RPP głosowała nad podwyżką i obniżką stóp procentowych

Na posiedzeniu RPP w styczniu nie przyjęto wniosku o podwyżkę stóp proc. o 15 pb oraz o obniżkę stóp o 25 pb - wynika z opisu dyskusji na posiedzeniu RPP. Niektórzy członkowie RPP ocenili, że istnieje ryzyko dla realizacji celu inflacyjnego w średnim okresie.

(FORUM)

"Na posiedzeniu zgłoszono wniosek o podwyższenie podstawowych stóp procentowych NBP o 0,15 pkt. proc. Wniosek nie został przyjęty. Na posiedzeniu zgłoszono wniosek o obniżenie podstawowych stóp procentowych NBP o 0,25 pkt. proc. Wniosek nie został przyjęty” – napisano.

Biorąc pod uwagę aktualne informacje i prognozy, większość członków Rady uznała, że stopy procentowe powinny pozostać niezmienione.

W ich opinii perspektywy krajowej koniunktury pozostają korzystne, jednak dynamika PKB będzie prawdopodobnie niższa niż w poprzednich latach.

"Jednocześnie Rada oceniła, że utrzymuje się niepewność dotycząca skali i trwałości osłabienia koniunktury za granicą oraz jego wpływu na krajową aktywność gospodarczą. Większość członków Rady oceniła ponadto, że czynniki, które prawdopodobnie podwyższą wskaźnik CPI w nadchodzących miesiącach, mają w przeważającej mierze charakter podażowy i regulacyjny, przez co będą one tylko przejściowo wpływać na inflację, ale jednocześnie będą negatywnie oddziaływać na aktywność gospodarczą. W efekcie, wraz z oczekiwanym obniżeniem dynamiki wzrostu gospodarczego, inflacja w horyzoncie oddziaływania polityki pieniężnej będzie się kształtować w pobliżu celu inflacyjnego” – napisano.

W ocenie większości członków Rady, obecny poziom stóp procentowych będzie więc sprzyjał utrzymaniu polskiej gospodarki na ścieżce zrównoważonego wzrostu oraz zachowaniu równowagi makroekonomicznej, a jednocześnie umożliwi realizację celu inflacyjnego w średnim okresie.

Poprzednia wersja minutes nie zawierała w ww. fragmencie dopiski o realizacji celu.

Większość członków Rady wyraziła również opinię, że biorąc pod uwagę aktualne informacje, prawdopodobna jest także stabilizacja stóp procentowych w kolejnych kwartałach.

"Członkowie ci zaznaczali, że przemawiają za tym aktualne prognozy wskazujące na utrzymywanie się inflacji na poziomie zgodnym z celem inflacyjnym NBP w horyzoncie oddziaływania polityki pieniężnej przy prognozowanym obniżeniu się tempa wzrostu gospodarczego. Zdaniem tych członków Rady, uwzględniając opóźnienia w mechanizmie transmisji polityki pieniężnej, ewentualne podniesienie stóp procentowych w obecnych uwarunkowaniach nie zapobiegłoby przejściowemu wzrostowi inflacji w 2020 r., a jednocześnie mogłoby pogłębić spowolnienie wzrostu gospodarczego” – napisano.

Niektórzy członkowie Rady podkreślali natomiast, że występują czynniki, które mogą przyczynić się do utrwalenia inflacji na wyższym poziomie niż wskazują aktualne prognozy.

Zaznaczali oni, że ryzyko dalszego wzrostu inflacji oraz oczekiwań inflacyjnych w połączeniu z niewielką – w ich ocenie – skalą oczekiwanego osłabienia wzrostu gospodarczego w Polsce może rodzić ryzyko dla realizacji celu inflacyjnego w średnim okresie, co uzasadnia – ich zdaniem – podwyższenie stóp procentowych na bieżącym posiedzeniu. W ich opinii, takie działanie ograniczałoby wzrost cen nieruchomości, a przez to zwiększało ich dostępność.

Niektórzy członkowie Rady zwracali uwagę, że – oprócz prawdopodobnego oddziaływania czynników przejściowych – do wyższej inflacji może się przyczyniać proces stopniowego osłabiania się czynników strukturalnych, które dotychczas ograniczały dynamikę cen konsumpcyjnych, zwłaszcza cen towarów.

W tym kontekście członkowie ci wskazywali w szczególności na hamowanie ekspansji sklepów dyskontowych.

Większość członków Rady argumentowała, że wyższy od oczekiwanego, wstępny odczyt wskaźnika CPI za grudzień (3,4 proc. rdr vs 2,6 proc. w listopadzie) nie wpływa na przewidywaną ścieżkę kształtowania się inflacji w horyzoncie odziaływania polityki pieniężnej.

"W ich ocenie inflacja przejściowo wzrośnie w I kw. 2020 r., po czym zacznie się obniżać i w 2021 r. będzie zbliżona do celu inflacyjnego. Podkreślano, że ograniczająco na inflację w horyzoncie najbliższych lat będzie oddziaływało oczekiwane obniżenie się tempa wzrostu gospodarczego w Polsce” – napisano.

Większość członków Rady podkreślała również, że przewidywany przejściowy wzrost inflacji w I kw. 2020 r. będzie wynikał głównie z oddziaływania czynników znajdujących się poza wpływem krajowej polityki pieniężnej, w tym działań regulacyjnych i szoków podażowych.

"Czynnikami podwyższającymi inflację będą bowiem wyższe ceny energii elektrycznej (związane m.in. z polityką klimatyczną) oraz droższe paliwa (związane z wyższymi cenami ropy naftowej na świecie). W kierunku przejściowo wyższej inflacji mogą także oddziaływać prognozowane podwyżki opłat za wywóz śmieci oraz podwyżka akcyzy na alkohol i papierosy. Z kolei rozprzestrzenianie się epidemii ASF oraz inne szoki podażowe mogą przełożyć się na wyższe ceny żywności” – napisano.

"Członkowie ci (większość – PAP) zaznaczali, że czynniki te – oprócz przejściowego podniesienia dynamiki cen – niekorzystnie wpływają na realne dochody oraz nastroje przedsiębiorstw i gospodarstw domowych, przez co oddziałują w kierunku niższej dynamiki popytu, co w średnim okresie będzie ograniczać dynamikę cen pozostałych towarów i usług” – dodano.

Niektórzy członkowie Rady zwracali uwagę na wciąż niską dynamikę cen produkcji sprzedanej przemysłu oraz na aprecjację złotego w ostatnim okresie, jako na czynniki ograniczające presję cenową.

Niektórzy członkowie Rady argumentowali natomiast, że oczekiwane przyśpieszenie dynamiki cen konsumpcyjnych w 2020 r. może się okazać silniejsze niż wcześniej szacowano. Wskazywali oni, że wynika to w szczególności z możliwej kontynuacji wzrostu cen ropy naftowej i silniejszego przełożenia się na ceny wzrostu płac oraz rosnącego popytu, zwłaszcza w obliczu podwyższenia płacy minimalnej. Członkowie ci zwracali przy tym uwagę na wzrost oczekiwań inflacyjnych gospodarstw domowych.

Niektórzy członkowie Rady podkreślali, że tempo wzrostu szerokiego pieniądza M3 oraz kredytów dla gospodarstw domowych są obecnie wyższe lub zbliżone do dynamiki nominalnego PKB. Odnosząc się do kredytów inwestycyjnych firm członkowie ci oceniali, że charakteryzują się one niską elastycznością cenową, co oznacza, że ewentualny wzrost oprocentowania tych kredytów nie miałby silnego przełożenia na nakłady inwestycyjne firm.

Wskazywano ponadto, że wzrost inflacji – przy braku podwyżek stóp NBP – powoduje obniżenie się stopy referencyjnej NBP w ujęciu realnym.

Członkowie Rady ocenili, że w całym 2019 roku wzrost PKB prawdopodobnie przekroczył 4 proc.

Analizując szczegółowo dane za ostatnie miesiące, zwracano uwagę, że w Polsce koniunktura pozostaje dobra, mimo stopniowego obniżania się tempa wzrostu gospodarczego, a także sygnałów wyhamowywania wzrostu popytu na pracę.

Część członków Rady zwracała uwagę na obniżenie się dynamiki wynagrodzeń w przedsiębiorstwach w ostatnich miesiącach, choć równocześnie wskazywali oni, że podwyższenie płacy minimalnej od początku 2020 r. będzie oddziaływało w kierunku wyższej dynamiki płac.

Podkreślano ponadto, że napływające informacje sygnalizują dalszy – choć wolniejszy niż w poprzednich kwartałach – wzrost inwestycji oraz eksportu. W tym kontekście niektórzy członkowie Rady zwracali uwagę na umocnienie się kursu walutowego w ostatnim okresie, które wraz z obniżeniem dynamiki eksportu może oddziaływać w kierunku osłabienia wyników finansowych eksporterów. (PAP Biznes)

tus/ pat/ map/ osz/

Źródło: PAP Biznes
Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 8 grzegorz2000

Ludzie tracą oszczędności bo na lokacie jest 1,1 % a inflacja 3,5 %. Na co RPP czeka? Czemu stopy nie są podwyższane? Okazuje się że los kredytobiorców jest ważniejszy niż oszczędności szarych Polaków.

! Odpowiedz
13 9 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
1 3 tindala

Błędne dane.
Na koniec 2018 roku stan oszczędności Polaków na rachunkach bankowych osiągnął rekordową kwotę 828 mld zł
teraz pewnie jest jeszcze więcej.

! Odpowiedz
13 12 tindala

Więcej gotówki na rynku + wyższe płace + mniej pracowników = wyższe ceny.
Dodatkowo jako państwo unijne podlegamy zjawisku konwergencji cen. Chyba nikt nie myślał,że będziemy zarabiać jak w starej Unii , a mieć ceny z czasów akcesji do UE .
Jednak wolę to co teraz , od siermiężności czasów Tuska i płac po 4,50 pln na godzinę.
( oczywiście z wyłączeniem celebrytów i tych co żyli zgodnie z gierkowską zasadą "zdrowie wasze w gardła nasze").

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 10 trybuch

Państwo teoretyczne Sienkiewicz miał racje.

! Odpowiedz
7 22 pluto85md

Burdel, nie powazne panstwo.

! Odpowiedz
6 59 zamknackw

Morawiecki w polowie 2019 mowil, ze na kontach Polakow jest ok 50 mld oszczednosci. Celowo wprowadzaj inflacje, bo to wiecznie nienazarte panstwo chce czesc z tych srodkow. wyzsze ceny = wyzszy vat = teoretycznie wyzsze wplywy do budzetu.

! Odpowiedz
2 15 zbyszek_

nominalnie wyzsze wpływy == wiecej obligacji spłaconych za free.

! Odpowiedz
3 43 wiadereczko

Ciekawe po co jest cel inflacyjny skoro sami przyznają że w 2021 (za rok!?) powinien wrócić poziom inflacji do ich celu.

Ciekawe co Glapińki palnie, bo przedostatnio był cud gospodarczy w Polsce, ostatnio była mowa że inne kraje modlą się o taki wzrost.



! Odpowiedz
20 41 zbyszek_

Przemysł budowniczy najważnieszy w Polsce. Musi isc w gore. Stopy na minimum.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne
USD/PLN -0,41% 3,9504
2020-02-21 22:59:00
EUR/PLN 0,16% 4,2853
2020-02-21 22:59:00
EUR/USD 0,56% 1,0847
2020-02-21 22:59:00
CHF/PLN 0,11% 4,0343
2020-02-21 22:59:00
Porównywarka kantorów internetowych

Kupuj walutę taniej >>

Chcę
Kupić
Sprzedać
Płacę

Wymień walutę taniej

Znajdź profil