REKLAMA

Protesty w Kazachstanie przybierają na sile. Zajęto rezydencję prezydenta

2022-01-05 11:35, akt.2022-01-05 17:06
publikacja
2022-01-05 11:35
aktualizacja
2022-01-05 17:06
Protesty w Kazachstanie przybierają na sile. Zajęto rezydencję prezydenta
Protesty w Kazachstanie przybierają na sile. Zajęto rezydencję prezydenta
fot. PAVEL MIKHEYEV / / Reuters

Manifestanci w największym mieście Kazachstanu Ałmaty zajęli w środę jedną z rezydencji prezydenta kraju - donoszą media. Protesty odbywają się również w innych miastach, na zachodzie kraju zatrzymano wojskową ciężarówkę i rozbrojono żołnierzy - informuje telewizja Biełsat.

Protestujący wtargnęli do ratusza Ałmaty, największego miasta Kazachstanu - przekazała w środę agencja AFP. Wcześniej informowano o szturmie demonstrantów na budynek, podpaleniu go i odgłosach strzałów słyszanych na miejscu starć z policją.

O zajęciu jednej z rezydencji prezydenta Kazachstanu Kasyma-Żomarta Tokajewa poinformował portal zakon. Rosyjska agencja TASS przekazała, że do budynku próbowało wtargnąć kilka tysięcy protestujących, a w jej zasnutych dymem okolicach było słychać strzały i huk granatów ogłuszających.

Prezydent Tokajew: będę zdecydowanie odpowiadał na protesty

Trwające w całym Kazachstanie protesty i zamieszki spotkają się z "maksymalnie zdecydowaną" odpowiedzią - zapowiedział w środę w orędziu do narodu prezydent Kasym-Żomart Tokajew. Ogłosił także, że przejmuje kierownictwo krajowej Rady Bezpieczeństwa, funkcję, którą wcześniej sprawował Nursułtan Nazarbajew.

Nazarbajew rządził Kazachstanem od uzyskania przez ten kraj niepodległości w 1991 r. do 2019 r., w którym przekazał władzę Tokajewowi, zachowując jednak szerokie wpływy i kierując Radą Bezpieczeństwa.

Odsunięcie od władzy Nazarbajewa było jednym z haseł manifestacji, które od kilku dni przetaczają się przez cały kraj, a od poniedziałku przybrały formę zamieszek i gwałtownych starć ze służbami mundurowymi.

W transmitowanym przez telewizję orędziu prezydent Kazachstanu zapowiedział, że nie opuści kraju i pozostanie w jego stolicy, Nur-Sułtanie.

"Jako prezydent jestem zobowiązany do zapewnienia bezpieczeństwa i pokoju naszym obywatelom i troski o integralność Kazachstanu" - podkreślił Tokajew i zapewnił, że będzie działać tak stanowczo, jak to tylko możliwe.

Tokajew w przemówieniu nie wymienił z nazwiska Nazarbajewa. Długoletni prezydent Kazachstanu nie pojawiał się, ani nie zabierał publicznie głosu od czasu wybuchu protestów, podczas których skandowano m.in. wymierzone w niego hasło "Stary, odejdź".

W środę nad ranem Tokajew przyjął dymisję rządu, którego ustąpienie było również jednym z postulatów protestujących. Pierwotną przyczyną manifestacji była podwyżka cen gazu LPG, używanego do tankowania samochodów, której towarzyszy wzrost cen innych towarów.

W środę przed budynkiem ratusza w Ałmaty zebrały się tysiące osób; tłum przełamał kordon policji, która używała gazu łzawiącego i granatów hukowych, grupa protestujących wtargnęła do ratusza - relacjonuje agencja AFP. Dodaje, że protestujący odebrali policjantom pałki i tarcze.

Na nagrywanej na żywo relacji jednego z kazachskich blogerów widać było, że ratusz stanął w płomieniach, słychać też było strzały z broni palnej - pisze Reuters. Już wcześniej lokalne media przekazywały, że demonstranci są uzbrojeni w kije i metalowe sztachety.

Na nagraniach widać, że płonie również położony blisko ratusza budynek prokuratury - uzupełnia Reuters. Te informacje potwierdza rosyjska agencja TASS.

Trwające od dwóch dni gwałtowne protesty i starcia z policją mają miejsce również w innych miastach Kazachstanu - przypomina Biełsat. Stacja na swoim Twitterze umieściła nagranie z protestów w położonym na zachodzie kraju miasta Aktobe. Na filmie widać nacierający tłum rozpraszany przez służby mundurowe armatką wodną i granatami hukowymi.

W okolicach miasta Aktau protestujący zatrzymali wojskową ciężarówkę i rozbroili żołnierzy - donosi Biełsat na Twitterze pod przedstawiającym to wydarzenie filmem.

Na krążących w sieci zdjęciach i nagraniach widać, że protestujący w Ałmaty, w której dochodzi do najgwałtowniejszych wystąpień, zdobyli też kilka pojazdów służb i rozbrajali niektórych policjantów.

Agencja AFP poinformowała, że niektórzy funkcjonariusze skierowani do opanowania tłumów przed ratuszem w Ałmaty przeszli na stronę demonstrantów.

Największe miasta Kazachstanu są atakowane przez "radykałów i ekstremistów", którzy w Ałmaty pobili 500 cywilów - przekazał w środę komendant policji w Ałmaty, Kanat Tajmerdenow. Dodał, że do opanowania trwających od dwóch dni protestów skierowano również armię i gwardię narodową.

"Ekstremiści" są również odpowiedzialni za splądrowanie setek firm - uzupełnił Tajmerdenow.

Już wcześniej władze miejskie Ałmaty informowały, że "w wyniku bezprawnych działań" zostało rannych pięciu pracowników pogotowia ratunkowego i zniszczono dwie karetki.

Prezydent Tokajew: podczas protestów atakowano funkcjonariuszy, są zabici i ranni

W gwałtownych protestach od dwóch dni przetaczających się przez Kazachstan dochodziło do "masowych ataków na służby porządkowe", a wśród funkcjonariuszy są zabici i ranni - powiedział w środę w orędziu do narodu prezydent Kasym-Żomart Tokajew.

"Grupy kryminalistów biją naszych żołnierzy, upokarzają ich, ciągną ich nagich po ulicach, atakują kobiety i plądrują sklepy" - mówił w transmitowanym przez telewizję przemówieniu Tokajew.

Prezydent zapowiedział "maksymalnie zdecydowaną" odpowiedź na przeradzające się w starcia z mundurowymi protesty, do których dochodzi w całym Kazachstanie.

Tokajew ogłosił także, że przejmuje kierownictwo krajowej Rady Bezpieczeństwa - instytucji przy urzędzie prezydenta, która koordynuje działania w sferze bezpieczeństwa i polityki zagranicznej. Funkcję tę wcześniej sprawował Nursułtan Nazarbajew, który rządził Kazachstanem od uzyskania przez ten kraj niepodległości w 1991 r. do 2019 r., gdy przekazał władzę Tokajewowi, zachowując jednak szerokie wpływy i kierując Radą Bezpieczeństwa.

Jak poinformowała policja, w Ałmaty "radykałowie i ekstremiści" ranili w starciach ponad 500 cywilów i zniszczyli 120 pojazdów.

Masowe protesty w wielu miastach

To drugi dzień masowych protestów w Kazachstanie, które zaczęły się od demonstracji przeciwko podwyżkom cen gazu. We wtorek w Ałmaty i innych miastach doszło do starć z policją, w których rannych zostało blisko 100 funkcjonariuszy. Zatrzymano ponad 200 osób.

Uczestnicy protestów rozszerzyli swe żądania i domagają się także odejścia z polityki szefa Rady Bezpieczeństwa kraju Nursułtana Nazarbajewa, który w ich opinii przekazał władzę prezydentowi Kasymowi-Żomartowi Tokajewowi tylko formalnie. Nazarbajew rządził Kazachstanem od uzyskania przez ten kraj niepodległości od ZSRR w 1991 r.

By powstrzymać falę protestów, Tokajew wprowadził w nocy z wtorku na środę dwutygodniowy stan wyjątkowy w Ałmaty oraz w obwodzie mangystauskim, które stały się miejscami największych masowych protestów antyrządowych. Obowiązuje godzina policyjna, obywatele muszą oddać do depozytu broń osobistą. Reuters poinformował w środę, że stan wyjątkowy wprowadzono także w stolicy kraju, Nur-Sułtanie.

Od wtorku wieczorem władze blokują na terytorium całego kraju internet i sieć komórkową. Nie działają m.in. komunikatory WhatsApp, Telegram i Signal, zablokowano również strony internetowe niezależnych mediów. Monitorująca ruch w sieci grupa NetBlocks poinformowała w środę o ogólnokrajowej blokadzie internetu, która - w ocenie organizacji - może poważnie utrudnić relacjonowanie nasilających się antyrządowych wystąpień.

W środę nad ranem Tokajew przyjął dymisję rządu, którego ustąpienie było jednym z postulatów protestujących.

We wtorek wieczorem władze ogłosiły częściowe przywrócenie limitów cen na skroplony gaz (do ceny 50 tenge, czyli 46 gr za litr w obwodzie mangystauskim), ale wydaje się, że nie uspokoiło to społeczeństwa.

W styczniu cena skroplonego gazu wzrosła w Kazachstanie do 120 tenge (1,12 zł) za litr, podczas gdy jeszcze na początku zeszłego roku wynosiła 38 tenge (35 gr) za litr.

adj/ mal/ arch/

Źródło:PAP
Tematy
Zamów kartę flotową BP Komfort Prepaid i odbierz 200 zł w prezencie

Zamów kartę flotową BP Komfort Prepaid i odbierz 200 zł w prezencie

Komentarze (22)

dodaj komentarz
the_mind_renewed
Nic nie zaczęło się od komór gazowych i ludobójstwa oraz apokalips wojen światowych. Zawsze zaczyna się od bankierów i polityków kierowanych przez chciwość i chęć zaistnienia w przestrzeni publicznej, którzy dzielą ludzi na "naszych" i "gorszych". Zaczęło się od nietolerancji i siania nienawiści deprawacji społeczeństwa,Nic nie zaczęło się od komór gazowych i ludobójstwa oraz apokalips wojen światowych. Zawsze zaczyna się od bankierów i polityków kierowanych przez chciwość i chęć zaistnienia w przestrzeni publicznej, którzy dzielą ludzi na "naszych" i "gorszych". Zaczęło się od nietolerancji i siania nienawiści deprawacji społeczeństwa, niezgody oraz zastraszania dezinformacji i ogłupiania. Zaczęło się od zobojętnienia, znieczulicy, od przymykania oczu na krzywdę i okradanie innych. Powinniśmy zawsze obawiać się ludzi którzy chcą "naszego dobra". Jeśli weźmiemy pod uwagę że historia się powtarza to się trochę cykam.
the_mind_renewed
Nie jestem ekspertem, ale zachodnim bankom coś złoto spod placu czerwonego pachnie, i bardzo chętnie by je "zabezpieczyli" i to jest fakt. Próbują Putina "ugotować". Biorą go z każdej strony! Ale jak historia uczy zawsze tylko ludność ponosi największą ofiarę. https://panstarszy.000webhostapp.com/Pandemia_Gra_jak_z_nut.html
ajwaj_
@the_mind_renewed

Bo tak jest,
ten Majdan to "kara" kal-bojów CIA,
za odmowe Kazachstanu w obsludze obciachowej ucieczki Jankesów z Afganistanu

Podwójny obciach
Taliby sa wazniejsi w Azji, niz prosby kal-bojów
the_mind_renewed
Tak, moją pierwszą reakcją było. CIA. A tymczasem. Rosja ostrzega przed „zagraniczną ingerencją” w zamieszki w Kazachstanie.
the_mind_renewed
Prezydent Kazachstanu zaprzysiągł, że nie opuści stolicy „bez względu na wszystko”. Tak jak ten z Afganistanu też był odważny i oddalił się w pierwszym szeregu. Ach jeszcze żeby pogonić tego żabojada co z matką kolegi śpi. A nasi na walizkach? Glapiński krzyczy. Pakujcie złoto pakujcie złoto. Dworki nie zapomnijcie o pastylkach Prezydent Kazachstanu zaprzysiągł, że nie opuści stolicy „bez względu na wszystko”. Tak jak ten z Afganistanu też był odważny i oddalił się w pierwszym szeregu. Ach jeszcze żeby pogonić tego żabojada co z matką kolegi śpi. A nasi na walizkach? Glapiński krzyczy. Pakujcie złoto pakujcie złoto. Dworki nie zapomnijcie o pastylkach "dzień po".
ajwaj_
Znany scenariusz deep state:
Bedzie pieknie, syto, wesolo i "demokratycznie" :)
Brakuje bialoruskiej kuchty
____________
""Mukhtar Ablyazov, koordynator protestów w Kazachstanie, którego centrala znajduje się w Kijowie, wydał oświadczenie w sprawie Ukraina 24.

"Naszym celem jest całkowite
Znany scenariusz deep state:
Bedzie pieknie, syto, wesolo i "demokratycznie" :)
Brakuje bialoruskiej kuchty
____________
""Mukhtar Ablyazov, koordynator protestów w Kazachstanie, którego centrala znajduje się w Kijowie, wydał oświadczenie w sprawie Ukraina 24.

"Naszym celem jest całkowite obalenie reżimu Nursułtana Nazarbajewa. I wszystkie procesy, które widzimy teraz w kraju, ludzie, którzy wychodzą, wołają jednym głosem: "Precz z Nursułtanem Nazarbajewem! Precz z jego reżimem!""
demeryt_69
Na 11 wPiSów wszystkie o ... Kazachstanie - nu, ładna :)

langdon25
Rodacy !!!

Czas ruszać na Nowogrodzką - Balbina i Morawiecki wyjadą na taczkach !!!

Polak - Kazach dwa bratanki :-)))

Dość okradania i niszczenia Rzeczpospolitej przez pisiorostwo !!!!!
jaho31
Czytam w innym artykule:
'Do ZUS wpłynęło już ponad 230 tys. wniosków o rodzinny kapitał opiekuńczy '

Te Polskie rodziny chyba cię nie wysłuchają POsrany szubrawcu.
Jak większość, która korzysta z dobrodziejstw rządów PIS

Powiązane: Kryzys energetyczny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki