REKLAMA

Putin i Abe uzgodnili wizytę biznesmenów japońskich na Kurylach

2017-04-27 18:45
publikacja
2017-04-27 18:45

Prezydent Rosji Władimir Putin poinformował w czwartek, że uzgodnił z premierem Japonii Shinzo Abego w czasie rozmów w Moskwie, iż latem biznesmeni i urzędnicy japońscy złożą wizytę na Wyspach Kurylskich w celu zbadania możliwości współpracy gospodarczej.

/ fot. Alexei Druzhinin / FORUM

Po spotkaniu Putin poinformował, że rozmawiał z Abem o wspólnej działalności gospodarczej Rosji i Japonii na Kurylach i zapowiedział, że w najbliższym czasie zaproponowany zostanie wykaz priorytetowych projektów.

Przywódcy potwierdzili na wspólnej konferencji prasowej, że omawiali kwestię zawarcia traktatu pokojowego między Rosją i Japonią - niepodpisanego od zakończenia II wojny światowej z powodu sporu o Kuryle. Putin podkreślił, że rozwiązanie tej sprawy powinno być satysfakcjonujące dla obu stron i zostać zaakceptowane przez społeczeństwa obu krajów. Abe wyraził nadzieję, że wspólnie z prezydentem Rosji uda się uzgodnić tego rodzaju rozwiązanie.

Premier Japonii zapowiedział też, że jego kraj i Rosja będą ściśle współpracować w sprawie sytuacji na Półwyspie Koreańskim i "apelować do Korei Północnej, by powstrzymała się od dalszych prowokacyjnych działań". Putin wezwał wszystkie strony do "powstrzymania się od wojowniczej retoryki" i ocenił, że niezbędne jest jak najszybsze wznowienie rozmów sześciostronnych w sprawie Korei Płn.

W grudniu zeszłego roku Putin złożył wizytę w Japonii; podpisano wówczas porozumienia o współpracy gospodarczej, ale rozmowy przywódców nie przyniosły przełomu w sprawie sporu terytorialnego o Kuryle. Niemniej od roku trwa pewne ocieplenie w stosunkach między Rosją i Japonią, a ta ostatnia stara się pogłębić dwustronną współpracę gospodarczą, by w ten sposób ożywić rozmowy dotyczące kwestii terytorialnych.

W marcu br. po kilkuletniej przerwie odbył się rosyjsko-japoński tzw. dialog w formacie "dwa plus dwa", czyli rozmowy ministrów obrony i spraw zagranicznych obu krajów. Spotkań w tym formacie nie przeprowadzano od czasu zaanektowania przez Rosję Krymu w roku 2014; Japonia wówczas przyłączyła się do zachodnich sankcji wobec Moskwy.

Zdaniem rosyjskiego politologa Dmitrija Trenina współpraca gospodarcza i w sferze bezpieczeństwa tworzą płaszczyznę, na której stosunki między Moskwą i Tokio mogą zacząć się normalizować, zanim jeszcze dojdzie do zasadniczych decyzji związanych z podpisaniem traktatu pokojowego. W sferze bezpieczeństwa dialog w sprawie programu rakietowego i nuklearnego Korei Północnej mógłby być pomocny w stopniowym odbudowywaniu stosunków rosyjsko-japońskich - ocenił Trenin w czwartkowym wydaniu gazety "RBK". Jak zauważa ekspert, dla całej Rosji, która prędzej czy później będzie musiała przystąpić do transformacji swej gospodarki, a zwłaszcza dla Syberii i Dalekiego Wschodu korzystna byłaby perspektywa współpracy z Japonią w sferze inwestycji i technologii.

Spór o Kuryle od dekad kładzie się cieniem na stosunkach między oboma krajami. Rosyjska obecność na tych wyspach, gdzie mieszka ok. 19 tys. ludzi, to sprawa drażliwa dla Japonii, która w dalszym ciągu rości sobie pretensje do archipelagu. Rosja nazywa sporne wyspy Kurylami Południowymi, a Japonia - Terytoriami Północnymi. ZSRR zajął je w 1945 roku, przyłączywszy się do wojny z Japonią. W latach 1947-49 japońska ludność czterech wysp, licząca przed wojną 17 tysięcy, została wysiedlona do Japonii.

Z Moskwy Anna Wróbel

awl/ cyk/ kar/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (26)

dodaj komentarz
~SORGE
uwazam, ze japonczykom nalezy zwrocic te wyspy.
to nie oni byli agresorem. tylko sowieci w sierpniu 45 wypowiedzieli pakt o nieagresji z 1922.
co by bylo gdyby w grudniu 1941 zaatakowali samuraje na syberje. No ciekaw bym byl coby bylo pod Moskwa. moze 2wojna potoczylaby sie inaczej - bez Ameryki.
~edw
Co do bycia agresorem, to jedni i drudzy w czasie IIWŚ byli równymi sobie bandytami.
Co do potencjalnego na ZSRR to Japonia nie miała możliwości ataku na ZSRR. ZSRR utrzymywał cały czas potężną armię na dalekim wschodzie, a Japonia miała słabe siły lądowe, wyjątkowo marną technologię budowy pojazdów wojskowych
Co do bycia agresorem, to jedni i drudzy w czasie IIWŚ byli równymi sobie bandytami.
Co do potencjalnego na ZSRR to Japonia nie miała możliwości ataku na ZSRR. ZSRR utrzymywał cały czas potężną armię na dalekim wschodzie, a Japonia miała słabe siły lądowe, wyjątkowo marną technologię budowy pojazdów wojskowych (ich czołgi były wystrzeliwane przez lotnictwo USAF z karabinów 12mm), mieli jedynie mocną marynarkę i średnie lotnictwo, czyli byli przygotowani na wojnę morską. Jeszcze cele, a jednym z nich było pozyskanie brakującej Japonii ropy. Wówczas nie były znane złoża ropy naftowej na dalekim wschodzie ZSRR, a po kazachską ropę mieli sięgnąć Niemcy. Inaczej sytuacja miała się na wyspach Pacyfiku (Indonezja, Filipiny), gdzie złoża były znane i eksploatowane.
~Hermenegilda_Schultz
jawohl - Niemcom otdac Pommern, Schlesien, Danizg itd.
richtig !!!
~mx odpowiada ~Hermenegilda_Schultz
Na pewno Szczecin i Świnoujście, bo zostały skradzione wbrew ustaleniom.
~endi
szykuje się wojna z Koreą Północną , więc wszyscy robią porządki ...
~bimbom
Rosjanie wszystko traktują instrumentalnie. Pewnie chodzi o japońskie inwestycje i technologię.
~Gospodin_Ziriniowski
no i niech se inwestuja, a jak Japoncy podskocza
to sie znacjonalizuje, albo Hiroszima
~uuu
A kiedy Niemcy z nami podpiszą traktat pokojowy?
~StanRS
Jak oddamy Mazury, dolny Śląsk i Pomorze zachodnie, a Gdańsk będzie "wolnym miastem". I dodatkowo przyjmiemy z milion "uchodźców".

Powiązane: II wojna światowa

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki