Proces 5 tys. frankowców przeciwko Bankowi Millennium

Po kilku latach przed warszawskim sądem ma ruszyć proces 5 tys. frankowców przeciwko Millennium. Bank raczej się nie wystraszy, bo pozew zbiorowy w Polsce okazał się niewypałem - pisze w czwartkowym wydaniu "Rzeczpospolita".

(fot. Krzysztof Wojciewski / FORUM)
Jak przypomina dziennik, spór dotyczy 3288 umów kredytowych, a ponieważ w wielu umowach kredytobiorcami są dwie osoby (małżeństwa), w skład grupy wchodzi 5350 osób. "Wartość sporu to 146 mln zł" - podkreśla "Rz".

"SO w Warszawie ma zdecydować, czy doszło do bezpodstawnego wzbogacenia się banku poprzez pobieranie od członków grupy zawyżonych kwot spłaty kredytów ze względu na mechanizmy indeksacji kredytów do franka szwajcarskiego. Chodzi o zapisy, w których bank zbyt ogólnie określił zasady przeliczania walut przy wypłacie i spłacie kredytu. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów już kilka lat temu wpisał je do rejestru klauzul niedozwolonych" - czytamy w gazecie.

"Rz" zwraca uwagę, że sprawa rusza dopiero po pięciu latach, bo tyle zajęły sądom sprawy formalne, w szczególności ustalenie składu grupy, która wysuwa roszczenia. Sam proces może potrwać jeszcze dłużej. To jeden z kilkuset pozwów zbiorowych, które w ciągu ostatnich dziewięciu lat trafiły do polskich sądów. Rozbijają się na proceduralnych przeszkodach. W latach 2010–2017 tylko co trzecia sprawa z pozwu grupowego została merytorycznie rozpoznana i choć wpłynęło ich 234, w żadnej poważniejszej podsądni nie dostali jeszcze pieniędzy do rąk.

Jak zauważa gazeta, dobrze to widać na przykładzie najstarszego wspólnego pozwu, złożonego przez poszkodowanych w katastrofie hali Międzynarodowych Targów Katowickich w zimie 2006 r. Dopiero w styczniu 2019 r. uzyskali oni prawomocny wyrok stwierdzający odpowiedzialność Skarbu Państwa za katastrofę. Ich pełnomocnik mec. Adam Car świadomie nie żądał konkretnych kwot, by szybciej uzyskać wyrok, ale teraz musi o nie zabiegać ugodowo. Tymczasem SP odwołał się do Sądu Najwyższego.

Sprawa przeciwko Bankowi Millennium też trwa długo, mimo że na dobre jeszcze się nie zaczęła. Kancelaria Drzewiecki Tomaszek pozew grupowy złożyła w czerwcu 2014 r., ale ustalanie składu grupy, po drodze skarżone przez bank, nastąpiło dopiero przed kilkoma dniami. Ten wstępny etap powoduje, że procesy grupowe w Polsce trwają latami.

Zdaniem adwokata Marcina Szymańskiego, współautora pozwu przeciwko Millennium, ścieżka zbiorowa z założenia jest idealna dla konsumentów. W praktyce jednak szwankuje, ponieważ sądy nie są do niej organizacyjnie i kadrowo przygotowane.

Pozwy grupowe w Polsce można składać od 2010 r.

nmk/ wus/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
7 13 frankmaster

Ja tylko czekam jeszcze na orzeczenie TSUE. Jeśli będzie po linii niedawnej wypowiedzi rzecznika TSUE, to idę indywidualnie z tą sprawą do sądu. Jest o co grać, bo wykreślenie klauzul abuzywnych czyni kredyt złotowym z oprocentowaniem frankowym, a to duuuża różnica na moją korzyść. Nie ważne, ile lat będzie trwała sprawa. Nie będzie się na mnie i na mojej nieruchomiści żaden bank bogacił!

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 sammler

Widzę, że roszczeniowe podejście (ma być tak, jak ja chcę i jest dla mnie korzystne) nie opuszcza cię od samych początków przygody z kredytem :)

Indeksacja jest w pełni dopuszczalna przez prawo. Kredyt indeksowany jest kredytem w rozumieniu ustawy prawo bankowe. Jedynie w sytuacji, gdy w umowie masz klauzule niedozwolone, pojawia się wątpliwość, co z nimi zrobić. I tego dotyczy pytanie do TSUE.

Czy zastępować wadliwe zapisy innymi, czy nie. Najpierw jednak sąd musi stwierdzić częściową nieważność umowy. A dopiero później zastanawiać się (albo sugerować się decyzją TSUE), co dać w zamian (jeśli coś w ogóle). Niestety wyrok zakładający, że nie dajemy NIC w zamian nie ma NIC wspólnego ani ze sprawiedliwością, ani ze zdrowym rozsądkiem. Bo wtedy banki będą mogły użyć DOKŁADNIE tego samego argumentu, co teraz wy - o bezpodstawnym wzbogaceniu się. Są jeszcze w prawie cywilnym klauzule generalne, które mówią, że nikt nie może korzystać ze swojego prawa wbrew jego społeczno-gospodarczemu przeznaczeniu. Ponieważ przeznaczeniem oprocentowania jest pokrycie szeregu kosztów i ryzyka związanych z udzielaniem kredytu, nie można za punkt odniesienia wyceny kosztu finansowania w PLN (gdyby uznać kredyt indeksowany za kredyt w PLN) przyjąć LIBOR-u CHF.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
28 27 the_truth

Frankowcy to swiadomi naciagacze ! Oto dowod: moja znajoma, ktora jest DYREKTOREM w jednym z bankow, na zakup swojego mieszkania wziela … kredyt we frankach. Nie wierze ze ona czegos nie rozumiala. Wziela kredyt w walucie 100% swiadomie. Pamietacie, jak wtedy Frankowcy smieli sie, ze trzeba byc idiota aby brac kredyt w zlotowkach ! Poza tym ciekawe czy bylyby procesy gdyby CHF byl po 1 zloty ?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne
WIBOR 6M 0,0000 1,7900%
2019-09-20
WIBOR 3M 0,0000 1,7200%
2019-09-20
LIBOR 3M CHF 0,0040 -0,8052%
2019-09-16
EURIBOR 3M 0,0030 -0,3930%
2019-09-20