Przeciętna brytyjska pensja w górę. Przekroczyła poziom sprzed kryzysu

Przeciętna tygodniowa pensja w Wielkiej Brytanii w grudniu zeszłego po raz pierwszy przekroczyła poziom sprzed kryzysu gospodarczego z lat 2008-2009, podał we wtorek brytyjski urząd statystyczny ONS.

(fot. Sukree Sukplang / Reuters)

W grudniu 2019 r. przeciętna podstawowa pensja, czyli bez premii i bonusów, wyniosła 511,61 funtów tygodniowo, co oznacza nominalny wzrost o 3,2 proc. w porównaniu z grudniem 2018 r., zaś przeciętna całkowita pensja, tzn. z uwzględnieniem pensji i bonusów, nominalnie wzrosła w grudniu 2019 r. o 2,9 proc. w stosunku do tego, co było rok wcześniej i wyniosła 544 funty tygodniowo.

Te wzrosty nie uwzględniają jednak inflacji - realnie pensje podstawowe wzrosły w ciągu 2019 r. o 1,8 proc., zaś całkowite - o 1,4 proc.

Dzięki temu 1,8-procentowemu wzrostowi średnia podstawowa pensja jest najwyższa od marca 2008 r., czyli dopiero po prawie 12 latach udało się przekroczyć poziom sprzed kryzysu. Przy czym różnica nie jest duża, bo średnia podstawowa pensja z marca 2008 r., uwzględniając inflację, miała wartość obecnych 510,96 funtów - o 65 pensów mniej niż ta z grudnia 2019 r.

Ponadto pensje całkowite, z premiami i bonusami, jeszcze nie wróciły do przedkryzysowego poziomu.

ONS podał też dane na temat rynku pracy - w ostatnim kwartale 2019 r. liczba osób pracujących zwiększyła się w porównaniu z analogicznym okresem rok wcześniej o 336 tys. do 32,93 mln, w efekcie czego wskaźnik zatrudnienia osiągnął rekordowy poziom 76,5 proc. Liczba bezrobotnych spadła natomiast w ciągu roku o 73 tys. do 1,29 miliona, co oznacza, że stopa bezrobocia wynosi 3,8 proc.

Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

bjn/ jar/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 2 cezary

jak widac Brexit im pomogl.

! Odpowiedz
1 2 bangladesznadwisla

pensje nominalne jak w 2008 ale ceny wszystkiego i koszty życia dużo wyższe.realnie jest dużo gorzej niż było zwłaszcza dla emigranta z Polski

! Odpowiedz
1 0 sammler

Dokładnie. Wielka Brytania to jeden z tych krajów, gdzie pensja wg PPS jest niższa realnie niż by to wynikało z jej poziomu nominalnego. Przed lokalną drożyznę. Inaczej niż w Polsce, gdzie pensja wg PPS jest 2x wyższa od nominalnej, a względna "bieda" statystycznego Polaka wynika głównie z niekorzystnego kursu walutowego.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
15 6 sammler

A teraz czekam na wpisy komentujących, którzy twierdzą, że w Polsce zarabiają 4x mniej niż "na Zachodzie".

Polska (sektor przedsiębiorstw): ok. 5,6 tys. zł
Wielka Brytania: ok. 10,5 tys. zł "average regular pay, before tax and other deductions, for employees in Great Britain", czyli brutto (po przeliczeniu kursem, który ma to do siebie, że się zmienia)

Ostatnio pisałem komuś w odpowiedzi, że realnie (wg PPS) jesteśmy "ubożsi" od przeciętnego Niemca 1,8x, a nie 3,5x. Od przeciętnego Brytyjczyka - jak widać - też tylko 1,8x. Nawet bowiem mimo niekorzystnego kursu, siła nabywcza polskiej pensji jest znacznie wyższa niż pensji "na Zachodzie", gdzie bywa, iż wartość realna jest niższa od nominalnej (z uwagi na wysokie ceny, szczególnie usług).

Podam w charakterze przykładu ceny usług fryzjerskich: Londyn 20 funtów (czyli 10 wizyt za przeciętną pensję), Warszawa 30 zł (czyli 187 wizyt za przeciętną pensję).

Różnicę robi w zasadzie tylko kwota wolna, ale to już specyfika systemu podatkowego, a nie gospodarki jako takiej.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 7 andregru

A Polacy nie wracają i ciągle chcą wyjechać na zachód , pewnie nie rozumieją twojego sposobu myślenia .

! Odpowiedz
5 2 sammler odpowiada andregru

No trudno, żeby po 16 latach pobytu mieli masowo wracać, skoro często mają już obywatelstwa obcych państw i zapuścili tam korzenie. Poza tym nie bardzo rozumiem, czemu to napisałeś. Czy ja napisałem, że w Polsce zarabia się lepiej? Nie. Napisałem, że zarabia się zaledwie 2x mniej (realnie), a nie 4x, jak wypisuje 99% komentujących na forach.

Umiejętności czytania ze zrozumieniem to ty raczej nie posiadłeś :(

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 9 innowierca

Nie wiem czemu ceny fryzjera podajesz (szczegolnie ze indiany strzyga za dyche) a ja strzyge sie sam maszynka wiec nic mi to nie mowi. Zapomniales dodac ze ceny zarcia w lidlach, aldikach czy tescach te same co w Polsce. Kwota wolna od podatku 12500 GBP. Najnizsza krajowa od kwietnia tego roku 9.30 GBP. No to jak w UK jest ciezko, a rzeczywiscie nie ma rewelacji to kto chcialby zyc w kraju gdzie jest jeszcze 1.8x ubozsze zycie. Co ty probujesz udowodnic.??
Chyba nie wyskoczysz z cenami nieruchomosci bo w porownaniu do zarobkow cena domu Warsxawa - Londyn to nie ma roznicy. Zreszta stolic sie nie porownuje. Srednie miasta UK cena domu taka sama jak w Polsce albo taniej.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 0 sammler odpowiada innowierca

Funkcjonalny analfabetyzm w pełnej krasie. Już dwa razy napisałem, że jedyne, co próbuję "udowodnić" (jeżeli już, cokolwiek), to to, że Polacy mogą czuć się NIE 4x ubożsi, ale co najwyżej 2x. Potrafisz czytać? To czytaj ze zrozumieniem.

! Odpowiedz
0 3 innowierca odpowiada sammler

Srednia GUS osiaga w Polsce dobrze ponizej 40 % pracujacych.Ciapki strzyga za 10 -12 GBP jak poszukasz.Przyklad z fryzjerem z d..y wyjety.Moze porownaj ceny pietruszki bo w UK Lidl o polowe tansza.Roznica jest 2.2 -2.5x a nie 1.8X.Zupelny brak znajomosci realiow.

! Odpowiedz
10 10 fred_

Przed 2008 mozna bylo wiecej zarobic, UK to teraz slabe miejsce do zycia.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Kalkulator płacowy

Oblicz wysokość pensji netto, należne składki oraz podatek.