RPP: W najbliższych miesiącach inflacja może przekroczyć górną granicę odchyleń od celu

W najbliższych miesiącach inflacja może przekroczyć górną granicę odchyleń od celu - napisano w komunikacie po posiedzeniu RPP. Rada ocenia, że obecny poziom stóp procentowych sprzyja utrzymaniu polskiej gospodarki na ścieżce zrównoważonego wzrostu i umożliwia jednocześnie realizację celu inflacyjnego w średnim okresie.

(NBP)

"Bieżące prognozy wskazują, że w najbliższych miesiącach inflacja może przekroczyć górną granicę odchyleń od celu inflacyjnego" - napisano w komunikacie. "Do przejściowego wzrostu dynamiki cen przyczynią się czynniki o charakterze podażowym i regulacyjnym, a więc pozostające poza bezpośrednim wpływem krajowej polityki pieniężnej" - dodano.

Rada oceniła, że wraz z wygaśnięciem tych czynników oraz oczekiwanym osłabieniem tempa wzrostu PKB inflacja będzie się obniżać. "W horyzoncie oddziaływania polityki pieniężnej dynamika cen będzie się kształtować w pobliżu celu inflacyjnego" - dodano.

RPP uważa, że koniunktura w Polsce pozostaje dobra, mimo obniżania się tempa wzrostu gospodarczego. "Na podstawie wstępnego szacunku GUS dotyczącego PKB w 2019 roku można szacować, że dynamika PKB w IV kw. obniżyła się" - napisano w komunikacie.

"Pozytywnie na wzrost PKB oddziałuje systematyczny - choć wolniejszy niż wcześniej - wzrost konsumpcji, wspierany przez korzystną sytuację na rynku pracy, dobre nastroje konsumentów oraz wypłaty świadczeń społecznych. Jednocześnie napływające informacje sygnalizują dalszy wzrost inwestycji i eksportu" - dodano.

Produkt Krajowy Brutto wzrósł w 2019 roku o 4,0 proc., po wzroście o 5,1 proc. w 2018 roku - podał w szacunku Główny Urząd Statystyczny.

Rada podtrzymała w komunikacie ocenę, że perspektywy krajowej koniunktury pozostają korzystne, jednak dynamika PKB będzie prawdopodobnie niższa niż w poprzednich latach. "Utrzymuje się niepewność dotycząca skali i trwałości osłabienia koniunktury za granicą oraz jego wpływu na krajową aktywność gospodarczą" - napisano.

RPP podtrzymała, że obecny poziom stóp procentowych sprzyja utrzymaniu polskiej gospodarki na ścieżce zrównoważonego wzrostu oraz pozwala zachować równowagę makroekonomiczną. Dodano, że obecny poziom stóp umożliwia jednocześnie realizację celu inflacyjnego w średnim okresie.

Obniżka stóp bardziej prawdopodobna niż podwyżka

Prezes NBP Adam Glapiński podtrzymuje opinię, że do 2022 r. stopy procentowe pozostaną stabilne, a obniżka stóp jest bardziej prawdopodobna niż podwyżka.

"Jeżeli chodzi o moje osobiste zdanie to potwierdzam to, że przypuszczam, iż do końca mojej kadencji i kadencji Rady stopy pozostaną na tym samym poziomie, a generalnie w tym okresie prawdopodobieństwo obniżenia (stóp - PAP) będzie większe niż podwyższenia" - powiedział prezes podczas konferencji po posiedzeniu RPP.

Dodał, że stabilne stopy procentowe dobrze służą i będą służyć polskiej gospodarce, której sytuacja jest "bardzo dobra".

Członek RPP Kamil Zubelewicz podtrzymał wcześniejsze stanowisko, że stopa referencyjna NBP powinna wynosić 2 proc.

"Od samego początku obecności w Radzie poruszałem, że po pierwsze mamy zbyt niski poziom stóp procentowych. (...) Powinno być 2 pkt. proc., taki poziom stopy podstawowej. To pozwoliłoby uniknąć nadmiernego wzrostu cen i zmniejszyłoby wahania cyklu koniunkturalnego. W takiej sytuacji dzisiaj nie widzielibyśmy ryzyka przekroczenia górnej granicy odchyleń od celu" - powiedział członek RPP Kamil Zubelewicz.

Zubelewicz pozostaje zwolennikiem podwyżki stóp procentowych. Ocenił również, że ścieżka inflacji w Polsce jest za wysoka, i nadal jest on za podwyżką stóp, choć z decyzjami na razie należy się wstrzymać.

"Gdybym chciał przyjąć punkt odniesienia większości Rady, czyli cel inflacyjny na poziomie 2,5 proc. plus minus 1 pkt proc., to musimy jeszcze poczekać z decyzjami do najnowszej projekcji" - powiedział. "Uważam, że wyższe stopy procentowe, czyli większe oszczędności, bardziej by sprzyjały długoterminowym oszczędnościom i polskiej gospodarce" – dodał.

Według Zubelewicza, "kumulacja czynników" nie powinna skłaniać członków Rady do obniżki stóp. "Mam nadzieję, że w najbliższych miesiącach takiego ruchu nikt nie będzie forsował" - powiedział. "Dokumenty, które mamy nie wskazują, że powinniśmy się spodziewać gwałtownego spadku wzrostu gospodarczego, ale czekamy na projekcję" - powiedział.

Z kolei członek RPP Eryk Łon uważa, że warto utrzymywać niskie stopy procentowe, żeby pobudzać wzrost gospodarczy.

"Uważam, że obecny poziom stóp procentowych jest jednym z czynników, który zapewnił wysokie tempo wzrostu gospodarczego. Szybciej dochodzimy do poziomu bogactwa krajów Europy Zachodniej. Dlatego mam odmienne zdanie niż kolega Zubelewicz i uważam, że warto utrzymywać niskie stopy procentowe, by pobudzać gospodarkę, ale też by utrzymywać inflację pod kontrolą, co teraz ma miejsce" - powiedział Łon podczas konferencji po posiedzeniu RPP.

"Doszło do małego spowolnienia polskiej gospodarki, pod wpływem czynników zewnętrznych, ale też warto zwrócić uwagę na odczyty PMI, które niepokoją. Są pewne możliwości, żeby lekko łagodzić politykę monetarną, by podtrzymać tempo wzrostu gospodarczego i przeciwdziałać wzrostowi bezrobocia" - dodał.

W pierwszych kwartałach roku wzrost CPI

W pierwszych kwartałach roku nastąpi wzrost CPI powyżej 3,5 proc., w drugiej połowie roku spadek - powiedział Glapiński.

"W pierwszych kwartałach tego roku przewidujemy wzrost inflacji, trudno powiedzieć do jakiego poziomu, ale możliwe, że do górnego pułapu odchyleń celu inflacyjnego, a potem w drugiej połowie roku przewidujemy spadek" - powiedział Glapiński podczas konferencji po posiedzeniu RPP.

Zubelewicz ocenił natomiast, że wpływ na rosnącą inflację mogą mieć czynniki wewnętrzne, w tym zbyt niskie - jego zdaniem - stopy procentowe.

Prezes NBP poinformował, że nie ma wewnętrznych czynników spowalniających wzrost gospodarczy w Polsce.

"W Polsce i w całym świecie zachodnim wzrost przez całą dekadę jest ciągnięty przez konsumpcję i rosnące dochody konsumentów. Nie ma wewnętrznych czynników, które by wzrost gospodarczy w Polsce spowalniały. Nie nastąpił żaden z tych czynników, których obawiali się obserwatorzy – trudności na rynku pracy. Wystąpiły trudności po stronie podaży – wzrosły ceny kupowanych za granicą produktów. (...) Nastąpiły też komplikacje w sytuacji geopolitycznej na Bliskim Wschodzie, więc przejściowo wzrosły ceny ropy naftowej" - powiedział.

Dynamika PKB w Polsce w 2020 roku może spać w okolice 3-3,6 proc., ze względu na spowolnienie w Europie Zachodniej - poinformował Glapiński.

"Ze względu na zahamowanie w Europie Zachodniej, w szczególności w Niemczech, to tempo (PKB w Polsce - PAP) z pewnym opóźnieniem spadło. Spadło z 5 proc. w okolice być może 3-3,5 proc., 3,6 proc. Mówię o tym roku" - powiedział.

Glapiński dodał, że fundamenty wzrostu gospodarczego w Polsce są zdrowe, choć istnieje wiele niewiadomych dotyczących stanu koniunktury w światowej gospodarce.

Prezes NBP wskazał ponadto, że kwestia epidemii koronawirusa w Chinach "bardzo" interesuje RPP, a przy dłuższym okresie trwania epidemii może to mieć "istotny" wpływ na koniunkturę.

Na razie epidemia nie powinna dotyczyć Polski - ocenił z kolei Zubelewicz.

"Zdajemy sobie sprawę z potencjalnego zagrożenia. Pozycja Chin w światowej gospodarce wzmocniła się od ostatniego kryzysu medycznego, ale na razie nie powinno to nas dotyczyć" - powiedział.

Glapiński spotkał się z wicepremierem Sasinem

Prezes NBP spotkał się z wicepremierem Jackiem Sasinem w celu omówienia stabilności systemu finansowego w Polsce - powiedział dziennikarzom prezes NBP Adam Glapiński.

"Spotkałem się z wicepremierem Jackiem Sasinem w sprawie stabilności systemu bankowego" - powiedział Glapiński.

"W ubiegłym tygodniu zarząd NBP i ja mieliśmy spotkanie z prezesami banków działających w Polsce" - dodał. 

Rada Polityki Pieniężnej na środowym posiedzeniu pozostawiła stopy procentowe NBP na niezmienionym poziomie, referencyjna stopa procentowa NBP wynosić będzie nadal 1,50 proc. w skali rocznej.

(PAP Biznes)

kuc/ tus/ map/ pat/ kkr/ tus/ asa/

Źródło: PAP Biznes
Tematy:
Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 9 czytacz

Największa to jest inflacja w rozumie bankowców.Zamiast podnosić oprocentowanie lokat to je jeszcze obniżają.PARODIA i PARANOJA!

! Odpowiedz
6 7 silvio_gesell

Jakby to zależało od RPP jaką may inflację. :D

! Odpowiedz
6 37 boris-vodka

W pierwszych kwartałach tego roku przewidujemy wzrost inflacji, trudno powiedzieć do jakiego poziomu powiedział prezes NBP...........Czyli jesteśmy na ścieżce i kursie , opowiadanie bajek ciemnemu ludowi smoleńskiemu.Tak lądują PISowskie debeściaki.Okradanie ludzi na skalę masową ciąg dalszy .

! Odpowiedz
16 55 bangladesznadwisla

Co za brednie. Te same bzdury od dawna. Kto zmieni tego dziadka?

! Odpowiedz
13 36 jsunday

Potwierdzam, że przypuszczam czyli tak naprawdę nic nie wiem ;-)

"Jeżeli chodzi o moje osobiste zdanie to potwierdzam to, że przypuszczam, iż do końca mojej kadencji i kadencji Rady stopy pozostaną na tym samym poziomie, a generalnie w tym okresie prawdopodobieństwo obniżenia (stóp - PAP) będzie większe niż podwyższenia" - powiedział prezes podczas konferencji po posiedzeniu RPP"

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
33 73 specjalnie_zarejestrowany2

Tak jak obiecywali, Polska w ruinie i mieszkania po 3 miliony.

! Odpowiedz
35 107 iluminat

Tak nas bękarty piSSowskie okradają . Lokaty na 0,50 % ROR 0,00% a inflacja 7-9 %. Niech żyje i zwycięża dobra zmiana dla baranów i naiwniaków ,którzy na to bydło głosują .

! Odpowiedz
44 21 po_co

Mam nadzieję mistrzu, że wiesz skąd biorą się te magiczne % na lokatach bo ja doskonale pamiętam czasy lokat po 18% i życia w luksusie wtedy nie było. Ludzie mieli mieszkania jeszcze z czasów PRLu ale zbyt wielu na nowe nie mogło sobie w tym czasie pozwolić - chociaż ceny były śmieszne porównując je do dzisiejszych.
Na drogach królował maluch i polonez, dzieciaki cieszyły się z oranżady i gumy balonowej ale ich rodzice zarabiali po 700-800 zł brutto.

Wczasy za granicą ? Jasne chyba tylko dla dyrektora bo Kowalski siedział w ośrodkach zakładowych.
To są czasy mojego dzieciństwa i żyło mi się wtedy świetnie z tym, że moi rodzice co chwile borykali się z problemami, a to inflacji, a to braku pracy, a to generowanych na lewo i prawo nowych podatków.

Norma.

Jak dla mnie lokaty mogą nie istnieć bo to sprytny manewr banków aby wydobyć z ciebie pieniądze na depozyty które sprzedadzą za dobry procent innym.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 18 zbyszek_

RPP jak FED

prawie to nie to samo...

! Odpowiedz
63 65 kuba_rzeszowiak

A ja miesiąc do miesiąca kupuję Euro i Dolary. Trzeba uciekać od PLN. Mam już kilkanaście tysięcy sztuk. Pozdrawiam

! Odpowiedz
68 65 daniel_1

Większościowy elektorat to ludzie raczej niezamożni, którzy wydają na "jedzenie" ok 50% miesięcznych dochodów. Jeżeli tuż przed głosowaniem cebula będzie po 7 PLN, to czy zagłosują na Adriana?

! Odpowiedz
72 86 karbinadel

Zagłosują, nie doceniasz siły tępej propagandy TVPiS

! Odpowiedz
34 58 anty12

Glapa, mordo Ty moja, czy dzasz sobie podwyzke i dworka tez ? Bo reszta moze liczyc na wypowiedzenie.

! Odpowiedz
57 85 khh

Dalej bedziecie nas okradac z usmiechem? Dobrze, zobaczymy w maju przy urnach wyborczych komu spadlo w drugim kwartale.

! Odpowiedz
12 1 jasiek2017

w 2 kwartale ?

! Odpowiedz
16 27 khh odpowiada jasiek2017

No kolego, w ktorym kwartale jest miesiac maj?

! Odpowiedz
0 1 jasiek2017 odpowiada khh

spoko, wszystko gra

! Odpowiedz
57 72 tsoda

Daliśmy ciała bo robiliśmy politykę NBP pod rząd PiS ale nie przyznamy się do tego i nie mówimy tego głośno

! Odpowiedz
51 94 r4k

Obecny poziom stóp procentowych sprzyja okradaniu Polaków przes PiSowskie państwo.

! Odpowiedz
82 9 jasiek2017

Rację ma Łon a Zubelewicz nie ma racji.
Wg mnie wyższe stopy procentowe nie zaowocują dużo większymi oszczędnościami. Polacy i tak mają co roku co raz więcej kasy. W bankach już ponad 1,06 bln w gotówce i z każdym rokiem przybywa ponad 100 mld oszczędności. A więc argument na poziomie gimbazy.

Polsce są potrzebne inwestycje aby rozwój był trwały tak jak to mówi Łon. Banki nie potrzebują więcej gotówki od klientów bo i tak mają jej za dużo co przekłada się na obostrzenia w przyznawaniu kredytów. Nie muszą zabiegać o kredytodawców.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
7 53 sammler

Gdyby to było takie proste... Gospodarka to system naczyń połączonych i sprzężeń zwrotnych.

Firmy mają na rachunkach ponad 600 mld złotych. Mają z czego inwestować. Ale nie będą tego robić, jeżeli konsumenci nie będą kupować ich produktów. A nie będą kupować ich produktów, jeżeli ich oczekiwania inflacyjne wzrosną. A ich oczekiwania inflacyjne wzrosną, jeżeli inflacja będzie rosła. A inflacja będzie rosła, jeżeli konstytucyjnie zobowiązany do jej trzymania w ryzach podmiot, jakim jest NBP, będzie jej na to pozwalał. Jak konsumenci nie będą kupować, to bardzo ważny składnik PKB (konsumpcja) spadnie. Jak konsumpcja spadnie, to "ścieżka zrównoważonego wzrostu", o który dba (bezprawnie w obliczu wysokiej inflacji) NBP, ulegnie zaburzeniu. Itp. itd.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
19 55 jsunday

To teraz geniuszu ekonomiczny wytłumacz wszystkim dlaczego w Polsce spadają inwestycje mimo najniższych w historii stóp procentowych?

https://businessinsider.com.pl/finanse/makroekonomia/inwestycje-przedsiebiorstw-w-ii-kw-2019-r-stopa-inwestycji-wciaz-jest-nisko/d2d9zyw

Po drugie bogactwo bierze się z oszczędności, a nie z brania kredytów....

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
32 18 jasiek2017 odpowiada sammler

W gospodarce nic nie jest proste, to wiadomo. Kazdy z nas musi wg wlasnego rozumu myslec co robic z nadwyzkami aby stracic jak najmniej.
A co do inwestycji to moi znajomi majacy rozne firmy mowia jedno: Jak nie musza to nie beda inwestowac. Jak juz to w automatyzacje. Kazdy z nich widzi jak nieobliczalny jest PiS w kwestii podatkow, pensji i ogolnie utrudniania zycia przedsiebiorcom.
Inaczej mowiac, wielu z nich majac 100 czy 500 tys miesiecznie zysku netto nie czuje potrzeby gwaltownego zwiekszania dochodow, raczej stabilizacji. Przynajmniej za tej wladzy.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
21 10 daniel_1

Inwestycja w węgiel i cebulę!!

! Odpowiedz
0 8 muhh5

Chyba kredytobiorców? O jakich obostrzeniach mówisz? O podnoszeniu marży? To nie jest obostrzenie. Banki mają bardzo luźno ustawione scoringi, wystarczy nie mieć historii niespłacanych zobowiązań w BIK i tyle. Kredyt dostanie każdy, im gorszy klient tym droższy produkt.

Jedyny plus tego jest taki, że jak kiedyś się wszystko wysra to przynajmniej będziemy mieli pobudowane osiedla :)

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
8 1 jsunday odpowiada muhh5

To nie Glapiński decyduje o obniżce tylko RPP.
A w RPP jest 9 członków znafco....

! Odpowiedz
0 3 muhh5 odpowiada jsunday

To chyba nie do mnie. Tłuste paluchy już przeszkadzają co? XD

! Odpowiedz
0 0 jasiek2017 odpowiada muhh5

tak, kredytobiorcow

! Odpowiedz
6 15 sammler

Rozumiem sarkazm, ale odpowiem ;) Bez. Tym się m.in. różni projekcja od prognozy, że nie prognozujemy wartości zmiennych objaśniających modelu w horyzoncie projekcji.

! Odpowiedz
0 10 sammler

To było do @szeregowy_forumowicz. Dziwnie działa system komentarzy na Bankierze...

! Odpowiedz
7 4 jasiek2017

Projekcja najważniejsze ma przed sobą w świetle projekcji bocznej. Jak wszyscy wiedzą najlepszą projekcję możemy uzyskać z projektora. Tylko on gwarantuje nam prawidłowy odbiór prognozy.)))

! Odpowiedz
25 71 michal741

Żałosne to posiedzenie rady, pompuja inflację i bańke na nieruchomościach

! Odpowiedz
47 4 jasiek2017

Nie zauważyłem. Podaj przykład tej bańki.

! Odpowiedz
17 28 jsunday odpowiada jasiek2017

– Większość wskaźników sygnalizuje, że to, co dzieje się na polskim rynku mieszkaniowym, szybki wzrost cen, również w ujęciu realnym, ma znamiona bańki spekulacyjnej. Zwłaszcza na rynku wtórnym. Blisko „poziomów krytycznych” jesteśmy pod względem relacji cen mieszkań do wysokości czynszów – mówił na ubiegłotygodniowym spotkaniu Adam Czerniak. Kilka lat temu opracował on „model wczesnego ostrzegania” przed bańką w nieruchomościach. – Dziś pokazuje on, że jest już niemal 100-proc. prawdopodobieństwo, że wkraczamy w obszar bańki cenowej – stwierdził.


https://forsal.pl/nieruchomosci/mieszkania/artykuly/1450806,flipping-banka-cenowa-na-rynku-mieszkan-w-polsce-ceny-mieszkan.html

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 15 open_mind

Czas aby zrobić video pod tytułem Np. mama mama mama ostrzegała nie powierzaj pieniędzy bankierowi bo będziesz płakała.
Coś jak to.
https://www.youtube.com/watch?v=D0o6GsYoMak

! Odpowiedz
5 24 open_mind

( ͡~ ͜ʖ ͡°) tylko AU ( ͡~ ͜ʖ ͡°) Inflacja dogoni przewartościowane rynki, i się wyrówna a zamiast trzymać pensje w ręce będziemy mieli kawałek papierowego G…. czyli produktu przemiany materii.

! Odpowiedz
6 17 jsunday

05-02-2020 16:46] Stopa procentowa powinna być na poziomie 2 proc. - Zubelewicz, RPP
--------------------------------------------------------------------------------
05.02. Warszawa (PAP) - Podstawowa stopa procentowa w Polsce powinna wynosić 2 proc. - ocenił członek RPP Kamil Zubelewicz. Członek RPP pozostaje zwolennikiem podwyżki stóp procentowych. Uważa, że "kumulacja czynników" nie powinna skłaniać członków Rady do obniżki stóp.
"Od samego początku obecności w Radzie poruszałem, że po pierwsze mamy zbyt niski poziom stóp procentowych. (...) Powinno być 2 pkt. proc., taki poziom stopy podstawowej. To pozwoliłoby uniknąć nadmiernego wzrostu cen i zmniejszyłoby wahania cyklu koniunkturalnego. W takiej sytuacji dzisiaj nie widzielibyśmy ryzyka przekroczenia górnej granicy odchyleń od celu" - powiedział członek RPP Kamil Zubelewicz podczas konferencji po posiedzeniu Rady.
Członek RPP uważa, że "kumulacja czynników" nie powinna skłaniać do obniżki stóp.
"Dokumenty, które mamy nie wskazują, że powinniśmy się spodziewać gwałtownego spadku wzrostu gospodarczego, ale czekamy na projekcję" - powiedział.
Zubelewicz zwrócił uwagę, że w 2016 roku wzrost gospodarczy nie był "imponujący" oraz występowała deflacja, a mimo to RPP nie obniżyła stóp procentowych.
"Mam nadzieję, że w najbliższych miesiącach takiego ruchu nikt nie będzie forsował" - powiedział.
Zubelewicz ocenił również, że ścieżka inflacji w Polsce jest za wysoka, i nadal jest on za podwyżką stóp.
"Natomiast, gdybym chciał przyjąć punkt odniesienia większości Rady, czyli cel inflacyjny na poziomie 2,5 proc. plus minus 1 pkt proc., to musimy jeszcze poczekać z decyzjami do najnowszej projekcji" - powiedział.
"Uważam, że wyższe stopy procentowe, czyli większe oszczędności, bardziej by sprzyjały długoterminowym oszczędnościom i polskiej gospodarce" - dodał.
(PAP Biznes)
kuc/ tus/ pat/ map/ asa/
--------------------------------------------------------------------------------

Informacje zawarte w Serwisie PAP mogą być wykorzystywane
wyłącznie dla własnych wewnętrznych potrzeb informacyjnych,
bez prawa ich rozpowszechniania w jakiejkolwiek formie oraz
udostępniania osobom trzecim

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
54 61 anty12

Glapa, chlopie, miesiac temumowileso cudize gopodarczym. Masz juz paszport pejsaty w razie klopotow ?

! Odpowiedz
17 81 kzabor

RPP zapomina co to realna stopa oszczędności, a ta jest wybitnie ujemna i jeszcze będzie bardziej ujemna.

! Odpowiedz
55 67 carlito1

haha czyli jednak pilot nie leci z nami :)?

! Odpowiedz
5 31 sammler

Do marca, kiedy podadzą zaktualizowane projekcje inflacji z modelu NECMOD, nie należy spodziewać się zmian. Z aktualnej projekcji (listopadowej) wynika, że stopa inflacji będzie wynosiła 3,4% w Q1, ok. 2,8% w Q2 oraz 2,5% w Q3. Więc oni cały czas zakładają, że cel zostanie przywrócony gdzieś w okolicach wakacji.

! Odpowiedz
25 7 szeregowy_forumowicz odpowiada sammler

Z podwyżkami po wyborach czy bez?

! Odpowiedz
10 3 jasiek2017 odpowiada sammler

Czyli wychodzi na to, że inflacja spadnie i wroci do zakladanego poziomu a to oznacza, ze stopy procentowe pozostana na tym samym poziomie jeszcze dlugo.
Jesli PKB spadnie Glapinski zapowiedzial juz obnizke %.

! Odpowiedz
13 8 jsunday odpowiada sammler

Jak na razie nic im się nie sprawdza.

! Odpowiedz
1 4 sammler odpowiada jsunday

To są wartości uśrednione dla kwartału. 3,4% jest jeszcze możliwe w Q1.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 4,7% II 2020
PKB rdr 3,1% IV kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,5% II 2020
Przeciętne wynagrodzenie 5 330,48 zł II 2020
Produkcja przemysłowa rdr 4,9% II 2020

Znajdź profil