Protest policjantów w Barcelonie. Chcą podwyżki do 1500 euro

Kilka tysięcy funkcjonariuszy hiszpańskiej policji (Policia Nacional) i żandarmerii (Guardia Civil) uczestniczyło w sobotnim proteście w Barcelonie. Żądano podwyżek do poziomu zarobków katalońskich i baskijskich policjantów, zarabiających średnio 1500 euro.

(fot. Albert Gea / Reuters)

W demonstracji wzięli udział przedstawiciele policji i żandarmerii ze wszystkich wspólnot autonomicznych Hiszpanii. Wielu z nich pojawiło się z flagami Hiszpanii i swoich regionów. W tłumie widać było transparenty z hasłami Chcemy podwyżki, Równo dla wszystkich oraz Sprawiedliwość płacowa.

Jak poinformował szef policyjnego związku zawodowego Jusapol, Natan Espinosa, demonstracja w Barcelonie była jednym z licznych protestów płacowych, które w tym roku odbędą się w różnych miastach Hiszpanii. Kolejna manifestacja zostanie zorganizowana 3 lutego w Sewilli - dodał Espinosa.

Wśród postulatów protestujących jest zrównanie wynagrodzenia wszystkich policjantów w Hiszpanii do pensji na średnim poziomie 1500 euro miesięcznie, a także odstąpienie od planu zmian warunków pracy, poprzez m.in. utrudnienia w wynajmowaniu przez oddelegowanych do innych regionów funkcjonariuszy mieszkań należących do policji.

W połowie stycznia władze Jusapolu ujawniły, że zaplanowały organizację 56 protestów płacowych we wszystkich regionach Hiszpanii. Jeszcze w styczniu syndykat zamierza złożyć do parlamentu Hiszpanii społeczny projekt ustawy zrównującej zarobki funkcjonariuszy sił policyjnych kraju bez względu na region, w którym pracują.

Komentatorzy wskazują, że w ostatnich miesiącach rząd premiera Mariano Rajoya poniósł wysokie wydatki na policyjną operację Kopernik w Katalonii. Akcja służyła zablokowaniu dążeń niepodległościowych lokalnych separatystów po referendum z 1 października 2017 roku. Plebiscyt został uznany przez Madryt za nielegalny.

W czwartek minister spraw wewnętrznych Hiszpanii Juan Ignacio Zoido ujawnił, że wysłanie kilku tysięcy policjantów i żandarmów do Katalonii w okresie październik-grudzień 2017 roku kosztowało 87 mln euro.

Marcin Zatyka (PAP)

zat/ ap/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
3 6 bojack_pl

Dawno dawno temu gdy bylem handlowcem na garnuszku pewnego polskiego przedsiebiorcy dowiedzialem sie razem z kolegami o nowych celach do regularnej, miesiecznej realizacji. Gdy kolega zapytal sie o program premiowy do tego celu, nasz bystry prezes podszedl do tablicy i napisal wielkie: 7%. Zapytany czy to jest wysokosc premii odpowiedzial spokojnie ze: nie, to stopa bezrobocia w Polsce.

Mysle ze carabinieri powinni dostac napis „polska” i na pytanie czy chodzi o wakacje, odpowiedzialbym im ze: nie, wakaty.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 6 do_niczego

Dobrze że jeszcze Piłkarze nie strajkują że za mało zarabiają albo za mało się za nich płaci w transferach, to by był szczyt szczytów.Przecież po zakończeniu kariery mogą iść pracować na kasę do jakiegoś marketu.

! Odpowiedz

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 1,2% II 2019
PKB rdr 4,9% IV kw. 2018
Stopa bezrobocia 6,1% I 2019
Przeciętne wynagrodzenie 4 931,8 zł I 2019
Produkcja przemysłowa rdr 6,9% II 2019

Znajdź profil