REKLAMA

Prezydent Xi Jinping spotkał się z Kim Dzong Unem w Dalian

2018-05-08 14:10, akt.2018-05-08 15:02
publikacja
2018-05-08 14:10
aktualizacja
2018-05-08 15:02

Przywódca Korei Płn. Kim Dzong Un złożył dwudniową wizytę w Chinach i na spotkaniu z prezydentem Xi Jinpingiem wyrażał zadowolenie z dwustronnych relacji - podały we wtorek media obu krajów. Według agencji Xinhua Kim zapewniał o dążeniu do denuklearyzacji.

/ fot. Kyodo / MAXPPP

Xi urządził dla Kima bankiet powitalny; obaj przywódcy wspólnie spacerowali i zjedli razem lunch - przekazała chińska agencja, podkreślając, że spotkanie upłynęło w atmosferze przyjaźni i serdeczności.

Wcześniej południowokoreańskie i japońskie media informowały o przybyciu do Dalian ważnego urzędnika Pjongjangu, ale dopiero depesza Xinhua oficjalnie potwierdziła, że chodziło o najwyższego przywódcę reżimu.

Kim spotkał się z Xi w poniedziałek i wtorek, a spotkanie upłynęło w atmosferze przyjaźni i serdeczności - przekazała chińska agencja, potwierdzając wcześniejsze spekulacje południowokoreańskich i japońskich mediów. Niezapowiadaną wcześniej wizytę potwierdziła również oficjalna telewizja północnokoreańska.

Według Xinhua Kim zapoznał Xi z dynamicznymi zmianami zachodzącymi na Półwyspie Koreańskim. Podziękował mu również za ważny wkład Chin w dążenia do denuklearyzacji oraz utrzymanie pokoju i stabilności w regionie. Powtórzył wcześniejsze zapewnienia, że dążenie do rozbrojenia nuklearnego Półwyspu Koreańskiego jest jasnym i niezmiennym stanowiskiem Korei Płn.

Obaj przywódcy rozmawiali na temat zacieśnienia strategicznego sojuszu w obliczu dynamicznych zmian na Półwyspie Koreańskim - podała północnokoreańska agencja KCNA.

Rozpoczęta w tym roku ofensywa dyplomatyczna Pjongjangu rodzi nadzieje na obniżenie napięć związanych z programem zbrojeń jądrowych i balistycznych reżimu. W maju lub czerwcu Kim ma się spotkać z prezydentem USA Donaldem Trumpem.

Po spotkaniu w Dalian Trump napisał na Twitterze, że zamierza porozmawiać z Xi przez telefon we wtorek rano czasu amerykańskiego; chińskiego przywódcę nazwał swoim przyjacielem.

Według Xinhua Kim zapoznał Xi z dynamicznymi zmianami zachodzącymi na Półwyspie Koreańskim. Podziękował mu również za "ważny wkład" Chin w dążenia do denuklearyzacji oraz utrzymanie pokoju i stabilności w regionie. Powtórzył wcześniejsze zapewnienia, że dążenie do rozbrojenia nuklearnego Półwyspu Koreańskiego jest "jasnym i niezmiennym stanowiskiem" Korei Północnej.

"Jeśli tylko odpowiednie kraje zaprzestaną wrogiej polityki i wyeliminują zagrożenia bezpieczeństwa wobec Korei Północnej, nie będzie ona miała potrzeby posiadania broni jądrowej, a denuklearyzacja jest możliwa do osiągnięcia" - zacytowała Kima chińska agencja.

"Liczę, że poprzez dialog zbudowane zostanie wzajemne zaufanie z USA" - powiedział północnokoreański przywódca, dodając, że denuklearyzacja powinna przebiegać etapami.

Według relacji Xinhua Xi zapewnił Kima o poparciu Chin dla rozbrojenia jądrowego oraz dla bezpośredniego dialogu pomiędzy KRLD a USA w celu rozwiązania kwestii półwyspu. Chiny są gotowe dalej współpracować z wszystkimi stronami, aby osiągnąć długoterminową stabilność w regionie - powiedział chiński prezydent.

Na zdjęciach opublikowanych przez chińską agencję widać Xi i Kima pijących razem herbatę na tarasie oraz przechadzających się nad brzegiem morza. W wydarzeniach związanych z wizytą Kima wziął również udział członek potężnego siedmioosobowego Stałego Komitetu Biura Politycznego Komunistycznej Partii Chin (KPCh) Wang Huning - podała Xinhua.

Była to druga wizyta Kima jako przywódcy Korei Płn. w Chinach. Pod koniec marca spotkał się on z Xi w Pekinie, co było jego pierwszym zagranicznym wyjazdem, od kiedy pod koniec 2011 roku przejął władzę w swoim kraju po swoim zmarłym ojcu Kim Dzong Ilu.

Chiny uznawane są za jedynego ważnego sojusznika komunistycznej Korei, a chłodne w ostatnich latach relacje pomiędzy tymi krajami zaczęły się ocieplać po marcowej wizycie Kima w Pekinie. Według komentatorów chińskie władze chcą uniknąć marginalizacji w związku z trwającą ofensywą dyplomatyczną Pjongjangu, a Kimowi zależy na poprawie stosunków z Chinami na wypadek, gdyby rozmowy z USA utknęły w miejscu.

27 kwietnia Kim spotkał się z południowokoreańskim prezydentem Mun Dze Inem w ramach trzeciego w historii i pierwszego od 11 lat szczytu przywódców obu Korei. Podpisali oni oświadczenie, w którym określili denuklearyzację Półwyspu Koreańskiego jako wspólny cel. Chiński MSZ wyrażał zadowolenie z podpisanej deklaracji oraz zobowiązania do rozbrojenia jądrowego.

Według kancelarii prezydenta Muna Kim zapowiedział również zamknięcie ośrodka testów nuklearnych przy udziale zagranicznych obserwatorów. Wcześniej północnokoreański przywódca ogłosił wstrzymanie prób jądrowych i startów rakiet balistycznych dalekiego zasięgu.

W podpisanej przez Kima i Muna deklaracji nie znalazły się jednak żadne konkretne kroki mające doprowadzić do rozbrojenia północnokoreańskiego arsenału jądrowego. Zdaniem ekspertów takie szczegóły będą omawiane na planowanym na maj lub czerwiec szczycie Trump-Kim.

USA chcą całkowitej i nieodwracalnej denuklearyzacji reżimu, który w ubiegłym roku ogłosił się mocarstwem atomowym, zdolnym do przeprowadzenia ataku jądrowego na całe kontynentalne Stanów Zjednoczonych. Po ubiegłorocznych próbach jądrowych i balistycznych Rada Bezpieczeństwa ONZ nałożyła na Koreę Północną najsurowsze w historii sankcje.

Z Kantonu Andrzej Borowiak

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (1)

dodaj komentarz
ajwaj
Musza sie azjatyccy przyjaciele spieszyc :)
Jeszcze sa wojska kal-bojów w Azjii (blizej i dalej), a "zachód" stal sie juz praktycznie nieobliczalny...

Neocon 80+ od PISy Kaczynskiego, Morawieckiego itd. i "good fellows" z Kijowa chca wojny, demsi-globalisci chca straszaka wojny dla kasy, a prez. Trump
Musza sie azjatyccy przyjaciele spieszyc :)
Jeszcze sa wojska kal-bojów w Azjii (blizej i dalej), a "zachód" stal sie juz praktycznie nieobliczalny...

Neocon 80+ od PISy Kaczynskiego, Morawieckiego itd. i "good fellows" z Kijowa chca wojny, demsi-globalisci chca straszaka wojny dla kasy, a prez. Trump nieco za powoli pokonuje deep state=devil state.

Do tego Koree 2x boja sie Chin Ludowych genetycznie + Japonia boi sie Chin za faszyzm w II wojnie sw. > zmasakrowali > 20 mln. Chinczyków, Tajwan przejdzie do ojczyzny chinskiej (mimo wysilków "zachodu" odbedzie sie to pokojowo).
Powstaje New World Order w dobrym pojeciu > wspólpracy, polepszenia zycia i pokoju

Powiązane: Chiny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki