REKLAMA

Przewodnik po aferze KNF. Czarnecki, Chrzanowski, "plan Zdzisława" i cała reszta

Michał Żuławiński2018-11-21 06:00analityk Bankier.pl
publikacja
2018-11-21 06:00

Afera KNF zawładnęła debatą publiczną w Polsce. W gąszczu licznych wątków, postaci i pojęć łatwo się pogubić. Pomóc może „Przewodnik po aferze KNF”.

Nim przejdą Państwo do lektury naszego Przewodnika, kilka uwag wstępnych. Po pierwsze, afera wciąż ma charakter rozwojowy, więc niektóre istniejące hasła mogą w przyszłości wymagać edycji.

Po drugie, publikacja nie opisuje pełnych życiorysów, opisów działalności czy encyklopedycznych definicji pojęć. Celem „Przewodnika po aferze KNF” jest usystematyzowanie niektórych kwestii, zaprezentowanie najważniejszych faktów oraz wyjaśnienie narosłych już wokół afery nieporozumień.

Po trzecie, gorąco zachęcamy do klikania w linki zamieszczone w Przewodniku. Afera KNF to sprawa wielowątkowa, a przez jej pryzmat inaczej patrzy się na artykuły publikowane w przeszłości.

/ FORUM

Poniżej zamieszczamy spis treści. Kliknięcie w hasło spowoduje przejście do nowej strony. W wersji mobilnej strony, kolejne hasła umieszczone są jedno pod drugim.

Przewodnik po aferze KNF

Kapitalizacja (1%, 40 milionów)
Leszek Czarnecki
Szumidło
Lokaty

Adam Glapiński
Deponenci (a nie depozytariusze)

Marek Chrzanowski
Akcjonariusze
„Plan Zdzisława”
Bankowy Fundusz Gwarancyjny

Komisja Nadzoru Finansowego
Narodowy Bank Polski
Getin Holding
Getin Noble Bank

Idea Bank
GetBack
Obligatariusze

Komitet Stabilności Finansowej
„Chokobomsy” i dokapitalizowanie

Lista alertów GPW
Lista ostrzeżeń publicznych KNF

Grzegorz Kowalczyk
Grzegorz Bierecki

Upadłość banków w Polsce

Kapitalizacja (1%, 40 milionów)

Według cytowanego przez „Gazetę Wyborczą” zawiadomienia do prokuratury, Marek Chrzanowski miał zaproponować Leszkowi Czarneckiemu zaoferowanie wskazanemu prawnikowi (patrz: Grzegorz Kowalczyk) wynagrodzenia w postaci 1 procenta kapitalizacji Getin Noble Banku. Liczba ta nie pada na nagraniu, miała być zapisana na kartce, którą Chrzanowski pokazał Czarneckiemu (kartka nie została dostarczona prokuraturze, a Chrzanowski nie potwierdza jej istnienia).

Czym jest kapitalizacja? W giełdowej terminologii to wartość wszystkich akcji danej spółki. Chcąc obliczyć kapitalizację firmy, należy pomnożyć aktualną cenę akcji (która zmienia się często) przez aktualną liczbę akcji (która zmienia się dużo rzadziej). Każdego dnia na giełdzie handluje się tylko niewielką częścią wszystkich wyemitowanych akcji – mimo to, wyznaczona na podstawie tych transakcji rynkowa cena służy do wyznaczania wartości wszystkich wyemitowanych akcji (nawet jeżeli nigdy nie zostaną one wystawione na sprzedaż).

Informacje o aktualnej kapitalizacji Getin Noble Banku, Idea Banku, Getin Holdingu czy dowolnej spółki znaleźć można w jej profilu na Bankier.pl (zakładka Akcjonariat).

Poniżej prezentujemy historyczną kapitalizację Getin Noble Banku. Na wykresie zaznaczono 28 marca 2018 r. (dzień rozmowy Leszka Czarneckiego z Markiem Chrzanowskim), kiedy bank był wyceniany na 1,18 mld zł, zaś w drodze była kolejna transza dokapitalizowania (patrz hasło: "Chokobomsy" i dokapitalizowanie").

Skąd zatem wzięło się 40 milionów? Zapewne chodzi o ten fragment (podkreślenia od redakcji)

MC: No okej. Wracając jeszcze tutaj. Wie pan, zna pan całą sprawę. Ja widzę to, jakiś horyzont, prawda?

LC: Mhm. I dlatego pana na trzy lata zatrudnić?

MC: No na przykład, tak.

LC: Mhm.

MC: I to jest długi horyzont czasowy, tak, w którym wszystko będzie wiadomo.

LC: Mhm.

MC: Prawda? I to nie jest żadna osoba, która jest ze mną w jakiś sposób powiązana rozwiązanie, w żaden, żaden sposób. I zależy jemu, panu, na wyniku, prawda, na koniec tego okresu i wydaje mi się, że jeżelibyśmy to jakoś chcieli zrelatywizować, prawda, do, załóżmy, kapitalizacji, tak, dzisiejszej. Pan się uśmiecha, to ja to widzę w ten sposób.

LC: Mhm.

Warto zauważyć, że to z ust Czarneckiego pada liczba trzy (sam Chrzanowski wcześniej móił o „kilku latach”). 40 milionów powstało więc w wyniku prostego działania - 13 milionów z drobnym hakiem razy trzy lata. Czy jednak gdyby miliarder zapytał o perspektywę krótszą lub dłuższą, to podawana w prasie kwota rzekomej propozycji korupcyjnej uległaby zmianie? Tego nie wiemy. Wiemy natomiast, że „Financial Times”, który w ten sam dzień opisał sprawę, w swoich publikacjach podawał 13 milionów złotych (czyli jedynie 1% kapitalizacji, bez pomnożenia przez liczbę lat).

Oczywiście, gdyby spółka wyszła na prostą, jej wartość by wzrosła. Tak się nie stało i dziś 1% kapitalizacji Getin Noble Banku to jedynie 2 miliony złotych.

Leszek Czarnecki

Sylwetkę wrocławskiego biznesmena trzy miesiące temu opisaliśmy w artykule „Czarne chmury nad imperium Leszka Czarneckiego”.

/ fot. Marek Wiśniewski / Puls Biznesu

Obecne wydarzenia stanowią kolejny rozdział nadającej się na film historii, w której zawierają się zarówno morskie głębiny, budowa finansowego imperium w Europie Środkowej, jak i marzenia o locie w kosmos czy habilitacji. Pod względem finansowym nazwisko Czarneckiego powinno jednak być kojarzone nie tylko z Getinem, Ideą czy GetBackiem, ale także Europejskim Funduszem Leasingowym, na którego akcjach swego czasu można było solidnie zarobić (więcej na ten temat we wspomnianym artykule).

Szumidło

Słowo, które zrobiło największą furorę od czasu wybuchu afery. Kto nie wierzy, niech spojrzy na wykres Google Trends, obrazujący liczbę wyszukiwań danej frazy.

Określenia tego Marek Chrzanowski użył wobec zainstalowanych w jego gabinecie urządzeń, które miały zapobiegać rejestrowaniu rozmów. Leszek Czarnecki przyszedł wyposażony w trzy urządzenia. Na szumidła odporne okazało się jedno.

Sądzę, że nie ujawnię tu jakiejś wielkiej tajemnicy. To był dyktafon, który pan Czarnecki kupił za 170 zł w sklepie Media Markt – zdradza mec. Giertych w rozmowie z portalem money.pl.

Niemiecka sieć sklepów błyskawicznie skorzystała z darmowego rozgłosu. W mediach pojawiły się reklamy prezentujące dyktafon za 169 zł.

Lokaty

Zarówno Idea Bank jak i Getin Noble Bank zdecydowały się w ostatnich dniach na podniesienie oprocentowania lokat. Krok ten ma na celu zarówno przekonanie obecnych klientów do pozostawienia w bankach swoich pieniędzy, jak i do przyciągnięcia nowych środków. Nowe lokaty otrzymały też nowe marketingowe szaty oraz symptomatyczne zapewnienie o gwarancji BFG.

Aktualną sytuację na rynku lokat śledzić można dzięki porównywarce lokat Bankier.pl (po wybraniu kryteriów i kliknięciu w „Sprawdź oferty banków”).

Adam Glapiński

Były polityk, sojusznik Jarosława Kaczyńskiego jeszcze z czasów Porozumienia Centrum. Od lutego 2010 r. był członkiem Rady Polityki Pieniężnej. W 2016 r. wszedł do zarządu NBP, a następnie płynnie przeszedł (co rzadkie na szczytach władzy, ciesząc się przychylną opinią swojego poprzednika) na stanowisko prezesa Narodowego Banku Polskiego.

- Wszystko wskazuje na to, że w ciągu najbliższych dwóch-trzech lat nie stopy procentowe będą przyciągać uwagę, także państwa, i dyskusja na ten temat, i nie tego dotyczyć będą wywiady, także państwa, i uwagi krytyczne i pozytywne, ale właśnie restrukturyzacje banków i ogólnie stabilność sektora bankowego i finansowego. I tu odpowiedzialność i zakres działania Narodowego Banku Polskiego jest bardzo duża – powiedział Adam Glapiński w 2016 r. na gali „Złoty Bankier.pl”. Trafił w punkt.

/ fot. Krystian Maj / FORUM

Pod przewodnictwem Glapińskiego, RPP ani razu nie zmieniła stóp procentowych uchwalonych w 2015 r., zaś NBP nie podjął żadnych niekonwencjonalnych działań (znanych nie tylko z USA czy strefy euro, ale również np. z Węgier). Nadzór nad stabilnością sektora bankowego, którą w dniu powołania prezesa Glapińskiego umieściliśmy na drugim miejscu listy największych wyzwań przed nim stojących, w obliczu afery KNF nabiera szczególnego znaczenia.

W tym kontekście warto dodać, że Glapiński od dawna nawoływał do włączenia KNF z powrotem w struktury NBP. W takim przekonaniu Glapińskiego szczególnie utwierdziła sprawa SK Banku, którą otwarcie nazywał „czerwoną flagą pokazującą, że coś tu jest nie tak”.

- Bank centralny powinien więcej wiedzieć. W tej chwili jest tak, że to wyjęcie nadzoru bankowego z banku centralnego, uczynienie z tego oddzielnej Komisji Nadzoru stworzyło pewną taką sytuację, że informacje są gromadzone w Komisji Nadzoru Finansowego, a pieniądze są gromadzone w Narodowym Banku Polskim. KNF decyduje, a my wypłacamy – twierdził Glapiński w 2016 r.

Powołanie Marka Chrzanowskiego, z którym Glapiński zna się ze Szkoły Głównej Handlowej, na przewodniczącego KNF nie osłabiła tego głosu. Pomysł połączenia NBP z KNF Glapiński przedstawił m.in. podczas ostatniego przemówienia w Sejmie.

Deponenci (a nie depozytariusze)

Kącik językowy „Przewodnika po aferze KNF”. Wiele osób nazywa klientów banków „depozytariuszami”. To błąd, powstały zapewne przez skojarzenia z akcjonariuszami czy obligatariuszami lub przez rozwinięcie samego słowa depozyt.

Zgodnie ze słownikową definicją, depozytariuszem jest „osoba lub instytucja przyjmująca depozyt”. Z pojęciem tym mamy do czynienia np. w przypadku banków depozytariuszy, które czuwają nad bezpieczeństwem środków zgromadzonych w funduszach inwestycyjnych.

Z kolei osobę składającą depozyt (i martwiąca się o to, czy otrzyma go z powrotem) nazywamy deponentem. Obie definicje mają swoje źródła w prawie rzymskim.

Marek Chrzanowski

Pierwsza osoba bezpośrednio trafiona aferą KNF. Ze stanowiska zrezygnował kilka godzin po tym, jak zapewniał, że nie ma zamiaru podawać się do dymisji. Takie zachowanie przywodziło na myśl poprzednią rezygnację Chrzanowskiego. Prześledźmy fakty.

13 lutego 2013 r. Chrzanowski zostaje powołany do RPP. 9 września tego samego roku składa rezygnację ze stanowiska. "Złożyłem rezygnację. Nic złego się nie dzieje. Nie jest to związane z żadnym konfliktem ani żadnymi niepokojami wokół RPP i NBP" - mówił. Podkreślał także, iż jego decyzja jest przemyślana i długo rozmawiał z prezesem NBP Adamem Glapińskim. "Wykazał pełne zrozumienie dla mojej decyzji" - dodawał Chrzanowski.

20 września Chrzanowski wycofuje rezygnację, jednak już 6 października rezygnuje po raz drugi. "Są to kwestie osobiste, których nie chciałbym poruszać na forum publicznym. Niezwiązane z pracą w NBP. Jest to decyzja przemyślana" – tak uzasadnia swoją decyzję. Istotnie, nie chodziło o pracę w NBP, tylko w KNF – już 10 października premier Beata Szydło postanowiła powołać Chrzanowskiego na stanowisko przewodniczącego. 

/ Bankier.pl

Część polityków i komentatorów powtarza, że Marek Chrzanowski został odwołany przez premiera. Istotnie, zgodnie z literą prawa to prawda. Warto jednak pamiętać, że odwołanie nie byłoby możliwe, gdyby Chrzanowski sam z funkcji nie zrezygnował.

Zgodnie z ustawą, premier może usunąć szefa KNF tylko w wypadku a) prawomocnego skazania za umyślne przestępstwo lub przestępstwo skarbowe, b) utraty obywatelstwa polskiego c) utraty zdolności do pełnienia powierzonych obowiązków na skutek długotrwałej choroby, trwającej dłużej niż 3 miesiące lub d) rezygnacji ze stanowiska właśnie. W praktyce szef KNF jest zatem nieodwoływalny na życzenie premiera – z tego względu poprzednicy Chrzanowskiego, Stanisław Kluza (2006-11) i Andrzej Jakubiak (2011-16) pozostawali na stanowiskach nawet wówczas, gdy wspierający ich obóz rządzący utracił władzę.

Akcjonariusze

Pierwsze ofiary afery KNF, która jest ukoronowaniem długotrwałego okresu spadków cen akcji spółek wchodzących w skład „imperium” Leszka Czarneckiego. W ich gronie znajdują się zarówno fundusze, jak i inwestorzy indywidualni.

Więcej na temat trudnej sytuacji posiadaczy akcji przeczytasz w artykule „Ciężka dola akcjonariuszy Getinu”.

Nastroje inwestorów indywidualnych śledzić można na forach Bankier.pl – forum Getin Noble Banku, forum Idea Banku czy forum Getin Holdingu (warto zwrócić uwagę na liczbę tematów i wątków umieszczanych każdego dnia oraz pozycję spółek Czarneckiego w rankingu spółek Bankier.pl).

„Plan Zdzisława”

Przytoczony w nagranej rozmowie pomysł Zdzisława Sokala, prezesa Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, na przejęcie Getin Noble Banku.

Więcej na temat tego planu w artykule "#aferaKNF: Plan Zdzisława" – wyjaśniamy co to jest i dlaczego mógł zaistnieć” (lekturę poleca prezydent RP).

Bankowy Fundusz Gwarancyjny

Instytucja gwarantująca depozyty do równowartości 100 000 euro (po kursie NBP, który sprawdzić można tutaj) zgromadzone w bankach komercyjnych, spółdzielczych oraz SKOK-ach. Więcej o sposobie działania BFG przeczytasz w tym artykule.

Do końca 2017 r. fundusz wypłacił pieniądze 600 tysiącom klientom ponad stu podmiotów, przeznaczając na ten cel blisko ponad 7 miliardów złotych (2,997 mld zł w przypadku banków oraz 4,366 mld zł w przypadku SKOK-ów).

Prezesem BFG jest obecnie Zdzisław Sokal (więcej w „Plan Zdzisława”). Co ciekawe, jego poprzednikiem był Jerzy Pruski, bankowiec z przeszłością m.in. w PKO BP i RPP, znajdujący się aktualnie w „zespole” Leszka Czarneckiego. Niespełna dwa lata po odejściu z BFG, Pruski wszedł do zarządu Getin Noble Banku, zaś w ostatnich tygodniach został przesunięty na stanowisko p.o. prezesa Idea Banku.

Komisja Nadzoru Finansowego

Instytucja powołana w 2006 r., czyli za pierwszych rządów PiS. Przejęła ona kompetencje Komisji Papierów Wartościowych i Giełd, Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych oraz Komisji Nadzoru Bankowego, co wzorowane było na rozwiązaniach wypracowanych w Wielkiej Brytanii (Financial Conduct Authority).

KNF wydaje zgody na powołania członków zarządów instytucji finansowych (w tym giełdy – Rafał Antczak zrezygnował, bo przez dwa miesiące KNF nie zapaliła mu zielonego światła do objęcia tej funkcji), formułuje rekomendacje dla sektora bankowego, zatwierdza prospekty emisyjne spółek notowanych na giełdzie i odpowiada za szereg innych ważnych dla funkcjonowania rynku kwestii.

/ fot. Andrzej Hulimka / FORUM

W potocznym przekazie często dochodzi utożsamienia Komisji Nadzoru Finansowego z Urzędem Komisji Nadzoru Finansowego. Warto jednak pamiętać o różnicach – w skład KNF wchodzi 8 osób, zaś stan zatrudnienia w UKNF (przy pomocy którego KNF wykonuje swoje zadania) sięga blisko 1000 etatów.

Do wspomnianej ósemki tworzącej Komisję należą: przewodniczący KNF (Marcin Pachucki, obecnie jako p.o.) i jego dwaj zastępcy (Andrzej Diakonow, drugim zastępcą był Pachucki) oraz przedstawiciele: ministra finansów (Marcin Obroniecki), ministra przedsiębiorczości (Mariusz Haładyj), ministra rodziny, pracy i polityki społecznej (Jan Wojtyła), prezesa Narodowego Banku Polskiego (Andrzej Kaźmierczak) oraz prezydenta (Zdzisław Sokal).

Obecnie toczą się prace nad ustawą rozszerzającą skład osobowy KNF o przedstawiciela premiera, ministra-koordynatora służb specjalnych, a także prezesów UOKiK i BFG. Osoby te jednak nie będą miały prawa głosu na posiedzeniach Komisji.

Narodowy Bank Polski

Narodowy Bank Polski nie sprawuje bezpośredniego nadzoru nad poszczególnymi bankami, jednak zajmuje się stabilnością całego systemu. Jako bank centralny, NBP pełni rolę tzw. „pożyczkodawcy ostatniej instancji” – gdyby bankom komercyjnym zabrakło pieniędzy, NBP może je wesprzeć. Skąd wzięłyby się na to pieniądze? Z powietrza. Po prostu – bank centralny może kreować pieniądz.

- Narodowy Bank Polski, jak każdy bank centralny, jest instytucją, której nigdy nie może zabraknąć środków. To my kontrolujemy podaż pieniądza i jego wielkość w obiegu. Nam nigdy nie może zabraknąć pieniędzy - z uśmiechem na ustach powiedział prezes Adam Glapiński w czasie wystąpienia w TVP1 w niedzielę 18 listopada.

Oczywiście osobną kwestią jest to, jakie warunki musiałyby spełnić ubiegające się o pomoc banki oraz jak zasilanie nowo wykreowanymi pieniędzmi pogrążonych w kryzysie instytucji wpłynęłoby na złotego. Historia pokazuje, że poważne kryzysy bankowe mogą wyraźnie osłabić walutę.

Póki co afera KNF nie przekłada się negatywnie na notowania polskiego pieniądza (choć zapewne im nie pomaga). Koniec końców, banki kontrolowane przez Leszka Czarneckiego nie tylko nie należą do największych instytucji działających na polskim rynku, ale też trapiących je problemów nie dostrzegamy w innych bankach.

"Narodowy Bank Polski zadeklarował gotowość natychmiastowego uruchomienia wsparcia płynnościowego w celu zapewnienia obsługi zobowiązań wobec klientów" – mogliśmy z kolei przeczytać w komunikacie Komitetu Stabilności Finansowej wydanym tego samego dnia.

Getin Holding

Kontrolowana przez Leszka Czarneckiego spółka giełdowa, posiadająca udziały w kilku innych jego spółkach. Nie należy mylić jej z Getin Noble Bankiem (chociaż notowania obu wyglądają ostatnio podobnie).

Chociaż Leszek Czarnecki bywa w mediach nazywany jego właścicielem lub prezesem, warto pamiętać, że poza nim w akcjonariacie widnieją też inni inwestorzy, zaś sam biznesmen nie kieruje zarządem, lecz jest przewodniczącym rady nadzorczej. Ten sam scenariusz powtarza się w przypadku innych spółek wchodzących w skład imperium Czarneckiego. Oczywiście Czarnecki we wszystkich spółkach jest akcjonariuszem większościowym (bezpośrednio lub za pośrednictwem kontrolowanych przez siebie spółek).

Getin Noble Bank

Bank z problemami numer 1.

Getin Noble Bank powstał w 2010 r. poprzez połączenie dwóch banków: „zwykłego” Getin Banku oraz przeznaczonego dla bogatszych klientów Noble Banku. Powstała w wyniku fuzji historia zawiera w sobie najważniejsze wątki dla polskiej bankowości w ostatnich dekadach: szeroko oferowane kredyty frankowe, agresywny model wzrostu prowadzący do powstawania „trudnych” kredytów, polisolokaty oferowane klientom zamiast lokat… Z czasem miejsce rosnących wskaźników zaczęły zajmować odpisy, straty oraz kary od regulatorów. W efekcie strata goniła stratę, co przełożyło się na potężny spadek akcji Getin Noble Banku.

Ostatnie dostępne dane o wynikach Getin Noble Banku opisują stan na koniec drugiego kwartału. Raport za trzeci kwartał opublikowany ma zostać 29 listopada.

Więcej o Getin Noble Banku oraz całym polskim sektorze bankowym znajdziesz w raporcie „Polska bankowość liczbach”. To najlepsze w sieci zestawienie danych o bankach działających w Polsce. Zawarte w raporcie dane są unikatowe. Podobne informacje można znaleźć w raportach NBP, ZPB czy KNF, ale tam podawane są zbiorczo – dla całego sektora. W naszej publikacji pokazujemy konkretne wzrosty i spadki w poszczególnych bankach.

W 2016 roku Getin Noble Bank uzyskał od KNF o akceptację programu postępowania naprawczego na lata 2016-2019. Już w rok później, w sierpniu 2017 r., nadzorca zaakceptował aktualizację programu na lata 2017-2021. Jako bank objęty specjalną ochroną, Getin Noble Bank został m.in. zwolniony z podatku bankowego.

W kolejnych miesiącach akcje GNB drożały na fali zapowiedzi Czarneckiego, który obiecywał dokapitalizowanie banku. Widocznym krokiem biznesmena w tym kierunku była sprzedaż dewelopera LC Corp (który obecnie chce się odciąć od nazwiska Czarneckiego), plotkowano także o sprzedaży Idea Banku. W trakcie konsultowania z szefem KNF pomysłów na wyprowadzenie swojego imperium z ostrego zakrętu, Czarnecki przejął od GNB akcje Noble Securities oraz dosypał pieniędzy ze swojego holenderskiego wehikułu inwestycyjnego. Działania te nie były jednak równoznacznie z położeniem na stół środków wystarczających, do załatania problemów Getin Noble Banku, co skutkowało m.in. w cięciu ratingów.

Idea Bank

Bank z problemami numer 2.

Powstały z myślą o małych i średnich przedsiębiorcach bank założony na bazie GMAC Banku (czyli banku samochodowego General Motors), przejętego przez Getin Holding jesienią 2010 r. Początkowo funkcjonował głównie w Internecie, następnie jego oddziały zaczęły pojawiać się w dużych miastach. Hitem Idea Banku okazała się (nomen omen) idea mobilnych bankomatów/wpłatomatów. Atutem banku było też to, że jego bilans był wolny od kredytów frankowych.

W sumie do połowy 2018 r., Idea Bank zgromadził 24 miliardy złotych aktywów. Danych za III kwartał jeszcze nie mamy – już w trakcie trwania afery KNF, zarząd spółki zdecydował się przełożyć publikację raportu za ten okres (z 20 na 28 listopada).

Więcej o Idea Banku oraz całym polskim sektorze bankowym znajdziesz w raporcie „Polska bankowość liczbach”. To najlepsze w sieci zestawienie danych o bankach działających w Polsce. Zawarte w raporcie dane są unikatowe. Podobne informacje można znaleźć w raportach NBP, ZPB czy KNF, ale tam podawane są zbiorczo – dla całego sektora. W naszej publikacji pokazujemy konkretne wzrosty i spadki w poszczególnych bankach.

Na GPW Idea Bank zadebiutował w kwietniu 2015 r. Początkowo bank kontrolowany przez Leszka Czarneckiego chciał pozyskać z rynku ok. miliard złotych, oferując 20 mln nowych akcji, zaś 7 mln istniejących zamierzał sprzedać Getin Holding. Oferta nie spotkała się z tak silnym zainteresowaniem inwestorów. W rezultacie właściciel Idea Banku musiał zmienić pierwotne plany. Getin Holding zamiast sprzedawać akcje, zdecydował się kupić 4,2 mln walorów Idea Banku. Dodatkowo cena emisyjna Idea Banku została obniżona z planowanych 32 zł do 24 zł.

Inwestorzy nawet ten drugim poziom wspominają dziś z rozrzewnieniem – obecnie akcje Idei kosztują ok. 2 zł. W samym tylko 2018 r. cena walorów banku spadła o ponad 90 proc. Na banku sporym cieniem położyła się afera GetBacku – Idea (oraz wchodząca w jej skład marka Lion’s Bank) zaangażowana była w sprzedaż obligacji windykatora.

Za nieprawidłowości związane z oferowaniem tych instrumentów, Idea Bank został wpisany na listę ostrzeżeń publicznych KNF, choć zarząd tłumaczył, że zaprzestał już wąpliwej działalności i sam prowadzi wewnętrzne postępowanie wyjaśniające. Co istotne, Idea nie była pierwszym tak potraktowanym bankiem - w 2017 r. na listę ostrzeżeń trafiło biuro maklerskie Alior Banku, a rok wcześniej DM Pekao SA.

Warto dodać, że jeszcze przed wybuchem afery KNF, z Idea Bankiem żegnali się kolejni członkowie zarządu – wśród nich był m.in. Jarosław Augustyniak, nazywany „złotym dzieckiem” Leszka Czarneckiego, oraz jego następca Tobiasz Bury.

Według planów Leszka Czarneckiego, o których słychać także w nagraniu, Idea Bank miał zostać połączony z Getin Noble Bankiem. Afera KNF stawia te plany pod znakiem zapytania.

GetBack

Spółka, która jeszcze do niedawna była murowanym kandydatem do miana bohatera największej afery 2018 r. „Przewodnik po aferze KNF” to nie miejsce, aby opisywać całą tę historię. Komplet informacji o GetBacku znaleźć można tutaj.

/ fot. Marek Wiśniewski / Puls Biznesu

W kontekście afery KNF najczęściej poruszane są dwie kwestie.

Po pierwsze, to Leszek Czarnecki założył GetBack. Powstała w 2012 r. firma nie była formalnie związana z grupą wrocławskiego biznesmena, ale od początku skupowała długi jego spółek. W 2014 r. GetBack został kupiony przez Idea Bank. W strukturach banku pozostał do 2016 r., kiedy został sprzedany za 825 mln zł. Nabywcą był fundusz Emest Investments.

Po drugie, banki Leszka Czarneckiego mocno zaangażowane były w sprzedaż obligacji GetBacku. To właśnie ta sprawa zaprowadziła Idea Bank na listę ostrzeżeń publicznych KNF. Główny akcjonariusz zapowiadał jednak, że jego bank uzna wszystkie zasadne reklamacje dotyczące nieprawidłowości przy sprzedaży papierów GetBacku.

– Jeśli był misseling, to z góry za to przepraszam – przekonywał biznesmen w trakcie wystąpienia na konferencji WallStreet.

W kolejnych miesiącach bank przedstawił swoją linię obrony. Zdaniem Idei, klienci nie ponieśli jeszcze szkody związanej z obligacjami GetBacku. Dodatkowo bank żądał twardych dowodów w sprawie winy sprzedawców. Sprawa wciąż jest zatem otwarta.

Komplet materiałów video ze spotkania Czarneckiego z inwestorami, w trakcie którego zaprezentował historię powstania i upadku GetBacku oraz przedstawił receptę na jego uzdrowienie, znajduje się tutaj.

Obligatariusze

O swoje pieniądze obawiają się nie tylko klienci banków Leszka Czarneckiego, ale także posiadacze ich obligacji. Niewiele możemy powiedzieć o skali problemu. Z całą pewnością jednak należy uznać, że gdyby nie wymierzona w Getin interwencja KNF, to jego rozmiary byłyby znacznie większe.

Chodzi o rekomendację KNF z 2017 r., która zobowiązywała banki do podwyższenia wartości nominalnej obligacji podporządkowanych do 400 000 zł. Wcześniej, gdy limit ten nie obowiązywał, zdarzało się, że klienci byli namawiani do przenoszenia środków z niskooprocentowanych lokat właśnie na płacące wyraźnie więcej obligacje (co miało miejsce w przypadku obligacji GetBacku).

- Getin oferował obligacje własnym klientom, przyjmując zapisy od 25 tys. zł. Obligacje podporządkowane to – na gruncie obowiązującego w dniu emisji prawa – papiery, które w razie upadłości lub likwidacji banku spłacane są w ostatniej kolejności. Ostatnie emisje miały już inny rygor prawny – w razie przymusowej restrukturyzacji mogą być też umarzane lub zamieniane na kapitał (akcje) – pisał kilka dni temu Emil Szweda w artykule „Pogrom obligacji Getin Noble Banku”.

Problem powszechnego zaangażowania zwykłych obywateli w obligacje banków najmocniej objawił się we Włoszech. Więcej na ten temat pisaliśmy w artykule „Włochy ratują banki”.

Komitet Stabilności Finansowej

Powołany trzy lata temu komitet ma zajmować się tzw. nadzorem makroostrożnościowym – oceną i monitorowaniem ryzyka systemowego w sektorze finansowym. W skład KSF wchodzą prezes NBP, minister finansów, przewodniczący KNF i prezes BFG.

/ fot. Michal Dyjuk / FORUM

W sumie od 2015 r. KSF spotykał się kilkunastokrotnie. Ostatnie posiedzenie zwołano na niedzielę 18 listopada. Komunikat, którego opublikowanie zapowiedział obecny tego dnia w TVP prezes Adam Glapiński, ukazał się dopiero w późnych godzinach nocnych.

„Chokobomsy” i dokapitalizowanie

Tajemnicze słowo pojawiające się w stenogramach. Termin nie mający nic wspólnego z czekoladą ani kokosami. Chodzi o instrumenty finansowe, których emisja może pomóc bankom w zebraniu potrzebnego kapitału.

- Za tymi enigmatycznymi zwrotami kryją się contingent convertible securities (CoCos). Jeśli nic złego się nie stanie, papiery te są obligacjami. Jeśli jednak kapitał własny instytucji finansowej spada poniżej poziomu określonego w warunkach emisji, dług staje się kapitałem własnym, czyli równoważnym akcyjnemu. Może się to stać przez zamianę na akcje (w przeciwieństwie do obligacji zamiennych na akcje, nabywca CoCosa nie ma jednak wyboru) lub umorzenie w całości lub części. Instrument ten w polskim prawie nie występuje, choć Ministerstwo Finansów pracowało nad nim w 2017 r. Sprzeciw NBP pogrążył jednak pomysł. Getin Noble musi więc wyemitować CoCosy za granicą – pisał w maju Kamil Kosiński z „Pulsu Biznesu”.

Leszek Czarnecki chciał wykorzystać coco-bonds do realizacji planu dokapitalizowania banku (czyli mówiąc wprost dorzucenia do niego pieniędzy i zwiększenia kapitałów), do czego zobowiązany został przez nadzorcę. Droga ta miała zdecydowaną przewagę nad dokapitalizowaniem banku poprzez emisję nowych akcji, które objąłby Czarnecki. Powód jest prosty – zgodnie z prawem, biznesmen mógłby obejmować nowe akcje po cenie nie niższej niż cena nominalna akcji. W przypadku Getin Noble Banku cena ta (do sprawdzenia w zakładce Akcjonariat) wynosi 2,73 zł. To o wiele więcej niż cena rynkowa akcji banku, co nie zachęcało innych inwestorów do udziału w emisji. Leszek Czarnecki grał jednak o przyszłość swojego imperium, wobec czego w 2018 r. wyłożył na akcje Getin Noble Banku 380 mln zł. Przypomnijmy, że wcześniej biznesmen deklarował, że do końca 2019 r. bank zostanie dokapitalizowany kwotą 1 miliarda złotych.

Lista alertów GPW

Lista, na którą wpisany Getin Holding. Lista alertów GPW nie ma nic wspólnego z listą ostrzeżeń publicznych KNF. Autorzy giełdowej listy nie badają działalności podmiotów na nią wpisanych. Na listę alertów GPW trafiają po prostu spółki, których cena akcji jest bardzo niska (tzw. spółki groszowe). W wyniku wpisania na listę, spółka przestaje być notowana w systemie ciągłym, a jej kurs jest ustalany tylko dwukrotnie w ciągu dnia. Dodatkowo Getin Holding do tej pory obecny był w m.in. w ważnym dla inwestorów indywidualnych indeksie sWIG80. Zgodnie z zasadami, spółka wpisana na listę alertów zostaje wykreślona z indeksów. Oba te czynniki mogą sprawić, że zainteresowanie spółką stracą fundusze - przykładowo, obserwowaliśmy ucieczkę części z nich z akcjonariatu Getinu.

/ fot. Marek Wiśniewski / Puls Biznesu

O listę alertów martwić musi się także Getin Noble Bank. Po ujawnieniu taśm cena akcji banku spadła poniżej 50 groszy. Jeżeli przez najbliższe trzy miesiące średni kurs nie przekroczy tego poziomu, wówczas GPW będzie musiała wpisać Getin Noble Bank na listę alertów. Sposobem ucieczki od negatywnych konsekwencji jest scalenie akcji (podział liczby akcji prowadzący do wzrostu wartości pojedynczego papieru). Sztuka ta udała się Getin Noble Bankowi już raz, w 2016 r.

Lista ostrzeżeń publicznych KNF

Lista, na którą wpisany został Idea Bank. Na listę ostrzeżeń publicznych trafiają podmioty, w sprawie których Komisja Nadzoru Finansowego składa do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. W przypadku banku zawiadomiona została Prokuratura Regionalna w Warszawie.

Ważna uwaga – zawiadomienie oraz towarzyszący mu wpis na listę nie miały związku z działalnością bankową, lecz podejrzeniami dotyczącymi złamania prawa w obszarze działalności maklerskiej (zapewne chodziło o oferowanie obligacji GetBacku).

Kompendium wiedzy o liście ostrzeżeń KNF znajdziesz w artykule „Czarna lista nadzoru. Wszystko, co trzeba wiedzieć o liście ostrzeżeń publicznych KNF”. Informacje o wszystkich podmiotach wpisanych ostatnio na listę znajdziesz tutaj.

Grzegorz Kowalczyk

Prawnik, którego zatrudnienie Marek Chrzanowski polecał Leszkowi Czarneckiemu. Od lutego do czerwca 2017 r. zasiadał w radzie nadzorczej GPW. Kandydaturę Kowalczyka na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy giełdy zgłosił przedstawiciel PKO BP (11:33 tego nagrania) Tymczasem Mateusz Morawiecki publicznie stwierdził, że Kowalczyk był człowiekiem popieranym przez bank centralny. „Ta rekomendacja tego pana, o którego pan zapytał, to jest rekomendacja ze strony NBP” – powiedział premier.

Życiorysy członków rad nadzorczych są jawne (szukać można ich w komunikatach ESPI spółek), oto co znajdujemy w dokumencie opisującym Kowalczyka.

Absolwent wydziału prawa na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. W roku 1997 uzyskał
uprawnienia sędziowskie a w 1999r. uzyskał pozytywny wynik na egzaminie radcowskim.
W latach 1995-1999 pełnił funkcję Przewodniczącego Rady Nadzorczej w PLC „Leasco” S.A. w
Częstochowie. Od 1998 r. przez rok był wspólnikiem w Kancelarii Radców Prawnych Sałajewski,
Szyda, Semik, Kosiarz-Szewczykowska. W latach 2008-2012 Wiceprzewodniczący, a następnie Członek Rady Nadzorczej w Zakładzie Wyrobów Cukierniczych „Miś” Sp. z.o.o. Od lipca 2011 r. pracownik Sunny Investment Sp. z.o.o na stanowisku Prezesa Zarządu, a od 2012 r. jako Prezes Zarządu Sunny Investment Group Sp. z.o.o. Od 2000 r. wykonuje zawód radcy prawnego w Kancelarii Kowalczyk w Częstochowie. Od 2001 r. związany z Okręgową Izbą Radców Prawnych w Opolu.

Do listy tej dodać należy jeszcze zasiadanie w radzie nadzorczej Plus Banku. Jak wynika z Internetowego Monitora Sądowego i Gospodarczego, Kowalczyk trafił do banku kontrolowanego przez Zygmunta Solorza-Żaka we wrześniu 2017 r. Jak przekonywał rzecznik Polsatu, prawnik z Częstochowy trafił do rady nadzorczej z polecenia przewodniczącego KNF.

Grzegorz Bierecki

Nazwisko senatora PiS pojawia się na nagraniu Leszka Czarneckiego w kontekście depozytu, który współtwórca polskiego systemu kas oszczędnościowo-kredytowych miał próbować złożyć w Getin Noble Banku. Sam Bierecki zdecydowanie zaprzecza, zaś Krajowa SKOK zapowiedziała wystąpienie na drogę prawną przeciwko Agorze.

/ fot. Michał Dyjuk / FORUM

- Kasa Krajowa podjęła decyzję złożenia pozwu przeciwko wydawcy Gazety Wyborczej o pomawianie Kasy Krajowej i SKOK-ów, co naraża je na utratę zaufania potrzebnego do wypełniania przez Kasę Krajową i Kasy ich ustawowych funkcji.

Grzegorz Bierecki jest także przewodniczącym senackiej komisja budżetu i finansów. Komisja rozpatruje aktualnie ustawę o zmianie niektórych ustaw w związku ze wzmocnieniem nadzoru finansowego. Mimo afery KNF, prace nad ustawą trwają.

Upadłość banków w Polsce

Ostatnie problemy banków to dobry moment, aby przypomnieć sobie historię instytucji, których działalność zakończyła się upadłością. W III RP takich przypadków było ponad sto, choć większość miała miejsce przed wieloma laty.

Od 1989 r. w Polsce upadło 139 banków. Zdecydowana większość bankowych upadłości przypada na lata dziewięćdziesiąte, gdy raz za razem z rynku wypadały kolejne instytucje. Upadłość znacznie częściej dotykała banki spółdzielcze (133) niż komercyjne (6). Więcej na ten temat przeczytasz w artykule "Jeśli upadały banki, to spółdzielcze”.

Ostatnią upadłość banku w Polsce ogłoszono pod koniec 2015 r. – był to słynny przypadek SK Banku, o którym szeroko pisał „Puls Biznesu”. Była to jednocześnie pierwsza upadłość banku za czasów istnienia KNF. Więcej na ten temat przeczytasz w artykule „Kulisy bankructwa SK Banku”.

Źródło:
Michał Żuławiński
Michał Żuławiński
analityk Bankier.pl

Redaktor prowadzący działu Rynki Bankier.pl. Wraz z zespołem śledzi bieżące wydarzenia na polskiej giełdzie i globalnych rynkach finansowych, analizuje dane gospodarcze z kraju i ze świata, monitoruje politykę banków centralnych itp. Miłośnik nowych technologii, zarówno w obszarze mediów, jak i szeroko pojętego inwestowania. Laureat nagrody specjalnej w konkursie dla dziennikarzy ekonomicznych Narodowego Banku Polskiego im. Władysława Grabskiego. Tel: 604 678 518

Tematy
Wybierz konto firmowe, które zarabia na Ciebie i zyskaj premię do 1250 zł.

Wybierz konto firmowe, które zarabia na Ciebie i zyskaj premię do 1250 zł.

Komentarze (46)

dodaj komentarz
rav82
Afera GetBacku to alegoria życia naiwnego człowieka, który z prezesa banku został premierem.
tanidran
Ideabank strata 412 mln zł po 9 miesiącach 2018 r. Getinnoble 178 mln zł. Czyli tak jak przewidywałem. Słabe wyniki i teraz jasny staje się termin opublikowania podsłuchu. Darmowa pomoc z NBP się przyda.
turysta2017
A gdzie Kamila Pończoszanka i inne aniołki Glapińskiego? To też należy opisać. Poza tym nie mówili "chokobomsy" tylko "coco-bondsy". Prawdopodobnie osoba dokonująca transkrypcji nie znała tego słowa, więc napisała "chokobomsy".
aneleh
Opadł na chwilę kurz bitewny; podskoczył do 3,3% na lokatach w GNB; nie ma tego złego co by...
silvio_gesell
Odgrzewany kotlet, nawet nagrania nie ma, tylko stenogramy.
tanidran
Prawda jest taka, że nie wierzę w tę propozycję korupcyjną. Dlaczego? Wynagrodzenia członków Rady Nadzorczej są jawne w spółkach notowanych na GPW. Tzn. gdyby LC zatrudnił go za 13 mln zł rocznie byłoby to widoczne w raporcie. Po drugie. Gdyby prawo uchwalone po przyjęciu propozycji korupcyjnej było po myśli LC. Jaki Prawda jest taka, że nie wierzę w tę propozycję korupcyjną. Dlaczego? Wynagrodzenia członków Rady Nadzorczej są jawne w spółkach notowanych na GPW. Tzn. gdyby LC zatrudnił go za 13 mln zł rocznie byłoby to widoczne w raporcie. Po drugie. Gdyby prawo uchwalone po przyjęciu propozycji korupcyjnej było po myśli LC. Jaki wpływ na jego poczynania miał by szef KNF?. LC mógłby wywalić gościa z dnia na dzień, bez jakiejkolwiek obawy, że coś mu się stanie. Po trzecie plan przejęcia banku za 1 zł mógłby dotyczyć tylko banków w złej lub bardzo złej kondycji finansowej. Oczywiste staje się więc, że skoro taki był plan wobec LC to znaczy, że jego banki spełniają to kryterium. Jaka jest alternatywa? Banki LC upadną BFG pokryje straty dla wkładów do 100 tys. EUR, pozostałe banki będą miały wyższe wpłaty przez to na BFK. Wyższe wpłaty banków na BFK będą wymagały wyższych opłat od klientów innych banków. Koło się zamyka. Na końcu i tak płaci społeczeństwo.
mhm
„Wynagrodzenia członków Rady Nadzorczej są jawne w spółkach notowanych na GPW. Tzn. gdyby LC zatrudnił go za 13 mln zł rocznie byłoby to widoczne w raporcie”
— z tego wynika, że Kowalczyk albo nie byłby zatrudniony w Getin Bank, albo tam tylko na części tego „wynagrodzenia”. Gdybyś nie był płatnym trollem,
„Wynagrodzenia członków Rady Nadzorczej są jawne w spółkach notowanych na GPW. Tzn. gdyby LC zatrudnił go za 13 mln zł rocznie byłoby to widoczne w raporcie”
— z tego wynika, że Kowalczyk albo nie byłby zatrudniony w Getin Bank, albo tam tylko na części tego „wynagrodzenia”. Gdybyś nie był płatnym trollem, a osobą zainteresowaną tematem, która nagranie przesłuchała, to wiedziałbyś, że była o tym mowa:

***
Cz: Bank zrobił w marcu 30 mln na jednostkowym zysku dwadzieścia parę na skonsolidowanym, bez żadnych zdarzeń jednorazowych — i bardzo ładnie.
Ch: No mam nadzieję że to jest [niezrozumiałe].
Więc tak jak mówię, rozmawiam z panem szczerze.
Cz: Dziękuję bardzo, bardzo to doceniam.
Ch: I no też WIDZĘ, ŻE GDZIEŚ SĄ JAKIEŚ SYNERGIE, BANK MOŻNA POPCHNĄĆ, mam do pana pytanie takie, czy nie widzi pan jakiegoś, jakiejś potrzeby zwiększenia swoich zasobów jeżeli chodzi o prawników?
Cz: W samym banku, czy na zewnątrz banku?
Ch: Jeżeli chodzi o cały ten proces restrukturyzacji banku.
***

Tutaj Chrzanowski niemal wprost mówi, że nie chodzi o zatrudnienie prawnika (i nie ma znaczenia, gdzie będzie zatrudniony), ale że chodzi o uzyskanie „jakiejś synergii”, która ma „popchnąć” bank. W praktyce — że chodzi o łapówę.


„Gdyby prawo uchwalone po przyjęciu propozycji korupcyjnej było po myśli LC. Jaki wpływ na jego poczynania miał by szef KNF?. LC mógłby wywalić gościa z dnia na dzień, bez jakiejkolwiek obawy, że coś mu się stanie”
— przecież to już widzieliśmy: Terlecki z telefonem przy uchu wrzucił poprawkę, umożliwiającą samodzielne podejmowanie przez KNF decyzji administracyjnej o resolution,nawet, jeśli parametry funduszy własnych banku są w porządku, ale istnieje dokładniej niesprecyzowane ryzyko „powstania niebezpieczeństwa obniżenia tej sumy” w nieokreślonej przyszłości. Takie ryzyko istnieje (w mniejszym lub większym stopniu) w przypadku każdego banku, oczywiście w przypadku Idea i Getin tym bardziej, w każdym razie gdyby Czarnecki propozycję przyjął, ale się z niej nie wywiązał, to też by taka weszła. I została zastosowana.

„Po trzecie plan przejęcia banku za 1 zł mógłby dotyczyć tylko banków w złej lub bardzo złej kondycji finansowej. Oczywiste staje się więc, że skoro taki był plan wobec LC to znaczy, że jego banki spełniają to kryterium”
— to już powyżej wyjaśniłem. Wystarczy zmiana prawa praktycznie znosząca kryteria i dająca KNF możliwość samodzielnego podejmowania arbitralnej decyzji.
tanidran odpowiada mhm
Nie odpowiadam na ataki ad personam bo świadczą kulturze osobistej piszącego i szkoda mi na nie czasu

Wracając do meritum.

Zakładając, że prawnik byłby zatrudniony w wielu spółkach LC i zarabiał te 13 mln zł. Co stałoby na przeszkodzie aby wywalić go na bruk gdy prawo uniemożliwiające przejmowanie banków
Nie odpowiadam na ataki ad personam bo świadczą kulturze osobistej piszącego i szkoda mi na nie czasu

Wracając do meritum.

Zakładając, że prawnik byłby zatrudniony w wielu spółkach LC i zarabiał te 13 mln zł. Co stałoby na przeszkodzie aby wywalić go na bruk gdy prawo uniemożliwiające przejmowanie banków za 1 zł zostałoby uchwalone. Załóżmy, że prawo zostałoby jednak zmienione i każdy bank bez względu na swoją sytuację majątkową mógłby zostać przejęty za taką kwotę. Chyba nie zdajesz sobie sprawy na jakie odszkodowanie naraziłby się SP przy jawnym zaniżeniu ceny przejęcia vide case Abrisa. (jeżeli wiesz o czym piszę - jeżeli nie to poszukaj w internecie).
atari65xe
Brakuje tutaj opisu wątku Plus Banku w całej tej sprawie ... co ciekawe dziś dostałem z tego banku pismo , że likwidują oddziały i obsługę kasową. Placówki Plusa będą teraz funkcjonowały w ramach salonów cyfrowy polsat/plusgsm i nie będą przyjmować/wypłacać gotówki ...
janek43
przecież Pan Solorz też współpracował był TW co jest upublicznione i założył Plus Bank bo chciał robić te same numery co Czarnecki bo go podziwiał i tez chciał kawałek tego torta ale wyszła mu trochę wiocha bo jednak sieć komórkowa i jednocześnie bank ?

Powiązane: Tylko u nas

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki