Przelewy emigrantów coraz większe

Funt słabnie, złotówka się umacnia, a polscy emigranci z Wysp przesyłają do kraju coraz więcej pieniędzy. Bankowcy szacują, że wartość przepływów finansowych z Wielkiej Brytanii i Irlandii wzrośnie w 2008 r. o ponad miliard złotych w porównaniu do ubiegłego roku. Jeśli te prognozy się sprawdzą Polacy z Wielkiej Brytanii prześlą w tym roku do kraju aż 7 mld zł, a z Irlandii ponad 6 mld zł.

Emigranci zarabiają coraz więcej i więcej oszczędzają. Tym chętniej więc lokują zarobione pieniądze w Polsce. - Liczba kont zakładanych przez Polaków w banku Citi UK systematycznie rośnie. Wzrasta też liczba przelewów wykonywanych z naszego banku za granicą do Polski - potwierdza Dorota Szostek z Citi Handlowego.

Ekonomiści z Raiffeisen Bank potwierdzają, że z miesiąca na miesiąc liczba transakcji w funtach rośnie i ta tendencja nie powinna się zatrzymać. Dlaczego? - Dopóki będą Polacy na Wyspach, dopóty będą przesyłać pieniądze do kraju i nie ma większego znaczenia to, czy waluta słabnie - uważa Andrzej Romanowicz z Raiffeisen Banku.

Do przekazywania pieniędzy zachęcają emigrantów niskie opłaty za przelewy. W ubiegłym tygodniu BZ WBK wprowadził jedynie 2,5 funta opłaty za transakcję, bez względu na wysokość wpłacanej kwoty. A jeszcze w 2004 r. Polacy woleli przekazać pieniądze dla rodzin kierowcy autokaru, bo opłaty za przelewy pożerały jedną czwartą wypłaty. Jednak od kiedy na brytyjski i irlandzki rynek weszły polskie banki z coraz lepszymi ofertami, Polacy mogą sobie pozwolić na większe przelewy. Taką tendencję pokazują dane Narodowego Banku Polskiego. Wynika z nich, że od 2004 r. wartość przekazywanych pieniędzy z Wielkiej Brytanii wzrosła z 2,5 mld do 6,1 mld zł, a z Irlandii z niecałego miliarda do 5 mld zł.

Ekonomiści szacują, że jednorazowo przekazywane kwoty nie są wysokie - średnio od 150 do 300 funtów. Dlatego twierdzą, że oszczędności emigrantów trafiają głównie do ich rodzin w kraju. Prof. Krystyna Iglicka, autorka badań nad migracjami zarobkowymi z Polski do Wielkiej Brytanii, ma inne zdanie: pieniądze trafiające do kraju inwestowane są przede wszystkim w zakup mieszkań w Polsce. - Większość z oszczędzających emigrantów chce kupić w Polsce mieszkanie. To wciąż wymarzona inwestycja - ocenia Iglicka.

POLSKA Gazeta Krakowska
Tomasz Ł. Rożek
Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~ssssss

sss

! Odpowiedz
0 0 ~niemigrant

dokładnie tak jest jak piszesz! wystarczy zobaczyć na polskich lotniskach na te gęby (dotyczy 70-80% "emigrantów, bo pozostałe 20% z nich jednak stanowi jakąś wartość intelektualną) z glacą na łyso w dresach i ciągłe wulgaryzmy. Po przyjeździe jest podrywanie panienek na zdezelowaną fure, banknot 20-funtowy i obowiązkowo ściemnianie wszystkim jak to się nie zaczepili w top menedżmencie (zapewne w kiblach ale ta bolesna prawda w nich siedzi). do tego dochodzi opluwanie Polski i 125% poparcia dla cudotwórcy Donalda T który nie robi zupełnie nic. no i te krdyty, mieszkania pokupowane za 8 czy 10 kawałkow za metr - ojoojoj będzie cholernie boleć. dodając do tego rozbite rodziny zdrady, moralne zeszmacenie pojawia sie dramatyczny obraz przetrąconego Polaczka - emigranta, a z tej całej eskapady jak mówie max co piąty wychodzi zwycięsko i naprawde coś osiągnie. a na wyspach zaczyna sie recesja i gastarbajterzy pierwsi idą won.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~cyklotron

do windykator:
ja mam wyzsze wyksztalcenie i uwazany jestem za bardzo kulturalnego człowieka ale nie moge sie pohamowac zeby nie powiedziec ci ze masz niexle nastrane we łbie

gwoli scislosci nieprawdą jest to co pisza ci analitycy:
ja mam zabezpieczone dochody w eur/zloty kontraktami na spadki Eur wiec jesli euro spada ja zarabiam na gieldzie ale za mniejsza kase sprzedam zarobione eur

ale nie wszyscy tak maja! wielu ludzi juz bardzo powaznie rozmysla nad powrotem jesli zarabiaja 30% mniej w "złotych" niz w tamtym roku...
spadek gbp jest dramatyczny i ci ktorzy jesdnak wyjechali tam by pracowac na przyszlosc w polsce juz na pewno rozmyslaja nad powrotem....
zwlaszcza ze pracy jest mniej i w irlandii i w anglii zaczynaja sie kryzysy i zwolnienia
to ja wam moge obiecac ze polacy beda przysylac mniej bo mneij bedzie polakow za granica....a bezrobocie w polsce znowu wzrosnie...ale dzieki temu spadna ceny mieszkan....
ja nadal zarabiam 120000zl rocznie...nawet jesli eur spadnie do 3 zl to bede nadal zarabil wiecej jak prezydent w polsce...wiec mieszkanie kupie nie dalej jak za kilka miesiecy z tych pieniedzy ktore zaoszczedzilem do tej ory
na nieszczescie posluchalem doradcy kredytowego ktory doradzil mi nie brac kredytu walutowego w eur na poczatku roku....teraz miealbym mieszkanie 15% darmo
pzdr tych co uzywaja rozumu

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~tu i tam

"Geby" ludzie "zarobili" w Polsce i wielu z nich m.in. dlatego wyjezdza. Nie wiem skad w Tobie tyle nienawisci do tych, ktorzy tam szukaja szczescia. Nie jestem emigrantem, choc zarabiam w funtach, swoja gebe tez co jakis czas prezentuje na lotnisku. Byc moze dlatego "nie bola" mnie geby innych - niewazne czy lyse i w dres odziane. Recesja w UK to nie to, o czym myslisz, mozesz mi wierzyc, a pracy dla "gastarbajterow" nie zabraknie, bo ekonomia brytyjska na nich sie opiera. To jeden z niewielu krajow, w ktorych ceni sie i szanuje kazdego, kto pracuje, niewazne skad pochodzi. Ci, ktorzy myja kible maja tam rowniez powazanie, w przeciwienstwie do naszego kraju, niestety, wiec nie dziw sie, ze niektorzy "opluwaja" Polske, skoro niczego dobrego w niej nie zaznali. Moralne zeszmacenie to cena, jaka niektorzy placa za dramat emigracji i nie ich nalezy winic, lecz panstwo, ktore do takiego zeszmacenia doprowadzilo (vide elity polityczne, przekretacze, karierowicze, szuje i tzw. swiatek biznesu, czyli banda tumanow oczadzonych rzadza kasy). Najlepiej jednak przestac winic kogokolwiek i cieszyc sie zyciem z usmiechem na ustach, zamiast wykrzywionego grymasu i kolegami w pracy, ktorzy nie dybia na Twoj blad. Zycze Ci takich warunkow w Polsce. W UK takie wlasnie mam i mowiac szczerze prawdziwe "geby" widze po powrocie, gdy wychodze na polska ulice. Smutne, ale prawdziwe.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 (usunięty) odpowiada ~tu i tam

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
0 0 maro_777 odpowiada ~cyklotron

Na wstepie... nie wiem z kad TY zes sie urwał- windykator...

Masz jakieś kompleksy?? Naczytałeś się analiz, badań z GUS-u, ktoś naopowiadal Ci bajek albo spotkaleś kilka odosobnionych przypadków... ???

Masz jakiś problem co do tematu emigracji Polaków...
Zyjemy (żyliśmy hehe) w wolnym kraju i kazdy moze robic to co chce i co mu sie podoba... Że nasze państwo (cały ten smieszny system) nie daje nam żadnych!!! mozliwosci to co nam pozostalo... Wyjechac i żyć normalnie... Nie widzi mi się pracowac caly misiąc za 1500 zł, z ktorym nie bede wiedzial co zrobic.... Czy w jednym miesiacu kupie sobie buty a w drugim spodnie.... Bo mi braknie na rachunki i jedzenie jesli kupie obie rzeczy naraz...
Jesli Tobie odpowiada taki stan rzeczy to prosze bardzo! JA nie wypisuje zadnych glupot na temat Polakow ktorzy pozostali w Polsce... To że są zmuszeni kraść żeby jakoś żyć... Bo niestety tak jest... Kierowca tira sprzedaje benzyne, a drugi co jezdzi na wozkach widlowych kradnie palety.... I tak moge wypisywac bez konca...

Czy mocna złotowka zmusi Polakow do powrotu?? Nie sadze... Cześć Polakow wrocila do kraju... I co?? myślą o powrocie do UK albo do innego kraju gdzie bedzie sie żyło normanie.... I wiem to z życia a nie z jakiegoś portalu czy gazety!
To jest paranoja co sie tam dzieje... Mowie o ludziach zarabiajacych nie wiecej niz 2000... ( choc sporo osob moze tylko pomazyc o takiej kwocie ;D ) jak tam żyć.. jak tam odłożyc na mieszkanie?? he....
Szkoda gadać....
Pracuje sobie w UK od dwoch lat i jest gitara... Pieniadze odkladaja sie same, choć cieżko bedzie odłożyć na mieszkanie przy tych cenach w Polsce... hehe... Jak ceny conajmniej takie same...
Nawwet przy tak niskim stanie funta wychodzi mi 1800 zł. na tydz ( i nie musze krasc....)
Wiec.... O czym tu rozmawiać...

ps... a od kolesi w dresach to sie odczep co? kazdy ma swoj styl taki jaki mu sie podoba... co Ty myslisz, że angole chodza ladnie ubrani i uczesani?? w kolko goleni na łyso, ubrani w czarne dresy!!!

pzdr liverpool

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~rr

myslalem ze wyzszy poziom dyskusji jest na tym portalu...

! Odpowiedz
0 0 ~jjw

rr - przykład idzie z góry, posłuchaj obrad Sejmu albo konferencji prasowej PIS-u

! Odpowiedz
0 0 ~Tomek

Kolego windykatorze (czyżbyś nie miał z kogo ściągać długów?) wg Twojej myśli powinno się zniewolić ludzi zmuszając do pracy tylko w "swoim" kraju, który to sam nie jest w stanie zapewnić godnego życia swoim obywatelom?

Śmieszą mnie tacy jak Ty, skoro tam zarabia się więcej czyszcząc kible niż tutaj na dobrym stanowisku jako wykształcony człowiek to jak może być inaczej?

Tak jakby zależało Ci na tym by tutaj ludzie się zadłużali a jak nie mają z czego spłacać to nagle znajdzie się taki jak Ty co będzie łatwą kasę ściągać - gratulacje.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~windykator

Tomku, tutaj nie chodzi o to że nie mam z kogo ściągać długów (przypadkami "anglii" zajmują się "poważniejsze komórki" niż ja) ale o samo podejście do życia ludzi, którzy podchodzą do tego w opisany przeze mnie sposób.
Niech zarabiają dziesiątki tysięcy miesięcznie (w końcu podjęli ryzyko wyjazdu, trud startu "od nowa") tylko niech to robią z głową - niech spłacają tutaj swoje ewentualne zobowiązania, niech dążą do zapewnienia sobie dostatniej przyszłości - za 15-20lat będą w wieku w którym nie będzie im łatwo biegać po budowach, czy wykonywać inne ciężkie prace, którymi teraz się zajmują.
Niestety duży odsetek naszych młodych emigrantów wydaje się być za bardzo konsumpcyjnie zapatrzony na świat - pracując tam na czarno nie dostrzegają niebezpieczeństw związanych z zapenieniem odpowiedniej przyszłości sobie i swojej rodzinie - skoro tyle zarabiają to przeznaczenie kilkudziesięciu funtów np. na dobrowolne ubezpieczenie emerytalne nie powinno im zaszkodzić. A co do niespłaconych kredytów - coż - nie zdają sobie sprawy z tego że być może kiedyś tutaj powrócą ze swoimi fortunami i będzie ich czekało mnóstwo spraw sądowych o długi. Nie życzę nikomu źle - życzę więcej rozumu.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne