyzacji część depozytów jednostek samorządu terytorialnego, dużych firm i innych podmiotów nieobjętych gwarancjami pozostała w banku w restrukturyzacji w celu pokrycia strat i zostanie finalnie utracona. „W ocenie BFG podjęcie przymusowej restrukturyzacji jest konieczne, aby zapewnić kontynuację funkcji krytycznej. Zgodnie z ustawą o BFG środki JST nie są objęte gwarancjami Funduszu i zgodnie wykonanym oszacowaniem JST straciłyby je w całości w przypadku upadłości PBS" - można przeczytać w komunikacie BFG.

W banku swoje pieniądze trzymało 30 samorządów. Jak pisaliśmy wczoraj, stracą one blisko 43 proc. pieniędzy zdeponowanych na kontach. Samorządowcy do piątku prześlą do podkarpackiego urzędu wojewódzkiego informacje o wielkości strat. „Takie zestawienie zobowiązałam się przekazać na ręce ministra finansów i premiera. Mam nadzieję, że samorządy przedstawią mi również informacje, jakie to były środki, czy to były środki na świadczenie 500+, czy to były pieniądze na innego rodzaju świadczenia” – powiedziała wojewoda podkarpacka Ewa Leniart.

Niebezpieczny precedens

Zdaniem Aleksandra Kowalskiego, analityka banku Pekao, utracenie środków finansowych przez JST nie może być jednak argumentem przemawiającym za uznaniem przyjmowania depozytów od JST przez PBS za funkcję krytyczną w rozumieniu Ustawy o BFG/BRRD. „Działanie takie tworzy niebezpieczny precedens. Dochodzi do nieuprawnionego transferu środków od podmiotów objętych obowiązkiem wnoszenia składek na Fundusz Przymusowej Restrukturyzacji do podmiotów gospodarki realnej (jednostek samorządu terytorialnego), którym przyznaje się ochronę niewynikającą z Ustawy o BFG/BRRD” – pisze Kowalski. Jego zdaniem osłabia się w ten sposób dyscyplinę rynkową.

„Tworzy się bowiem stan faktyczny, w którym podmioty nieobjęte gwarancją BFG, są zachęcane do deponowania środków finansowych w bankach, bez konieczności uwzględnienia sytuacji kapitałowej czy płynnościowej tych banków. Tworzy się pewne domniemanie rozszerzenia gwarancji BFG poza jej ustawowy krąg, pod pozorem przymusowej restrukturyzacji.” – napisał Aleksander Kowalski w serwisie Linkedin.

Wojciech Boczoń

Źródło:
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
2 6 tryby

Na kilometr śmierdzi szwindel z udziałem partii rządzących. Jak SKOK Wołomin i inne.

! Odpowiedz
15 8 kruszyniak

dlaczego samorządy trzymają powyżej 100tyś euro w jednym banku?
prywatne osoby uważają a samorządy nie bo to nie ich środki ??

! Odpowiedz
2 32 staryznajomy

E tam
Pewnie nie chcieli zatrudnić za 1% obrotu jakiegos PiSowca !

! Odpowiedz
10 70 klewi

Władza zrobiła sobie skok na Bank i jeszcze myślą, że jak zrobili to w białych rękawiczkach, bo niby zgodnie z przepisami, które sami wcześniej procesowali i uchwalili to ujdzie im to płazem. Brawo Rada Nadzorcza popieram. Ten kto się zna na bankowości to wie, że to rabunkowe rozwiązanie BFG. PBS był jednym z lepszych banków a ich kapitał i samodzielność, łakomym kąskiem dla PISoWŁADZY

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
41 10 grzechu_comeback

o ho ho! Emeryturkę zabrali, czy co? Jeżeli ten prawie upadły bank to wzorzec, to jak opisać resztę kilkuset banków i banczków? Nie ma czego POpierać, bo współczynnik 3 nie oznacza "dostateczny", tylko "uciekaj kto może". A przepisy, "co procesowaly", to "one uzgadnialy" z samą najjaśniejszą UE.... ot, desantem nam przekazali DYREKTYWY i nie ma zmiłuj! JEDYNIE SŁUSZNA WŁADZA tak te warunki i tłumaczenia tychże dokumentów załatwiły, że tera Bank Spółdzielczy MUSI się tak samo wykazywać jak moloch komercyjny z popmpą płynności za granicą. Jak się głosowało tak się ma! Teraz nawet udziałowiec takiego banku nie może odzyskać szybko udziałów, bo UE tak nakazało a Polska nie potrafiła wytłumaczyć, że u nas bankowość wygląda nieco inaczej niż na Zachodzie. Więc komentuj zgodnie ze stanem a nie zgodnie z tym jak "Inowrocław" każe.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
33 15 grzechu_comeback

łączny współczynnik 3.....hmmm to chyba trochu mało, prawda Rado Nadzorcza?
A jakie są perspektywy utrzymania wzrostu wyniku i odbudowy kapitałowej adekwatności?
Tego ani Rada ani były Zarząd, przynajmniej w tym proteście, nie mówią. A szkoda.
A co do JST, swoją drogą takie ślepe lokowanie MILIONÓW, to raczej niegospodarność. No, ale z drugiej strony, gdyby JST wycofały swoje środki, to już dawno nie byłoby tego problemu....więc to może wspaniałomyślność samorządu lokalnego?
A może tak bankier zainteresuje się SEKTOREM? Są duże i małe banki. Jak tam sobie one radzą, gdy stopy rosnąć nie chcą. I nie rosną już strasznie długo. A koszty maleć nie chcą.... Przecież taki Zarząd musi zarobić! Zrzeszenia i gwarancje są w stanie udźwignąć raczej tylko incydentalne kłopoty, bo jeżeli tak..... aż strach pomyśleć

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
6 35 ertyy

Mało, ale bank operacyjnie przynosił zysk i o odbudowywał ten kapitał.

! Odpowiedz
26 10 grzechu_comeback odpowiada ertyy

CZYM odbudowywał, skoro zysk się dopiero pojawił? Chęciami? Ile lat ma się restrukturyzować? 5, 10, 15? To już było, taki program dla dzieci. NIKT nie pozwoliłby sobie na bezpodstawną decyzję, tego kalibru i z takimi konsekwencjami. Możemy sobie tak dyskutować o niczym. Bez dostępu do szczegółowych danych można sobie tylko gdybać-tak jak ja. Lub myśleć życzeniowo lub tak jak SZEF każe :)

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 32 madarot odpowiada grzechu_comeback

Gadałbyś inaczej gdyby z dniz na dziej ukradli ci obligacje tego banku - 100% straty!

! Odpowiedz
4 21 ertyy odpowiada grzechu_comeback

Są dane - obligacje banku były na Catalyst. I co w tym złego, że bank będzie odbudowywał kapitały, choćby i 20 lat. Ten bank miał historię ponad 100 lat!

! Odpowiedz
3 2 grzechu_comeback odpowiada ertyy

a to z tego, że kapitał MA BYĆ w odpowiedniej wysokości TERAZ a nie za lat 20ścia. Bo to kapitał stanowi o skali i ryzyku działalności a nie np "pan Mietek ze zarządu", co go tam wsadzili, jak jeszcze ruskie wojsko w Polsce stało. A jakie ryzyko będzie za rok, za 3 lata?!!!!! Tego nie wie nikt. A co dopiero za lat 20ścia. Niestety, bank działa za CUDZE, więc trzeba to uszanować i traktować delikatnie jak surowe jaja.
Obligacje obligacjami. Są różne sposoby na "pompowanie" kapitału. Czy obligacje są tym zdrowym sposobem, to w to bym raczej wątpił. A co do perspektyw dynamiki i trwałości zysku, to niech się Rada Nadzorcza wypowiada, bo przecież nadzorowała! To pewnie wie lepiej.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
10 33 forresty

gdyby samorządy otrzymały ostrzeżenie o tym że bank może zbankrutować to wiadomo co by sie działo - run na bank i zbankrutowałby przez planem Zdzisława. BFG podrapał sie w głowe i doszedl do wniosku że lepiej zbankrutowac bank przymusowo a straty to niech licza mieszkańcy gmin i powiatów a nie BFG, które musiałoby dokapitalizować bank w znacznie większej formie niż to co pójdzie na obecne depozyty klientów indywidualnych
Mówcie co chcecie, ale ja powoli transferuję swoje srodki z rynku kapitałowego na zachod. Kupowanie tu rynkowych obligacji, akcji GPW to igranie z ogniem. To panstwo nie zapewnia minimum bezpieczeństwa skoro mozna już wtopić nawet na obligacjach bankowych.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
6 11 grzechu_comeback

zaraz zaraz.... szanowny kolo powinien wiedzieć, skoro obligacje i gpw, że to akurat GWARANCJI PAŃSTWA nie podlega! I to nie tylko na GPW tak jest ale w Niu Jorku też. Tak samo, ty tak samo JST ponosi ryzyko, gdy lokuje kasę w banku. Gwarancje nie są na wszelkie możliwe sumy. A JST powinien się pofatygować o jakikolwiek monitoring ryzyka, bo choć instytucja państwowa, to jednak, jak widać, ryzyko ponosi i to gigantyczne! A skoro bank miał program naprawczy to tym bardziej powinni swoją obecność tam wygaszać!

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 18 forresty odpowiada grzechu_comeback

Chodzi generalnie o sytuację w której człowiek kupuje obligacje BANKU i traci pieniądze. Obligacja bankowa to bankowa. jeden z bezpieczniejszych papierów na rynku. W POlsce nie da sie oszczędzać bezpiecznie i efektywnie. Rynek obligacji korpo to kpina. Prędzej czy później nadziejesz się na minę bo emisji jest tyle co kot napłakał a większość to papiery śmieciowe. Obligacje Sanoka miały kupon taki jaki daje dobra spółka w wig40.
Tu się po prostu nie da inwestować

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
13 9 grzechu_comeback odpowiada forresty

he he he.... nie ma czegoś takiego jak bank, który nie może upaść. No, chyba, że chodzi o bank należący do TW lub Amber Donald, to już inny kaliber, nawet poza jurysdykcją "wolnych sondów".
Każdy Bank może upaść i tak się dzieje wszędzie. Ostatni kryzys, początkowo nieruchomości, potem bankowy wziął się od super hiper papierów wartościowych, które były praktycznie "bez ryzyka". Papiery wartościowe, które miały złoty papierek, ale w środku G. Nie czarujmy się "pewne jak w banku" lub "etyka bankowa" to temat komedii i to tylko tych najstarszych, czarno białych z Flipem i Flapem lub Czarlim Czaplinem. KAŻDY, kto wchodzi na rynek obligacji, czy to banków, czy korpo ryzykuje. Ich jedynie pewna wartość=kartka papieru+tusz na niej potwierdzające fakt ich posiadania. To nie są obligacje skarbu państwa. Do czego służą banki w Polsce można było sobie wydedukować po raz pierwszy przy okrągłym stole z kantami=> "władza wasza, kasa nasza-czyli banki" Po raz kolejny, przy ich rozparcelowaniu i sprzedaży za bezcen (np. Bank Śląski) a następnie po kryzysie frankowym, po którym jeszcze wiele lat polskie gospodarstwa będą pompować aktywa....banków. To ostatnie wiele mówi o "etyce bankowej" w Polsce, co widać najlepiej po wyczynach tzw związku banków.....

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 14 madarot

Właśnie tego doświadczyłem po 40 latach pracy to tu to tam troche za granicą uzierałem troche kapitału, który miał teraz mi pracować na moją prywatną emeryturę, bo w ZUSie nie nazbierałem za dużo. I tak oto straciłem sporo pieniędzy, bo BFG nakazał umorzyć (ukradł) obligacje. Ręce opadają i faktycznie czas rozglądać się za przeniesieniem pieniędzy na Zachód i tam inwestować np. w obligacje aby mieć pieniądze na starość. Jestem rozżalony i nie mogę dojść do siebie, jak można tak z dnia na dzien stracić 100% wkładu bez jakiejkolwiek decyzji, pisma, postanowienia - po prostu 17 stycznia z rachunku mbanku znikły moje pieniądze (obligacje PBS) i koniec cisza.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 31 shadow_xx

I jak w tym kraju inwestować w cokolwiek? Giełda, obligacje, lokaty - przyjdzie taki KNF i zrobi co zechce.
Obligatariuszom PBS zabrali 100% i nic się nie stało.

! Odpowiedz
7 6 grzechu_comeback

to się nazywa RYZYKO... a działania KNF są pokłosiem działalności BANKU. Jakby nie patrzeć, to nie mamy totalnej dekoniunktury, więc jeżeli ryzyko kredytowe zaciążyło, to jednak czynnik ludzki zasłabł a nie materializacja złośliwości losu....

! Odpowiedz
1 3 shadow_xx odpowiada grzechu_comeback

Ryzyko jest na giełdzie, ale w obligacjach czy lokatach? Banksterzy zapewniają, że to w 100% bezpieczne lokowanie pieniędzy. To kto w końcu kłamie? Rząd, banki czy Ty?

! Odpowiedz
0 2 grzechu_comeback odpowiada shadow_xx

No właśnie.... i dochodzimy do tzw ETYKI bankowej, które zostały wyparte celami zarządu i planami sprzedażowymi.... stąd od czasu do czasu MUSI się pojawić jakaś dyrektywa lub takie coś jak MIFID, bo gdy dochodzi do kwestii odpowiedzialności to towarzystwo zarządzające z wytatuowanym na czole MBA, nie wie jak sobie z tym tematem poradzić. Dlatego MUSI wkraczać taki lub inny regulator, który nakaże takie lub inne treści informacyjne. Jeżeli NIKT nie informował cię o ryzyku, w co wątpię, to idź do sądu. Choć te ostatnie w okopach, więc czasu ni mają.
A klauzula informacyjna już została, na pewno, tak sprytnie ci przekazana, że na pewno tego nie zauważyłeś/łaś. NAWET lokata to ryzyko, jeżeli jest większa aniżeli poziom gwarancji. A nawet jeżeli mniejsza to i tak środki nie są dostępne już i nie w takiej wysokości jak w umowie z Bankiem podpisanej. Nawet złoto to ryzyko, bo ktoś może ukraść. Ja ostatnio byłem zmuszony do odwiedzenia placówki Dużego Banku i tam paniusia, nawet jej powieka nie zadrżała, wciskała mi lokatę..... taką na pierdylion %, bo powiązaną z czymś tam itd, czyli STRUKTURA. No, ale jak to działa w konkretach, to już nikt ci nie wytłumaczy i nie wytłumaczy, że RYZYKO jest równie duże jak zysk, którym ktoś cię mami..... to był BANK, wielki bank! Z tradycjami!

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 13 marianpazdzioch

"Art. 7 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z 1997 r. stanowiący, że organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa, zawiera normę zakazującą domniemywania kompetencji takiego organu i tym samym nakazuje, by wszelkie działania organu władzy publicznej były oparte na wyraźnie określonej normie kompetencyjnej"

Jest to wyjaśnienie zasady legalizmu przez jednego z sędziów SN. Wypłacanie rekompensat podmiotom, które im nie są należne nie podstaw w przepisach prawa. Coraz bardziej zatem pogrążamy się w bolszewizm i deptanie jakoby obowiązującego prawa. Są to atrybuty bantustanów, państw 3 świata.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 31 cbie1

sporo banków w Europie nie spelnia tych wymagan kapitałowych i jakos nikt nie myśli ich zamykac w taki sposób a tutaj wymyslono jak ukraść bank umorzyć obligacje i już wiekszosc długu znikla reszte pokryją samorządy i większe firmy i bank zostanie oddluzony wtedy zostanie sprzedany ale pieniądze już nie trafia do wlascicieli i posiadaczy obligacji i to się dzieje jak bank zaczyna wychodzić na plus . Brawo dla rady nadzorczej isc do sadu na tych specjalistow z KNF może dolacza wlasciciele obligacji bo dojdzie do tego ze wszystko będą mogli zabrać na co będą ochote mieli

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 10 madarot

Teraz już wiesz po co PiS reformuje sądy? możesz się sądzić, jesli na PBS łapę trzyma jakiś pisowiec to już po obligacjach, który sędzia się przeciwstawi naciskom partyjnym. Niestety jestem też włascicielem już nieistniejących obligacji!

! Odpowiedz
4 32 sammler

No to robi się ciekawie. Wcześniej podawano, że współczynnik wypłacalności spadł do ok. 0,6% (jeśli dobrze pamiętam). Kto więc kłamie? Bo niewątpliwie ktoś to robi. I mam dziwne podejrzenie, że jednak nie przedstawiciele banku.

Natomiast ratowanie depozytów JST jako motyw działania BFG też wydało mi podejrzane. Też pomyślałem o tym, że poświęcono obligatariuszy (jakby nie było - też wierzycieli) w imię ratowania JST, których środki ochroną objęte nie są. A teraz wychodzi na to, że cała akcja była przedwczesna - o ile jest tak, jak mówią przedstawiciele banku. Czyżby jednak skok na bank w wykonaniu BFG i przy milczącej aprobacie KNF?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 14 cbie1

wspolczynnik spadl na koniec 2018 roku ale pierwsze polrocze 2019 roku już pokazalo zyski tylko KNF wymyslil ukraść bank zamiast zaliczyć zysk do poprawy wspolczynnika wyplacalnosci bank miał plynnosc bardzo dobra odsetki wyplacal w terminie i KNF postanowil nie czekac dalej bo następne polrocze z zyskiem i nie było by jak przejąć bank .

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
8 39 knf

170 zł! STO SIEDEMDZIESIĄT ZŁOTYCH

Tyle kosztował dyktafon pana Czarneckiego, który zagwarantował jego bankom nietykalność i stanie ponad prawem! Rada nadzorcza bank PBS niech patrzy i się uczy.

IDEA BANK i GETIN NOBLE BANK także nie spełniają wymogów kapitałowych lecz KNF nie ma z tym już problemu.

! Odpowiedz
0 19 kzabor

Banki pana Czarnieckiego są za duże na taki skok BFG, a pierwsze podejście pod przejęcie się nie udało.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne