REKLAMA

Prokuratura oskarża w sprawie wycieku z ZUS-u

2020-01-16 09:33
publikacja
2020-01-16 09:33

Były już szef gabinetu prezesa Zakładu Ubezpieczeń Społecznych miał pobrać bezprawnie dane ponad 45 tys. płatników składek. Nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów. W sądzie pracy wygrał sprawę o zwolnienie dyscyplinarne – podaje w czwartek "Dziennik Gazeta Prawna".

/ fot. Andrzej Bogacz / FORUM
Jak informuje dziennik, były dyrektor gabinetu prezesa ZUS jest oskarżony o przesyłanie wrażliwych danych zakładu ze służbowej skrzynki na prywatny adres e-mail.

"Miał to robić, kiedy był już w okresie wypowiedzenia, które sam złożył. Wśród informacji miały być dane ponad 45 tys. podmiotów, które płacą składki na ubezpieczenie społeczne. Według ZUS-u żaden pracownik nie jest upoważniony do posiadania danych o takiej wadze. Dowodem jest kontrola poczty, która wykazała, że w ciągu dwóch tygodni dyrektor przesyłał różne informacje 47 razy" – napisano w artykule.

Według gazety Antoni K. nie przyznaje się do winy. "Twierdzi, że oskarżenia są bezpodstawne, nikomu nie udostępniał żadnych danych, a jedynie wykorzystywał je w pracy naukowej, na co miał zgodę prezes Zakładu. K. został zwolniony dyscyplinarnie, ale wygrał w tej sprawie z pracodawcą w sądzie. Jego zdaniem zawiadomienie do prokuratury to kolejny przejaw mobbingu" – podaje "DGP".

"DGP" przypomina, że o skierowaniu sprawy do prokuratury informował już "Fakt". "Udało nam się ustalić, że pod koniec marca ubiegłego roku śledczy skierowali w tej sprawie akt oskarżenia. Z informacji, jakie uzyskaliśmy w Sądzie Rejonowym Warszawa-Żoliborz, wynika, że odbyły się dwie rozprawy. Oskarżenie dotyczy przestępstwa nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego w związku z ustawą o ochronie danych osobowych" – czytamy.

dap/ joz/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Prokuratura na tropie przestępstw

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki