Przedsiębiorcy bez prawa do błędu

Minister Emilewicz przekonywała kolegów z rządu, że biznes ma prawo się pomylić. Odpowiedzieli: jak się myli, to niech płaci kary - podaje wtorkowy "Dziennik Gazeta Prawna",

(fot. onephoto / YAY Foto)

Jak podaje "DGP", resort przedsiębiorczości zaproponował w projekcie kolejnych ułatwień dla biznesu, by wprowadzić prawo do błędu. Miałoby ono polegać na tym, że w przypadku mniej istotnego naruszenia przepisów związanych z wykonywaną działalnością gospodarczą przedsiębiorca nie będzie podlegał karze, jeżeli stwierdzone naruszenie zostanie usunięte w wyznaczonym przez urzędników terminie. Z prawa do błędu mieliby korzystać tylko mikro, mali i średni przedsiębiorcy i jedynie przez rok od założenia działalności.

Gazeta pisze, że twardo przeciwko pomysłowi Emilewicz oponuje resort finansów (wcześniej resort technologii zakwestionował pomysł MF wprowadzenia tzw. testu przedsiębiorcy). Rządowi "księgowi" uważają, że przecież firmy są zobowiązane do bezwzględnego przestrzegania przepisów. A gdy tego nie robią – naturalne wydaje się nałożenie kary pieniężnej.

"Ograniczenie możliwości ukarania określonej grupy podatników mandatem karnym w okresie 12 miesięcy od dnia podjęcia przez nich działalności gospodarczej stwarza zagrożenie nierzetelnego wykonywania przez nich obowiązków podatkowych w tym okresie i tym samym rozwiązanie to może naruszać zasadę równości i powszechności opodatkowania" – przekonuje MF, cytowane przez gazetę.

"Podobnych argumentów używa kilkanaście innych urzędów. Jedni martwią się o bezpieczeństwo żywności. Inni o środowisko naturalne. Jeszcze kolejni o przestrzeganie praw pracowniczych" - dodaje "DGP".

emi/ pat/

Źródło: PAP
Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 53 henry_rearden

Etatyści tak bardzo już wsiąkli w regulacyjne bagno, że odrobina wolnego rynku przyprawia ich o palpitacje serca.

! Odpowiedz
1 31 wektorwg

Przecież kierunek jest jeden -> Korporacje!
Small biznes jest tylko do dojenia.... Jak już frajerzy skapną się o co chodzi będzie za późno a duzi przejmą wypracowany rynek. Ile razy już to widziałem

! Odpowiedz
0 41 forfun

no dobra ale niech to odtyczy osobiście wszystkich urzędników także. dlaczego oni nie ponosza konsekwencji własnych błędów ?

! Odpowiedz
0 9 oklahoma_kid

bo jakby tak obrać to wszystko ze ściemy i zostawić tylko samą istote rzeczy, to cały aparat administracyjno-urzędniczy to w gruncie rzeczy zaakceptowana ogólnym konsensusem mafia

! Odpowiedz
7 33 karbinadel

Jest dokładnie tak, jak przewidywałem: skończyła się prawdziwa przestępczość podatkowa, to aparat bierze się za mnożenie restrykcji i ściganie przeciętnych przedsiębiorców za drobne uchybienia

! Odpowiedz
2 3 glos_rozsadku

nie skończyła się przestępczość podatkowa. Wciąż łatwo wyłudzać VAT dla zorganizowanych grup. Obczaj wykład dr Mentzena na ten temat na jutubie "jak wyłudzać VAT". Prosta sprawa.

! Odpowiedz
2 16 antek10

Tylko ksiadz sie nie myli ;-))

! Odpowiedz
0 31 glos_rozsadku

a może, Wy socjaliści przesiąknięci komuną i etatyzmem, uprościć prawo tak by się nikt nie mylił?

! Odpowiedz
0 5 zenonn

Najpierw za różna interpretację tego samego prawa interpretatorów pozbawiac prawa wykonywania zawodu. Jak można takie prawa przestrzegać?
Funkcjonariusz zmieniający starą interpretację na szkodliwą zaraz powinien stracić majątek rodziny i błagać o śmierc. Milion w srode milion w sobote.
Wysrańcy narodu tworzą prawo dla dobra reptilian czy eskimosów nie ponoszac żadnej odpowiedzialności. Lud zagłosuje znowu na aspołeczne kmioty.
Uchachany kraj i jego mieszańcy.
Fuj.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 17 abcx

Doszliśmy w Polsce do takiego absurdu że za przestępstwa skarbowe (np wyłudzenia vat) można dostać 25 lat a zabicie urzędnika US w afekcie tylko 8 lat.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne