RPO: Program "Rodzina 500 plus" powinien objąć domy dziecka

Rządowy program "Rodzina 500 plus" powinien objąć dzieci z państwowych domów dziecka - podkreśla rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar, który zwrócił się w tej sprawie do minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbiety Rafalskiej.

RPO: Program "Rodzina 500 plus" powinien objąć domy dziecka
RPO: Program "Rodzina 500 plus" powinien objąć domy dziecka (fot. Daniel Dmitriew / FORUM)

RPO poprosił szefową MRPiPS o inicjatywę legislacyjną prowadzącą do "skutecznego zabezpieczenia interesów wszystkich dzieci przebywających w pieczy zastępczej".

Rzecznik ocenił, że przyjmowanie przez państwo rozwiązań prawnych i finansowych na rzecz wsparcia polskich rodzin i dzieci jest krokiem w dobrą stronę.

"Niewątpliwie wykształcenie i przygotowanie do życia dzieci wiąże się z dużym obciążeniem finansowym dla rodziców, lecz w przypadku dzieci pozbawionych pieczy i wsparcia rodziców bariery ekonomiczne także stanowią istotne ograniczenie w realizacji życiowych planów i uniemożliwiają młodym ludziom lepszy start" argumentuje Bodnar.

Jego zdaniem wykluczenie z tej szczególnej i istotnej formy wsparcia jest niesprawiedliwe. Gdyby sąd opiekuńczy wskazał tym dzieciom rodzinę zastępczą, czyli rodzinną pieczę zastępczą, to dodatkiem byłyby objęte. W domu dziecka, czyli instytucjonalnej pieczy zastępczej, pomocy nie dostają - wskazuje RPO.

Wprawdzie w świetle orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego możliwe jest odstępstwo od zasady równego traktowania, gdyż nie zawsze nierówne traktowanie oznacza dyskryminację, to jednak w tym przypadku uznanie zróżnicowania za zgodne z konstytucją może budzić istotne wątpliwości - podkreśla rzecznik.

"Trudno jest także określić, czemu w istocie, poza względami oszczędnościowymi, służyć ma wprowadzone ograniczenie. Dodatkowe wsparcie osamotnionych opiekuńczo dzieci stanowiłoby inwestycję na przyszłość" - napisał Bodnar.

Podczas prac nad ustawą wprowadzającą program "Rodzina 500 plus" posłanka Magdalena Kochan (PO) zgłosiła poprawkę, zgodnie z którą świadczenie miałoby też przysługiwać dzieciom umieszczonym w instytucjonalnej pieczy zastępczej. Jak wskazywała posłanka, dzieci, które po osiągnięciu dorosłości wychodzą z takich placówek i rozpoczynają samodzielne życie, zostają praktycznie bez środków do życia. Poprawka nie uzyskała jednak poparcia większości posłów.

W ramach działającego od 1 kwietnia rządowego programu "Rodzina 500 plus" wypłacane jest świadczenie wychowawcze w wysokości 500 zł miesięcznie na każde drugie i kolejne dziecko, a w biedniejszych rodzinach - również na pierwsze. Wsparcie otrzymują również wszystkie dzieci w rodzinach zastępczych. Do rodzin w całym kraju trafiło już prawie 5 mld zł.(PAP)

gdyj/ akw/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 1 ~prawyisprawiedliwy

Bardzo słusznie że zwrócił uwagę RPO na ten fakt .... jeśli Rządowi jest obojętne że wielodzietny milioner też może dostać kasę to niech dzieciom w domach dziecka tym bardziej płacą

! Odpowiedz
0 0 ~wsx

1. Program ma pomagać rodzinom a nie instytucjom, które i tak z budżetu dostają pieniądze proporcjonalne do ilości dzieci tam przebywających.
2. To nie dzieciom dają pieniądze, ale ich rodzicom.
3. Większość dzieci z domów dziecka w Polsce ma obydwoje żyjących rodziców biologicznych, których nikt nie obciąża żadnymi kosztami życia ich potomstwa.
4. A co na to "rzecznik praw dziecka" i rzecznicy innych "praw"? Co na to TK?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 4 ~kolejny_chory_z_nien

...z nienawiści.
Ten program ma spowodować, ze będzie więcej dzieci. Kto ma te dzieci stworzyć w domu dziecka, kierownik z podległym personelem ? A może z wychowankami ? Rzecznikowi nienawiść chyba przysłoniła oczy. Kilka miesięcy szukania dziury w całym (w programie 500+) przez tak dobrze opłacanych prawników i tak marny efekt kilkumiesięcznej pracy pokazuje tylko, że ten program został bardzo dobrze przygotowany.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 2 ~henryk

Powinno się tym dzieciom odkładać miesięcznie po 500 zł na koncie oszczędnościowym

! Odpowiedz
0 0 ~3po3

żeby wszystko zżarła inflacja
dzieciom z domów dziecka nie są potrzebne pieniądze, lecz rodzice, kŧórzy ich nie chcą lub kŧórzy nie są w stanie zapewnić minimalnych warunków życia (80% przypadków)

! Odpowiedz
0 5 ~gg

Pomoc może być realizowana w formie rzeczowej. Przecież zamiast przelewu można tam wysyłać książki, zapisać dzieci na kursy, inwestować w ich wykształcenie. Dlaczego one maja mieć gorsze szanse?

! Odpowiedz
1 5 ~tyle

"Trudno jest także określić, czemu w istocie, poza względami oszczędnościowymi, służyć ma wprowadzone ograniczenie" - Ja wiem czemu - bo skoro są nieletni to nei mogą głosować, a skoro nie mogą głosować to ich głosów nie trzeba kupować. Przecież tu nie chodzi o pomoc komukolwiek tylko o kupienie sobie za 500 wygrania wyborów. Oni majaw nosie dzieci i cih potrzeby myslą o sobie. Jak inaczej wytłumaczyć tą miłość do dzieci i rozwój - 3 największych polityków Jarek, Budyń i Broszka - ile maja dziecie i co te dzieci robia? Oni chcą waszych głosów a nei dobra dzieci!!!!

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 4 ~op

POwaliło tego pana? Program ma wspierać rodziny a nie instytucje czy to państwowe, czy prywatne.
Domy dziecka dostają pieniądze z budżetu 'za głowę', rodzinne domy dziecka tak samo (chociaż mniej 'za głowę'). Po opuszczeniu domu dziecka, młodzi ludzie nie są zostawieni sami sobie. Przy okazji ok. 80% dzieci w domach dziecka w PRL2 ma oboje rodziców biologicznych - może trzeba byłoby ich w końcu obciążyć przynajmniej częściowo kosztami życia ich potomstwa?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 4 ~Www

To fakt ze słabsi nie mają swoich przedstawicieli w rządzie i nie warzne kto jest za korytem .
Przykre ze tak zwana nasza elita widzi tylko to co jest jej na rękę .

! Odpowiedz
1 1 ~woj

I poprawczaki.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne