RPP: Inflacja może w 2019 r. przekroczyć 2,5 proc

RPP ocenia, że inflacja w 2019 r. może przekroczyć 2,5 proc., choć pozostanie w dopuszczalnym paśmie odchyleń od celu - podano w komunikacie po posiedzeniu. Rada podtrzymała, że obecny poziom stóp proc. sprzyja utrzymaniu gospodarki na ścieżce zrównoważonego wzrostu oraz pozwala zachować równowagę makroekonomiczną.

(fot. Krystian Maj / FORUM)

"W ocenie Rady bieżące informacje oraz wyniki projekcji wskazują na relatywnie korzystne dla perspektywy krajowej koniunktury, choć w kolejnych latach nastąpi prawdopodobnie stopniowe obniżenie się wzrostu PKB. Zgodnie z projekcją, w 2019 r. m. in. w wyniku pozostającego poza oddziaływaniem polityki pieniężnej wzrostu cen energii inflacja prawdopodobnie przekroczy cel 2,5 proc., choć pozostanie w przedziale odchyleń od celu. W średnim okresie ograniczająco na dynamikę cen będzie natomiast oddziaływało oczekiwanie spowolnienia dynamiki wzrostu gospodarczego. W efekcie w horyzoncie oddziaływania polityki pieniężnej inflacja będzie kształtować się w pobliżu celu inflacyjnego" - napisano.

"Rada ocenia, że obecny poziom stóp procentowych sprzyja utrzymaniu polskiej gospodarki na ścieżce zrównoważonego wzrostu oraz pozwala zachować równowagę makroekonomiczną" - dodano.

Rada podtrzymała ocenę, że dynamika cen konsumpcyjnych w Polsce pozostaje umiarkowana, mimo wysokiego wzrostu PKB i wyższego rok do roku wzrostu płac.

W komunikacie podano, że napływające dane wskazują na utrzymanie się dobrej koniunktury, choć w III kw. wzrost PKB był prawdopodobnie niższy niż w I połowie 2018 r.

Tempo wzrostu PKB w Polsce spowolni z ponad 5 proc. do 3,6-3,4 proc. z powodu wyhamowania gospodarki w Europie Zachodniej - ocenił Adam Glapiński, prezes NBP.

"Zakładamy, że spowolnienie nastąpi, mieliśmy ponad 5 proc. wzrostu, pewnie zejdziemy do 3,6-3,4 proc., ale to jest nadal bardzo przyzwoite tempo wzrostu" - powiedział na konferencji Glapiński.

Według listopadowej projekcji DAE NBP wzrost PKB z 50-proc. prawdopodobieństwem wyniesie 4,4-5,2 proc. w 2018 r., 2,7-4,4 proc. w 2019 r. i 2,3-4,2 proc. w 2020 r.

"Jest rzeczą pewną, a nie niepewną, że koniunktura światowa ulega wyhamowaniu, a w szczególności - co nas najbardziej interesuje - w Europie Zachodniej" - powiedział Glapiński.

"Jeśli tam (w Europie Zachodniej - PAP) następuje przyhamowanie, to następuje przyhamowanie u nas, bo jesteśmy tak ściśle związani z tą gospodarką, szczególnie z niemiecką" - dodał.

W świetle nowej projekcji NBP nie widać przesłanek, żeby w 2019 roku stopy procentowe miały ulec zmianie - poinformował Adam Glapiński, prezes NBP.

"Ta projekcja wpłynęła, że dyskusja była bardziej ożywiona i dłuższa, ale moje osobiste przewidywania w ramach projekcji, nie zmieniły się. Nic takiego się nie dzieje, co wskazywałoby, że nastąpiły trwałe wskazania, że Rada powinna jakieś działania podjąć" - powiedział Glapiński podczas konferencji po posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej.

Dodał, że RPP nie widzi obecnie żadnych zagrożeń ze strony spirali presji cen czy efektu "drugiej rudny".

"Uważam, że w świetle tej projekcji nie widzę żadnych przesłanek, by w 2019 roku stopy miały ulec zmianie (...) Co do 2020 roku trudno coś powiedzieć. Mogę tylko powiedzieć, że jeśli nie pojawią się nowe elementy - to samo odnosi się do 2020 roku. Ale zwykle jakieś elementy się pojawiają (...). Proszę wziąć pod uwagę, że obserwujemy też gospodarkę europejską" - powiedział Glapiński.

"Obserwujemy, że występuje dekoniunktura, zobaczymy czy faktycznie EBC, tak jak zapowiada, przestanie skupować aktywa z końcem tego roku. Zobaczymy co zrobi EBC i to dla nas będzie miało duże znacznie. (...) Czy nie jest tak, że szczyt koniunktury już się wydarzył, gospodarka zachodnioeuropejska schodzi w dół i banki przestają myśleć o podwyższaniu stóp, tylko raczej o działalności na rzecz aktywizacji gospodarki" - dodał.

Na pytanie dlaczego RPP nie zdecydowała się na podniesienie stóp proc. na obecnym posiedzeniu Glapiński odpowiedział: "Nie było żadnych podstaw, żeby taką decyzję podjąć".

Uważam, że jeśli nie zdarzy się nic, do końca 2019 roku nie będzie podstaw do zmiany stopy procentowej - mówił prezes NBP Adam Glapiński.

Także inny członek RPP Rafał Sura przyznał, że teraz najbardziej optymalnym rozwiązaniem dla polskiej gospodarki jest stabilizacja stóp procentowych NBP w 2019 roku.

Obaj złożyli swoje deklaracje, choć według listopadowej projekcji inflacji i PKB, inflacja w 2019 roku miałaby mieścić się w wyższych przedziałach niż w projekcji lipcowej, a RPP dopuściła w komunikacie, że inflacja w przyszłym roku przekroczy cel inflacyjny - 2,5 proc.

Inny członek RPP Jerzy Osiatyński przyznał, że "najbardziej niejasna jest zmiana cen energii i ich przeniesienie na oczekiwania inflacyjne".

Glapiński dodał, że obecnie najważniejsze są dwa czynniki niepewności dla polskiej gospodarki: ceny energii oraz ewentualny odpływ pracowników z Ukrainy w przypadku otwarcia rynku niemieckiego.

Rada Polityki Pieniężnej na środowym posiedzeniu pozostawiła stopy procentowe NBP na niezmienionym poziomie, referencyjna stopa procentowa NBP wynosić będzie nadal 1,50 proc. w skali rocznej. (PAP Biznes)

mj/ osz/

Źródło: PAP Biznes
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
5 13 konik_garbusek

To po prostu oznacza, ze Glapinski i spolka nas rżną na kasie i tyle. To są ekonmomiczni bandyci, inflacja tto skubanie ludzi z ich oszednosci, a wszystko to bo rzadowi jest to na reke.

! Odpowiedz
4 14 crank

Nie podniosą stòp procentowych przed wyborami bo to strzał w kolano. Rata kredytów wzrosła by o kilkaset do kilku tys zł. A wyborcy by tego nie wybaczyli. Nagle kowalski spłacający 2 tys kredytu musiał by płacić 2700zl i nie wiedział by czemu. Jedynie podniosą stopy jak będzie b duza inflacja. Wtedy już nie ma zmiłuj.

! Odpowiedz
16 16 pjb

Po co ta "rada" jak nie potrafi wpływać na rosnące ceny energii a w konsekwencji na wszystkie produkty bo w cenie każdego produktu koszt energii na odzwierciedlenie? Może zlikwidować, byłyby wymierne oszczędności? W końcu jaką mamy inflację to widzimy na stacjach benzynowych i w sklepach, taniej to było dawno dawno temu.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
34 20 grzegorzkubik

Lemingi. Wzrasta dobrobyt to inflacja też musi. Nic na to nie poradzicie. Za Tuska rosła a zarobki były równe 5 zł za godzinę. Zobaczcie jak dziś 7 listopada wzrosły indeksy. Cieszyć mi się bo nasza giełda się odbija i idzie doz szczytu.

! Odpowiedz
12 18 madarot

W głowie ci się odbija! GPW idzie na szczyty? chyba na szczyny! do szczytów jej daleko, jako nieliczna od ostatniej hossy nie przebiła szczytów. GPW to raczej miejsce handlu warzywami.

! Odpowiedz
42 25 marxs

w ubiegłym 2017r. inflacja wyniosła r/r 12% a Pan od Historii ze swoim GUS 1,7% podawał

! Odpowiedz
55 59 nostsherlock

Zamiast oleju napędowego wrzucą do koszyka inflacyjnego olej rzepakowy, energie elektryczną zamienią na tą pozyskiwaną wyłącznie ze źródeł odnawialnych, dorzucą więcej elektroniki kosztem mniejszego udziału żywności i znowu statystyka inflacji będzie im się zgadzać, to bardzo w stylu GUS.

! Odpowiedz
42 32 marxs

zapomniałeś o odzieży i butach które stale tanieją u mnie w San Escobar rozdaja to juz darmo

! Odpowiedz
41 18 madarot

Głupim pisowcom i tak nie wytłumaczysz co to koszyk inflacyjny i jak go GUS zmienia w zależnosci od widzimisie. W TVP tego nie tłumaczą!

! Odpowiedz
3 18 pull_up_terrain_ahead

Jakim cudem? Przecież nie rodzą się dzieci. ;)

! Odpowiedz