Prezydent: 500+ to świadczenie należne rodzinie, nie jałmużna

Niech nikt nie mówi, że 500+ to jest jałmużna, bo to jest świadczenie należne rodzicom w ramach przyczyniania się państwa do trudu wychowania dzieci przez polską rodzinę - powiedział we wtorek prezydent Andrzej Duda na spotkaniu z mieszkańcami Człuchowa (woj. pomorskie).

(fot. Piotr Mecik / FORUM)

"Najważniejszym dla mnie zadaniem, jakie sobie postawiłem, jest to, aby przeciętna polska rodzina, taka zwykła, która żyje w Człuchowie, w Chojnicach, Wałczu czy innym mieście, które nie jest największym miastem w Polsce, która do tej pory w głębi serca może pewnie myślała, że mieszka w Polsce B, czuła, że władza dba o nią i wreszcie Polska zmienia się na lepsze, gdzie praca jest doceniania, gdzie doceniany jest ten trud codzienny zwykłego człowieka" - oświadczył prezydent.

Jak dodał, dlatego wprowadzony został program 500+, żeby wzmocnić polską rodzinę, żeby pokazać jej: "tak, Polska myśli o was, nie tylko my myślicie o Polsce; nie tylko wy decydujecie się tu żyć i pracować, ale jeżeli zdecydowaliście się na to, to otrzymacie także świadczenie ze strony państwa, jakie do tej pory nie było".

"I niech nikt nie mówi, że to jest jakaś jałmużna, bo to jest świadczenie należne rodzinie i rodzicom w ramach wychowania dzieci, w ramach przyczyniania się polskiego państwa do trudu wychowania dzieci przez polską rodzinę" - oświadczył Andrzej Duda.

Prezydent podczas spotkania nawiązał też do projektu ustawy o Narodowej Strategii Onkologicznej, który podpisał we wtorek przed przekazaniem go do Sejmu. To dokument o charakterze kompleksowym i długookresowym, wytyczającym kierunki rozwoju polskiej onkologii oraz obszarów ją wspierających w związku ze znaczącym wzrostem zachorowań i śmiertelności na raka w Polsce. Narodowa Strategia Onkologiczna obejmie lata 2020-2030.

Prezydent przekonywał, że dokument ma służyć "bezpieczeństwu zdrowotnemu nas wszystkich i budowie bezpieczeństwa przyszłych pokoleń". "Dzisiaj choroby onkologiczne są jednymi z najgroźniejszych. Niestety rozwijają się dynamicznie i trzeba czynić wszystko, aby walka z nimi była jak najbardziej sprawna" - oświadczył Andrzej Duda. Jak wskazał, choroby onkologiczne "w mniejszym i większym stopniu dotykają każdą rodzinę" i są drugą - po chorobach układu krążenia - przyczyną śmierci Polaków.

Dlatego - jak zaznaczył - walka z chorobami onkologicznymi poprzez budowanie systemu ochrony zdrowia w tym zakresie jest koniecznością. Prezydent wyraził nadzieję, że przygotowany przez niego - we współpracy z ministrem zdrowia oraz profesorami z Narodowej Rady Rozwoju - projekt ustawy o Narodowej Strategii Onkologicznej zostanie przyjęty przez Sejm.

"Wierzę w to, że będziecie państwo wkrótce mogli już odczuć zbawienne skutki jej (Narodowej Strategii Onkologicznej) działania - w postaci planowanej profilaktyki, planowanej edukacji, także i akcji informacyjnej realizowanej wobec najmłodszego pokolenia, jak żyć, aby uchronić się przed chorobami nowotworowymi, jak żyć najbardziej zdrowo i ekologicznie, jak chronić środowisko naturalne" - mówił Andrzej Duda. Zaapelował również, aby Polacy wykonywali badania profilaktyczne. "Proszę tego nie zaniedbywać, proszę się tego nie bać" - podkreślił prezydent.

Duda podsumowywał dotychczasowe zmiany wprowadzone w Polsce przez obóz rządzący i stan realizacji swoich zobowiązań programowych. Wskazał, że "w dalszym ciągu wiele zadań jeszcze przed nami".

"Ale obiecuję, że będą one realizowane, tak jak w tej chwili staram się, by została zrealizowana do końca obietnica wprowadzenia wyższej kwoty wolnej od podatku - ona jest realizowana, ale stopniowo - i aby w Polsce konstytucja rzeczywiście była realizowana, która mówi o równości wszystkich obywateli, przede wszystkim ich równości wobec prawa" - oświadczył prezydent. Jak dodał, zasada ta oznacza, że "prawa mają przestrzegać wszyscy - nie tylko ci, którzy stają przed sądem i są sądzeni za to, że gdzieś je naruszyli, ale powinny go przestrzegać także sądy i sędziowie".

Prezydent wspominał też, że bywał w Człuchowie, gdy jeździł na obozy harcerskie. "Byłem w państwa mieście wielokrotnie. Znam tę ziemię - niezwykle piękną, niezwykle atrakcyjną, posiadającą tak wiele wspaniałych walorów - szczególnie turystycznych i przyrodniczych. Mam nadzieję, że będziecie państwo w najbliższych dziesięcioleciach mogli wykorzystać potencjał tej ziemi jeszcze lepiej niż się to udawało dotychczas. Mam nadzieję, że będziecie także w tym zakresie wspierani nie tylko przez swój lokalny samorząd, który bardzo dobrze tutaj działa, ale, że będziecie wspierani także przez władze centralne - również prezydenta" - powiedział.

Jak wskazał, Człuchów ma 670 lat miejskiej tradycji, a pierwsze zmianki o osadzie w tym miejscu pochodzą z XII wieku. Przypomniał, że ziemia ta była ziemią Polską, a później także przez ponad sto lat we władaniu zakonu krzyżackiego.

"Później znowu była ziemią Rzeczpospolitej, a później została zagarnięta przez Prusy. Wreszcie w 1945 roku została dla Polski, przez Polskę i Polaków odzyskana. Być może są wśród państwa osoby, których rodzinne korzenie w tym miejscu sięgają kilku stuleci wstecz. Zapewne jednak większość z państwa pochodzi z rodzin, które przyjechały tutaj po 1945 roku" - mówił prezydent Duda. Dodał, że po II wojnie światowej mieszkańcy Człuchowa odbudowali bardzo zniszczone miasto dla siebie i swoich rodzin.

"Odbudowaliście je państwo dla Rzeczpospolitej. Za to chciałem bardzo serdecznie podziękować - dla tych, którzy przyjeżdżając tutaj czuli się Polakami, ale także tych, którzy czuli się Ukraińcami i tych, którzy przyjeżdżając tutaj czuli się Łemkami. Tworzyliście i tworzycie tutaj społeczność obywateli Rzeczpospolitej, budujecie jej potęgę. W imieniu RP chciałem za to podziękować z całego serca" - podkreślił Duda.

Po spotkaniu z mieszkańcami prezydent udał się na spotkanie z lokalnymi samorządowcami. (PAP)

Autorzy: Tomasz Więcławski, Marzena Kozłowska, Anna Tustanowska, Marceli Sommer

Źródło: PAP
Ludzie:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
30 27 prs

Proponuje, tym z PeŁo, by nie brali tej "jalmuznej" na swoje dzieci.
Biorac popieracie PIS.
Zalatwcie sobie od Schetino - jak mu Deutsche Mama przeleje!

! Odpowiedz
22 16 antybolszewik

Identyczna argumentacja była za komunistów - "Jeżeli nie podoba się wypłata to napiszcie do kombinatu, że jej nie potrzebujecie". Jednak obecna władza i jej klakier @prs coraz bardziej upodabniają się do bolszewików.

! Odpowiedz
54 52 karbinadel

Oczywiście, że to nie jest jałmużna, To zwyczajna kiełbasa wyborcza

! Odpowiedz
3 10 jkl777

to najczystszy socjalizm...

! Odpowiedz
24 29 pull_up_terrain_ahead

Skoro zaprzecza to znaczy że sam tak myśli.

! Odpowiedz
10 8 jkl777

Ha ha ha... dobry zart, "sam tak mysli"... Maliniak mysli? Sam? Chyba jak na narty uciec z tego "kieratu".

! Odpowiedz
50 37 jendreka

tak tylko że Konstytucja nie dzieli społeczeństwa czyli rodzin na gorsze i lepsze. Prezydent obecny, wyrażnie podkreśla i dzieli Naród polski na płodnych i bezpłodnych.

! Odpowiedz
1 1 adam.1983

Ja bym raczej powiedział płodnych i wygodnych a nie płodnych i bezpłodnych.
Dziecko to problemy, wydatki i wyrzeczenia i część osób się z własnej wygody nie decyduje na dziecko, woli wygodne życie i karierę zawodową i spoko ich wybór ale dlaczego mają na tym tracić rodzice dzieci poprzez podział przyszłych emerytur na większą ilość gęb do wykarmienia przez mniejszą ilość pracujących. Dziecko to wolny wybór ale powinno być tak że jak nie miałeś dzieci to nie masz emerytury gdyż nie wychowałeś i nie partycypowałeś w kosztach wychowania nowego przyszłego świadczeniodawcy, ale jako że to byłoby uznane zapewne za niehumanitarne to pozostają programy typu 500+

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne