Koniec niezależnych agencji płatności. Chcą na tym zarobić

SMS Kredyt Holding SA wraz z InPost Finanse Sp. z o.o. z Grupy Integer.pl tworzą spółkę ProfesKasa, która będzie zrzeszać pod własną marką punkty mikropłatności działające na terenie całego kraju. O biznesie punktów mikropłatności, zmianach w prawie i planach spółki, rozmawiamy z prezesem planującej debiut na NewConnect ProfesKasa SA Jackiem Wakulskim.

Jacek Wakulski
Jacek Wakulski
Prezes ProfesKasa

Jarosław Ryba, Bankier.pl: Jakie są najważniejsze zmiany w ustawie o usługach płatniczych?


Jacek Wakulski, prezes ProfesKasa: Najważniejsze zmiany związane z wprowadzeniem ustawy o usługach płatniczych to nadzór Komisji Nadzoru Finansowego nad instytucjami oferującymi usługi płatnicze. Zdefiniowano również nowe podmioty działające na tym rynku - biura usług płatniczych i instytucje płatnicze.

Instytucje te są zobowiązane są uzyskać zgodę KNF na działalność, spełnić wymagania dotyczące przyjmowania płatności oraz czasu przekazywania płatności na rachunki beneficjentów. Ustawa wprowadza obowiązek utrzymywania odpowiedniego poziomu kapitałów własnych (nawet do 125 tys. euro), zakupu ubezpieczenia lub gwarancji. Bardzo ważną regulacją dla klienta jest ustalenie jednodniowego terminu realizacji płatności (tzw. D+1) wydłużonego o jeden dzień jeżeli zlecenie płatności zostało złożone na dokumencie papierowym.

Cieszymy się z uchwalenia ustawy o usługach płatniczych z uwagi na zwiększenie bezpieczeństwa płatności dokonywanych przez klientów. Mamy nadzieję, że ustawa spowoduje wzrost zaufania do instytucji płatniczych oraz rozwój tego rynku.

J.R.: Co konkretnie dla dotychczas działających rozproszonych kas płatności oferuje nowa spółka?

J.W.: ProfesKasa stworzy i będzie obsługiwać sieć agencyjną punktów, które działają na rynku płatności masowych. Spółka będzie konsolidować pojedyncze punkty, które ze względu na zapisy nowej ustawy, będą musiały spełniać rygorystyczne wymagania w tym wymogi kapitałowe, gwarancyjne, sprawozdawcze. Ponadto ustawa wprowadza konieczność pokrywania kosztów nadzoru prowadzonego przez Komisję Nadzoru Finansowego.

Zaoferujemy kompleksowe rozwiązania o charakterze prawnym, informatycznym, organizacyjnym i kapitałowym, które pozwolą na dalsze prowadzenie działalności przez punkty przyjmujące płatności masowe. Dodatkowo dzięki współpracy z InPost i SMS Kredyt zaoferujemy agentom współpracującym możliwość sprzedaży usług pocztowych oraz prostych produktów pożyczkowych.

J.R.: Czy poza obsługą już istniejących punktów powstaną oddziały własne?


J.W.: W obecnej strategii nie zakładamy uruchamiania oddziałów własnych. Uważamy, że sieć punktów agencyjnych w Polsce jest na tyle rozwinięta, iż jest to wciąż duży rynek do zagospodarowania. Szacujemy liczbę samodzielnych punktów przyjmujących płatności na kilkanaście tysięcy.



J.R.: Jak wyglądał będzie cross-selling? Osoba płacąca rachunki będzie od razu mogła wziąć na nie chwilówkę?

J.W.: Wprowadzimy taką ofertę w pierwszych kilku miesiącach działalności. Zaoferujemy klientom ProfesKasa możliwość otrzymania pożyczki na dowolne wydatki jak również na zapłacenie konkretnych płatności. Będą to produkty stworzone i obsługiwane przez SMS Kredyt. Uzyskanie pożyczki będzie możliwe w kilka minut, tak aby nie generować kolejek. 

J.R.: Konkurencja w płatnościach tego typu jest wysoka. Rachunki można płacić w kasach hipermarketów, niektórych sklepach osiedlowych, w bankach jak Alior gdzie nie zostanie pobrana prowizja - czym wyróżnić chcą się punkty ProfesKasa?

J.W.: Cel jest taki, aby we współpracujących z nami punktach można było szybko i tanio załatwić podstawowe czynności, które do tej pory klienci przeprowadzali na poczcie lub w bankach, które z reguły wciąż pobierają wysokie opłaty za transakcje kasowe.

J.R.: Jakie zyski dla właściciela przynosi średnio jeden punkt płatności? Państwo chcą do 2013 r. objąć ok. 5% rynku, czyli takich 1 000 punktów. Jaka część zysku trafi z każdego do spółki?

J.W.: Pragniemy w maksymalnym możliwym stopniu wspierać współpracujących z nami agentów, aby generowali jak najwyższe zyski. Jednak w głównej mierze wyniki finansowe danego punktu zależą od czasu pracy jego właściciela. Z każdej transakcji dokonanej w punkcie opłat planujemy otrzymać około 45 groszy. Wysokość ceny jaką zapłaci klient za transakcję ustala agent, co jest dodatkowym atutem oferty dla agenta i klienta.

J.R.: 25% akcji za 3 mln zł ma zostać zaoferowanych inwestorom prywatnym. Potem debiut na NewConnect. Co spółka i właściciele poza finansowaniem chcą dzięki temu pozyskać?

J.W.: Naszym celem jest przede wszystkim realizowanie zakładanych prognoz, aby budować zaufanie inwestorów. Od początku działalności chcemy działać otwarcie informować o naszych planach oraz sukcesach. Wierzymy, że debiut na rynku NewConnect istotnie zwiększy dynamikę rozwoju spółki oraz wiarygodność względem agentów.
Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~ct449@interia.pl

Nie bardzo rozumiem tytuł art. Że niby co ? Tak mocno zintegrują rynek, że nie będzie niezależnych agencji ? Naprawdę się rozbawiłem. A jakie oni mają doświadczenie na rynku, żeby takie deklaracje składać ? Ktoś u nich się na tym zna może ? Jakieś nazwisko? 5% do 2013 ? :) Śmiech. NC ?
Takich co tak grozili, to już wielu było. Była np. taka firma z Białegostoku, która miała wchodzić na GPW i na dodatek podbijać Europe... i gdzie ona teraz jest ?

Przejrzałem ofertę, pomysł może i jest fajny, ale nie do zrobienia przy takich założeniach. To nie tak się robi. Ale jeśli chce się zgarnąć 3 mln - to jasne, że trzeba krzyczeć :)
Z przyjemnością zajrzę tu pod koniec 2013 i zapytam o wykonanie planów

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~Znawca

Dla wszystkich wątpiących proponuję zerknąć na kurs akcji Integer (właściciela InPost).

! Odpowiedz
0 0 ~polak

Inpost to dziadostwo list polecony expres szedł dwa tygodnie 120km......Jak tak będzie z płatnościami to lepiej na rowerze zawieść kase?

! Odpowiedz
0 0 ~NOinpost

Będzie jak z przesyłkami, gdzie trudno o zaufanie do harującego agenta, który nie jest pracownikiem Inpostu ale zwykłym zapierdzielającym na dwa etaty, samozatrudnionym.
Tyle tylko, że na przesyłkach się nie nachapie. Z kasą jest jednak zupełnie inaczej. I dlatego nie wróżę pomysłowi przyszłości. Będziemy widzieć takie same przekręty jak w prywatnych kasach. Franszą da się sporo załatwić a w miejscach, gdzie przepływ ludzi jest duży postawi się paczkomaty, nie?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~NOinpost

Newconnectowe ble... ble... ble.... Czyli dajcie nam kesz.

!