Protest rolników na A2 - droga zablokowana

Rozchodzimy się. Nie będziemy uprzykrzać życia kierowcom - powiedział lider ruchu AGROunia Michał Kołodziejczak po tym, jak przez wiele godzin rolnicy blokowali autostradę A2 na odcinku Łódź-Warszawa, na wysokości Brwinowa

Wcześniej, by zminimalizować skutki protestu, w Brwinowie otwarto bramę drogi technicznej.

(YAY Foto)

Zator sięgał w pewnym momencie 5 km. Policja wyznaczyła objazd na wysokości Grodziska Mazowieckiego dw 579 na Błonie i dalej dk 92 do Warszawy, w Brwinowie otworzono bramę drogi technicznej - podaje GDDKiA. 

"Grupa około stu osób blokuje drogę w kierunku Warszawy. Kierowcy są informowani o utrudnieniu już w Strykowie. Otwarto bramki w Brwinowie, żeby rozładować zator" - mówiła PAP Weronika Aleksandrowicz z GDDKiA.

"Jest to niezarejestrowany protest rolników. Na miejscu są policjanci i legitymują osoby biorące udział w tym spontanicznym zgromadzeniu oraz starają się udrożnić ruch" - poinformowała z kolei Edyta Adamus z Komendy Stołecznej Policji w Warszawie.

Postulaty rolników

Na oficjalnym profilu Unii Warzywno Ziemniaczanej czytamy, że ruch AGROunia domaga się między innymi wypłaty odszkodowań za wybite urzędowo  zwierzęta w ramach walki z wirusem ASF, niezależnie od decyzji podjętych w tym względzie przez weterynarię. Żąda też podjęcia "natychmiastowych, realnych i skutecznych działań zmierzających do zwalczenia wirusa ASF w Polsce".

W swoim piśmie protestujący wnioskują o dymisję Powiatowej Lekarz Weterynarii w Parczewie Anny Gołackiej oraz Lubelskiego Wojewódzkiego Lekarza Weterynarii Pawła Piotrkowskiego i Głównego Lekarza Weterynarii Pawła Niemczuka.

Lider ruchu AGROunia Michał Kołodzieczak w oświadczeniu w imieniu protestujących żąda przeprowadzenia audytu wydatkowania publicznych środków finansowych przekazywanych rolniczym organizacjom branżowym i innym podmiotom oraz przedstawienie audytu środków Funduszy Produktów Rolno-Spożywczych. Chce także "uzdrowienia Izb Rolniczych przez zmianę regulacji ustawowych wypracowanych wraz ze środowiskiem rolniczym" - czytamy w oświadczeniu.

Protestujący domagają się również wprowadzenia przepisów narzucających obowiązek znakowania produktów rolno-spożywczych flagą kraju produkcji oraz prowadzenie realnych kontroli jakości żywności.

Jednym z postulatów jest również zmiana w prowadzeniu polityki międzynarodowej uwzględniającej interes gospodarstw rodzinnych. Rolnicy apelują o "zaprzestanie finansowania rolnictwa w państwach stanowiących konkurencję dla polskich rolników oraz wypracowanie możliwości ponownego eksportu polskiej produkcji rolnej na chłonny kierunek wschodni."

Innym postulatem protestujących jest "zagwarantowanie bezpieczeństwa żywnościowego Polski przez skuteczną ochronę rodzimej produkcji rolnej oraz przywrócenie zasad zrównoważonego handlu".

W ostatnim punkcie rolnicy wnioskują o "wycofanie się polskiego rządu z poparcia przepisów mających ograniczyć swobodę wypowiedzi i komunikacji w internecie".

Minister Ardanowski rozmawia z protestującymi rolnikami

Minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski rozmawiał z rolnikami protestującymi w środę na drodze A2. Rozmowa dotyczyła problemu afrykańskiego pomoru świń. Jak powiedział minister rolnictwa, przyjechał do protestujących na autostradzie A2 rolników na prośbę premiera Mateusza Morawickiego. "Przyjechałem do was z propozycją porozumienia" - powiedział minister.

"Mam (wasze) postulaty, mam tyle czasu ile chcecie, możemy rozmawiać tutaj lub w Ośrodku Doradztwa Rolniczego w Brwinowie. Na wszystkie pytania i wątpliwości mogę rozmawiać - mówił. Poinformował, że o godzinie 11 rozpoczyna się w Sejmie posiedzenie komisji rolnictwa, na której szczegółowo będzie omówiona sprawa afrykańskiego pomoru świń.

"Jestem rolnikiem, a nie urzędnikiem, jestem rolnikiem, który został ministrem rolnictwa po to, by te problemy rozwiązać - dodał. Prowadzę rozmowy ze wszystkimi grupami rolników, którzy chcą rozmawiać - zapewnił.

Jednym z postulatów protestujących jest wypłata odszkodowań za straty związane z chorobą afrykańskiego pomoru świń (ASF). Minister mówił, że w miejscowości Parczew "na 20 gospodarstw poszkodowanych przez ASF już 16 dostało odszkodowania". "Nie wypłacono tylko czterem gospodarstwo, dlatego, że w prokuraturze prowadzone jest postępowanie wyjaśniające w sprawie przestrzegania warunków weterynaryjnych" - powiedział Ardanowski. 

PSL apeluje do premiera i ministra rolnictwa o podjęcie realnych działań ws. polskiego rolnictwa

Politycy PSL zaapelowali w środę do premiera Mateusza Morawieckiego i ministra rolnictwa Jana Krzysztofa Ardanowskiego o podjęcie realnych działań w sprawie polskiego rolnictwa. Według nich minister Ardanowski "jest totalnie nieskuteczny i niewiarygodny".

Mirosław Maliszewski (PSL) podkreślił w środę na konferencji prasowej w Sejmie, że jest to już kolejny protest rolników w tym roku. "Pierwsi byli ci, którzy mają problemy z afrykańskim pomorem świń; później byli producenci owoców jagodowych, owoców miękkich, później producenci jabłek, a dzisiaj kolejna grupa rolników wyszła na ulicę po to, żeby powiedzieć, że w polskim rolnictwie dzieje się bardzo źle" - powiedział.

Według niego jest to kulminacja negatywnych działań ministra rolnictwa Jana Krzysztofa Ardanowskiego. "Wiele środowisk rolniczych miało nadzieję, że zmiana określanego jako mało aktywnego, śpiącego ministra (Krzysztofa) Jurgiela na Ardanowskiego będzie zmianą pozytywną, ale dzisiaj widzimy, że zostało to zastąpione arogancją, butą i brakiem szacunku" - zaznaczył Maliszewski.

Dodał, że ta sytuacja wymaga "raptownej zmiany". "Dlatego apelujemy i do premiera Mateusza Morawieckiego, i do samego ministra (rolnictwa Jana Krzysztofa Ardanowskiego) o podjęcie realnych działań w sprawie polskiej wsi, polskiego rolnictwa" - mówił poseł PSL.

Szef Forum Młodych Ludowców Miłosz Motyka ocenił, że minister Ardanowski jest "totalnie nieskuteczny i totalnie niewiarygodny". "Gdy obejmował urząd ministra zapewniał, że będzie realizował te postulaty, które przynoszą mu na stół rolnicy, że będzie wspierał rolników. A okazuje się, że gospodarstwa rolne w czasie rządów PiS są likwidowane" - zauważył Motyka.

"My już naprawdę nie mamy złudzeń co do tego, że minister Ardanowski kompletnie sobie nie radzi, jest nieskuteczny. I nawet dzisiejsze spotkanie pokazało, że rolnicy są sfrustrowani na tyle, że nie chcą z ministrem rozmawiać, ponieważ on ich też nie słucha. Uważamy, że tą sprawą powinien się również zająć pan premier Mateusz Morawiecki" - mówił Motyka.

Marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik (PSL) powiedział w środę na spotkaniu z dziennikarzami, że popiera protestujących.

"Jako przedstawiciel PSL wyrażam poparcie dla tego protestu, bo rzeczywiście sytuacja jest nie do zaakceptowania, nie do zniesienia wśród hodowców trzody chlewnej, bo ceny (skupu) spadły już poniżej 4 zł za kilogram; po drugie rosną ceny energii, rząd nie radzi sobie w walce z afrykańskim pomorem świń" - powiedział Struzik.

Podkreślił, że hodowcom "naprawdę takie widmo zagłady zajrzało w oczy". Dodał, że w UE są pieniądze na walkę z ASF, których polski rząd nie wykorzystuje.(PAP)

autor: Edyta Roś, Karol Kostrzewa, Maciej Zubel

ero/ kos/ dma/ krap/ zub/ pad/ awy/ je/

Źródło: PAP
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
12 6 search

Slyszalem Pisiora co gadal ze, ASF to wina rolnikow, bo gdyby nie wchodzili do obory to by sie nie roznosilo po zagrodzie, chalupie , drodze czy pod sklepem z winami. a dalej to juz prosta droga. Szkoda ze jakis chlop z obory nie pojechal do sejmu, choc jak patrze na tuzy dobrej zmiany to kazdy znich jakby od pluga oderwany.
Aha koty nie roznosza ASF dla scislosci

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 1 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
2 17 krswlr

Czemu nie zablokują Sejmu? To zwykły terroryzm na innych obywatelach.

Powinny się posypać mandaty i zatrzymania, a bagiety stoją i patrzą XD

! Odpowiedz
14 6 search

Dobraz Zmiana , Brudzinski wysylaj odzdzialy ABW, CBP, Policji by palowac i rozgonic to dzidostwo co glosowalo na PIS. W TVP pokazac Power Pointa co wita sie z rolinikami i opowiada o wzroscie zmamoznosci rolnikow za czasow Dobrej zminy i oczywoscie kazdmeu eletryczny ciagnik i plug marki jaki

! Odpowiedz
0 0 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
4 12 grzegorzkubik

Dawno nie jadłem malin bo są drogie i nie wiem dlaczego.

! Odpowiedz
7 22 czerwony_wiewior

Jak za komuny, nic nie nazywa się po imieniu: nielegalna blokada najważniejszej drogi w Polsce to według policji "niezarejestrowany protest" i "spontaniczne zgromadzenie". A policja legitymuje przestępców, zamiast ich zamknąć, albo przynajmniej rozgonić

! Odpowiedz
18 18 karbinadel

Wygląda na to, że władza potrafi wykazać stanowczość jedynie wobec tych, którzy kwestionują zamach na sądownictwo albo zakłócają miesięcznice smoleńskie. A przecież blokada autostrady to wymierne straty, dla tych którzy nie mogą dojechać, czy dostarczyć towarów na czas

! Odpowiedz
12 27 nikt4

to zwykły terroryzm jest - bandyci wzięli zakładników na A2

policja stoi i nie reaguje, choć ma taki obowiązek
a rolnicy to powinni blokować chałupę ministra, a nie ludzi na autostradzie. co oni im zawinili?

! Odpowiedz
8 19 wonsz

W normalnym kraju oszuści (np. tacy od lewego L4) i terroryści (np. rolnicy, pielęgniarki, górnicy, nauczyciele) są karani. We współczesnej demokracji albo są nagradzani dodatkowymi pieniędzmi lub chociaż ich obietnicą, albo nobilitowani spotkaniami z ministrami, posłami itp. - podczas gdy jedyne, co powinni dostać, to bliskie spotkanie z kontrolerem ZUSu, siłami prewencji czy buldożerem (np. na ciągniki, taksówki).
Nie można mieć pretensji do ludzi o to, że robią to, co jest skuteczne, czyli szantażują cały kraj bezpieczeństwem i zdrowiem obywateli czy edukacją dzieci - pretensje trzeba mieć do tych, którzy na to pozwalają.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 1,2% II 2019
PKB rdr 4,9% IV kw. 2018
Stopa bezrobocia 6,1% I 2019
Przeciętne wynagrodzenie 4 931,8 zł I 2019
Produkcja przemysłowa rdr 6,9% II 2019

Znajdź profil