REKLAMA

Prokuratura Krajowa o śledztwie ws. zanieczyszczenia Odry: obecnie przyczyny katastrofy nieznane

2022-08-17 11:29, akt.2022-08-17 13:55
publikacja
2022-08-17 11:29
aktualizacja
2022-08-17 13:55
Prokuratura Krajowa o śledztwie ws. zanieczyszczenia Odry: obecnie przyczyny katastrofy nieznane
Prokuratura Krajowa o śledztwie ws. zanieczyszczenia Odry: obecnie przyczyny katastrofy nieznane
fot. Dariusz Gorajski / / FORUM

W ramach postępowania dotyczącego zanieczyszczenia Odry powołany został zespół śledczych składający się z siedmiu doświadczonych prokuratorów i pięciu policjantów, który prowadzi niezwykle intensywne czynności procesowe - poinformował prokurator generalny, minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Podczas środowej konferencji w Prokuraturze Krajowej Zbigniew Ziobro poinformował, że niezwłocznie po wpłynięciu zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa ws. zanieczyszczeń w Odrze prokuratura wszczęła postępowanie. "Już 12 sierpnia na moje polecenie, jako prokuratora generalnego, powołany został w ramach tego postępowania duży zespół śledczych składający się aż z siedmiu doświadczonych prokuratorów i pięciu policjantów, który prowadzi niezwykle intensywne czynności procesowe" - przekazał. Zastępca prokuratora generalnego Krzysztof Sierak poinformował, że od momentu wszczęcia śledztwa ws. zanieczyszczenia Odry, tj. od 12 sierpnia do chwili obecnej, prokuratorzy skupili się na zabezpieczaniu materiału dowodowego na potrzeby postępowania karnego.

"W okresie tych czterech dni przesłuchano łącznie około 228 świadków, przeprowadzono 12 oględzin miejsc, w tym w różnych odcinkach Odry z udziałem biegłych, wydano siedem postanowień w przedmiocie powołania biegłych różnych specjalności, w tym z zakresu ochrony środowiska i gospodarki odpadami, informatyki, toksykologii" - mówił minister Ziobro o działaniach prokuratury w śledztwie ws. zanieczyszczenia Odry.

Ponadto - jak mówił Sierak - wydano 24 postanowienia o żądaniu wydania rzeczy od szeregu instytucji i organów. Podkreślił, że zabezpieczono też wszelkie możliwe rejestratory i monitoringi przyrzeczne. "Zażądano od wszystkich znanych instytucji i podmiotów badawczych wydania kopii całości dokumentacji w związku z wykonywaniem badań próbek wód w lipcu bieżącego roku w poczet materiału dowodowego, załączono to również w dokumentację dotychczas sporządzonych przez poszczególnych Wojewódzkich Inspektorów Ochrony Środowiska" - dodał.

Poinformował, że aktualnie uzyskiwane są wyniki badań próbek pobieranych przez Wojewódzkie Inspektoraty Ochrony Środowiska oraz załączane są też wyniki kontroli prowadzonych w zakładach umiejscowionych wzdłuż brzegu Odry. "Z dotychczasowych czynności wykonywanych w czasie śledztwa, na obecnym etapie nie wynika, co było przyczyną zmian chemicznych w wodzie i zarazem przyczyną masowego śnięcia ryb" - stwierdził.

Sierak podkreślił, że "sprawa zanieczyszczenia Odry to dla prokuratorów również sprawa niezwykle wyjątkowa". "Dlatego też zostały podjęte w tej sprawie bezzwłocznie intensywne i ponadstandardowe działania prokuratury. Oczywiście, wszystkie zgodne z przyjętymi procedurami Kodeksu postępowania karnego. Oczywiście, przy pełnej współpracy z organami policji" - powiedział.

Zastępca prokuratora generalnego poinformował, że "zawiadomienie w sprawie zostało złożone 10 sierpnia przez naczelnika Wydziału Inspekcji Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska we Wrocławiu". "A już 11 sierpnia zostało wszczęte postępowanie w sprawie zanieczyszczenia środowiska w znacznych rozmiarach w okresie lipca bieżącego roku na terenie woj. śląskiego, opolskiego, dolnośląskiego poprzez zanieczyszczenie wód rzeki Odry, których następstwem były zniszczenia w świecie zwierzęcym, tj. o czyn z art. 182 Kodeksu karnego" - relacjonował.

Dodał, że "niezwłocznie na polecenie prokuratora generalnego 12 sierpnia bieżącego roku prokurator regionalny we Wrocławiu swoim zarządzeniem powołał zespół śledczy do prowadzenia przedmiotowej sprawy". "Tak jak już pan minister przekazał, w skład tego zespołu wchodzi siedmiu prokuratorów, pięciu funkcjonariuszy Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu. Oczywiście, wszystkie czynności są prowadzone również w ścisłej współpracy z Departamentem Zwalczania Przestępczości Środowiskowej Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska" - przekazał Sierak.

Wiceszef resortu klimatu i środowiska Jacek Ozdoba odniósł się na konferencji do zdymisjonowania przez premiera Mateusza Morawieckiego Głównego Inspektora Ochrony Środowiska Michała Mistrzaka. Ocenił, że Mistrzak został "emocjonalnie odwołany" i jego zdaniem także błędnie, bo już 3 sierpnia informował on wojewodę i wojewódzkich inspektorów ochrony środowiska o konieczności podjęcia działań we współpracy z innymi służbami. "Główny Inspektor Ochrony Środowiska nie jest organem, który ma możliwość działalności w terenie na podstawie przepisów prawnych. To wojewoda nadzoruje, ponosi odpowiedzialność i podejmuje działania w pełni, jeżeli chodzi o zarządzanie kryzysowe" - podkreślał Ozdoba.

Zapytany o ewentualne "błędy premiera Mateusza Morawieckiego" Ziobro zaznaczył, że "nie rozważamy błędów, mówimy tylko o pewnej presji, w której znalazły się różne osoby". "Wszyscy byliśmy pod wielkim wrażeniem tej katastrofy ekologicznej, która nastąpiła, niezależnie od tego, co przyniosły ustalenia (...). Ta wielka presja i te wymysły rodem z głowy pana Donalda Tuska - to wszystko tworzyło atmosferę, która skłaniała do szybkich decyzji" - podkreślił.

Minister sprawiedliwości stwierdził, że "chłodna ocena tej sprawy wymaga rzetelnej i uczciwej oceny działań i zaangażowania bądź zaniechania każdego z urzędników". "Jeżeli jest tak, jak mówi wiceminister (klimatu i środowiska Jacek - PAP) Ozdoba, że w tej sprawie jedynym organem, który podejmował działania był Główny Inspektor Ochrony Środowiska - a jest tutaj główną ofiarą, w sensie politycznym, tej sytuacji - to myślę, że ta sprawa wymaga dalszego ciągu, żeby wobec tych, którzy rzeczywiście zaniechali swoje obowiązki, konsekwencje zostały wyciągnięte" - mówił Ziobro.

Wyjaśnił, że upływ czasu pozwala na "uczciwą i merytoryczną" ocenę przebiegu zdarzeń, a także na wyciągnięcie konsekwencji wobec organów, które nie wywiązały się ze swoich obowiązków.

Zdaniem Ziobry "reakcja pewnych organów na poziomie wojewódzkim powinna być szybsza". "Główny Inspektor Ochrony Środowiska dowiedział się o tych zdarzeniach nie od organów administracji wojewódzkich, które na miejscu mają możliwości zbadać ten problem, tylko dowiedział się o tym z mediów. I natychmiast kiedy się dowiedział podjął działania" - zaznaczył.

"Aspekty właściwej lub niewłaściwej reakcji organów państwa na to zjawisko będą przedmiotem i odrębnym wątkiem postępowania karnego prowadzonego przez prokuraturę. Będziemy oceniać, również od strony prawno-karnej, a być może też i od strony sygnalizowania nieprawidłowości wyniku śledztwa, jakie zostanie przeprowadzone, braku właściwej reakcji organów państwa" - mówił.

Ziobro zastrzegł, że nie chce przesądzać wyniku tej sprawy. "Mogę tylko powiedzieć, że ten wątek będzie dogłębnie analizowany, czyli będzie analizowane i porównywane zachowanie określonych urzędników, przedstawicieli organów państwa, zobowiązaniami prawnymi, jakie na nich ciążyły i ewentualnie reakcjami na zalecenia i wskazania, które były do nich kierowane" - stwierdził.

Zapowiedział, że jeżeli prokuratora będzie dysponować próbkami pozyskanymi przed wszczęciem śledztwa zostaną one załączone do śledztwa.

Jak dodał Ziobro, "niezależnie od próbek, które prokuratura gromadzi i wniosków wypływających z badań, które przeprowadzają właściwe organy państwa, prokuratura powoła własnych biegłych na użytek postępowania, którzy równolegle będą badać pobrany już po wszczęciu śledztwa materiał biologiczny".

Wiceminister klimatu i środowiska Jacek Ozdoba pytany był jak wiele firm prowadzi swoją działalność w pobliżu Odry i jakiego rodzaju jest to działalność oraz o to, czy działalność tych podmiotów mogła być przyczyną katastrofy ekologicznej. "W tej chwili mapa, zmapowanie podmiotów, które są wzdłuż Odry, gdzie występuje przekroczenie parametrów związanych m.in. z przewodnością czy zawartością tlenu, jest przekazana i jest ona weryfikowana" - powiedział Ozdoba.

Jak tłumaczył, "na początku służby wyspecjalizowane, czyli służby wojewody w tym wypadku Inspekcja Ochrony Środowiska i Inspekcja Weterynaryjna oceniają na miejscu, jaka może być przyczyna śnięcia ryb, jeżeli wykluczają czynnik ludzki to nie powiadamiają organów, a jeżeli mają przypuszczenie, że czynnik ludzki miał miejsce, są zobowiązani zgodnie z ustawą, kompetencjami powiadomić prokuraturę".

Od końca lipca obserwowany był pomór ryb w Odrze na odcinku od Oławy w dół, martwe ryby zaobserwowano również m.in. w okolicach Wrocławia. Zakaz wstępu do Odry został wprowadzony w województwach zachodniopomorskim, lubuskim i dolnośląskim. Nadal nieznana jest przyczyna masowego śnięcia. Sprawą zanieczyszczenia Odry z zawiadomienia WIOŚ zajmie się Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu. (PAP)

autorzy: Grzegorz Bruszewski, Daria Kania, Daria Porycka, Iwona Żurek, Olga Łozińska

gb/ dka/ dap/ iżu/ oloz/ godl/

Źródło:PAP
Tematy
Wyprodukuj wodę pod własną marką

Wyprodukuj wodę pod własną marką

Advertisement

Komentarze (7)

dodaj komentarz
faramir_z_gondoru
Przecież upolityczniona prokuratura nie skaże swoich kumpli, na co Wy liczycie.
niepejsiaty_polak
Tak mi się jakoś skojarzył western pt.Siedmiu wspaniałych. Albo rockowa supergrupa ASIA , złożona ze świetnych muzyków tego czasu. No, no, no - 7 prokuratorów i 5 gliniarzy-zespół geniuszy do rozwiązania zagadki morderstwa Rzeki Odry. Tylko że tu pachnie Wielką Ściema na odległość, tak jak pachną teraz te biedne Ryby. A o melonie Tak mi się jakoś skojarzył western pt.Siedmiu wspaniałych. Albo rockowa supergrupa ASIA , złożona ze świetnych muzyków tego czasu. No, no, no - 7 prokuratorów i 5 gliniarzy-zespół geniuszy do rozwiązania zagadki morderstwa Rzeki Odry. Tylko że tu pachnie Wielką Ściema na odległość, tak jak pachną teraz te biedne Ryby. A o melonie nagrody też jakoś cicho się zrobiło...
peluquero
Ci którzy myśleli, że się oprą inflacji i zakupom poprzez łowienie rybek na patelnie w czystszych dorzeczach Odry - no, się przeliczyli. Temat został wyczyszczony. Teraz jeszcze na późne lato i jesień zakaz wchodzenia do lasu (już przetestowany, teraz może wyskoczą bardziej krwiożercze zmutowane kleszcze) po grzyby i owoce leśne,Ci którzy myśleli, że się oprą inflacji i zakupom poprzez łowienie rybek na patelnie w czystszych dorzeczach Odry - no, się przeliczyli. Temat został wyczyszczony. Teraz jeszcze na późne lato i jesień zakaz wchodzenia do lasu (już przetestowany, teraz może wyskoczą bardziej krwiożercze zmutowane kleszcze) po grzyby i owoce leśne, no i trzeba by coś tez poradzić na jeziora, tu pomoże solidna zima :)

bo przypadek to może być jak płat łososia sprzedawcy w sklepie na podłogę upadnie, a nie 200 ton ryb słodkowodnych do utylizacji i wyczyszczenie na lata ekosystemu (drugiej połówki w postaci zlewni Wisły wiadomo, czyścić nie ma za bardzo z czego ;)
kaczyslaw_
Nie ma co się łudzić, że sprawca zostanie znaleziony. Za 3 miesiące umorzonko, a poza tym już nikt nie będzie pamiętał, bo będzie znacznie większy problem z ogrzewaniem oraz prądem.
arzab
Ktoś jeszcze wierzy, że w tym zakłamanym państewku jakaś afera zostanie wyjaśniona ? A zwłaszcza taka po której być może państwo musiało by wypłacić odszkodowania ? Będą iść w zaparte i rżnąć głupa aż nie przycichnie !
samsza
XXI wiek, stan nauki gorszy niż w średniowieczu.
tb2
Ale nie opieracie swojego śledztwa tylko na zeznaniach ryb?

Powiązane: Katastrofa ekologiczna na Odrze

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki