Protest "żółtych kamizelek" we Francji - wszystko, co powinieneś wiedzieć

W sobotę 1 grudnia doszło do kolejnych protestów w stolicy Francji. Rannych zostało 95 osób, w tym 14 policjantów, a 287 osób zatrzymano, podała Polska Agencja Prasowa, powołując się na dane rzeczniczki paryskiej policji.  Miejscem manifestacji stał się Łuk Triumfalny, premier Philippe powiedział, że zaskoczyło go takie kwestionowanie symboli Francji i nie podobają mu się „takie obrazki”.

(fot. Leon Tanguy / FORUM)

Pierwsze incydenty miały miejsce na Polach Elizejskich około godziny 9:00 rano, manifestanci chcieli sforsować kordon policji, śpiewali francuski hymn narodowy i wzywali do dymisji prezydenta. Na cokołach Łuku Triumfalnego pojawił się napis „żółte kamizelki zatriumfują”. Jak podają zagraniczne media, funkcjonariusze już w nocy z soboty na niedzielę z Łuku Triumfalnego pobrali próbki DNA, aby sprawniej mogła przebiec identyfikacja wandali. Część manifestantów w całej stolicy Francji tłukła szyby, podpalała samochody, doszło również do starć na placu Bastylii. Zamieszki spowodowały wstrzymanie 19 stacji metra, zamknięto wielkie domy towarowe zlokalizowane w dziewiątej dzielnicy Paryża. Macron, który przebywał wówczas na szczycie G20, potępił wieczorem uczestników protestu.

„To, co wydarzyło się w Paryżu, nie ma nic wspólnego z wyrazem pokojowego gniewu. (…) Nie ma powodu, dla którego policja powinna zostać zaatakowana (…) przechodnie lub dziennikarze są zagrożeni, Łuk Triumfalny zbezczeszczony. Sprawcy tej przemocy nie chcą zmian, chcą chaosu (…). Zostaną zidentyfikowani i zatrzymani i odpowiedzą za swoje działania w sądzie. (…) Będę zawsze szanować opozycję, (…) ale nigdy nie zaakceptuję przemocy”- oświadczył prezydent (cytat za PAP), który jednocześnie zapowiedział zwołanie na niedzielę spotkania, w którym weźmie udział po powrocie z Buenos Aires.

Opozycja zaapelowała albo o moratorium na podatki energetyczne, albo o referendum, albo o rozwiązanie Zgromadzenia Narodowego – podaje agencja. Premier Philippe potwierdził jednak tego samego dnia wzrost podatku węglowego na paliwa z dniem 1 stycznia 2019 roku.

W tym samym czasie, według relacji Polskiej Agencji Prasowej, odbyły się protesty w Hadze w Holandii, gdzie pod budynkiem parlamentu zgromadziło się około stu osób, policjanci jednak skutecznie zablokowali bramę, która do niego prowadziła.

Od poniedziałku 3 grudnia do protestu dołączyli francuscy licealiści, którzy zablokowali około 100 szkół w całym kraju. Młodzi ludzie protestują wobec reform systemu edukacji, w tym wobec nowego systemu rekrutacji na studia.  „Nice Matin” podał, że ruch w centrum Nicei został zakłócony, gdy uczniowie przemaszerowali promenadą des Anglais. Natomiast serwis Standard.co.uk podał, że uczniowie szkół średnich w Bordeaux musieli uciekać przed gazem łzawiącym podczas blokowania drogi w poniedziałek rano.

Będzie stan wyjątkowy?

Według ostatnich informacji paryskiej policji 412 osób zostało aresztowanych w sobotę, a 378 pozostało w areszcie. Szef policji w Paryżu Michel Delpuech powiedział, że przemoc była „na poziomie niespotykanym od dziesięcioleci”.

–  Musimy myśleć o środkach, które można podjąć, aby takie incydenty nie zdarzyły się ponownie – powiedział rzecznik rządu Benjamin Griveaux w radiu Europe1, podaje PAP. Wśród rozważanych opcji jest również wprowadzenie stanu wyjątkowego.

 – Wykonanie drobnego gestu, a następnie zamiatanie problemu pod dywan, tak jak zawsze robiono to przez ostatnie 30 lat, nie pomoże w rozwiązaniu głębszych, złożonych problemów – powiedział rzecznik rządu w internetowym radiu France Inter, o którym pisze Business Today.

Według źródła, na jakie powołuje się Reuters, na spotkaniu w Pałacu Elizejskim po sobotnich protestach nie dyskutowano na temat wprowadzenia stanu wyjątkowego, a jedynie o przystosowaniu sił bezpieczeństwa do przyszłych protestów.

Francuski „The Local” napisał, że premier Eduard Philippe prowadził w poniedziałek rozmowy z liderami partii, aby podjąć działania wobec przemocy ze strony antyrządowych demonstrantów. Został on również poproszony o spotkanie z organizatorami protestów.

Według Business Today, wychodząc z gabinetu premiera Edouarda Philippe'a przywódca opozycji Laurent Wauquiez z centroprawicy Les Republicains powiedział, że rząd nie zrozumiał głębi gniewu publicznego. „Jedynym wynikiem tego spotkania było słowo z debaty w parlamencie” - powiedział dziennikarzom Wauquiez. „Potrzebujemy gestów uspokojenia, a te muszą powstać z jednej decyzji, na którą czeka każdy Francuz: zniszczenie podatku za paliwo”.

Minister finansów Bruno Le Maire powiedział, że skutki zamieszek były "poważne" i opuścił spotkanie ministrów finansów w Brukseli, aby powrócić do Paryża w celu rozmów o kryzysie.

Francuska społeczność biznesowa wyraziła głębokie zaniepokojenie twierdząc, że straciła już miliardy euro. "Nasze najgorsze obawy zostały potwierdzone: jest to trzeci z rzędu weekend blokad (protestów), który stanowi poważną stratę dla całej społeczności biznesowej", powiedział dla „The Local” Jacques Creyssel, przedstawiciel federacji handlu detalicznego.

Serwis Accounting Today podsumował, że przez manifestacje przeprowadzone w ostatni weekend przychody w dużych supermarketach spadły o 25 proc., po kieszeniach dostały też hotele oraz drobni sprzedawcy detaliczni. W poniedziałek spadły akcje operatora supermarketu Carrefour SA, sprzedawcy mebli Maisons Du Monde SA, operatorów hotelowych Accor SA i Pierre & Vacances SA, a także linii lotniczych Air France-KLM. .Federacja transportu drogowego FNTR podała, że ​​sektor stracił ponad 400 milionów euro.

Według ostatnich doniesień, premier Philippe ogłosił we wtorek memorandum na planowaną na 1 stycznia podwyżkę akcyzy na paliwo w celu uspokojenia ruchu protestacyjnego "żółtych kamizelek" - poinformowały agencję AFP źródła rządowe.

Premier wyszczególnił kroki podjęte przez rząd: "Sześciomiesięczne zawieszenie wzrostu podatku od emisji dwutlenku węgla, konwergencji oleju napędowego i wyższych stawek podatku od paliw innych niż drogowe (GNR) nie będzie obowiązywało, dopóki nie zostaną omówione wszystkie środki towarzyszące, a jeśli ich nie znajdziemy, wyciągniemy konsekwencje. Rząd tymczasowo rezygnuje z podwyższenia warunków technicznych kontroli samochodów, co planowano w przyszłym roku na okres sześciu miesięcy. Zgadza się również, że do maja 2019 r. Nie nastąpi wzrost stawki za energię elektryczną. "

Weronika Szkwarek

Źródło:
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
3 13 rekin1986

Francuzi sami na siebie ukręcili bata po drugiej wojnie światowej

Jak im brakowało ludzi do pracy ściągali do siebie imigrantów z Afryki dzisiaj mają ponad 5 mln ludzi którzy nie robią nic a siedzą na socjalu do tego ponad 3 mln ludzi z majątkami wartymi ponad 5 mln euro które potrafią generować dochody pasywne wyższe niż ludzi na dole z pracy finał jest taki , że nie ma kto robić podstawowych prac

Zabawa w socjal skończy się wtedy jak papier do wytarcia tyłka będzie droższy od papieru do drukowania pieniędzy wtedy wszyscy przejrzą na oczy tylko , że wtedy to będzie bardzo póżno

Tak się kończy każda zabawa w socjal dla obywatela na dole dorównująca płacy minimalnej

Nie dziwię się Chińczykom , że wykupią całą Europę i wtedy się wszyscy przekonają co to znaczy Azjatycka filozofia pracy oparta na Konfucjuszu czyli podstawa minimalna a premia od wyników bez żadnych praw szeregowego robotnika w Chinach do dzisiaj nie ma kodeksu pracy i każdy zasuwa bo by z głodu umarł

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
26 3 tindala

ciekawe że francuskie ruchawki zbiegły się w czasie z kolejnym ruskim atakiem na Ukrainę. Równocześnie Marie Le Pen brutalnie zaatakowała Poroszenkę i wysławiała wielkooość Putina.
Wiadomo że brała dla swojej partii pieniądze z Moskwy - przyszedł najwyraźniej dzień spłaty pierwszej raty.

! Odpowiedz
8 3 tindala

ruskie banialuki. Przecież wszyscy wiedzą że winni są marsjanie i eskimosi.

! Odpowiedz
17 15 pjb

Ciekawe kiedy opłata paliwowa wprowadzona przez rząd dobrej zmiany zradykalizuje społeczne postawy przeciw PiS. Przecież to że ceny nie spadają na stacjach benzynowych to efekt właśnie tej opłaty. Dzięki dobra droga zmiano !!!

! Odpowiedz
16 37 areoplan89

W Polsce rządy marionetkowe na zlecenie usa i izraela zmusiły miliony młodych Polaków do emigracji dlatego w Polsce nie ma kto walczyć o nasze.Ciemnotę udobruchano socjalem, przedsiębiorców celowo się niszczy.W skrócie chodzi o to by pozbyć się ludzi którzy mają jakiś majątek, człowiek z majątkiem jest największym wrogiem tego systemu bo może sobie sam żyć bez państwa, bo może mieć czas na rozmyślanie że to wszystko nie klei się w ogóle kupy, że system jest nieracjonalny i dąży do samounicestwienia.Ten system dąży za wszelką cenę do świata opisanego przez Orwella, do byća Prolami nie wiele nam brakuję.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 23 h-b

Niestety Rosnący coraz bardziej każdego dnia od wielu lat Dług kraju-społeczeństwa prawie 2 Biliony 400 Miliardów euro ! też ich powoli zabija ...zresztą nie tylko ich .

! Odpowiedz
8 41 jes

Nie do końca. Dochody najbogatszych rosną jak nigdy dotąd podczas gdy płace stoją w miejscu. Obie krzywe oddaliły się już tak od siebie, że w przeszłości zawsze po takim rozjechaniu następowała wojna. Pazerne są obie strony.

! Odpowiedz
3 12 open_mind

To chłoptaś-owi nie pomoże. Przy-fikał Światowej koterii i jest przeznaczony do od-szczał-u.

Ps. powiedział że potrzebujemy Europejskiej Armii, Natychmiast wybuchło tam Coś na podobiznę kolorowej rewolucji ? Wiecie kto stoi za takimi rewolucjami ! Jestem pewien że to się skończy jego rezygnacją (oby tylko) tym bardziej że dopiero co po wyborach i nagle bum taka zmiana?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 2 open_mind

France Collapsing into Revolution; Police Ask for Army Deployment - Riots

Tuesday, 04 December 2018 11:11

! Odpowiedz
3 56 andregru

„Za dużo podatków zabija naród” - kiedy nasi politycy to zrozumieją ?

! Odpowiedz

Kalendarium przedsiębiorcy

Brak wydarzeń

Kalkulator odsetek

Aby obliczyć wartość odsetek, podaj kwotę zaległości oraz zakres dat.

? Odsetki ustawowe nalicza się od dnia, gdy zobowiązanie staje się wymagalne. Jeżeli spłata miała nastąpić 10-tego, to odsetki naliczane są od 11-tego.
? Data kiedy zobowiązanie będzie regulowane. Jeżeli przypada na dzień ustawowo wolny od pracy, to należy wpisać datę pierwszego kolejnego dnia roboczego.
? Stawkę obniżoną do wysokości 75% stawki podstawowej stosuje się tylko do zaległości powstałych po 1 stycznia 2009 roku. Odsetki w obniżonej stawce pobiera się, gdy podatnik złoży korektę zeznania i w ciągu 7 dni od niej wpłaci zaległość.