REKLAMA

Protest nauczycieli w Warszawie. Utrudnienia w ruchu

2019-04-17 12:10, akt.2019-04-17 14:25
publikacja
2019-04-17 12:10
aktualizacja
2019-04-17 14:25

Kilka tysięcy nauczycieli i pracowników oświaty z warszawskich i z podwarszawskich szkół protestowało w środę przed Ministerstwem Edukacji Narodowej. Domagali się wyższych płac i poprawy warunków pracy.

fot. Andrzej Hulimka / / FORUM

Przed budynkiem MEN zebrało się kilka tysięcy pracowników placówek oświatowych: przedszkoli, szkół podstawowych i liceów. Przynieśli ze sobą transparenty z napisami: "Nasza godność, nasza przyszłość", "Kto oświatę w Polsce psuje, ten na pałę zasługuje", "Edukacja moją pasją", i "Pracujemy z powołania, strajkujemy dla godności". Protestujący skandowali: "Nasza godność, wasza przyszłość" i "Za późno, za późno" (na negocjacje - PAP).

Uczestnicy demonstracji domagali się m.in. podwyżki płac, poprawy warunków pracy i zmian w systemie edukacji.

"W wyniku przekształcenia gimnazjów w szkoły podstawowe straciłam pracę. Jestem nauczycielem języka angielskiego z 30-letnim stażem. Do tej pory miałam pracę na etat, a teraz proponuje mi się zatrudnienie na czas określony" powiedziała PAP przewodnicząca komitetu strajkowego ze Szkoły Podstawowej 319 na Ursynowie Beata Serafin (jest członkiem ZNP).

Nauczyciele pokazali nam paski wynagrodzeń. Ile naprawdę zarabiają?

Ile zarabiają nauczyciele? Ministerstwo Edukacji Narodowej pokazuje średnie płace i wylicza, że za kilka lat dyplomowani będą dostawać ponad 8 tys. złotych brutto. Teraz, po podwyżkach, powinni już zarabiać ponad 5 tys. zł brutto. Jak jest w rzeczywistości? Nauczyciele pokazali nam swoje tzw. paski z wypłat.

Miała ze sobą transparent z hasłem: "Zmiany w organizacji szkolnictwa = nauczyciel bez pracy". Serafin poinformowała, że w jej szkole zapowiedziano likwidację 10 etatów. W SP 319 z 98 pracowników strajk prowadzi 65 osób. Większość z nich przyszła pod MEN.

"Uwłaczające jest dla mnie to, że po 9 latach pracy w szkole dostaję co miesiąc zaledwie 2200 zł wynagrodzenia" - oceniła nauczycielka WF-u ze SP 358 na stołecznym Wilanowie Anna Majchrzak.

Podkreśliła, że praca w szkole nie ogranicza się jedynie do prowadzenia zajęć lekcyjnych. "Musimy się angażować, a to w organizację pikniku, a to zawodów sportowych lub innego rodzaju wydarzeń" wyjaśniła.

Zapewniła, że w ubiegłym roku po raz pierwszy od czasu, kiedy pracuje w szkole, wyjechała na odpoczynek wakacyjny. "Do tej pory musiałam dorabiać, żeby pospłacać kredyty" powiedziała.

Według informacji uzyskanych z PAP w stołecznym ratuszu protest zorganizował komitet strajkowy ze szkoły nr 61. (PAP)

Autor: Wojciech Kamiński

wk/ joz/

Źródło:PAP
Tematy
Temperatura skacze, nagroda wzrasta! Otwórz konto i odbierz nawet 350 zł!

Temperatura skacze, nagroda wzrasta! Otwórz konto i odbierz nawet 350 zł!

Advertisement

Komentarze (8)

dodaj komentarz
grzegorzkubik
Ci nauczyciele nic sobą nie reprezentują. Nic a nic. Szkodnicy.
glos_rozsadku
słabe te hasła z transparentów, feministki mają lepsze, bo przynajmniej się pośmiać można, a tak samo "z czapy".
niewielewiemwielewidze
"W wyniku przekształcenia gimnazjów w szkoły podstawowe straciłam pracę. Jestem nauczycielem języka angielskiego z 30-letnim stażem. Do tej pory miałam pracę na etat, a teraz proponuje mi się zatrudnienie na czas określony" powiedziała PAP przewodnicząca komitetu strajkowego ze Szkoły Podstawowej 319 na Ursynowie "W wyniku przekształcenia gimnazjów w szkoły podstawowe straciłam pracę. Jestem nauczycielem języka angielskiego z 30-letnim stażem. Do tej pory miałam pracę na etat, a teraz proponuje mi się zatrudnienie na czas określony" powiedziała PAP przewodnicząca komitetu strajkowego ze Szkoły Podstawowej 319 na Ursynowie Beata Serafin (jest członkiem ZNP).
Boli, że kolejne wakacje nie będzie siedzenia na dupie i dostawania pieniędzy za nic. Faktycznie to skandal... Ci ludzie kompletnie odlecieli, są oderwani od rzeczywistości i nie mają wstydu.
smagi
Nauczyciele nie mają godności. Jak się coś nie podoba to niech się zwolnią. Rząd dał im propozycje pracy za 8100zł brutto dla dyplomowanego w momencie zwiększenia pensum ale poczuli się (nauczyciele) wyraźnie oburzeni tą propozycją i nazwali ją oburzającą. Dlaczego ?? Dlatego że trzeba wtedy więcej pracować a Nauczyciele nie mają godności. Jak się coś nie podoba to niech się zwolnią. Rząd dał im propozycje pracy za 8100zł brutto dla dyplomowanego w momencie zwiększenia pensum ale poczuli się (nauczyciele) wyraźnie oburzeni tą propozycją i nazwali ją oburzającą. Dlaczego ?? Dlatego że trzeba wtedy więcej pracować a to już im się nie chce robić bo w końcu etat to 18 godzin lekcyjnych (13,5 zegarowych). Wnioski Nauczyciele to śmierdzące lenie koniec i kropka bez godności.
wnr
Myszka agresorka strzela swoimi komentarzami w stopy nauczycieli, nauczyciele swoim strajkiem strzelają w stopy POKO, a Shrek z Lewnadowskim nie ogarniają czemu poparcie leci na pysk - trochę kabaret :)
antypropaganda
Gasiuk Pihowicz walczy o godnośc nauczycieli.... buhahaha. Z takim wsparciem to szacunek do zawodu nauczyciela osiągnie wartość ujemną, bo do zera to już dzięki Broniarzowi spadło..
_emisariusz
"W wyniku przekształcenia gimnazjów w szkoły podstawowe straciłam pracę. Jestem nauczycielem języka angielskiego z 30-letnim stażem. Do tej pory miałam pracę na etat, a teraz proponuje mi się zatrudnienie na czas określony. W wyniku tego w wakacje nie będę zarabiała"

Przez 30 lat jedyną umiejętnością
"W wyniku przekształcenia gimnazjów w szkoły podstawowe straciłam pracę. Jestem nauczycielem języka angielskiego z 30-letnim stażem. Do tej pory miałam pracę na etat, a teraz proponuje mi się zatrudnienie na czas określony. W wyniku tego w wakacje nie będę zarabiała"

Przez 30 lat jedyną umiejętnością jaką wyrobiła sobie ta osoba to nauka języka? i teraz my podatnicy mamy znaleźć i płacić za pracę tej osoby? z jakiej racji?

Jak w normalnych (prywatnych) firmach nie odpowiadają nam warunki lub zostajemy zwolnieni to nikt nie wychodzi na ulice tylko szuka rozwiązania.

600 tys. nauczycieli pracujących po 18h "przy tablicy"... zwolnić 2/3 pozostałych zatrudnić na 40h i dać solidne podwyżki. Jakoś w prywatnych szkołach nikt nie strajkuje bo wiedzą, że szkoła jest dla uczniów (klientów) a nie dla pracowników. A jak się nie podoba to może czas zmienić zawód?

Powiązane: Zarobki nauczycieli

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki